Jump to content
Dogomania

MARCELEK ZA TM :( Mały, drobny, zalękniony Marcelek poznaje prawdziwe psie życie. Pomóżcie w jego utrzymaniu, musimy mu zapewnić wszystko co najlepsze !


Livka

Recommended Posts

Po ostatnim opisie zachowań Marcelka też pomyślałam o padaczce. Z drugiej strony lękliwe psy tak mają , że dwa kroki do przodu, 3 do tyłu , cztery do przodu, dwa do tyłu. I nieraz miesiącami.

Na pewno warto skonsultować Marcelka z dobrym neurologiem.

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Poker napisał:

Po ostatnim opisie zachowań Marcelka też pomyślałam o padaczce. Z drugiej strony lękliwe psy tak mają , że dwa kroki do przodu, 3 do tyłu , cztery do przodu, dwa do tyłu. I nieraz miesiącami.

Na pewno warto skonsultować Marcelka z dobrym neurologiem.

W taki sposób, jak piszesz Pokerku, zachowuje się teraz Lilek u Mazowszanki:  krok wprzód, dwa wstecz. U Marcelka, z tego co napisała Wiosna, jest "coś" jeszcze. I to coś, trzeba skonsultować u dobrego neurologa. 

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Sowa napisał:

Choroba afektywna dwubiegunowa? Ponoć u psów występuje także.

no bez przesady....a jak to ktoś u psa diagnozuje?

Joszi którego wydałam do "adopcji" tez miał miec autyzm i coś tam jeszcze ludzkiego- Aspergera?? tak behawiorystka online zdiagnozowała....a jest NORMALNYM psem który trafił na gamoni. Miał kilka ataków padaczki unormowanych szybko lekami. Kubuś z przytuliska tez miał być chory psychicznie wg weta spod Poznania, bo gryzł się po łapach i biegał w kółko- okazało sie, że ma przewlekłe zapalenia stawów !!

Marcelek może mieć jakis problem neurologiczny.....Wiosna- nie możesz się poddać i załamywać. Wydaje mi się że tu wszyscy dużo i szybko wymagają- jak to na wątkach dogo. A to są powoluteńkie zmiany na miesiące....plus być może diagnostyka neurologiczna

  • Like 2
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Poker napisał:

Po ostatnim opisie zachowań Marcelka też pomyślałam o padaczce. Z drugiej strony lękliwe psy tak mają , że dwa kroki do przodu, 3 do tyłu , cztery do przodu, dwa do tyłu. I nieraz miesiącami.

Na pewno warto skonsultować Marcelka z dobrym neurologiem.

No tak,wiem,ale będąc na leku szybciej zawieszenia,wycofania właśnie bym się spodziewała jak nie dawno któregoś dnia miał, niż pobudzenia.Wczoraj był niespokojny bez powodu,a powinien być wyciszony i zaniepokoiło mnie,że coś jest nie tak.
No ale już różnie tłumaczę,może woli być w domu razem ze wszystkimi i nie chce być w kojcu sam,bo chętnie wchodzi do klatki gdy zabieram do domu,w odwrotną stronę jest gorzej.Może jeszcze lek trzeba zwiększyć, a może za krótko bierze.
On dużo przeszedł i psychikę ma rozhuśtaną,potrzebna  stabilizacja i codzienna rutyna,a tu wożeniem mu namieszałam,może to miało wpływ :(
W domu widzę,że stara się dopasować do zasad,ale jeszcze jest zagubiony,bo wciąż mnie się obawia.
Za mała moja głowa...

Nie znam u nas żadnego neurologa,tym bardziej dobrego. I jeszcze Marcel nieobsługiwalny :(. Zobaczę wstępnie co behawiorystka od leków powie.Coś będziemy radzić.

 

10 godzin temu, bou napisał:

O tym samym pomyślałam...

Jeszcze nam tego by tylko brakowało :(:(

Link to comment
Share on other sites

Wiosna, przy lekach uspakajających - przy minimalnych zmianach dawek, czy preparatów, odstawieniu a nawet po dłuższym przyjmowaniu jako skutek uboczny może pojawić się agresywne zachowanie, pobudzenie... Niestety :(

 

Marcelek potrzebuje dużo czasu..., nie miesiąc czy dwa, po kilku latach może z niewyjaśnionych przyczyn mieć napad strachu - cofnięcie.

Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, [email protected] napisał:

Wiosna, przy lekach uspakajających - przy minimalnych zmianach dawek, czy preparatów, odstawieniu a nawet po dłuższym przyjmowaniu jako skutek uboczny może pojawić się agresywne zachowanie, pobudzenie... Niestety :(

Marcelek potrzebuje dużo czasu..., nie miesiąc czy dwa, po kilku latach może z niewyjaśnionych przyczyn mieć napad strachu - cofnięcie.

A Ty chciałaś po tygodniu wyciągać go na smycz,której panicznie się boi.

Każdy psiak jest inny i pod jeden szablon wstawić się nie da.

A co do leków,to bierze  krótko i był cały tydzień na takiej samej dawce:(..może się uda dziś skontaktować z p.Magdą to coś się dowiem.

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, kiyoshi napisał:

Wiosna a jeszcze mam taką myśl... czy nie zaobserwowałaś np jeszcze jakiegoś innego czynnika który wpływa na te zmiany nastroju?? np zmiana pogody? burza w okolicy? czasem to może być coś jeszcze....tak tylko myśle

Tyle z nim się dzieje,że szczerze mówiąc nie wiem,. Nie mieliśmy solidnej burzy jeszcze,drobne z daleka grzmoty.Ale wczoraj właśnie do południa była pogoda,a po południu przechodziły burze nas omijając,deszcz tylko padał u nas po południu.

Myślisz,że czuł zbliżające burze i stąd było pobudzenie?...w sumie Morisek faktycznie wyczuwa dużo wcześniej,ale nie na kilka godzin przed burzą.

Link to comment
Share on other sites

28 minut temu, WiosnaA napisał:

A Ty chciałaś po tygodniu wyciągać go na smycz,której panicznie się boi.

Każdy psiak jest inny i pod jeden szablon wstawić się nie da.

A co do leków,to bierze  krótko i był cały tydzień na takiej samej dawce:(..może się uda dziś skontaktować z p.Magdą to coś się dowiem.

I wyciągnęłabym na smycz której się panicznie boi ,)

Przysłowiowa książka pod poduszką nie wyzwoli go przed strachem 

 

Teraz nosi obrożę i żyje ,)

Link to comment
Share on other sites

25 minut temu, [email protected] napisał:

I wyciągnęłabym na smycz której się panicznie boi ,)

Przysłowiowa książka pod poduszką nie wyzwoli go przed strachem 

 

Teraz nosi obrożę i żyje ,)

Nosi luźno i powoli się przyzwyczaja. Na całe szelki wiadomo jak zareagował.

 

Kiedyś przeczytałam w mądrej książce o psach gdzie autor podał taki przykład,który do mnie przemówił,bo osobiście coś podobnego przeżyłam.

Człowieka,który nie umie pływać i panicznie boi się wody,wrzućcie na głęboką wodę,czy myślicie,że on nauczy się pływać?.... Może jeden na tysiąc,najsilniejszy psychicznie i fizycznie poradziłby , reszta by miała jeszcze większą traumę.
Psy odczuwają ból i strach tak jak ludzie.
Akurat Marcel nie byłby tym jednym z tysiąca.

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, WiosnaA napisał:

Nosi luźno i powoli się przyzwyczaja. Na całe szelki wiadomo jak zareagował.

 

Kiedyś przeczytałam w mądrej książce o psach gdzie autor podał taki przykład,który do mnie przemówił,bo osobiście coś podobnego przeżyłam.

Człowieka,który nie umie pływać i panicznie boi się wody,wrzućcie na głęboką wodę,czy myślicie,że on nauczy się pływać?.... Może jeden na tysiąc,najsilniejszy psychicznie i fizycznie poradziłby , reszta by miała jeszcze większą traumę.
Psy odczuwają ból i strach tak jak ludzie.
Akurat Marcel nie byłby tym jednym z tysiąca.

Szelki były mocno ściśnięte..., wystarczyło poluzować.

Bez wejścia do wody nikt nie nauczy się pływać... (nie mówię o bezmyślnym wrzucaniu)

Link to comment
Share on other sites

Pytanie retoryczne! Czy Marcel wie, dlaczego po pobycie w domu, w stadzie, gdzie radzi sobie coraz lepiej jest rozdzielany ze stadem i odwożony do kojca? Czy to nie zwiększa jego stresu powodując takie zachowania?  Sowo kochana zdziczej nam na kilka godzin a potem opowiedz ludzkim głosem czego oczekiwałabyś od ludzia w takiej sytuacji :))) Wiosenko jestem pełna podziwu dla Twojej determinacji, trzymam za Was oboje kciuki, pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, [email protected] napisał:

.................

Przysłowiowa książka pod poduszką nie wyzwoli go przed strachem 

 

...........

To Ty tak uważasz...inni uważają inaczej, z czym wcale nie musisz się zgadzać ciociu Moli:)

1 godzinę temu, [email protected] napisał:

Szelki były mocno ściśnięte..., wystarczyło poluzować.

Bez wejścia do wody nikt nie nauczy się pływać... (nie mówię o bezmyślnym wrzucaniu)

:):)

Wejście do wody,to jest to co ma teraz Marcel na szyi....wrzucanie,to co Ty proponowałaś.

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, pyra napisał:

  Sowo kochana zdziczej nam na kilka godzin a potem opowiedz ludzkim głosem czego oczekiwałabyś od ludzia w takiej sytuacji :)))

Nie wiem. Nie widziałam Marcela na oczy ani przez sekundę. Możemy tylko gdybać - gdybym była młodsza o 50 lat co najmniej, pewnie byłabym już czegoś absolutnie pewna, a tak nie wiem. Owszem, pies oddzielany od grupy i izolowany na noc MOŻE, nie musi odbierać to bardzo źle. Ale są psy, które bawią się razem, a noc spędzają osobno, bo tylko jeden ma wejście "na pokoje". I nie przejmują się tym. Owszem, [email protected] przeprowadziłaby Marcelka na smyczy. Ale potem musiałaby przejąc opiekę nad nim tak długo, póki smyczy nie stałaby się obojętnym tłem. Owszem, znam psa, u którego wet. (we Francji) stwierdził chorobę dwubiegunową. Ale po przyjeździe do polskiej trenerki okazało się, że były konkretne, "twarde" zewnętrzne powody do zmian w zachowaniu psa. Owszem, wiem, że niektóre lekarstwa uspokajające dla psa skutkują zniesieniem hamulców i agresją. Ale nie wiem, co spowodowało zmianę nastroju u psa.  Nie wiem.

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, pyra napisał:

Pytanie retoryczne! Czy Marcel wie, dlaczego po pobycie w domu, w stadzie, gdzie radzi sobie coraz lepiej jest rozdzielany ze stadem i odwożony do kojca? Czy to nie zwiększa jego stresu powodując takie zachowania?  Sowo kochana zdziczej nam na kilka godzin a potem opowiedz ludzkim głosem czego oczekiwałabyś od ludzia w takiej sytuacji :))) Wiosenko jestem pełna podziwu dla Twojej determinacji, trzymam za Was oboje kciuki, pozdrawiam

Pewnie jeszcze nie :(...do końca jednak nie jest rozdzielony,bo psy wędrują z nim na tamtą stronę ogrodu,z czego nie są koniecznie zadowolone,bo np.Morisek wolałby przy bramie leżakować.No ale ich "kosztem" :(  póki co próbuję otworzyć Marcelka.Majeczkę często wprowadzam do niego,żeby się pobawili.

Link to comment
Share on other sites

25 minut temu, Sowa napisał:

Owszem, znam psa, u którego wet. (we Francji) stwierdził chorobę dwubiegunową. Ale po przyjeździe do polskiej trenerki okazało się, że były konkretne, "twarde" zewnętrzne powody do zmian w zachowaniu psa.

nie rozumiem...czyli wet we Francji zdiagnozował, ale się nie potwierdziło bo były twarde dowody zewnętrzne (jakie?) czy się potwierdziło bo były te dowody? możesz napisać cos wiecej?

i co to za wet był? w którym roku? bardzo jestem ciekawa.

Osobiście nie cierpie wetów/ludzi którzy superuja choroby psychiczne zwierzat przed dokładną wnikliwą ocena stanu zdrowia psa i wykluczeniu wszelkich chorób somatycznych. To krzywdzące dla zwierząt, ale wiadome- bardzo łatwe dla weta i jakze "widowiskowe" ....brrrr...

Link to comment
Share on other sites

22 minuty temu, kiyoshi napisał:

nie rozumiem...czyli wet we Francji zdiagnozował, ale się nie potwierdziło bo były twarde dowody zewnętrzne (jakie?) czy się potwierdziło bo były te dowody? możesz napisać coś wiecej?

Który wet. nie wiem, wiem tyle ile powiedział właściciel. Chodziło o agresję domową, która nie jest we Francji tolerowana tak bardzo jak u nas. Powodem wg weta francuskiego była dwubiegunowość; na miejscu w Polsce okazało się, że pies boi się zamykania w klatce.  Długa historia, skończyła się dobrze dla właścicieli i dla psa - nauczyli się z psem bawić i pracować i znikły wszelkie problemy. Jeszcze jedno wiem na pewno  - to historia sprzed 5-6 lat.

Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Sowa napisał:

Który wet. nie wiem, wiem tyle ile powiedział właściciel. Chodziło o agresję domową, która nie jest we Francji tolerowana tak bardzo jak u nas. Powodem wg weta francuskiego była dwubiegunowość; na miejscu w Polsce okazało się, że pies boi się zamykania w klatce.  Długa historia, skończyła się dobrze dla właścicieli i dla psa - nauczyli się z psem bawić i pracować i znikły wszelkie problemy. Jeszcze jedno wiem na pewno  - to historia sprzed 5-6 lat.

czyli kochana- piesek NIE MIAŁ choroby dwubiegunowej ;)

Link to comment
Share on other sites

49 minut temu, WiosnaA napisał:

Pewnie jeszcze nie :(...do końca jednak nie jest rozdzielony,bo psy wędrują z nim na tamtą stronę ogrodu,z czego nie są koniecznie zadowolone,bo np.Morisek wolałby przy bramie leżakować.No ale ich "kosztem" 😞 póki co próbuję otworzyć Marcelka.Majeczkę często wprowadzam do niego,żeby się pobawili.

To próbowałam przekazać i dać pod rozwagę. Marcelek też może nie być zadowolony dlatego tak się zachowuje? Nie wiem, nie jestem behawiorystą, tylko uważam, że pies to też człowiek tylko inaczej wygląda i z ludzkiego punktu widzenia rozważam taką możliwość. Może błądzę.

Link to comment
Share on other sites

Oczywiście, że nie miał - wydawało mi się, że dość czytelnie napisałam, że były twarde (dosłownie...) zewnętrzne powody do zmian w zachowaniu psa. Czy można było ten tekst zrozumieć inaczej?

59 minut temu, Sowa napisał:

Owszem, znam psa, u którego wet. (we Francji) stwierdził chorobę dwubiegunową. Ale po przyjeździe do polskiej trenerki okazało się, że były konkretne, "twarde" zewnętrzne powody do zmian w zachowaniu psa

 

Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, Sowa napisał:

Oczywiście, że nie miał - wydawało mi się, że dość czytelnie napisałam, że były twarde (dosłownie...) zewnętrzne powody do zmian w zachowaniu psa. Czy można było ten tekst zrozumieć inaczej?

 

wyżej sugerowałaś chorobe dwubiegunową u Marcelka dlatego sądziłam że znałaś taki przypadek... i że niżej go opisujesz....jakoś dziwne- no ja taka trochę ograniczona jestem.

Jednak skoro znałaś jedyny przypadek błednej diagnozy tego typu choroby u psa to ja osobiście nie rozumiem dlaczego zasugerowałaś tą chorobę u Marcelka...no ale mniejsza o to, już nie drąże, bo w sumie nie mam za bardzo na to czasu. każdy może pisać na wątkach co chce:) to zasada wszelkich for. Miłego dnia Sowo :)

 

Link to comment
Share on other sites

  • Livka changed the title to MARCELEK ZA TM :( Mały, drobny, zalękniony Marcelek poznaje prawdziwe psie życie. Pomóżcie w jego utrzymaniu, musimy mu zapewnić wszystko co najlepsze !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...