Moniskaa Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 stokrotka napisał(a):Piesek w Twoim awatarze też się pięknie uśmiecha. oj tak :cool3: ma to po właścicielce uśmiechniętej :evil_lol: Hopamy Arielku! Quote
agata51 Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 Wróciliśmy od Ariela. Rewelacja! Boki zarośnięte, grzbiet lekko przerzedzony, ale o niebo lepszy niż przed tygodniem. Zdjęcia zrobimy jutro, bo dzisiaj już ciemnawo było. Kochany, radosny psiak! Za każdym razem mam ochotę spuścić go ze smyczy, żeby się wyszalał, ale jednak się boję. Strasznie dużo psów spaceruje po tym osiedlu. Trudno, na razie długa smycz musi wystarczyć. Lekarz powiedział, że przed kleszczami zabezpieczą go "na wyjściu", bo skóra jeszcze biednawa. Niech się goi. Mamy jeszcze kilka dni. Ciąg dalszy jutro. Aha, badanie kału nic nie wykazały. Kupy coraz lepsze, właściwie już całkiem dobre. Quote
Moniskaa Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 agata51 napisał(a):Wróciliśmy od Ariela. Rewelacja! Boki zarośnięte, grzbiet lekko przerzedzony, ale o niebo lepszy niż przed tygodniem. Zdjęcia zrobimy jutro, bo dzisiaj już ciemnawo było. Kochany, radosny psiak! Za każdym razem mam ochotę spuścić go ze smyczy, żeby się wyszalał, ale jednak się boję. Strasznie dużo psów spaceruje po tym osiedlu. Trudno, na razie długa smycz musi wystarczyć. Lekarz powiedział, że przed kleszczami zabezpieczą go "na wyjściu", bo skóra jeszcze biednawa. Niech się goi. Mamy jeszcze kilka dni. Ciąg dalszy jutro. Aha, badanie kału nic nie wykazały. Kupy coraz lepsze, właściwie już całkiem dobre. To wspaniałe wieści :multi: Czekam niecierpliwie na fotki!:loveu: Quote
__Lara Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 agata51 napisał(a):Wróciliśmy od Ariela. Rewelacja! Boki zarośnięte, grzbiet lekko przerzedzony, ale o niebo lepszy niż przed tygodniem. Zdjęcia zrobimy jutro, bo dzisiaj już ciemnawo było. Kochany, radosny psiak! Za każdym razem mam ochotę spuścić go ze smyczy, żeby się wyszalał, ale jednak się boję. Strasznie dużo psów spaceruje po tym osiedlu. Trudno, na razie długa smycz musi wystarczyć. Lekarz powiedział, że przed kleszczami zabezpieczą go "na wyjściu", bo skóra jeszcze biednawa. Niech się goi. Mamy jeszcze kilka dni. Ciąg dalszy jutro. Aha, badanie kału nic nie wykazały. Kupy coraz lepsze, właściwie już całkiem dobre. Hura!!! :loveu: proszę wygłaskać jutro Ariela od cioteczek! Quote
agata51 Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 __Lara napisał(a):Hura!!! :loveu: proszę wygłaskać jutro Ariela od cioteczek! Wygłaszczę na pewno! Zawsze to robię. :lol: Dziewczyny, wpłynęły deklaracje miesięczne? Wiecie, ile zostanie pieniędzy po opłaceniu lecznicy? Quote
Niewiasta_21 Posted April 26, 2009 Author Posted April 26, 2009 Miesięczne deklaracje wpłynęły tylko do agata51 i od MakS. Niewiem ile zostanie pieniążków po opłaceniu lecznicy,ostateczny rachunek zobacze dopiero 1 maja. Trezba doliczyc jeszcze ten lek który bedzie dodawany do jedzenia i preparat na kleszcze. Quote
aina155 Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Kurcze, dolozylabym cos, ale dzieki wlasnemu psu jestem teraz tak splukana, ze nie dam rady :roll: Quote
agata51 Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Preparat na kleszcze dostanie ode mnie. Małgosia i Bolek przeleją jutro. Co z Anną Rapp? Pisałam do niej, ale nie odpowiada. Może by do niej zadzwonić? Macie namiary? Quote
_ogonek_ Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 agata51 napisał(a): Co z Anną Rapp? Pisałam do niej, ale nie odpowiada. Może by do niej zadzwonić? Macie namiary? Odzywać się nie odzywa, alew wczoraj była na dogo :roll:. Quote
Anna Rapp Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Jestem, wrocilam z Finlandii , teraz na Suwalszczyznie, odezwe sie po powrocie. dzis przesylam pieniadze dla Arielka. Ania AdaK napisał(a):Odzywać się nie odzywa, alew wczoraj była na dogo :roll:. Quote
_ogonek_ Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Anna Rapp napisał(a):Jestem, wrocilam z Finlandii , teraz na Suwalszczyznie, odezwe sie po powrocie. dzis przesylam pieniadze dla Arielka. Ania Ania witaj w Polsce ;) Czeksamy na powrot twoj w takim razie :loveu: Pozdrowienia Ada Quote
agata51 Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Cieszymy się, że wróciłaś, Aniu! Ariel też się stęsknił. :lol: Po powrocie od Ariela padłam - wykończył mnie dzisiejszy spacerek. To wulkan energii. Niech już jedzie do Ani i wreszcie porządnie się wybiega! Pewnie pierwszy raz w życiu. Jest coraz silniejszy i pewniejszy siebie. Rwie się do psów, ale raczej w celach towarzyskich. Goni gołębie, koty zostawia w spokoju, chociaż gdyby zaczęły uciekać? Tamtejsze koty nie boją się psów i nie zwiewają na ich widok. Na koniec, już w lecznicy, chciał zagryźć dwa mopsy, które weszły do poczekalni. Ledwo go utrzymałam, że o podrapanej ręce nie wspomnę. Albo bronił swojego terenu (traktuje lecznicę jak swój dom) albo nie lubi tej rasy. :evil_lol: Ale cudny jest! Powinien wreszcie mieć domek, pana i zacząć żyć jak normalny, szczęśliwy pies. Fotki będą wieczorem. Mam nadzieję, że coś wyszło. Sesje zdjęciowe z Arielkiem to osobna historia - przeważnie znika z kadru. :angryy: Quote
_ogonek_ Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 agata51 napisał(a):Cieszymy się, że wróciłaś, Aniu! Ariel też się stęsknił. :lol: Po powrocie od Ariela padłam - wykończył mnie dzisiejszy spacerek. To wulkan energii. Niech już jedzie do Ani i wreszcie porządnie się wybiega! Pewnie pierwszy raz w życiu. Jest coraz silniejszy i pewniejszy siebie. Rwie się do psów, ale raczej w celach towarzyskich. Goni gołębie, koty zostawia w spokoju, chociaż gdyby zaczęły uciekać? Tamtejsze koty nie boją się psów i nie zwiewają na ich widok. Na koniec, już w lecznicy, chciał zagryźć dwa mopsy, które weszły do poczekalni. Ledwo go utrzymałam, że o podrapanej ręce nie wspomnę. Albo bronił swojego terenu (traktuje lecznicę jak swój dom) albo nie lubi tej rasy. :evil_lol: Ale cudny jest! Powinien wreszcie mieć domek, pana i zacząć żyć jak normalny, szczęśliwy pies. Fotki będą wieczorem. Mam nadzieję, że coś wyszło. Sesje zdjęciowe z Arielkiem to osobna historia - przeważnie znika z kadru. :angryy: Agatko cudowne wiesci nam przynosisz! :loveu: :multi: Co do fotek nie martw sie, bywa :eviltong: Quote
agata51 Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Dziewczyny, aktualizujcie wpłaty i wydatki na bieżąco, błagam! Quote
Niewiasta_21 Posted April 27, 2009 Author Posted April 27, 2009 Ariel ma na koncie 756 zł. Niewiem ile w tej chwili wynosi stan konta w lecznicy bo dzisiaj nie byłam. Quote
olgaj Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Dypolmy beda wyslane w tym tygodniu do czwartku, adresy juz dostałam. Przepraszam za opoznienie, ale dopadla mnie choroba, mialam pogrzeb i pare jeszcze innych rzeczy ktore nie naleza do najprzyjemniejszych wiec musialam sie troche wyautowac. Quote
_ogonek_ Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 olgaj napisał(a):Dypolmy beda wyslane w tym tygodniu do czwartku, adresy juz dostałam. Przepraszam za opoznienie, ale dopadla mnie choroba, mialam pogrzeb i pare jeszcze innych rzeczy ktore nie naleza do najprzyjemniejszych wiec musialam sie troche wyautowac. Trzymaj się :loveu:. Quote
__Lara Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 olgaj napisał(a):Dypolmy beda wyslane w tym tygodniu do czwartku, adresy juz dostałam. Przepraszam za opoznienie, ale dopadla mnie choroba, mialam pogrzeb i pare jeszcze innych rzeczy ktore nie naleza do najprzyjemniejszych wiec musialam sie troche wyautowac. To dobrze, bo dziś znowu do mnie napisała jedna osoba w sprawie dyplomów... ;) Quote
Ajula Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 ale on szybko zarasta :-o widać, że energia go roznosi :lol: Quote
agata51 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Ariel jest przecudowny i przekochany! Jeszcze tylko grzbiecik ma rzadziuchny i tyły tylnych łap. Ale powoli zarastają. gibon, masz chyba ciut za duży podpis. :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.