Ra_dunia Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Biedna sunia... co za cholerstwo się do niej przyplątało :shake: Quote
bumerang Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Czy na Zojke czeka domek?? Gonia P ma cudowny domek dla czarnulki, zabiora ja nawet chorą i zrobia wszystko by wyzdrowiała:loveu: Quote
Ulka18 Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 [quote name='bumerang']Czy na Zojke czeka domek?? Gonia P ma cudowny domek dla czarnulki, zabiora ja nawet chorą i zrobia wszystko by wyzdrowiała:loveu: Bumerang, domek czeka na Zojke, ale na zdrowa Zojke. Pani Dorotka pokochala Zoje, ale sunia musi byc zdrowa, zeby mogla byc adoptowana. Gdyby ten dom od Goni wzial Zoje z 'calym dobytkiem' to byloby wspaniale. My dla Pani Dorotki na pewno zdrowa sunie znajdziemy. W schronisku jest np. taka kochana przegrzeczna czarnulka, ciutke mniejsza od Zojki, ale przekochana, spokojna (troche ma nadwagi, wiadomo jak karmi kierownik). To jest oczywiscie moja opinia i opinia Halci, bo nas obie zauroczyla ta kluseczka :p Quote
GoniaP Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Ulka, proszę o podanie Twojego nr. tel., muszę parę spraw z Tobą przedyskutować. Quote
Ulka18 Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 GoniaP, raczej z Murka trzeba ustalac adopcje Zojki, Murka prowadzi korespondencje z P. Dorotka, Ja tylko kibicuje i pomagam w utrzymaniu sunki w hoteliku. Tel do Murki jak na pierwszej stronie 503 68 30 50. Quote
Ulka18 Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Historia choroby w sensie szpitalnym nie istnieje, ale szczegolowe badania Zojki byly robione i Murka ma wszystkie wyniki. Quote
GoniaP Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Jesteśmy z Murką w kontakcie. Czy mogę prosić o przesłanie mi mailem ostatnich wyników Zojki i jakąś historię choroby? Czy takowa w ogóle istnieje? Quote
Murka Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Już wsio wysłane ;) P.Dorota jak najbardziej zgadza się na to, aby sunia poszła do adopcji w takim stanie jakim jest. Także z jej strony mamy zielone światło ;) W razie czego poprosilibyśmy cioteczkę Reno o transport do Łodzi (w sobotę za powrotem), cooo? Bo domek aż w Poznaniu :evil_lol: Quote
Murka Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Trzymamy!!! :thumbs: Aha, potwierdziło się, że Zoja ma rzadką odmianę babeszjozy, która dopiero zaczyna pojawiać się w Europie. Dokładnie chodzi o babesia gibsonii. Quote
GoniaP Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Jeszcze z Panią Małgosią nie rozmawiałam.... Dostałam dziś od \\\\\\\\\niej maila, ale zbieram siły na jutro. Trzymajcie kciuki.... Wyniki nadesłane przez Murkę skonsultuję jutro z "moim" wetem. Życzcie mi ( nam) powodzenia)!!! Quote
terra Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Wspaniale, że Zojka ma szansę dochodzić do siebie po chorobie, we własnym domku.:multi: Quote
Ra_dunia Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Zaciskam kciuki za ten domek w Poznaniu :) Zojuniu - zdrowiej sunieczko... Quote
Ulka18 Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 [quote name='Murka']Aha, potwierdziło się, że Zoja ma rzadką odmianę babeszjozy, która dopiero zaczyna pojawiać się w Europie. Dokładnie chodzi o babesia gibsonii. Jasna doopa, ale cholerstwo. Cos niecos poczytalam o tej babesii. Trzymamy kciuki za szybka adopcje Zoi do domu docelowego. Cioteczki, mysle, ze Pani Dorotki nie mozemy zostawic bez pomocy w znalezieniu suczki, ktora by pokochala tak jak Zoje. Ja bym byla za ta podobna do Zojki, jesli Pani Dorotce przypadnie do serca. Ta sunia jest przespokojna, bylysmy z Halcia w jej boksie. Taka dobra z niej suczka. To tylko moja propozycja, sa przeciez inne suczynki, rownie dobre, tylko trzeba pokazac je Pani Dorotce. Quote
Murka Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Zoja ma dom :multi::multi::multi: Jedzie do Poznania :loveu: Renooooo, dasz radę ją wziąć w sobotę??? Od razu byśmy ją wymienili na Grację Filipków w Mielcu :eviltong: Quote
Reno2001 Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 [quote name='Murka']Zoja ma dom :multi::multi::multi: Jedzie do Poznania :loveu: Renooooo, dasz radę ją wziąć w sobotę??? Od razu byśmy ją wymienili na Grację Filipków w Mielcu :eviltong: :diabloti::diabloti::diabloti: Mam tylko pytanie, czy ktoś ja ode mnie odbierze w sobotę (zaznaczam, ze nie podam dokładnie godziny mojego powrotu :shake: , bo mam do Mielca ok 4,5h drogi a nie wiem ile posiedzimy w schronisku) czy mam ja przenocowac ;)? Quote
Murka Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Słoneczko :loveu:, najsuperowniej by było jakbyś dała ją radę za zwrotem kosztów dowieźć do Śremu :oops: (musi jeszcze w klinice pobyć dwa dni, żeby ją tam zdiagnozowali solidnie). Jak nie dasz rady to GoniaP będzie musiała kogoś znaleźć kto ją od Ciebie odbierze. Ale raczej byłoby to w niedzielę, w najgorszym wypadku w poniedziałek ([SIZE=1]Zoja jest bardzo grzeczna :oops:) Quote
Ulka18 Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Murka napisał(a):Zoja ma dom :multi::multi::multi: Jedzie do Poznania :loveu: Hurrraaa !!! Super, ze znalazli chetni do adopcji psa nie-calkiem wyleczonego. Quote
Ulka18 Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Reno2001 napisał(a):Miałabym więc do przejechania prawie 1000km. Ewus, nie takie trasy robilas, pamietasz, Ty jestes gigant wiesz o tym :cool1: Moze np. w niedziele dalabys rade pojechac do Sremy, przespac sie we wlasnym łozku po powrocie z Mielca i zawiezc Zojke w niedziele? Quote
Reno2001 Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 [quote name='Murka']Słoneczko :loveu:, najsuperowniej by było jakbyś dała ją radę za zwrotem kosztów dowieźć do Śremu :oops: (musi jeszcze w klinice pobyć dwa dni, żeby ją tam zdiagnozowali solidnie). Jak nie dasz rady to GoniaP będzie musiała kogoś znaleźć kto ją od Ciebie odbierze. Ale raczej byłoby to w niedzielę, w najgorszym wypadku w poniedziałek ([SIZE=1]Zoja jest bardzo grzeczna :oops:) Postaram się ją dowieźc, choc mam małe obawy, czy dam radę :oops:. W sobote jadę do Mielca na 99% sama, bo TZ ma jakieś plany, no i nie mam komu podrzucic moich suk, bo rodzice mają jakąś imprezę. W niedzielę też jechałabym sama. Miałabym więc do przejechania prawie 1000km. Do poniedziałku nie dam rady Zoi przetrzymac, bo moja Dotts nie wpusciłaby jej nawet do mieszkania :diabloti: , a TZ nie może zostac na noc na działce z psami :oops:. Pogadam jeszcze z TZ to dam znac. Od razu zapewniam, że nie mówię "nie". Muszę po prostu chwilkę pomyślec ;). Quote
terra Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Wspaniała wiadomość:multi: Zojeczka jedzie do własnego domku:multi: Quote
halcia Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Biedna Reno,juz nie wiadomo czy smiac sie czy płakac. Quote
Reno2001 Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Ulka18 napisał(a):Ewus, nie takie trasy robilas, pamietasz, Ty jestes gigant wiesz o tym :cool1: Moze np. w niedziele dalabys rade pojechac do Sremy, przespac sie we wlasnym łozku po powrocie z Mielca i zawiezc Zojke w niedziele? No tak własnie kombinuję. Choc wiem, że kiedy zostanę w domu z Zojką sama, to nocy nie prześpię :diabloti:. Zawsze tak mam z nowym psem pod dachem ;). Jest jednak opcja, że jesli ja nie będę się czuła na siłach, to Srem obskoczy TZ :p. Sam to zaproponował, żeby nie było :evil_lol:. Coś wymyslimy na pewno! Quote
Murka Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Tylko jest jeszcze jedno utrudnienie... W niedzielę musi Zoja być w Śremie do 11.00, bo potem weta, który ma ją przyjąć nie będzie :oops: Quote
GoniaP Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Jest tylko jedno ale ;) Zojka musiałaby przyjechać do kliniki śremskiej do 10.30. Samotnie musiałaby przeczekać w szpitalu do poniedziałku rano, a potem już lekarze rzuciliby się w wir badań. Najlepiej by zatem było, gdyby Zojka jednak przyjechała w poniedziałek, bo nie byłoby stresu, że się spóźnicie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.