Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

sonia&me napisał(a):
No tylko chodzi o to że ja nie mam umiejętności ani czasu zeby zrobić a bazarkami dla sochaczewa zajmuje się łolkiee(dobrze napisałam mam nadzieję?:lol:)

Elmirka też robi bazarki :cool3: Łolkiee się teraz zaczęła szkoła i zapewne się ucieszy jak ją Elmirka wyręczy :diabloti:

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

elmira napisał(a):
A robi, robi. Tylko nie chciałam sie wchrzaniać, jak juz było napisane, że Olcia robi.;)

No,no to się teraz tak nazywa:lol: Przyznaj że się chciałas wymigać:evil_lol:

Posted

sonia&me napisał(a):
No,no to się teraz tak nazywa:lol: Przyznaj że się chciałas wymigać:evil_lol:

No tak. Rozgryzlaś mnie;):lol:

Ślij jak by co. Podzielimy sie z Olcią. Tzn. obejdzie sie bez bicia o to, która bedzie robiła.

Posted

No, a ja byłam dzisiaj z Ardżunką ( prawie bernardynką) na sterylce.Już po wszystkim, tylko biedulka na razie jest kompletnie padnięta.Te duże sunie jakoś gorzej mi znoszą narkozę niż te małe.Mila też cały wieczór spała i była jak ścięta.Jeszcze trzy zostały.A Luka to mnie chyba przeklnie, bo za każdym razem, jak idzie duża sunia pod nóż, to ona, biedna, nadźwiga się tych kloców ze mną jak nie wiem co.Lukuś, dzięki.I Ziuteczko, tobie też.I Bartkowi, bo dziś mojego klocusia wszyscy targali do autka.Ale do domu już maszerowała sama dzielnie, choć łapiny jej się rozjeżdżały.Teraz śpi po naszym łóżkiem.:roll:

Posted

Dzięki elmirka:loveu: a z tymi ciuchami to jeszcze jet taki haczyk że je uszyła pani krawcowa-sąsiadka i one rozmiarówki nie mają:roll: ale to sie pomierzy najwyżej.
Super że następna suńka po sterylce:multi: niech sie teraz kuruje;)

Posted

Może ktoś ma do oddania furtkę, może być stareńka. Nie mam siły roboczej by taką zrobić a kupienie nowej przerasta moje możliwości finansowe.
Może komuś się "wala", i bardzo przeszkada i nie wie co z nią zrobić - przygarne i się zaopiekuję. :razz:

Posted

[quote name='luka1']Może ktoś ma do oddania furtkę, może być stareńka. Nie mam siły roboczej by taką zrobić a kupienie nowej przerasta moje możliwości finansowe.
Może komuś się "wala", i bardzo przeszkada i nie wie co z nią zrobić - przygarne i się zaopiekuję. :razz:
mamcia najpierw po zrób sobie prawko :eviltong:

Posted

Czy ja dobrze czytam... tracę etat bazarkowy? :-( nie fajnie...:shake: ziutka zmuś mamcia niech mi zwiezie te rzeczy z działki co na bazarek mają iść ja do wtorku na zwolnieniu siedzę i strrrrrrrrasznie mi się nudzi:roll:

Posted

[quote name='łolkiee']Czy ja dobrze czytam... tracę etat bazarkowy? :-( nie fajnie...:shake: ziutka zmuś mamcia niech mi zwiezie te rzeczy z działki co na bazarek mają iść ja do wtorku na zwolnieniu siedzę i strrrrrrrrasznie mi się nudzi:roll:

Nie tracisz, no co Ty???

[quote name='elmira']A robi, robi. Tylko nie chciałam sie wchrzaniać, jak juz było napisane, że Olcia robi.;)

I bez smutnych min mi tu! ;)

Ziutka pewnie w trosce o Ciebie napisała, żebyś miałą dużo czasu na naukę, oraz rozrywki po dniu pełnym zmagań intelektualnych:lol:

A co do zwolnienia, to zdrowiej!

Posted

Nie wiem, jak to mam powiedzieć, ale dziś umarła moja ukochana Ardżuna.Nie ma jej,Odeszła w ciągu dosłownie 10 minut.Tyle ile zabrało Andrzejowi i mnie otworzenie bramy, dojście do domu.Cały dzień czuła się dobrze, dużo lepiej niż wczoraj, zjadła rano, wyszła na spacer.Nie wiemy, co sie stało.Wszystko wyglądało dobrze , ranka na brzuszku po sterylizacji czyściutka, ale kiedy Jędrek wszedł do pokoju, Ardżunka już nie żyła.Wygląda na to,że serce nie wytrzymało.Być może miała jakąś wadę serduszka, o której nikt nie wiedział.Nie wiem, jak bez niej będzie.Miała dopiero 4 lata.

Posted

Lilek napisał(a):
Nie wiem, jak to mam powiedzieć, ale dziś umarła moja ukochana Ardżuna.Nie ma jej,Odeszła w ciągu dosłownie 10 minut.Tyle ile zabrało Andrzejowi i mnie otworzenie bramy, dojście do domu.Cały dzień czuła się dobrze, dużo lepiej niż wczoraj, zjadła rano, wyszła na spacer.Nie wiemy, co sie stało.Wszystko wyglądało dobrze , ranka na brzuszku po sterylizacji czyściutka, ale kiedy Jędrek wszedł do pokoju, Ardżunka już nie żyła.Wygląda na to,że serce nie wytrzymało.Być może miała jakąś wadę serduszka, o której nikt nie wiedział.Nie wiem, jak bez niej będzie.Miała dopiero 4 lata.

Jery tak mi przykro:-( Ciekawe co się stało..:-(
  • Posted

    Lilek napisał(a):
    Nie wiem, jak to mam powiedzieć, ale dziś umarła moja ukochana Ardżuna.Nie ma jej,Odeszła w ciągu dosłownie 10 minut.Tyle ile zabrało Andrzejowi i mnie otworzenie bramy, dojście do domu.Cały dzień czuła się dobrze, dużo lepiej niż wczoraj, zjadła rano, wyszła na spacer.Nie wiemy, co sie stało.Wszystko wyglądało dobrze , ranka na brzuszku po sterylizacji czyściutka, ale kiedy Jędrek wszedł do pokoju, Ardżunka już nie żyła.Wygląda na to,że serce nie wytrzymało.Być może miała jakąś wadę serduszka, o której nikt nie wiedział.Nie wiem, jak bez niej będzie.Miała dopiero 4 lata.

    :bigcry:jeny... i kto teraz będzie mi na kolanka właził?? oby podobała się jej droga przez TM!!
    :glaszcze:Lilek trzymaj się jesteśmy z tobą

    Posted

    Witam cioteczki!:p Co tam w Sochaczewie się dzieje? śledzę wątki na bieżąco,byłam też u Zuzki:-( Ludzie są straszni,jak można przejść obojętnie obok czegoś takiego?:mad:

    Posted

    Hej :) Dzisiaj myślałam, że długo juz od Ciebie i Twoich psic nie ma wiadomości.

    Zuzka to faktycznie dzieło jakiegoś imbecyla totalnego.

    I zajrzyj ciotka na wątek Saszy. :) :) :)

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...