Jump to content
Dogomania

BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')


Recommended Posts

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Grzebałam w telefonie i przeglądałam jego zdjecia... Patrzcie jaki on był szczęśliwy. Zdjęcia te same, trochę przycięte, z różnych dni... Takiego go zapamiętam!

Przychodzę z bardzo miłą wiadomością:) Jak wiele z Was wie mam wspaniałych Ludzi w pracy. Szczególnie jeden z moich Dyrektorów z żoną bardzo wspierają nasze psiaki i dzięki temu możemy mieć ich pod op

Bardzo Wam wszystkim dziękuję. Za obecność, za pomoc, za wsparcie, troskę o Feniksa. Za wszystkie posty, rady, dobre myśli. Bez Was nie udałoby się go zabrać. O Mari i Aśce, które tak mocno się zaanga

Posted Images

12 godzin temu, Sowa napisał:

Jeśli to samo schronisko, to tym bardziej trzeba zawiadomić!!!

Oni dobrze wiedzą czym psy karmią. To totalne lenistwo i bezduszność pracowników. To nie odwiedzajacy schronisko, psom dają zafoliowane wędliny, bo nikt stale nie odwiedza schroniska, żeby wrzucac do kojców kiełbasy i parówki. Do tego Borys jest już długo u nas, więc nie ma opcji, żeby ci sami ludzie przychodzili miesiacami regularnie do schroniska, wrzucili kiełbasę do kojca z np 20 psami. To wywołałoby jatkę, pojawiby się pracownik. po prostu, karmią  przeterminowanymi wedlinami, które dostają od producenta/sklepów. Stopień znieczulenia i lenistwa powoduje, że rzucałą całe, bo po co się wysilac i wyjmować. Duzy pies zwróci lub przejdą z żołądka dalej, ale domyślam się, że co któryś mniejszy umrze.

Borys tez nie od razu wymiotował tym, ale chyba po 2 dobach. Tylko my nie jemy mięsa, spacery były w naszym ogrodzie pod kontrolą więc musiał zjeść je w schronisku. ok 12 godz potem nie jadł i nie pił. 

Niestety, ale jesli psiak nie zacznie jeść, to trzeba bedzie zrobić  kilka RTG z kontrastem w odstepach czasowych, żeby dowiedziec się czy przechodzi kontrast do dwunastnicy czy folia zatkała odźwiernik. 

Drapanie się to tez norma w tym schronisku. Kokosowi wyszło dodatnio badanie w kierunku grzyba, ale wynik, jaki do grzyb jest po 4 tyg. Poprosiłam juz o receptę na Orungal, bo nie ma co czekać. Po kąpieli było lepiej, teraz znowu zaczyna się drapać i wygryzać. Borys też się nadal drapie. 

  • Like 2
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Feniks zwymiotował wczoraj to cholerstwo, dzisiaj może być wymęczony tymi dniami, kiedy to zalegało mu w żołądku i nie mógł tego strawić. Nie chce jeść ani pić, bo pewnie żołądek podrażniony jak cholera. Nie wiemy nawet ile czasu się męczył :((  Ale Jaaga ma rację: nie wiadomo czy jeszcze coś nie zostało :(

Link to post
Share on other sites

 Imaverol do psikania. Koniecznie. Śmierdzi, ale działa. I jak skóra zagojona to skryskiwać roztworem pół na pół wody j octu jabłkowego, żeby zakwasić ph skóry. To bardzo pomaga.

Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Aska7 napisał:

 Imaverol do psikania. Koniecznie. Śmierdzi, ale działa. I jak skóra zagojona to skryskiwać roztworem pół na pół wody j octu jabłkowego, żeby zakwasić ph skóry. To bardzo pomaga.

Jaga, to dla Borysa i Kokosa.

Link to post
Share on other sites
15 minut temu, Aska7 napisał:

 Imaverol do psikania. Koniecznie. Śmierdzi, ale działa. I jak skóra zagojona to skryskiwać roztworem pół na pół wody j octu jabłkowego, żeby zakwasić ph skóry. To bardzo pomaga.

Imaverol działa tylko na m. canis, a tu raczej są swedzące drożdżaki - malassezja lub candida. Mam nawet w domu Imaverol. Borys ma gęstą, dłuższą sierść, Kokos boi się wszystkiego, co się przy nim robi, więc psikanie czymkolwiek nie wchodzi niestety w grę. Dobre byłyby regularne kąpiele w ketokonazolu, gdyby były mozliwe.

Od kilku lat jest problem z drapaniem się psów z tego schroniska. Obstawiałam alergię, cheyletiellę, ale nie robiłam wczesniej badania w kierunku grzyba.

Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Jaaga napisał:

Imaverol działa tylko na m. canis, a tu raczej są swedzące drożdżaki - malassezja lub candida. Mam nawet w domu Imaverol. Borys ma gęstą, dłuższą sierść, Kokos boi się wszystkiego, co się przy nim robi, więc psikanie czymkolwiek nie wchodzi niestety w grę. Dobre byłyby regularne kąpiele w ketokonazolu, gdyby były mozliwe.

Od kilku lat jest problem z drapaniem się psów z tego schroniska. Obstawiałam alergię, cheyletiellę, ale nie robiłam wczesniej badania w kierunku grzyba.

To na rękę trochę wody z octem i wyczochrać. Działa cuda.

Link to post
Share on other sites
31 minut temu, agat21 napisał:

Koniecznie.

Wiem, że weci jednak mają solidarność zawodową w tyle głowy i trudno o opis zaniedbania, ale diagnoza i wdrożone leczenie na karcie jest już dla nich ok. Mogą uwzględnić w opisie usg po informacji od opiekuna o zawartości wymiocin. 

Link to post
Share on other sites
11 minut temu, maarit napisał:

Wyć się chce....

To samo poczułam, choć po chwili mnie raczej złość ogarnęła, że do takiego stanu można psa doprowadzić.

A zwłaszcza jak przeczytałam co zwymiotował.

Taki bezbronny nieborak, tyle cierpienia.....

Walcz Fenix, proszę. 

Link to post
Share on other sites

I to bardzo dołuje,że niby był w szpitaliku i oglądany przez weta.Czy jest jakaś karta dołączona do książeczki?

Trzeba jak najszybciej zrobić badanie krwi,trudno leczyć na pałę,podawać leki,które mogą być nieskuteczne.

A tej rany na łapce nie da się chociaż spryskać Alumi-spray? Albo innym środkiem gojącym, dezynfekującym?

Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Anula napisał:

I to bardzo dołuje,że niby był w szpitaliku i oglądany przez weta.Czy jest jakaś karta dołączona do książeczki?

Trzeba jak najszybciej zrobić badanie krwi,trudno leczyć na pałę,podawać leki,które mogą być nieskuteczne.

A tej rany na łapce nie da się chociaż spryskać Alumi-spray? Albo innym środkiem gojącym, dezynfekującym?

octanisept

Link to post
Share on other sites
  • agat21 changed the title to BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...