Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wróciliśmy od Ariela. Rewelacja! Boki zarośnięte, grzbiet lekko przerzedzony, ale o niebo lepszy niż przed tygodniem. Zdjęcia zrobimy jutro, bo dzisiaj już ciemnawo było. Kochany, radosny psiak! Za każdym razem mam ochotę spuścić go ze smyczy, żeby się wyszalał, ale jednak się boję. Strasznie dużo psów spaceruje po tym osiedlu. Trudno, na razie długa smycz musi wystarczyć. Lekarz powiedział, że przed kleszczami zabezpieczą go "na wyjściu", bo skóra jeszcze biednawa. Niech się goi. Mamy jeszcze kilka dni. Ciąg dalszy jutro. Aha, badanie kału nic nie wykazały. Kupy coraz lepsze, właściwie już całkiem dobre.

Posted

agata51 napisał(a):
Wróciliśmy od Ariela. Rewelacja! Boki zarośnięte, grzbiet lekko przerzedzony, ale o niebo lepszy niż przed tygodniem. Zdjęcia zrobimy jutro, bo dzisiaj już ciemnawo było. Kochany, radosny psiak! Za każdym razem mam ochotę spuścić go ze smyczy, żeby się wyszalał, ale jednak się boję. Strasznie dużo psów spaceruje po tym osiedlu. Trudno, na razie długa smycz musi wystarczyć. Lekarz powiedział, że przed kleszczami zabezpieczą go "na wyjściu", bo skóra jeszcze biednawa. Niech się goi. Mamy jeszcze kilka dni. Ciąg dalszy jutro. Aha, badanie kału nic nie wykazały. Kupy coraz lepsze, właściwie już całkiem dobre.

To wspaniałe wieści :multi: Czekam niecierpliwie na fotki!:loveu:

Posted

agata51 napisał(a):
Wróciliśmy od Ariela. Rewelacja! Boki zarośnięte, grzbiet lekko przerzedzony, ale o niebo lepszy niż przed tygodniem. Zdjęcia zrobimy jutro, bo dzisiaj już ciemnawo było. Kochany, radosny psiak! Za każdym razem mam ochotę spuścić go ze smyczy, żeby się wyszalał, ale jednak się boję. Strasznie dużo psów spaceruje po tym osiedlu. Trudno, na razie długa smycz musi wystarczyć. Lekarz powiedział, że przed kleszczami zabezpieczą go "na wyjściu", bo skóra jeszcze biednawa. Niech się goi. Mamy jeszcze kilka dni. Ciąg dalszy jutro. Aha, badanie kału nic nie wykazały. Kupy coraz lepsze, właściwie już całkiem dobre.


Hura!!! :loveu: proszę wygłaskać jutro Ariela od cioteczek!

Posted

__Lara napisał(a):
Hura!!! :loveu: proszę wygłaskać jutro Ariela od cioteczek!


Wygłaszczę na pewno! Zawsze to robię. :lol:

Dziewczyny, wpłynęły deklaracje miesięczne? Wiecie, ile zostanie pieniędzy po opłaceniu lecznicy?

Posted

Miesięczne deklaracje wpłynęły tylko do agata51 i od MakS. Niewiem ile zostanie pieniążków po opłaceniu lecznicy,ostateczny rachunek zobacze dopiero 1 maja. Trezba doliczyc jeszcze ten lek który bedzie dodawany do jedzenia i preparat na kleszcze.

Posted

Preparat na kleszcze dostanie ode mnie. Małgosia i Bolek przeleją jutro. Co z Anną Rapp? Pisałam do niej, ale nie odpowiada. Może by do niej zadzwonić? Macie namiary?

Posted

agata51 napisał(a):
Co z Anną Rapp? Pisałam do niej, ale nie odpowiada. Może by do niej zadzwonić? Macie namiary?

Odzywać się nie odzywa, alew wczoraj była na dogo :roll:.

Posted

Jestem, wrocilam z Finlandii , teraz na Suwalszczyznie,
odezwe sie po powrocie.
dzis przesylam pieniadze dla Arielka.
Ania

AdaK napisał(a):
Odzywać się nie odzywa, alew wczoraj była na dogo :roll:.

Posted

Anna Rapp napisał(a):
Jestem, wrocilam z Finlandii , teraz na Suwalszczyznie,
odezwe sie po powrocie.
dzis przesylam pieniadze dla Arielka.
Ania

Ania witaj w Polsce ;) Czeksamy na powrot twoj w takim razie :loveu:

Pozdrowienia Ada

Posted

Cieszymy się, że wróciłaś, Aniu! Ariel też się stęsknił. :lol:

Po powrocie od Ariela padłam - wykończył mnie dzisiejszy spacerek. To wulkan energii. Niech już jedzie do Ani i wreszcie porządnie się wybiega! Pewnie pierwszy raz w życiu. Jest coraz silniejszy i pewniejszy siebie. Rwie się do psów, ale raczej w celach towarzyskich. Goni gołębie, koty zostawia w spokoju, chociaż gdyby zaczęły uciekać? Tamtejsze koty nie boją się psów i nie zwiewają na ich widok. Na koniec, już w lecznicy, chciał zagryźć dwa mopsy, które weszły do poczekalni. Ledwo go utrzymałam, że o podrapanej ręce nie wspomnę. Albo bronił swojego terenu (traktuje lecznicę jak swój dom) albo nie lubi tej rasy. :evil_lol: Ale cudny jest! Powinien wreszcie mieć domek, pana i zacząć żyć jak normalny, szczęśliwy pies.

Fotki będą wieczorem. Mam nadzieję, że coś wyszło. Sesje zdjęciowe z Arielkiem to osobna historia - przeważnie znika z kadru. :angryy:

Posted

agata51 napisał(a):
Cieszymy się, że wróciłaś, Aniu! Ariel też się stęsknił. :lol:

Po powrocie od Ariela padłam - wykończył mnie dzisiejszy spacerek. To wulkan energii. Niech już jedzie do Ani i wreszcie porządnie się wybiega! Pewnie pierwszy raz w życiu. Jest coraz silniejszy i pewniejszy siebie. Rwie się do psów, ale raczej w celach towarzyskich. Goni gołębie, koty zostawia w spokoju, chociaż gdyby zaczęły uciekać? Tamtejsze koty nie boją się psów i nie zwiewają na ich widok. Na koniec, już w lecznicy, chciał zagryźć dwa mopsy, które weszły do poczekalni. Ledwo go utrzymałam, że o podrapanej ręce nie wspomnę. Albo bronił swojego terenu (traktuje lecznicę jak swój dom) albo nie lubi tej rasy. :evil_lol: Ale cudny jest! Powinien wreszcie mieć domek, pana i zacząć żyć jak normalny, szczęśliwy pies.

Fotki będą wieczorem. Mam nadzieję, że coś wyszło. Sesje zdjęciowe z Arielkiem to osobna historia - przeważnie znika z kadru. :angryy:

Agatko cudowne wiesci nam przynosisz! :loveu: :multi:
Co do fotek nie martw sie, bywa :eviltong:

Posted

Dypolmy beda wyslane w tym tygodniu do czwartku, adresy juz dostałam.
Przepraszam za opoznienie, ale dopadla mnie choroba, mialam pogrzeb i pare jeszcze innych rzeczy ktore nie naleza do najprzyjemniejszych wiec musialam sie troche wyautowac.

Posted

olgaj napisał(a):
Dypolmy beda wyslane w tym tygodniu do czwartku, adresy juz dostałam.
Przepraszam za opoznienie, ale dopadla mnie choroba, mialam pogrzeb i pare jeszcze innych rzeczy ktore nie naleza do najprzyjemniejszych wiec musialam sie troche wyautowac.

Trzymaj się :loveu:.

Posted

olgaj napisał(a):
Dypolmy beda wyslane w tym tygodniu do czwartku, adresy juz dostałam.
Przepraszam za opoznienie, ale dopadla mnie choroba, mialam pogrzeb i pare jeszcze innych rzeczy ktore nie naleza do najprzyjemniejszych wiec musialam sie troche wyautowac.


To dobrze, bo dziś znowu do mnie napisała jedna osoba w sprawie dyplomów... ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...