Gioco Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Ciocia Gioco wita wszystkich serdecznie :cool3: Może i się skuszę na adopcję...pogadam z moimi psiakami:lol:
Zmysł Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 Dogomaniackie darowizny na pekinki: (te, które udało się rozszyfrować. Osoby, których nie ma poniżej, a wpłaciły, proszę o przysłanie do mnie na pw danych, jakie umieściły na przelewie). Tomcug Negri_2008, Iv Czarna01 Haliza Eloise Anecioreczek Teacherka Obserwator Powyższe osoby wpłaciły łącznie 685,00 zł.
Gosiapk Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Gioco napisał(a):Ciocia Gioco wita wszystkich serdecznie :cool3: Może i się skuszę na adopcję...pogadam z moimi psiakami:lol: Proszę wytłumaczyć sprawę pieskom odpowiednio :mad:
Erazm Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 malagos napisał(a):Małe, biedne, plaskate stworki.... Moze i biedne, ale dzis mnie niezle obszczekaly i o malo drzwi nie wygryzly co by mnie dopasc:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Erazm Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Nie wchodzilam do psiakow, bo stwierdzilam, ze nie ma co ich pobudzac one i tak bidy szaleja. Nastepnym razem wleze, pomacam, teraz po prostu chcialam zaoszczedzic im emocji, za duzo mialy zmian a jeszcze by psiaki sie pyska mego wystraszyly:cool1::evil_lol: Widzialam tylko gwiazdy o sterylce bo darly japy na mnie przez okno:evil_lol: sa cudne, male plaskacze
Zmysł Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 Gosiapk napisał(a):Czy moja opłata bazarkowa dotarła? tak, dzięki;)
Gosiapk Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Erazm napisał(a):Moze i biedne, ale dzis mnie niezle obszczekaly i o malo drzwi nie wygryzly co by mnie dopasc:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Widać sobie Ciotka Erazm zaslużyła :siara:
Gosiapk Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Zapraszam do adopcji wirtualnej plaskatych pod opieką Kociego Świata
Ewa Pikulska Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Niestety dziś jestem posłańcem bardzo złych wiadomości. Dziś wieczorem umarł Egonek. Nie wiemy z jakiego powodu, przewrócił się, Kasia i Irka próbowały go reanimować - wydawało się, że oddech wraca - ale za sekundkę już nie żył. Jest nam cholernie źle i przykro. Nie tak miało być. Egonek miał mieć swojego człowieka i miał być rozpieszczonym domowym pupilem. Wierzyłyśmy, że choć jest krzywym ślepaczkiem ktoś go pokocha. Wydawało się, że po 10 dniach nic takiego nie może się zdarzyć..... A jednak. Prosimy ślijcie dobre myśli do naszych Gremlinków bo śmierć Egonka, która wydawała nam się niemożliwa - wywołała wielkie drżenie serca o pozostałe i uświadomiło jak jednak kruche nadal jest ich życie.
sonikowa Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Egonku [*] Wydawało się, że już teraz będzie tylko dobrze.. Trzymajcie się plaskunie.
Iv_ Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Tak mi przykro. Biedny Egonek, krótko cieszył się ciepłem, miłością człowieka i pełnym brzuszkiem. Żal :-(
eloise Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 pokłony dziewczyny za Waszą ciężką pracę! a Egonek odszedł otoczony miłością...
BIANKA1 Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Bardzo mi przykro Dla Egonka Mnie dzisiaj odeszła świneczka będąca u mnie na tymczasie . Była u mnie już miesiąc . Była już zdrowa . Miała jechać do domku . Życie jest niesprawiedliwe .:placz:
ponka1 Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Smutne, jedyny plus że odszedł w cieple, wśród dobrych ludzi. Biedne było to jego życie, miało być tylko lepiej, jednak los chciał inaczej.
Ewa Pikulska Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Dziś już mogę pisać więcej, wczoraj jakoś nas to dobiło. Po co pisać o psiaku, który odszedł ktoś zapyta. Po to by nie był bezimienny, po to by nie był jednym z 50 przedmiotów trzymanych w syfie latami, po to po prostu by był Egonkiem. Nawet w tak złym stanie widać było, że Egonek miał charakterek, przy jedzeniu rozganiał inne psiaki warkocząc śmiesznie. Myślę, że jest ojcem lub dziadkiem wielu pozostałych Gremlinków. Kiedyś musiał mieć dość wysoką pozycję w tym stadku. W porównaniu z pozostałymi był jakby nieco śmielszy - co tym bardziej zaskakujące, że nie widział więc powinien się czuć bardziej onieśmielony. Do miseczki trzeba go było dostawiać bo widać, że zmysły zawodziły i sam nie bardzo potrafił do niej trafić. Na rączkach siedział grzeczniutko, nie wyrywał się i widać było, że go to strasznie nie stresuje - jak np. Otylkę. Dał się nam poznać jako maleńki rozrabiaczek, nieporadny już dziś bardzo, ale jednak wydawało nam się pełny życia. Tak go zapamiętamy .....jako malutką białą ( no w pełni biały miał dopiero być) rozwarkoczoną czasem kuleczke. Bardzo nam przykro, że nie mogłyśmy poznać go lepiej.
Weronia Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Bardzo nam wszystkim przykro z powodu śmierci Egonka.
dorcia44 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 strasznie przykro :-( Egonek dzięki wam zaznał troszkę miłości. on może być również tatą Pyzy która jest u mnie ....zresztą tam nic nie wiadomo :shake: Pyzunia ma problemy nerkowe...
BIANKA1 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Widzieliście już ten wątek ? http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-2-letnia-sparalizowana-pekinka-do-uspienia-134772/
Recommended Posts