Gosiapk Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Bardzo proszę serdecznie podrowić Panią Tofisia, i powiedzieć jej, że świadomość, iż są dobrzy ludzie na świecie jak ona pomaga mi żyć. Quote
sonikowa Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 A ja mam dla was zagadkę na jesienny wieczór ;-) Co to jest - małe, brązowe i świeci w ciemności? Odpowiedź wklei ciocia Myrkur :-) Quote
MyrkurDagur Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 [quote name='sonikowa'] Co to jest - małe, brązowe i świeci w ciemności? Odpowiedź w linku :) ...bo wciąż nie mogę prawidłowo wklejać zdjęć... http://img682.imageshack.us/img682/4906/toffi2411091.jpg Quote
zuzlikowa Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Toficzku...tulę i ciepełko przesyłam! A ciemną nocką Tofiś ma być widoczny...nikt nie może go nie zauważyć!!! Dreptaj sobie powolutku ...dreptaj i grzej kosteczki!!! Quote
sonikowa Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Strasznie mi się podoba to zdjęcie :-) No i pokazuje, że dziadzio jednak się nie poddaje, ze spacerków nei rezygnuje i nawet ciemną jesienią jakoś sobie pomału drepcze.. Quote
MyrkurDagur Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 sonikowa napisał(a):Strasznie mi się podoba to zdjęcie :-) No i pokazuje, że dziadzio jednak się nie poddaje, ze spacerków nei rezygnuje i nawet ciemną jesienią jakoś sobie pomału drepcze.. O tak :) Podbudowało mnie to zdjęcie :) Dziadzio walczy i nóżki znów powolutku sobie drepczą :) A ten kubraczek jest po prostu genialny! :) Quote
Lionees Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 [quote name='MyrkurDagur']Odpowiedź w linku :) ...bo wciąż nie mogę prawidłowo wklejać zdjęć... Pomogę;) Cudo:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
MyrkurDagur Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 OOOOO :) Dziękujemy Renatko :) Tofficzku Kochany - patrzenie na Ciebie to sama radość! Quote
sonikowa Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Pani Tofficzka przesyła wszystkim najlepsze życzenia świąteczne. U nich też bardzo zimno - minus 13 stopni. Tofficzek wychodzi, ale tylko siku, kupa i do domu. Wczoraj nawet w słońcu po 10 minutach zacząl dygotać, więc Pani zabrała go szybko do domku. No i takie życie Toffikowe - myślę, że całkiem znośne ;-) Wolę się nie zastanawiać co by było gdyby teraz nadal był w schronie... Quote
MyrkurDagur Posted December 21, 2009 Author Posted December 21, 2009 sonikowa napisał(a):Pani Tofficzka przesyła wszystkim najlepsze życzenia świąteczne. U nich też bardzo zimno - minus 13 stopni. Tofficzek wychodzi, ale tylko siku, kupa i do domu. Wczoraj nawet w słońcu po 10 minutach zacząl dygotać, więc Pani zabrała go szybko do domku. No i takie życie Toffikowe - myślę, że całkiem znośne ;-) Wolę się nie zastanawiać co by było gdyby teraz nadal był w schronie... Dziękujemy Pani Tofficzka za życzenia :loveu: Jeśli możesz, żyć Jej również spokojnych, ciepłych i wesołych świąt :loveu: I Tofficzkowi oczywiście :cool3: Ale wiem, że Tofficzek u swojej Pani zawsze ma spokój, ciepło i wiele radości ;) Quote
zuzlikowa Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 Dziękuję,że mogłam Was spotkać!!! Toffisiu-dreptaj spokojnie i zdrowo!!! "To właśnie tego wieczoru, gdy mróz lśni, jak gwiazda na dworze, przy stołach są miejsca dla obcych, bo nikt być samotny nie może. To właśnie tego wieczoru, gdy wiatr zimny śniegiem dmucha, w serca złamane i smutne po cichu wstępuje otucha. To właśnie tego wieczoru zło ze wstydu umiera, widząc, jak silna i piękna jest Miłość, gdy pięści rozwiera. To właśnie tego wieczoru, od bardzo wielu wieków, pod dachem tkliwej kolędy Bóg rodzi się w człowieku. " Quote
sonikowa Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Wieści od Tofficzka. W Niemczech też zimno i mnóstwo śniegu. Pani pisze, że od lat tyle go nie napadało. Nic więc dziwnego, że Toffik nie chce wychodzić i załatwia się na tarasie. A potem śpi, śpi i śpi. Dostaje silne środki przeciwbólowe, bez nich ma wielki problem by wstać na tylne łapy. Największym zmartwieniem Pani jest jednak fakt, że Tofficzke nie ma wielkiego apetytu i niechętnie je. Stracił też na wadze. Jedyny sposób aby go zachęcić to posypać mu żarełko... parmezanem. Świeżym parmezanem, jak zaznacza pani ;-) Ja myślę, że Tofficzek to nam zapadł w sen zimowy i w ogóle się rozbestwił ;-) Na wiosnę znów ruszy dreptająco w drogę :-) Quote
Lionees Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 [quote name='sonikowa']Wieści od Tofficzka. W Niemczech też zimno i mnóstwo śniegu. Pani pisze, że od lat tyle go nie napadało. Nic więc dziwnego, że Toffik nie chce wychodzić i załatwia się na tarasie. A potem śpi, śpi i śpi. Dostaje silne środki przeciwbólowe, bez nich ma wielki problem by wstać na tylne łapy. Największym zmartwieniem Pani jest jednak fakt, że Tofficzke nie ma wielkiego apetytu i niechętnie je. Stracił też na wadze. Jedyny sposób aby go zachęcić to posypać mu żarełko... parmezanem. Świeżym parmezanem, jak zaznacza pani ;-) Ja myślę, że Tofficzek to nam zapadł w sen zimowy i w ogóle się rozbestwił ;-) Na wiosnę znów ruszy dreptająco w drogę :-) Mój Antoś też ma taki problem,ostatnio nie może wcale wstawać.Przednie łapki się podnoszą,ale tylne są bezwładne:-(.Mam nadzieję,że to tylko ta zima tak działa na te stare,umęczone kosteczki,że to tylko stan przejściowy...Oby do wiosny chłopaki,trzymaj się Toficzku,masz super domek i super opiekę,musi być jeszcze dobrze:fadein: Quote
zuzlikowa Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Przyznam,ze ze strachem weszłam do Tofficzka...ale tak bardzo chciałam dobrych wieści...tak bardzo,że mocno ściskając w myślach naszego dziadzia i tak pamiętam tylko Ja myślę, że Tofficzek to nam zapadł w sen zimowy i w ogóle się rozbestwił Na wiosnę znów ruszy dreptająco w drogę ...i tak ma być...Toffisiu,posłuchaj cioteczki sonikowej...mądrych warto słuchać- zimę przespać i przegrzać kosteczki...wiosną wyruszyć na zwiedzanie...dreptająco!!! Quote
MyrkurDagur Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 Soniku - znów przynosisz nam tofficzkowe wieści :loveu: oraz kolejne potwierdzenie, iż Tofficzek ma u swojej Pani jak w prawdziwym raju :loveu: A ten parmezan powalił mnie na kolana !!! :evil_lol: Mam nadzieję, że wraz z zimą miną dolegliwości dziadzia i znów będzie mógł sobie swobodnie dreptać... A teraz staruszek chyba faktycznie w sen zimowy zapadał :) Ach... Tofficzku nasz :loveu: Quote
Marinka Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Nareszcie udało mi się odzyskać wątek Toffika, po ostatnich zmianach na dogo i konieczności założenia nowego konta miło jest podziwiać dziadziusia... Toffiku...oby do wiosny Quote
MyrkurDagur Posted February 5, 2010 Author Posted February 5, 2010 Witaj ponownie Marinko :) A wiesz może, co słychać u Pana Karola? Quote
Marinka Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 [quote name='MyrkurDagur']Witaj ponownie Marinko :) A wiesz może, co słychać u Pana Karola?[/QUOTE] Pan Karol ma się dobrze, podczas mrozów przygarnął do siebie kotkę z działki :lol:. Perełka nie ma nic przeciwko temu...nawet się cieszy, bo ma się z kim bawić :lol:...starsza sunia, a często zachowuje się jak szczeniak. Siostrzenica dawno się nie pokazywała :cool3:. Cóż Pan Karol, to twarda sztuka :lol::lol::lol: Quote
MyrkurDagur Posted February 5, 2010 Author Posted February 5, 2010 Cieszę się, że u Pana Karol wszystko w porządku :) Ale jak tę nieszczęsną siostrzenicę sobie przypomnę... aghr... :angryy: Pozdrów od nas cieplutko Pana Karola !!! :D Quote
sonikowa Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 Wieści od Tofficzka :-) Nasz dziadunio ma się nienajgorzej, choć teraz własciwie to przesypia całe dnie (i noce;-)). Pani musi wynosić go na siusiu i koo. Najgorsze, że nie ma apetytu i właściwie to nie chce jesć - pani zaczęła specjalnie dla niego gotować, co trochę pomaga. Może w ten sposób uda sie zatrzymać jego spadek wagi - w lutym Tofficzek schudł z 12 kg do 9,4 kg.... Cóz mogę powiedzieć od siebie - na zdjęciach widać, że to stareńki pies. Z drugiej strony, ma wszsytko czego mu potrzeba. Śpi w ciepłym domku, je smacznie co tylko mu się zachce, ma człowieka od głaskania i inne psy do towarzystwa... Starość po prostu, ale niech taką starość mają wszystkie nasze dogo psiaki. Zdjęcia wysłałam do Myrkurka, mam nadzieję, że wklei szybciutko :-) Quote
MyrkurDagur Posted March 6, 2010 Author Posted March 6, 2010 Soniku :) Bardzo dziękuję Ci za kolejne wieści o Tofficzku naszym :) Zdjęcia dotarły i zaraz spróbuję je wkleić, choć nie wiem czy mi się uda, bo na tym nowym dogo nie wychodzi mi to... Ale spróbuję ;) Quote
MyrkurDagur Posted March 6, 2010 Author Posted March 6, 2010 Udało się !!! :loveu: Śnieżny Dziadzio :lol: Dziadziuś faktycznie się postarzał, ale w końcu takie prawo natury... Sądzę jednak, że piękniejszej starości dla psa nie można sobie wyobrazić :loveu: Tofficzku :loveu::loveu::loveu: Quote
sonikowa Posted March 13, 2010 Posted March 13, 2010 Niestety wczoraj otrzyamałam smutne wieści z Niemiec. Nasz śnieżny dziadzio Toffik przeszedł za TM. Pani była przy nim. Stan Tofficzka bardzo się pogorszył w ostatnich dwóch tygodniach. Przez kilka dni cieszył się gotowanym jedzeniem, a potem znów przestał jeść. Był w stanie przejść tylko kilka kroków, środki przeciwbólowe były już za słabe. Jeszcze trzy tygodnie temu, z Toffikiem był kontakt przynajmniej wzrokowy, teraz już był zamknięty w sobie - "patrzył gdzieś daleko, na jakieś odelgłe miejsce" - napisała jego Pani. Może już widział TM... To był jego czas. Zacytuję jego Panią: "Odszedł bardzo spokojnie. Zapamiętam go jako miłego, słodkiego psa, który cieszył się przez 9 miesięcy ciepłym miejscem, miękkim łóżkiem, mnóstwem jedzenia i kochającą ręką do głaskania". Mnie osobiście strasznie smutno, miałam nadzieję, że Toffik zobaczy jeszcze zieloną trawkę i pobryka ze swoją narzeczoną. Miał jednak rzeczywiście wszystko przez te miesiące. Może ktoś może zebrać i wkleić w jednym poście jego najładniejsze zdjęcia z Niemiec? Z tą jasną suczką, w jego karecie, na trawce... Tpffik był szczęśliwy. Odchodził powoli, gasł już od tygodni, wiedziałyśmy o tym, na pewno się nie bał - był mądrym psem - tak samo jak nie bał się jadąc do Niemiec, na kolanach szefowej fundacji z przodu autobusu :-) Już wteyd wszyscy się w nim zakochali. Tofficzku [*], jeszzce się spotkamy. I pozdrów Bobika [*], to dzięki niemu miałeś swoje 9 miesięcy szczęścia. Quote
Marinka Posted March 13, 2010 Posted March 13, 2010 to zdecydowanie dla mnie za dużo jak na 1 dzień. Ja już nie płaczę - ja wyję Spij spokojnie dzielny i wytrwały Tofficzku :loveu::loveu::loveu: Quote
MyrkurDagur Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 Otrzymałam Twoją wiadomość Soniku, ale przez to że miałam ostatnio sporo problemów osobistych, z którymi nie mogłam sobie poradzić (zresztą w dużej mierze nadal nie mogę...), milczałam... Tak bardzo przykro było mi czytać, że Tofficzek odszedł... Byłam świadoma tego, iż to starszy pies i wiele życia mu nie pozostało, zwłaszcza po ostatnich informacjach... Ale miałam nadzieję, że jednak coś się zmieni i Tofficzek będzie wciąż walczył... Niestety... Jest mi potwornie smutno... przykro... i tak bardzo boli mnie serce... Cieszę się jednak, iż dzięki swojej wspaniałej Pani, Tofficzek mógł zaznać najpiękniejszych chwil w swoim życiu - miłości, ciepła, opieki, wygody, wspaniałego jedzonka i towarzystwa wspaniałych psiaków... Dziękuję Wszystkim, tym którzy byli przy Tofficzku, którzy towarzyszyli mu na wątku, którzy pomogli mu zaznać piękniejszego życia, a przede wszystkim dziękuję jego wspaniałej Pani... Tofficzku, obyś był tak samo szczęśliwy za TM... ... :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.