MyrkurDagur Posted June 17, 2009 Author Posted June 17, 2009 [quote name='MyrkurDagur']Mam kilka informacji w sprawie Tofficzka, od Pana z przytuliska. Toffik trafił do niego 5 lutego, czyli operacja została wykonana tuż po tym, jak dziadzio znalazł się tam. Wcześniej leżał obok torów kolejowych z roztrzaskanym ogonem. Jeśli chodzi o jego kulejącą łapkę - Pan nie pamięta dokładnie, czy on kulał od początku, czy też zaczęło się to u niego, ale przypuszcza, że to mogło się u niego zacząć... Toffik to ciężkie ciałko na krótkich łapkach, a do tego była zima, pies częściowo przebywał na chłodnym betonie... Pan powiedział, iż możliwe jest, że to coś na tle reumatycznym, jakieś zapalenie kości lub stawów. Pan sądzi, że można spróbować pomóc psiakowi w takiej sytuacji. Pytałam także, czy Toffik miał jakiekolwiek inne problemy ze zdrowiem, ale Pan powiedział, że nic więcej mu nigdy nie dolegało. ********** Ależ jestem szczęśliwa :multi: ********** Soniku Drogi, przepraszam, że ja dopiero teraz o tym piszę, ale ja to jeszcze emocjami żyję... Podziękuj ode mnie z całego serca nowej Pani Tofficzka !!! Podziękuj jej za to, że nie pozwoliła, by ten uroczy dziadunio do końca życia był skazany na przytulisko (choć dobre, to jednak nie będące tym, co własny, ciepły dom oraz towarzystwo i opieka kochającego właściciela...). Dziękuję także Fundacji, która pomogła Tofficzkowi w dotarciu do nowego domu i Pani dzięki, której nasz dziadzio miał bezstresową i przyjemną podróż :loveu::loveu::loveu: Dziękuję !!! Quote
bico Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 [quote name='sonikowa']Ogłaszam uroczyście i oficjalnie, że kciuki można puścić! Kieyd rozmawiałyśmy pies spał, ale się obudził i słyszałam jak Pani do niego czule mówi.. Myślę, że dziadzio wygrał los na loterii :-) I po,myśleć, że tydzień temu dopiero zapadała decyzja o adopcji.... No kurcze...wzruszyłam się:placz: Aż trudno uwierzyć - takie szczęście Fofficzek, nasz dziadziuś ma swój domek!:multi::multi::multi: NARESZCIE! HUUURA!!!!!:loveu::loveu::loveu: Sprawna akcja i dużo gorących serc, pomagających Tofficzkowi - jestem szczęśliwa, że tak cudownie się to zakończyło!:multi: Tofficzku, bądź szczęśliwy w nowym domku i dreptaj tam sobie spokojnie na swych łapkach malutkich:loveu: TOFFIK MA DOMEK!!! :laola: Quote
Marinka Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 Jak tam Toffiku szczęściarzu :loveu::loveu::loveu:...bądź zdrów i dreptaj spokojnie psiaku :loveu::loveu::loveu: Wszystkiego co najlepsze Ci zyczę :cool3::lol::lol::lol: Quote
sonikowa Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 Kolejne informacje od Tofficzka, który ma się bardzo dobrze. Jak już pisałam, Toffik od razu po przyjeździe trafił do weta, bo bardzo cięzko kulał. Zrobiono mu badania krwi - dziś wyniki - i są znakomite! Pani sprawdza mu też mocz, bo Toffi sika często i śmierdząco. Ale wyników jeszcze nie ma. Lekarz przepisał mu też środki przeciwbólowe, bo ze względu na wiek może mieć kłopoty ze stawami, stąd kłopoty z chodzeniem. W każdym razie jak widać, dziadzio jest pod najlepszą, czujną opieką ;-) A teraz jego życie duchowe. Pani pisze, że Toffk lubi spacery, ale spaceruje BARDZO wolno. Co kilka kroków zatrzymuje się, rozgląda, jakby myślał "Co dalej? Gdzie teraz powinienim pójść". Pani uważa, że to bardzo słodkie ;-) Ignoruje koty, ale uwielbia inne psy. Ludzie są mu obojętni. Czasem ich powącha, ale nie macha ogonem. Tu pozwolę sobie zacytować Panią: "czasem myslę, że jego ciało jest tutaj, ze mną, ale myślami jest gdzie indziej.. Niemniej jestem ogromnie szczęśliwa, że mogę go mieć! Wkrótce zdjęcia." No i tak myśliciel z naszego Tofficzka... Myslę jednak, że jak któraś ciotka nie wypiła jeszcze szampana z radości, to teraz już może, bo Toffik jets naprawdę we wwspaniałym domu. Ciepło, wygodnie, Pani troskliwa i uważna, psie towarzystwo (w tym 13 letnia labradorka, w sam raz dla naszego Dziadzia :cool3:), opieka lekarska. Złota jesień życia. Naprawdę to był cud, jak pomyślę o wszystkich zbiegach okoliczności. Gdybym nie napisała do fundacji w sprawie biednego Bobika, gdyby Bobik nie umarł, gdyby nie miała jechać Kładka i gdyby jendak nei została w Polsce, gdyby ciotka Renia nie napisała o Tofficzku na wątku Kładki... No i gdyby Myrkurek nie zorganizowała wszystkiego w ciągu dosłownie 24 godzin! I to z zabezpieczeniem na wszelkie potknięcia! Wzorowo to poszlo, naprawdę! I dzięki temu dziadzia Toffi ma swój prawdziwy dom. Już do końca życia. Quote
zuzlikowa Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 Dzięki za te wiadomości! ...nasz dziadziuś podbił niejedno serce...właśnie swoim nieprawdopodobnym stoicyzmem i jakimś takim pogodzonym ze światem zachwytem! Zawsze śmiałyśmy się,że ten dostojny dziadziuś kontempluje życie!:loveu: Bądż najszczęśliwszym dziadeczkiem Tofficzku! Smakuj dalej spokojnie i z godnością każdą chwilkę!:loveu::loveu::loveu::loveu: Sonikowa:loveu: Quote
MyrkurDagur Posted June 17, 2009 Author Posted June 17, 2009 Soniku :loveu: Ależ piękny jest Twój ostatni post :loveu: Twoje słowa są jak miód na serce :loveu: balsam dla duszy :loveu: Czytam, rozkoszując się każdą informacją, każdym spostrzeżeniem dotyczącym Tofficzka :loveu: Jestem przeszczęśliwa :loveu: Tofficzku! Masz najwspanialszą Panią :multi: przemiłe psie towarzystwo :cool3: i wszystko to, co takiemu dziadziowi na najsłodszą starość potrzebne :lol: Quote
Ola la Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 A teraz jego życie duchowe. Pani pisze, że Toffk lubi spacery, ale spaceruje BARDZO wolno. Co kilka kroków zatrzymuje się, rozgląda, jakby myślał "Co dalej? Gdzie teraz powinienim pójść". Pani uważa, że to bardzo słodkie Ignoruje koty, ale uwielbia inne psy. Ludzie są mu obojętni. Czasem ich powącha, ale nie macha ogonem. ale sie usmialam:evil_lol:bombowe wiesci. Toffik jest bardzo uduchowionym psem:evil_lol: biorac pod uwage te jego "zawiasy" na spacerach i duchowa nieobecnosc ....podroze astralne-opuszczanie ciala i inne fajn e techniki nie sa mu obce:cool3: taki szaman no no..... Toffiku tak trzymaj;):multi: rozwoj duchowy to podstawa:lol: Quote
zuzlikowa Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 Ola la napisał(a):ale sie usmialam:evil_lol:bombowe wiesci. Toffik jest bardzo uduchowionym psem:evil_lol: biorac pod uwage te jego "zawiasy" na spacerach i duchowa nieobecnosc ....podroze astralne-opuszczanie ciala i inne fajn e techniki nie sa mu obce:cool3: taki szaman no no..... Toffiku tak trzymaj;):multi: rozwoj duchowy to podstawa:lol: Absolutnie!Nasz nadzwyczajnie myślący dziadzio może zostać wszystkim, tylko nie...myśliwym!:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Na to mu szkoda czasu i energii!:loveu: Quote
NaamahsChild Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 On już się napolował w swoim życiu, teraz niech się młodsze pokolenia męczą:evil_lol: Quote
Ola la Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 no no ;) tofik napewno mysliwić nie bedzie ;) a i mlodszych piesow na zla droge nie bedzie chiba sprowadzal :evil_lol: to psi Dalaj Lama przeca :cool1: Quote
MyrkurDagur Posted June 19, 2009 Author Posted June 19, 2009 Przede wszystkim! Szalona Ola lala! Niezwykle miło jest mi znów Cię widzieć! :cool3: :loveu: Ukrywasz się gdzieś... znikasz... ja już się martwić zaczęłam! :shake: Na szczęście powróciłaś :loveu: i jak zawsze szalone komentarze pozostawiasz :evil_lol: Quote
MyrkurDagur Posted June 19, 2009 Author Posted June 19, 2009 NaamahsChild napisał(a):On już się napolował w swoim życiu, teraz niech się młodsze pokolenia męczą:evil_lol: Tak się właśnie zastanawiam, jaki ten nasz dziadzio za młodu był...? :cool3: Czy wyobrażacie sobie go jako polującego, czujnego, aktywnego, zwinnego młodzieńca...? :cool3: :evillaug: Quote
Marinka Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 Toffuniu :loveu:, właśnie jakieś trzy godziny temu spotkałam Pana Karola i powiedziałam mu jakie Cię szczęście spotkało... Wiecie co cioteczki, nie był wcale zaskoczony i cieszył się jak mały chłopiec :evil_lol:, po czym usiadł na ławeczce, bo jak stwierdził "szczęście go dosiadło":lol: Stwierdził, że dzielny jest ten nasz staruszek, bo zniósł tak długą podróż, mając za sobą tyle wrażeń..."on jest twardszy ode mnie i taki dzielny". Chwalił Was dziewczyny, że tak pięknie to zorganizowałyście, żę walczyłyście o jego szczęście i znalazłyście mu cudowny dom na resztę jego (miejmy nadzieję długiego jeszcze) życia. Zdobyłyście szacunek i uznanie u "starego człowieka" :loveu::loveu::loveu: Quote
sonikowa Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 A dziadzio Toffik już nie drepta. Tylko biega!!! Widać środki przeciwbólowe zadziałały i dziadunio pomyka, domagając się coraz dluższych spacerów:crazyeye: Nadal kuleje, ale zmiana jest widoczna. Dziś bedą wyniki badania moczu, bo Toffi jednak posikuje jak Pani nie ma w domu. Ale widze, że wcale nie ma o to co niego żalu, tylko raczej myśli jak mu z tym kłopotem pomóc :-) Labradorka Lucy już sie Toffim znudziła ;), ale jemu to nie przeszkadza. Oba psy zaakceptował jako swoje stado i na spacerach zawsze idzie tam gdzie i one. I pomyślcie, ze tydzień temu drżałyśmy z niepewności.... Quote
Lionees Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 sonikowa napisał(a): I pomyślcie, ze tydzień temu drżałyśmy z niepewności.... Cuda się zdarzają:loveu: Jestem przeogromnie szczęśliwa,że Tofiś ma wspaniały domek.Relacja z domku-przecudowna.Teraz tylko do pełni szczęścia brakuje nam fotek,prawda?;) Quote
Marinka Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 sonikowa napisał(a):A dziadzio Toffik już nie drepta. Tylko biega!!! Widać środki przeciwbólowe zadziałały i dziadunio pomyka, domagając się coraz dluższych spacerów:crazyeye: Nadal kuleje, ale zmiana jest widoczna. Dziś bedą wyniki badania moczu, bo Toffi jednak posikuje jak Pani nie ma w domu. Ale widze, że wcale nie ma o to co niego żalu, tylko raczej myśli jak mu z tym kłopotem pomóc :-) Labradorka Lucy już sie Toffim znudziła ;), ale jemu to nie przeszkadza. Oba psy zaakceptował jako swoje stado i na spacerach zawsze idzie tam gdzie i one. I pomyślcie, ze tydzień temu drżałyśmy z niepewności.... No proszę...podejrzewam, że same leki tak by się nie sprawiły... Toffikowi potrzebny był jego ludź i serce jakie mu okazała Pani :loveu::loveu::loveu: - cudowna z niej osoba i Człowiek :loveu::loveu::loveu: Quote
Marinka Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 sonikowa napisał(a):To znaczy, żebyście nie zrozumialy że Toffi zamienił się w charta ;-) aż tak to nie biega. Ale kilka krokow czy metrów mu się udaje... Najważniejsze, w tym to chyba to, że mu się po prostu chce a to znaczy, że polubił to otoczenie. i tak właśnie odebrałam Twoja wiadomość...Toffikowi się chce...Toffi nabrał chęci do życia...Toffi jest kochany... Toffi jest szczęśliwy :loveu::loveu::loveu: Quote
sonikowa Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 To znaczy, żebyście nie zrozumialy że Toffi zamienił się w charta ;-) aż tak to nie biega. Ale kilka krokow czy metrów mu się udaje... Najważniejsze, w tym to chyba to, że mu się po prostu chce a to znaczy, że polubił to otoczenie. Quote
MyrkurDagur Posted June 19, 2009 Author Posted June 19, 2009 Soniku :loveu: Ty tu takie wspaniałości nam o Tofficzku wypisujesz, że aż serce się raduje, a na twarzy szeroki uśmiech się maluje :loveu: Tofficzek tempo zwiększył ??? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Takich wieści to ja się nie spodziewałam :lol: Oj służy naszemu dziadziowi nowy domek, służy :loveu: Soniku :loveu: Dziękuję Ci za każdą informację o Tofficzku :loveu: Ależ ja nadal szczęśliwa jestem :multi: Quote
zuzlikowa Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 [quote name='MyrkurDagur']Soniku :loveu: Ty tu takie wspaniałości nam o Tofficzku wypisujesz, że aż serce się raduje, a na twarzy szeroki uśmiech się maluje :loveu: Tofficzek tempo zwiększył ??? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Takich wieści to ja się nie spodziewałam :lol: Oj służy naszemu dziadziowi nowy domek, służy :loveu: Soniku :loveu: Dziękuję Ci za każdą informację o Tofficzku :loveu: Ależ ja nadal szczęśliwa jestem :multi: No i macie!:cool3: Rozczulałyśmy się nad naszym dziadeczkiem,a on i za granicę wybył, i ledwie dziewczynę zoczył,to, i harców, i biegania mu się zachciało!:loveu: Tofficzku,tak trzymaj jak najdłużej!...a czy drepczącego,czy biegającego i tak mamy Cię w naszych serduchach!:loveu: Quote
MyrkurDagur Posted June 20, 2009 Author Posted June 20, 2009 [quote name='zuzlikowa']No i macie!:cool3: Rozczulałyśmy się nad naszym dziadeczkiem,a on i za granicę wybył, i ledwie dziewczynę zoczył,to, i harców, i biegania mu się zachciało!:loveu: Tofficzku,tak trzymaj jak najdłużej!...a czy drepczącego,czy biegającego i tak mamy Cię w naszych serduchach!:loveu: Ach! :loveu: zuzliku :loveu: Tak, mamy Cię w serduchach naszych Tofficzku i mieć będziemy :loveu: Quote
Ola la Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 [quote name='MyrkurDagur']Przede wszystkim! Szalona Ola lala! Niezwykle miło jest mi znów Cię widzieć! :cool3: :loveu: Ukrywasz się gdzieś... znikasz... ja już się martwić zaczęłam! :shake: Na szczęście powróciłaś :loveu: i jak zawsze szalone komentarze pozostawiasz :evil_lol: Jezzzdem jezzzdem Myrkurku :loveu: i z radoscia poczytuje sobiiiiiemmm wiesci z Toffikowych włości:loveu: normalnie miodzik wielokwiatowy na serce:loveu: Pozdrowienia dla toffikowych fanek! Quote
zuzlikowa Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Ola la napisał(a):Jezzzdem jezzzdem Myrkurku :loveu: i z radoscia poczytuje sobiiiiiemmm wiesci z Toffikowych włości:loveu: normalnie miodzik wielokwiatowy na serce:loveu: Pozdrowienia dla toffikowych fanek! Słyszysz Toffisiu...wielokwiatowy miodzik!:loveu:... Powitanka dla ciotek toffisiowych...sonikowa,masz już tutaj swoje miejsce:loveu:...dzięki Tobie Toffiś już bryka szczęśliwy! Quote
Maszaberla Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 sonikowa napisał(a):To znaczy, żebyście nie zrozumialy że Toffi zamienił się w charta ;-) :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
MyrkurDagur Posted June 23, 2009 Author Posted June 23, 2009 Tofficzku :loveu: Czekam na kolejne wieści z Twojego wspaniałego domku :loveu: i wszystkie Cioteczki z wątku pozdrawiam !!! :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.