Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
Dnia 18.09.2017 o 16:24, anecik napisał:

Piasku i Maksiu jadą do malawaszki.  Wiem bo rozmawiałam z nią o nich.  I oczywiście witam się u Radysianki :)

 

Dnia 18.09.2017 o 16:30, Sara2011 napisał:

 

Nie wiem czy sznaucerki jadą do malawaszki ale będą jechały tym środowym transportem ale nie wiem do kogo.

Witaj anecik :)

 

Dnia 18.09.2017 o 16:39, kiyoshi napisał:

sznaucerki miały jechać do malawaszki, ale zgłosił się po nie dom stały. Ponoć dobry i sprawdzony.

To te sznaucerki jutro jadą do Niemiec?

Posted
35 minut temu, teresaa118 napisał:

prosze o konto, pomysle...

Bardzo dziękuję:). Tak myślę, że konto porozsyłam jutro, jak będę miała już info że sunia opuściła Radysy. Bo już róznie bywało, pomimo rezerwacji psa.

A konto będzie to samo co w przypadku Dolarka i Nutki ale jeszcze raz wyślę :)

Posted

Krótkie streszczenie:

Lemoniada już w hoteliku. Dzisiaj dowiedziałam się, że sunia jest po sterylce. Zdziwiłam  się bo na stronie nic nie było napisane o sterylce. Ale w sumie to też ucieszyłam się, chociaż jestem przeciwnikiem sterylek w Radysach. Pomyślałam, ze skoro została już zrobiona to będę mniejsze koszta bo odpadnie ten  koszt . Radość nie była długa bo po przejęciu psa przez hotelik dowiedziałam się, że szwy posterylkowe "puściły", jest dziura :(. Widocznie dopiero co miała tę sterylkę w Radysach :(.

Pan Piotr pojechał do weta do domu , żeby to obejrzał (gabinet juz byl zamkniety) . Jutro sunię czeka szycie :(. Dobrze, ze ją zabraliśmy, gdyby nikt nie zauwazył tych puszczonych szwów w Radysach to mogłoby się to źle skończyć.

Ale żeby było też pozytywnie, to sunia jest malutka, na oko 8-9 kg  (jutro zostanie zważona u weta), jest śliczna, bardzo przytulaśna, wywala się na plecki :).

 

 

 

 

 

Posted

Matko kochana ta dziura w brzuszku......................ja mam traumę związaną z rozpruciem po sterylce. W wakacje tego roku zajmowałam się sterylizacją suk właścicielskich,  ale powiedzmy że Ci ludzie to takie typy bardzo niewydolne społecznie, wszystko trzeba było dopilnować i zrobić samemu. No i jedna z suk się rozpruła niestety, o godz 16 dzwonie do pana i pytam czy wszystko dobrze zapewnia mnie ze tak, sunia leży w kącie podwórka i nic się nie dzieje niepokojącego,  ale coś mnie tknęło aby to sprawdzić samej, bo dlaczego leży w kącie podwórka w dodatku? Pojechałam i patrze a suka ciągnie jelita po ziemi. Widok straszny, nie chciałąbym tego przeżywać jeszcze raz. Dobrze ze wszystko odbyło się szybko, wet ściągnięty w 10 minut, nie było jeszcze perforacji jelit. Sunia wyszła z tego, ma się bardzo dobrze, ale brakowało chwili aby się wykrwawiła lub porwała jelita. Podobnie mogłoby się stać z Lemoniadką gdybys jej Saro nie zabrała z Radys. Ciesze się, ze sunia jest już bezpieczna.

Posted
7 minut temu, doris66 napisał:

Matko kochana ta dziura w brzuszku......................ja mam traumę związaną z rozpruciem po sterylce. W wakacje tego roku zajmowałam się sterylizacją suk właścicielskich,  ale powiedzmy że Ci ludzie to takie typy bardzo niewydolne społecznie, wszystko trzeba było dopilnować i zrobić samemu. No i jedna z suk się rozpruła niestety, o godz 16 dzwonie do pana i pytam czy wszystko dobrze zapewnia mnie ze tak, sunia leży w kącie podwórka i nic się nie dzieje niepokojącego,  ale coś mnie tknęło aby to sprawdzić samej, bo dlaczego leży w kącie podwórka w dodatku? Pojechałam i patrze a suka ciągnie jelita po ziemi. Widok straszny, nie chciałąbym tego przeżywać jeszcze raz. Dobrze ze wszystko odbyło się szybko, wet ściągnięty w 10 minut, nie było jeszcze perforacji jelit. Sunia wyszła z tego, ma się bardzo dobrze, ale brakowało chwili aby się wykrwawiła lub porwała jelita. Podobnie mogłoby się stać z Lemoniadką gdybys jej Saro nie zabrała z Radys. Ciesze się, ze sunia jest już bezpieczna.

Współczuję Doris takiego przeżycia :(. W przypadku Lemy aż tak źle nie jest żeby jelito było na wierzchu, więcej zapewne napisze szafirka później. Ale w sumie nie wiadomo jak by się to też mogło skończyć. Mogłaby sunia to rozgrzebać a będąc w kojcu nikt by tego szybko nie zauważył, o ile w ogóle by zauważył. Dlatego też się cieszę że ją zabrałam, bo rozważałam też inne psiaki.

Posted

Biedna malutka :( Nie wiadoma jak oni wyciągają te psiaki z boxów, może wystarczyło,że się mocniej naprężyła i szwy poszły...Miejmy nadzieje,że już wszystko będzie dobrze.

Mariolu,wpłacę jednorazową 50zł na potrzeby Lemi / tak ją skrótowo nazywam bo jest taka malutka :) / Podeślij mi w wolnej chwili konto do wpłaty.

Posted
41 minut temu, Bogusik napisał:

Biedna malutka :( Nie wiadoma jak oni wyciągają te psiaki z boxów, może wystarczyło,że się mocniej naprężyła i szwy poszły...Miejmy nadzieje,że już wszystko będzie dobrze.

Mariolu,wpłacę jednorazową 50zł na potrzeby Lemi / tak ją skrótowo nazywam bo jest taka malutka :) / Podeślij mi w wolnej chwili konto do wpłaty.

Dziekuję Bogusiu. Konto podeślę wieczorkiem.

Udało mi się uzbierać deklaracje również na FB, jutro postaram się to zebrać wszystko w jedną całość.

 

@Lemi - ładnie, może tak będziemy sunię nazywać? Skrót od Lemoniady :).

 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...