Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Kasia się cieszy, że Gremlinki zaczynają załatwiać się ładniej na spacerkach lub na podkładach ( jest coraz lepiej - stan też badany jest na podstawie ilości koopoli gdzie popadnie i tych we właściwych miejscach. Dumna była szczególnie z Gremlinki, twierdząc, że ona już wcale nie załatwia się w domciu. Wczoraj dumna matka ( czytaj Kasia) odkryła, że mały potforek zrobił sobie w krańcu łóżeczka i dumna matka trochę nie miałą gdzie spać :)


W najlepszej formie jest Tycia, Dyzio, Milka i Kiki i Fruzia czyli te które były w najlepszej formie. Zadnemu nic się nie paskudzi po sterylizacji/kastracji i nie wyniknęły żadne inne kompolikację.
We wtorek dalsze konsultacje i wizyty wet.
Zobaczymy co się u kogo pozmieniało, czy któraś z dziewczynek będzie się kwalifikowała do sterylizacji. Najbardziej obawiamy się o Czikunię, Ferbiego, Mućkę ( Fibi), Lunkę ( Malwinkę) , Otylkę i Suzi - one teoretycznie wydaję się, że wracają do zdrowia - ale wyniki wszelkich badań pokazują, że ich walka się nie skończyła. Zakraplanie oczu wydaję się pomagać i jeśli chodzi o oczka to ich stan się poprawia, nawet wydaje nam się, że Malwinka odrobinkę zaczyna widzieć ( ale oczywiście musi potwierdzić to lekarze na wizycie kontrolnej w wyznaczonym czasie)

Posted

Wieści z rana :-) Jak miło, mam nadzieję, że stan gremlinek z każdym dniem będzie jednak lepszy. Żaden/ żadna nie wydają sie już być zagrożone, prawda?
A jak Yoko?

Posted

Niestety to nie jest tak, że żadny Gremlinek nie jest zagrożony. Najbardziej niepokojące jest właśnie to, że u niektórych badania pokazują jakby ślady po zatruciu jakimś - problem w tym, że nie wiemy czy zostały ewentualnie zatrute. Są środki, które mogą odkładać się w organach wewnętrznych i pogarszać stan zwierzęcia w miarę upływu czasu. A np. własnie Czika tak ma - teoretycznie boczki się wygłądzają - ale badania morfologiczne są gorsze nie lepsze, Ferbiś podobnie. I oczywiście pozostaje pytanie - zatruły się czymś ( czytaj zjadły coś toksycznego pewnie z głodu tylko niektóre czy wszystkie, może być tak, że niektóre zjadły mniej i badania tego nie wykazują ale że np. ujawni się coś.
Ja po Egonku nie odważe się napisać, że wszystko ok - bo Egonka widziałyśmy wszystkie w niedzielę, biegał sobie dziarsko, miałam go na rączkach - wyglądało że ok, badania nie pokazywały zagrożenia śmiercią a stało się co się stało. Na razie za mało czasu, żeby mieć pewność, że wszystko ok. Jak wiemy diagnozę lekarz stawi anie tylko na podstawie wyników, ale na podstawie wywiadu - czy sąjakieśobjawy czy nie. A jakąkolwiek wiedzę na temat tego czy ktoś wymiotuje, czy ma biegunki czy cokolwiek innego to my dopiero zaczynamy mieć, w pierwszym okresie wszelkie złe objawy mogły być z zarobaczenia, zmiany jedzenia i sposobu karmienia lub wogóle karmienia :( , z wycieńczenia itd. Podobnie morfologia - w wielu wypadkach podwyższone próby wątrobowe, poziom leukocytów itd - to mogą być zwyczajnie efekty stanów zapalnych a jamie ustnej i ogólnie wycieńczenia - z większością kazano nam się pojawić za 2 tygodnie - bo ten okres da odpowiedź czy podawanie leków i jedzenia poprawi ich stan. Z tymi z którymi widzimy, że czują się nie najlepiej - powtarzamy badania szybciej niż po 2 tygodniahc i np. właśnie Czikunia i Ferbiś ma gorsze wyniki :( a tak nie powinno być.
Yoko jest w średniaczkach - czyli nie wybija się ani złym ani najlepszym samopoczuciem. Tylko tyle do powtórnych badań mogę napisać - ale mam nadzieję, że po powtórce będę mogłą u wiekszości napisac, że badania w normie no i ile przytyły ( bo mamy pozapisywaną dokładną wagę w dniu kiedy trafiły do nas :))
Przykro mi że tak mało konkretnie - ale poprostu nie chce ani wywoływac paniki, ani przedwczesnej euforii. Poprostu i na jedno i na drugi ejest za wcześnie.

Posted

Dzisiaj spotkałem się z ludźmi, którzy przekazywali mi rzeczy z przeznaczeniem na pekinki. Dziękuję Marcie za karmę, szamponiki, środki czystości i inne-wszystko się na pewno przyda.
Dziękuję Octawii za ubrania na bazarek, postaram się jakoś wystawić:oops:

Posted

Ewa Pikulska a co weci mówią o ewentualnym zatruciu :shake: może można jakieś ziołowe leki podać czy coś :shake: choroba faktycznie masz rację, mogły coś zjeść paskudnego albo właściciel im coś podał :angryy:

Posted

Gosiapk napisał(a):
Hmm... ciekawe co to za ubrania, że wujek Zmysł tak się czerwieni pisząc o nich :eviltong:

ubrania ładne, a czerwienie się, bo po prostu nie mam pojęcia o bluzeczkach, sweterkach, spódnicach(czy sukienkach:shake:). i o kolorach:oops:

Posted

Zmysł napisał(a):
spódnicach(czy sukienkach:shake:) i o kolorach:oops:

:cool3: typowy facet, nie odróżnia sukienki od spódnicy ;)
jakby co to pomożemy Ci :loveu: kolorki ponazywać, czy też części garderoby :razz:

Posted

[quote name='Zmysł']ubrania ładne, a czerwienie się, bo po prostu nie mam pojęcia o bluzeczkach, sweterkach, spódnicach(czy sukienkach:shake:). i o kolorach:oops:

:shiny::shiny::shiny: i dlatego twoje zdjęcie to hicior bazarku :shiny::shiny::shiny:

Posted

Iv_ napisał(a):
:cool3: typowy facet, nie odróżnia sukienki od spódnicy ;)
jakby co to pomożemy Ci :loveu: kolorki ponazywać, czy też części garderoby :razz:


to ja trzymam za słowo;)

Posted

Zmysł napisał(a):
to ja trzymam za słowo;)

Jak tylko będę mogła pomóc, to z chęcią to zrobię ;)

Posted

[quote name='Ewa Pikulska']Niestety to nie jest tak, że żadny Gremlinek nie jest zagrożony. Najbardziej niepokojące jest właśnie to, że u niektórych badania pokazują jakby ślady po zatruciu jakimś - problem w tym, że nie wiemy czy zostały ewentualnie zatrute.
Z tego co pamietam, to chyba dziadek sie wypowiadal,ze sam psy leczyl:roll: No to jak walnal psiakom jakies ludzkie leki np. aspiryne czy cos tam, co jest szkodliwe dla psow to wlasnie da efekt zatrucia:shake:

Posted

Garstka wieści na dobranoc - bo weekendy są dla Kasi najtrudniejsze bo mniej rąk do pracy niestety i jak mi doniosła - pada na tak zwany pyszczek i ledwo mówi.

Malwinka zaczyna ewidentnie cosik widzieć. Ferbiś widzi na pewno bo jak tylko widzi butelkę z kroplami w ręku spyla jak tylko się da najszybciej:-o, Czikunia jakby troszkę lepiej. Gremlince ewidentnie spodobalo sie sikanie na łożko - sika regularnie :evil_lol:

No i super wieści zwłaszcza dla takiej jednej cioci :)
Promyk czyli nasz wcześniejszy podopieczny pekinek - poszedł dziś do domku. Do rodzinki z tradycjami psiowymi. Nie zjadł swoich nowych państwa, zapoznawali się z nim 2 godzinki i wziełi na rączki i pojechali do domku.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...