Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Egonek jest szczęśliwy. Jest w psim niebie, w którym go nic nie boli, nie doskwiera mu głód i jest kochany. Siedzi sobie na chmurce i wreszcie widzi tych, którzy się nim zajęli w ostatnich, szczęśliwych dniach jego psiego żywotka. Siedzi i czuwa nad nimi, za te kilka dni ciepła i miłości jakiej od nich zaznał.

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Wątek o sparaliżowanej pekince widziałam, napisałam co my możemy - nie wiem jaka będzie decyzja opiekunów małej.

Co do naszych gremlinków - czułam się w obowiązku poinformować Was o tym co się stało i nie chcę informować wyłącznie o tak tragicznych wydarzeniach. Więc postaram się ciągnąć wątek nadal, mimo zachowania moda.

Z każdym dniem opieki nad Gremlinkami coraz bardziej uświadamiamy sobie jak tragiczna jest sytuacja tych psiaków. Dziś ponownie na badaniach była Czika, która wygląda ze czuje się nie najlepiej. Badania dzisiejsze są gorsze od poprzednich :(. Lekarze nie wiedzą co się dzieje - podejrzewają nowotwór lub to co podejrzewali przy pierwszym badaniu - czyli jakieś podtrucie. Czika ma bardzo dużą anemię, było już podejrzenie, że jest gdzieś krwotok wewnętrzny - żadne badanie dziś wykonane na to nie wskazuje. Nie znaleziono także na razie nigdzie zmian nowotworowych - poprostu nie wiemy co się dzieje. Mała dostała leki inne - bo poprzednie ewidentnie nie działają. Ale jest zwyczajnie źle.

Także źle jest z Otylką - dziś ona była u okulisty - nie widzi na jedno oko wcale, na drugie jakiś światłocień. Na razie ma zapisane krople zobaczymy czy to coś da. Nie jest to pewne ponieważ najgorsze u Otylki jest to, że mała ma poważne kłopoty neurologiczne - wszelkie objawy wskazują na niedorozwój móżdzku. Nasz maluch został nawet nagrany - bo tak silnych objawów niedorozwojowych lekarze nie wiedzieli.

Poprostu gremlinki to jedno wielkie siedlisko obciążeń genetycznych i wieloletniego zaniedbywania. Zaczynamy się o nie zwyczajnie bać coraz bardziej, bo z jakimś stanem chorobowym można sobie poradzić jakoś, dobre żywienie, opieka, troska mogą zdziałać cuda ale jak walczyć z wadami genetycznymi, niedorozwojami.

Takie smutne wieści na dziś.

Posted

Pani Ewo, jak dobrze, że Pani pisze. Dziękuję.
A że smutno.. smutny byl los tych psiaków. Teraz i tak mają o niebo lepiej, a Panie robią wszystko co w ludzikiej mocy, a nawet więcej.
Nie wiem czy może tak być, ale czasem sie zdarza, że psy zabrane z nieludzkich warunków, w nowych dobrych domach po prostu odchodzą, tak jakby organizm sobie odpuscił, odpocząl po latach walki o przetrwanie.,
Mam nadzieję, że gremlinki poczują się jednak lepiej, a i Paniom uda się trochę odpocząć.


Nie wiem czy moja wpłata na Suzi doszła, bo pani w banku pokręciła nazwę fundacji :shake: Jesli nie, to prosze mnie molestować ;-) wpłacę od razu drugi raz.

Posted

Chcemy wierzyć, że nie jest tak, że organizmy maluchów w stanie bliskim śmierci głodowej spieły się do walki, a teraz w poczuciu bezpieczeństwa odpuszczają, nie może tak być, po prostu nie może.
Prawda jest też taka, że przy tak wielkim początkowym wycieńczeniu nie można było nawet jak wykonać niektórych badań ( jak badać odruchy neurologiczne u prawie zagłodzonego psiaka) a wyniki nie najlepsze morfologii zrzucałyśmy na karb wycieńczenia itd. W tej chwili już powinno poprostu być lepiej i najbardziej boimy się o te z którymi lepiej nie jest.:-(

Co do wpłaty sądzę, że dotarła ( a Kasia jeszcze nie dotarła do domu z lecznic więc nei mogę na 100% potwierdzić) ale jak wpisane darczyńca to raczej dotarło bo Kasia podaje mi info o tym gdzie dopisać wirtualnego opiekuna po sprawdzaniu konta. Przepraszamy jeśli komuś dziś nie odpisałam na maila ale zwyczajnie trochę się nie wyrabiamy momentami.

Posted

Ewa Pikulska napisał(a):

Co do wpłaty sądzę, że dotarła ( a Kasia jeszcze nie dotarła do domu z lecznic więc nei mogę na 100% potwierdzić) ale jak wpisane darczyńca to raczej dotarło bo Kasia podaje mi info o tym gdzie dopisać wirtualnego opiekuna po sprawdzaniu konta. Przepraszamy jeśli komuś dziś nie odpisałam na maila ale zwyczajnie trochę się nie wyrabiamy momentami.



Prosze sobie tym nie zawracać głowy, jak będę w banku to sama sprawdzę. Panie maja wazniejsze rzeczy do roboty :-)
Mizianka dla Suzi, Yoko, Malwinki i innych pięknotek :loveu:

Posted

smutne to wszystko :-(
głęboko wierzę że pomoc nie przyszła za pózno :shake:
bardzo boje się o przyszłość dziewczynki która jest u mnie ,chociaż on lepiej dbał o szczeniaki niż inne psy.
ale wady genetyczne .....

mała ma zrobioną morfologie ,wyszła niewielka anemia ,złe wyniki moczu ,jak już kiedyś pisałam prawdopodobnie nie dostawały wody ..widziałam jak Pyza zlizywała siki siostry :-(

To wszystko da się wyleczyć(mam nadzieje) ,jest wesoła ,troszkę urosła ,je ładnie ,ale czy wady genetyczne jej nie dopadną :shake:

kochane dziewczyny mocne kciuki za psiaki i podziękowania za wasz trud.

Posted

Ewa Pikulska napisał(a):
Chcemy wierzyć, że nie jest tak, że organizmy maluchów w stanie bliskim śmierci głodowej spieły się do walki, a teraz w poczuciu bezpieczeństwa odpuszczają, nie może tak być, po prostu nie może.

Właśnie to samo miałam napisać .:-(
Trzymajcie się maluchy .

Posted

[quote name='Chefrenek']czy możecie podać dane potrzebne do przekazania 1% na pekinki?
Proszę bardzo:

Nazwa OPP: FUNDACJA AZYLU KOCI ŚWIAT
Numer KRS: 208157

Posted

sprawdziłam jak to jest w moim picie.
Tylko nazwa fundacji i numer krs, ale u mnie poprzedzony jest czterema zerami. Zanim wyślę muszę zapytać księgowej skąd te dodatkowe zera.

Posted

Aga - Czakra napisał(a):
sprawdziłam jak to jest w moim picie.
Tylko nazwa fundacji i numer krs, ale u mnie poprzedzony jest czterema zerami. Zanim wyślę muszę zapytać księgowej skąd te dodatkowe zera.

to pełny numer, tzw. rozszerzony. normalnie używa się bez zer, ale pełny numer KRS zawiera 10 cyfr.

Posted

Gosiapk napisał(a):
Wujku Zmysł, Ty mnie z ostatniego grosza chcesz oskalpować! :evil_lol:

nie chcę, ale plaskate tak patrzą z nadzieją:-(

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...