Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 752
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sonikowa napisał(a):
Strasznie mi się podoba to zdjęcie :-) No i pokazuje, że dziadzio jednak się nie poddaje, ze spacerków nei rezygnuje i nawet ciemną jesienią jakoś sobie pomału drepcze..


O tak :) Podbudowało mnie to zdjęcie :) Dziadzio walczy i nóżki znów powolutku sobie drepczą :) A ten kubraczek jest po prostu genialny! :)

  • 3 weeks later...
Posted

Pani Tofficzka przesyła wszystkim najlepsze życzenia świąteczne. U nich też bardzo zimno - minus 13 stopni. Tofficzek wychodzi, ale tylko siku, kupa i do domu. Wczoraj nawet w słońcu po 10 minutach zacząl dygotać, więc Pani zabrała go szybko do domku. No i takie życie Toffikowe - myślę, że całkiem znośne ;-) Wolę się nie zastanawiać co by było gdyby teraz nadal był w schronie...

Posted

sonikowa napisał(a):
Pani Tofficzka przesyła wszystkim najlepsze życzenia świąteczne. U nich też bardzo zimno - minus 13 stopni. Tofficzek wychodzi, ale tylko siku, kupa i do domu. Wczoraj nawet w słońcu po 10 minutach zacząl dygotać, więc Pani zabrała go szybko do domku. No i takie życie Toffikowe - myślę, że całkiem znośne ;-) Wolę się nie zastanawiać co by było gdyby teraz nadal był w schronie...


Dziękujemy Pani Tofficzka za życzenia :loveu: Jeśli możesz, żyć Jej również spokojnych, ciepłych i wesołych świąt :loveu: I Tofficzkowi oczywiście :cool3: Ale wiem, że Tofficzek u swojej Pani zawsze ma spokój, ciepło i wiele radości ;)

Posted

Dziękuję,że mogłam Was spotkać!!!
Toffisiu-dreptaj spokojnie i zdrowo!!!


"To właśnie tego wieczoru,
gdy mróz lśni, jak gwiazda na dworze,
przy stołach są miejsca dla obcych,
bo nikt być samotny nie może.
To właśnie tego wieczoru,
gdy wiatr zimny śniegiem dmucha,
w serca złamane i smutne
po cichu wstępuje otucha.
To właśnie tego wieczoru
zło ze wstydu umiera,
widząc, jak silna i piękna
jest Miłość, gdy pięści rozwiera.
To właśnie tego wieczoru,
od bardzo wielu wieków,
pod dachem tkliwej kolędy
Bóg rodzi się w człowieku. "

  • 1 month later...
Posted

Wieści od Tofficzka.

W Niemczech też zimno i mnóstwo śniegu. Pani pisze, że od lat tyle go nie napadało. Nic więc dziwnego, że Toffik nie chce wychodzić i załatwia się na tarasie. A potem śpi, śpi i śpi.
Dostaje silne środki przeciwbólowe, bez nich ma wielki problem by wstać na tylne łapy.
Największym zmartwieniem Pani jest jednak fakt, że Tofficzke nie ma wielkiego apetytu i niechętnie je. Stracił też na wadze. Jedyny sposób aby go zachęcić to posypać mu żarełko... parmezanem. Świeżym parmezanem, jak zaznacza pani ;-)

Ja myślę, że Tofficzek to nam zapadł w sen zimowy i w ogóle się rozbestwił ;-) Na wiosnę znów ruszy dreptająco w drogę :-)

Posted

[quote name='sonikowa']Wieści od Tofficzka.

W Niemczech też zimno i mnóstwo śniegu. Pani pisze, że od lat tyle go nie napadało. Nic więc dziwnego, że Toffik nie chce wychodzić i załatwia się na tarasie. A potem śpi, śpi i śpi.
Dostaje silne środki przeciwbólowe, bez nich ma wielki problem by wstać na tylne łapy.
Największym zmartwieniem Pani jest jednak fakt, że Tofficzke nie ma wielkiego apetytu i niechętnie je. Stracił też na wadze. Jedyny sposób aby go zachęcić to posypać mu żarełko... parmezanem. Świeżym parmezanem, jak zaznacza pani ;-)

Ja myślę, że Tofficzek to nam zapadł w sen zimowy i w ogóle się rozbestwił ;-) Na wiosnę znów ruszy dreptająco w drogę :-)
Mój Antoś też ma taki problem,ostatnio nie może wcale wstawać.Przednie łapki się podnoszą,ale tylne są bezwładne:-(.Mam nadzieję,że to tylko ta zima tak działa na te stare,umęczone kosteczki,że to tylko stan przejściowy...Oby do wiosny chłopaki,trzymaj się Toficzku,masz super domek i super opiekę,musi być jeszcze dobrze:fadein:

Posted

Przyznam,ze ze strachem weszłam do Tofficzka...ale tak bardzo chciałam dobrych wieści...tak bardzo,że mocno ściskając w myślach naszego dziadzia i tak pamiętam tylko


Ja myślę, że Tofficzek to nam zapadł w sen zimowy i w ogóle się rozbestwił Na wiosnę znów ruszy dreptająco w drogę

...i tak ma być...Toffisiu,posłuchaj cioteczki sonikowej...mądrych warto słuchać- zimę przespać i przegrzać kosteczki...wiosną wyruszyć na zwiedzanie...dreptająco!!!

Posted

Soniku - znów przynosisz nam tofficzkowe wieści :loveu: oraz kolejne potwierdzenie, iż Tofficzek ma u swojej Pani jak w prawdziwym raju :loveu: A ten parmezan powalił mnie na kolana !!! :evil_lol:

Mam nadzieję, że wraz z zimą miną dolegliwości dziadzia i znów będzie mógł sobie swobodnie dreptać... A teraz staruszek chyba faktycznie w sen zimowy zapadał :) Ach... Tofficzku nasz :loveu:

Posted

Nareszcie udało mi się odzyskać wątek Toffika, po ostatnich zmianach na dogo i konieczności założenia nowego konta miło jest podziwiać dziadziusia... Toffiku...oby do wiosny

Posted

[quote name='MyrkurDagur']Witaj ponownie Marinko :)

A wiesz może, co słychać u Pana Karola?[/QUOTE]

Pan Karol ma się dobrze, podczas mrozów przygarnął do siebie kotkę z działki :lol:. Perełka nie ma nic przeciwko temu...nawet się cieszy, bo ma się z kim bawić :lol:...starsza sunia, a często zachowuje się jak szczeniak.
Siostrzenica dawno się nie pokazywała :cool3:. Cóż Pan Karol, to twarda sztuka :lol::lol::lol:

  • 1 month later...
Posted

Wieści od Tofficzka :-)
Nasz dziadunio ma się nienajgorzej, choć teraz własciwie to przesypia całe dnie (i noce;-)). Pani musi wynosić go na siusiu i koo. Najgorsze, że nie ma apetytu i właściwie to nie chce jesć - pani zaczęła specjalnie dla niego gotować, co trochę pomaga. Może w ten sposób uda sie zatrzymać jego spadek wagi - w lutym Tofficzek schudł z 12 kg do 9,4 kg....

Cóz mogę powiedzieć od siebie - na zdjęciach widać, że to stareńki pies. Z drugiej strony, ma wszsytko czego mu potrzeba. Śpi w ciepłym domku, je smacznie co tylko mu się zachce, ma człowieka od głaskania i inne psy do towarzystwa... Starość po prostu, ale niech taką starość mają wszystkie nasze dogo psiaki.

Zdjęcia wysłałam do Myrkurka, mam nadzieję, że wklei szybciutko :-)

Posted

Soniku :) Bardzo dziękuję Ci za kolejne wieści o Tofficzku naszym :) Zdjęcia dotarły i zaraz spróbuję je wkleić, choć nie wiem czy mi się uda, bo na tym nowym dogo nie wychodzi mi to... Ale spróbuję ;)

Posted

Udało się !!! :loveu: Śnieżny Dziadzio :lol:





Dziadziuś faktycznie się postarzał, ale w końcu takie prawo natury... Sądzę jednak, że piękniejszej starości dla psa nie można sobie wyobrazić :loveu:

Tofficzku :loveu::loveu::loveu:

Posted

Niestety wczoraj otrzyamałam smutne wieści z Niemiec. Nasz śnieżny dziadzio Toffik przeszedł za TM. Pani była przy nim.
Stan Tofficzka bardzo się pogorszył w ostatnich dwóch tygodniach. Przez kilka dni cieszył się gotowanym jedzeniem, a potem znów przestał jeść. Był w stanie przejść tylko kilka kroków, środki przeciwbólowe były już za słabe. Jeszcze trzy tygodnie temu, z Toffikiem był kontakt przynajmniej wzrokowy, teraz już był zamknięty w sobie - "patrzył gdzieś daleko, na jakieś odelgłe miejsce" - napisała jego Pani. Może już widział TM... To był jego czas.

Zacytuję jego Panią: "Odszedł bardzo spokojnie. Zapamiętam go jako miłego, słodkiego psa, który cieszył się przez 9 miesięcy ciepłym miejscem, miękkim łóżkiem, mnóstwem jedzenia i kochającą ręką do głaskania".


Mnie osobiście strasznie smutno, miałam nadzieję, że Toffik zobaczy jeszcze zieloną trawkę i pobryka ze swoją narzeczoną. Miał jednak rzeczywiście wszystko przez te miesiące. Może ktoś może zebrać i wkleić w jednym poście jego najładniejsze zdjęcia z Niemiec?
Z tą jasną suczką, w jego karecie, na trawce...

Tpffik był szczęśliwy. Odchodził powoli, gasł już od tygodni, wiedziałyśmy o tym, na pewno się nie bał - był mądrym psem - tak samo jak nie bał się jadąc do Niemiec, na kolanach szefowej fundacji z przodu autobusu :-) Już wteyd wszyscy się w nim zakochali.

Tofficzku
[*], jeszzce się spotkamy. I pozdrów Bobika
[*], to dzięki niemu miałeś swoje 9 miesięcy szczęścia.

Posted

Otrzymałam Twoją wiadomość Soniku, ale przez to że miałam ostatnio sporo problemów osobistych, z którymi nie mogłam sobie poradzić (zresztą w dużej mierze nadal nie mogę...), milczałam... Tak bardzo przykro było mi czytać, że Tofficzek odszedł... Byłam świadoma tego, iż to starszy pies i wiele życia mu nie pozostało, zwłaszcza po ostatnich informacjach... Ale miałam nadzieję, że jednak coś się zmieni i Tofficzek będzie wciąż walczył... Niestety... Jest mi potwornie smutno... przykro... i tak bardzo boli mnie serce... Cieszę się jednak, iż dzięki swojej wspaniałej Pani, Tofficzek mógł zaznać najpiękniejszych chwil w swoim życiu - miłości, ciepła, opieki, wygody, wspaniałego jedzonka i towarzystwa wspaniałych psiaków...

Dziękuję Wszystkim, tym którzy byli przy Tofficzku, którzy towarzyszyli mu na wątku, którzy pomogli mu zaznać piękniejszego życia, a przede wszystkim dziękuję jego wspaniałej Pani...

Tofficzku, obyś był tak samo szczęśliwy za TM...

... :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...