Jump to content
Dogomania

Czarny kolor i uśmiech na pysiu szansą na wyjście ze schronu, kociaki - wszyscy w nowych domach :)


Recommended Posts

  • Replies 215
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

To na pewno. Mysle, że gdyby nie jego usilne próby nawiazania kontaktu z Tolą i jej mężem, to pozostałby tam całkowicie niezauważony, pewnie na lata. Tak w 1,5 mies. od znalezienia się w schronisku be

Zdjęcie dnia. Musiałam je zrobić, kiedy zobaczyłam go z tą łapką. 

Posted Images

Bardzo trudno mi zrobić zdjecia Solarowi, bo na sekundę nie zapozuje. Udało się na jego kanapie, ale też trzymałam coś w ręce, żeby zwrócić uwagę. Wytarzał się rano w błocie i teraz to na nim zasycha.

Nie miałam jeszcze takiego psa zafiksowanego na rękach człowieka. Nie potrafimy tego ogarnąć ani zrozumieć. Obojętne, co się ma w ręce, to podskakuje, a nawet jak nic się nie ma, to i tak musi się przekonać, a jak się przekona, to z dłoni dalej nie spuszcza oczu. Nie reaguje na nic, tak jakby to było silniejsze od niego. Ogólnie mamy wrażenie, że jest wszędzie i zawsze. Kiedy zamykam go w jego pokoju, to wisi na drzwiach. Są zorane po samą górę, a szyba w nich jest cała ośliniona. Przedwczoraj w nocy tak się na nich skupił, że starł pazur do krwi i wszystko było umazane, bo nie przestał mimo to. Jest totalnie łagodny, taki  szczeniakowo ciapowaty w ruchach i zachowaniu. Albo jest tak młody (do sikania nie podnosi łapy), albo tak zaburzony, że zatrzymał się na takim etapie. 

O ile Bostona uwielbiałam i zgrałam się z nim od razu i z jego powodu wybrałam w schronisku Solara, to on, mimo że podobny z wyglądu,  zupełnie go nie przypomina. Zazwyczaj mam słabość do wszystkich psiaków, jakie wybieram, ale przy Solarze nie daję rady. Czuję się trochę jak wyrodna matka. Oczywiście, postaram się mu znaleźć najlepszy z mozliwych domów, staramy się ogarnąć go z normalnym życiem w domu, zdrowotnie, ale musze przyznac, że nie "czuję" go wcale.  Pierwszy raz od 24 lat, kiedy zajmuje sie bezdomniakami, robię to z poczucia obowiązku. 

Mi udaje sie juz wyegzekwowac od niego nie chwytanie zębami moich dłoni, ale córkę zamykająca drzwi tak skubnał rano siekaczami w dłon, że na żyle powstał jej duży krwiak. Ona wie, ze pies jest po przejściach i nie robi tego z agresją czy specjalnie, ale boje sie, że nowy dom moze tego nie zrozumieć. Na pewno odpada dom z malymi dziećmi, ale jak pracować z takim dużym, łagodnym ogólnie psiakiem z takim zachowaniem?

 

 

DSC06464.JPG

DSC06468.JPG

DSC06469.JPG

DSC06473d.JPG

DSC06479.JPG

DSC06485.JPG

DSC06494k.JPG

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Tu chyba behawiorysta albo... egzorcysta potrzebny :) Może Sowa coś poradzi?  Prezeska Fundacji Zwierzęca Arkadia z Jankowic koło Pszczyny też jest chyba szkoleniowcem i behawiorystką.

 Kurczę, pies piękny, tylko zwichrowany...

Link to post
Share on other sites

A mnie się zdaje, że nie zwichrowany, ale szalony i kompletnie niewychowany ;) Nikt nie nauczył go odpoczywania i całkiem możliwe, że ktoś z nim się bawił dłońmi i to jedyny sposób komunikowania się z człowiekiem jaki zna (bo złapanie za rękę zawsze wiąże się z reakcją człowieka) ;) Gdybym miała takiego gagatka w domu to poza nauką zasad to ćwiczyłabym odpoczywanie i nicnierobienie oraz wszelkie zachowania, które kryją się pod pojęciami "samo-" i "autokontrola", bo to są rzeczy które od razu przychodzą mi do głowy (ale może to niewłaściwa droga). Poza tym spróbowałabym nauczenia komendy "siad" (aby poznał znaczenie chociaż jednego, dwóch słów) oraz zamiany zabawy dłońmi na zabawę zabawkami, które ożywają w ręce na wyraźny sygnał opiekuna i tylko w określonym czasie. ;) Poza tym czasem unikałabym szalonych zabaw, a każdą aktywność finalizowałabym takimi czynnościami, które pomagają psu wyciszyć, wyhamować emocje. 

Oczywiście, z ogromną ciekawością i lekką dozą niecierpliwości czekam na pomysły od Sowa :)

Swoją drogą, śliczny chłoptaś z Solara :)

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

On jest u Ciebie bardzo krótko. W dodatku w otoczeniu wielu innych zwierząt. 

Trzeba ogłaszać, szukać aktywnego domu z ogrodem który podejmie się szkolenia. 

Chyba syn Pani Irenko ma takiego podobnego psa iż wyglądu i charakteru- sporo nim przerobili.... 

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Też mysle, że warto go już ogłaszać. Jutro zrobię mu ogłoszenie.

Trafił do mnie bardzo nieforunnie, bo jego przyjazd nałozył się jednego dnia z wiadomością o nieuleczalnej chorobie kogos w rodzine, problemami z córką. Może to też ma wpływ na moje odczucia.

Przed chwila odważyłam się pierwszy raz nakarmić go z dłoni. Moczyłam akurat karmę z robali dla moich psów, bo nie chcą jej na sucho, ai jemu akurat jakoś bardzo przypadła do gustu. podałam mu ją wiec z dłoni i mam nadal cała ;)

Może rzeczywiście musiał walczyć o uwagę człowieka i stąd to zafiksowanie na dłoniach. Nie bardzo odnajduje się w domu, zupełnie nie wiedział, do czego np. słuzy fotel czy kanapa. Może człowiek pojawial się sporadycznie i on walczył tak o jego uwagę?

Może potrzeba mu czasu i nie powinnam go porównywac z Bostonem.  Boston całe swoje zycie spędził w ciasnym wybiegu z bandą innych szczyli, ale od razu wszystko w domu ogarnął i uczył się praktycznie z godziny na godzinę. Jednak psy róznią się, jak ludzie i może u Solara idzie to inaczej.

 

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Tu kociaczki i jak zwykle głównie piękna gwiadeczka Delfina. Dostałam wiadomość od Toli, ze może bedzie dom dla niej w Warszawie, do sprawdzenia. Oby, bo telefony tylko o nią są, ale takie niekoniecznie, jakbym chciała. Z niej jest prawdziwa modelka.

IMG_20201014_134132.jpg

IMG_20201014_134128.jpg

IMG_20201014_132429.jpg

IMG_20201013_180647.jpg

IMG_20201012_183132.jpg

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Kociuchy coś cudnego.

Oprócz kociuchów chyba tylko moja Kula aż tak wzruszająco wygląda  :)  Znaczy bezustannie, bo czasem każde zwierzątko wygląda.

Link to post
Share on other sites
14 minut temu, rozi napisał:

Kociuchy coś cudnego.

Oprócz kociuchów chyba tylko moja Kula aż tak wzruszająco wygląda  :)  Znaczy bezustannie, bo czasem każde zwierzątko wygląda.

Pokaż Kulę, zaintrygowałaś mnie ;)

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Jaaga napisał:

Też mysle, że warto go już ogłaszać. Jutro zrobię mu ogłoszenie.

Trafił do mnie bardzo nieforunnie, bo jego przyjazd nałozył się jednego dnia z wiadomością o nieuleczalnej chorobie kogos w rodzine, problemami z córką. Może to też ma wpływ na moje odczucia.

Przed chwila odważyłam się pierwszy raz nakarmić go z dłoni. Moczyłam akurat karmę z robali dla moich psów, bo nie chcą jej na sucho, ai jemu akurat jakoś bardzo przypadła do gustu. podałam mu ją wiec z dłoni i mam nadal cała ;)

Może rzeczywiście musiał walczyć o uwagę człowieka i stąd to zafiksowanie na dłoniach. Nie bardzo odnajduje się w domu, zupełnie nie wiedział, do czego np. słuzy fotel czy kanapa. Może człowiek pojawial się sporadycznie i on walczył tak o jego uwagę?

Może potrzeba mu czasu i nie powinnam go porównywac z Bostonem.  Boston całe swoje zycie spędził w ciasnym wybiegu z bandą innych szczyli, ale od razu wszystko w domu ogarnął i uczył się praktycznie z godziny na godzinę. Jednak psy róznią się, jak ludzie i może u Solara idzie to inaczej.

 

Jaaga, wrzuć proszę link do ogłoszenia Solara, jak już będzie gotowe. Napiszę nowy tekst na podstawie Twojego opisu i też go ogłoszę.

Jeżeli jest już ogłoszenie kocich maluszków, to też prosiłabym o link.

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
37 minut temu, Jaaga napisał:

Pokaż Kulę, zaintrygowałaś mnie ;)

Kiedy wiesz co, ja nie mam takich zdjęć, jak Twoje z kotami. Kula jest bardzo czujna i bardzo nieśmiała, reaguje natychmiast na ruch, telefon w ręku, budzi się i wstaje i koniec tematu.

Czasem się uda złapać, jak się zamyśli  :)

df923aed8e446233.jpg

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, rozi napisał:

Kiedy wiesz co, ja nie mam takich zdjęć, jak Twoje z kotami. Kula jest bardzo czujna i bardzo nieśmiała, reaguje natychmiast na ruch, telefon w ręku, budzi się i wstaje i koniec tematu.

Czasem się uda złapać, jak się zamyśli  :)

df923aed8e446233.jpg

O, to yoreczka :) Moja ukochana rasa psów małych ciałem, wielkich duchem. To już nie dziwię się, że Cie wzrusza.

Link to post
Share on other sites

Jagna jak zrobisz olx Solara to tez prosze o link, zrobie mu alternatywne ogłoszenie na Bielsko na przykład.

Często do nas do schroniska trafiały kiedyś takie psy które skakały przeraźliwie po człowieku i podgryzały ręce. Wszystkie one miały smutna młodość...wszystkie znalazły kochające domy i w miejscu gdzie były czyimś oczkiem w głowie dość szybko się ogarniały...

Solar znajdzie super dom, zobaczysz.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, kiyoshi napisał:

Jagna jak zrobisz olx Solara to tez prosze o link, zrobie mu alternatywne ogłoszenie na Bielsko na przykład.

Często do nas do schroniska trafiały kiedyś takie psy które skakały przeraźliwie po człowieku i podgryzały ręce. Wszystkie one miały smutna młodość...wszystkie znalazły kochające domy i w miejscu gdzie były czyimś oczkiem w głowie dość szybko się ogarniały...

Solar znajdzie super dom, zobaczysz.

Pewnie, że znajdzie dom, i to jeszcze jaki:)

Link to post
Share on other sites

Zrobiłam mu wyróznione ogłoszenie, tu treść: 

Solar to młody, aktywny, kontaktowy, całkowicie pozbawiony agresji pies w typie labradora. Szuka domu, który go pokocha na całe życie. Pies idealny dla ludzi równie jak on aktywnych, lubiących spacery, sport, nie wybierających nudy. Ze względu na temperament, wielkość i masę nie nadaje się do małych dzieci.
Do nowego domu trafi zaszczepiony, odrobaczony, zachipowany, z książeczką zdrowia. Jest już wykastrowany, doskonale chodzi na smyczy.
Solarowi nie przeszkadza deszcz czy zimno, zawsze będzie chciał towarzyszyć swojemu człowiekowi na spacerach. Nie jest szczekliwy, ma bardzo dobry kontakt z innymi psami, niezaleznie od płci i wielkości.
Pies zostanie wydany jedynie do mieszkania lub domu, nie do kojca czy przebywania na zewnątrz.
Z osobą adoptującą zostanie podpisana umowa adopcyjna przez fundację. Przed adopcją obowiązuje spotkanie z potencjalnym adoptującym w miejscu zamieszkania.
Osoby zainteresowane Solarem proszę o kontakt tel. 660124623. Nie odpowiadam na wiadomości i SMS-y. Decyzja o adopcji jest poważna i podstawą jest rozmowa tymczasowego opiekuna z przyszłym opiekunem psa.
Pies przebywa w Jarząbkowicach, woj. śląskie, mozliwy odbiór w Katowicach. jednak w miare mozliwości fundacja pomoże w dowiezieniu go do dobrego nowego domu w innej cześci kraju.

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Wczoraj popołudniu było nawet słonecznie. Solar wyszalał sie z psami, głównie z Kajem. Zabawki i piłki go nie interesuja, ale zabrał spod drzewa jabłko i bawił sie nim po całym ogrodzie. Wrócili umorusani po grzbiet, ociekający. Doszłam wtedy do wniosku, ze gdybym wczesniej wzięła świnię zamiast psów, to chyba nie miałabym w domu takiego błota. A to własnie błoto było koronnnym kontrargumentem mojego męża w kwestii adopcji prosiaka.

Myślałam, że dziś bedzie podobnie w miare pogodnie, więc nie zrobiłam żadnych zdjeć, a dzis znowu od rana ponuro i leje. 

Ogłoszenie dałam na Kraków. Można jeszcze na Wrocław czy Bielsko - Białą. Jesli zrobiłybyście, to wstawcie prosze linki, ja je powyrózniam. Pamiętajcie, proszę żeby dac w kategorii "psy ze schronisk", wtedy jest tańsze wyróznienie.

O kocurka dzwoniła pani z Mysłowic. Czekam na info d Toli, czy znajdzie się osoba do wizyty pa.

Ze względu na ciągłe opady Linda bardzo mało była spacerowana w wózku i Solar nie miał z nia kontaktu na zewnątrz, tylko w domu bez wózka. Kiedy ją wczoraj pakowałam do wózka w ogrodzie, on podbiegł z zaciekawieniem, co to się dzieje i wtedy Kaj do niego przystartował. To wręcz niesamowite, jak Linda od początku jest dla niego ważna. Skończyła się wspólna zabawa, oddzielił ją ciałem od Solara i nie pozwolił mu się do niej zbliżyć. Cały czas spaceru Lindy pilnował, żeby Solar nic jej nie zrobił. Solar zaintrygowany niuchał tylko powierze od strony Lindy i dał spokój w kwestii kontaktów przy tak widocznym sprzeciwie Kaja. 

  • Like 3
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Jaaga napisał:

Zrobiłam mu wyróznione ogłoszenie, tu treść: 

Solar to młody, aktywny, kontaktowy, całkowicie pozbawiony agresji pies w typie labradora. Szuka domu, który go pokocha na całe życie. Pies idealny dla ludzi równie jak on aktywnych, lubiących spacery, sport, nie wybierających nudy. Ze względu na temperament, wielkość i masę nie nadaje się do małych dzieci.
Do nowego domu trafi zaszczepiony, odrobaczony, zachipowany, z książeczką zdrowia. Jest już wykastrowany, doskonale chodzi na smyczy.
Solarowi nie przeszkadza deszcz czy zimno, zawsze będzie chciał towarzyszyć swojemu człowiekowi na spacerach. Nie jest szczekliwy, ma bardzo dobry kontakt z innymi psami, niezaleznie od płci i wielkości.
 

Normalnie pies idealny - nieszczekliwy i odporny na złe warunki pogodowe.

Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Jaaga napisał:

Wczoraj popołudniu było nawet słonecznie. Solar wyszalał sie z psami, głównie z Kajem. Zabawki i piłki go nie interesuja, ale zabrał spod drzewa jabłko i bawił sie nim po całym ogrodzie. Wrócili umorusani po grzbiet, ociekający. Doszłam wtedy do wniosku, ze gdybym wczesniej wzięła świnię zamiast psów, to chyba nie miałabym w domu takiego błota. A to własnie błoto było koronnnym kontrargumentem mojego męża w kwestii adopcji prosiaka.

Myślałam, że dziś bedzie podobnie w miare pogodnie, więc nie zrobiłam żadnych zdjeć, a dzis znowu od rana ponuro i leje. 

Ogłoszenie dałam na Kraków. Można jeszcze na Wrocław czy Bielsko - Białą. Jesli zrobiłybyście, to wstawcie prosze linki, ja je powyrózniam. Pamiętajcie, proszę żeby dac w kategorii "psy ze schronisk", wtedy jest tańsze wyróznienie.

O kocurka dzwoniła pani z Mysłowic. Czekam na info d Toli, czy znajdzie się osoba do wizyty pa.

Ze względu na ciągłe opady Linda bardzo mało była spacerowana w wózku i Solar nie miał z nia kontaktu na zewnątrz, tylko w domu bez wózka. Kiedy ją wczoraj pakowałam do wózka w ogrodzie, on podbiegł z zaciekawieniem, co to się dzieje i wtedy Kaj do niego przystartował. To wręcz niesamowite, jak Linda od początku jest dla niego ważna. Skończyła się wspólna zabawa, oddzielił ją ciałem od Solara i nie pozwolił mu się do niej zbliżyć. Cały czas spaceru Lindy pilnował, żeby Solar nic jej nie zrobił. Solar zaintrygowany niuchał tylko powierze od strony Lindy i dał spokój w kwestii kontaktów przy tak widocznym sprzeciwie Kaja. 

Wizyta jutro o 16.00

Link to post
Share on other sites
  • Jaaga changed the title to Czarny kolor i uśmiech na pysiu szansą na wyjście ze schronu, kociaki - wszyscy w nowych domach :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...