Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziewczyny proszę o pomoc. Nie znam nikogo w KTOZ dzwoniłam dzisiaj na Floriańską zgłosiłam, ale nie mam pewności czy się tym zajmą. Może któraś z Was zna tam kogoś i będzie mogła sprawdzić mi tą sprawę.
A konkretnie chodzi o to, że od dłuższego czasu, wracając z pracy przez Galerię Krakowską na samym dole w tunelu łączacym galerię z dworcem wschodnim, (chodzi o wyjście to przy Mac Donaldzie) spotykam nieciekawe, lumpiarskie towarzystwo-młoda kobieta i trzech facetów. Mają pieska, to mały kundelek w popielatym kolorze. Psiak jest bardzo zaniedbany, trzymają go tam podobno przez cały dzień. Jedna z pracownic Mac Donalda mówiła, że widziała jak to wstrętne babsko rzucało psiakiem o mur. Zgłosiłam to wszystko do KTOZ, ale chciałabym miec pewność, że się tym zajmą. Temu biedakowi grozi niebezpieczeństwo, to towarzystwo jest stale zapijaczone. Błagam Was spróbujcie się coś dowiedzieć w tej sprawie, oczywiście jak macie możliwości.Chyba dzisiaj będę miała noc z głowy. Jeśli nie macie kontaktów z KTOZ to proszę poradźcie mi do kogo mogę jeszcze napisać w tej spawie.

  • Replies 258
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Becia2222']Dziewczyny proszę o pomoc. Nie znam nikogo w KTOZ dzwoniłam dzisiaj na Floriańską zgłosiłam, ale nie mam pewności czy się tym zajmą. Może któraś z Was zna tam kogoś i będzie mogła sprawdzić mi tą sprawę.
A konkretnie chodzi o to, że od dłuższego czasu, wracając z pracy przez Galerię Krakowską na samym dole w tunelu łączacym galerię z dworcem wschodnim, (chodzi o wyjście to przy Mac Donaldzie) spotykam nieciekawe, lumpiarskie towarzystwo-młoda kobieta i trzech facetów. Mają pieska, to mały kundelek w popielatym kolorze. Psiak jest bardzo zaniedbany, trzymają go tam podobno przez cały dzień. Jedna z pracownic Mac Donalda mówiła, że widziała jak to wstrętne babsko rzucało psiakiem o mur. Zgłosiłam to wszystko do KTOZ, ale chciałabym miec pewność, że się tym zajmą. Temu biedakowi grozi niebezpieczeństwo, to towarzystwo jest stale zapijaczone. Błagam Was spróbujcie się coś dowiedzieć w tej sprawie, oczywiście jak macie możliwości.Chyba dzisiaj będę miała noc z głowy. Jeśli nie macie kontaktów z KTOZ to proszę poradźcie mi do kogo mogę jeszcze napisać w tej spawie.


o kurcze to chyba ten sam piesek, co z tego watku:
http://www.dogomania.pl/forum/f28/bezdomni-ich-pies-133847/

watek zamilkl, moze warto go podniesc znow

Posted

[quote name='j3nny']o kurcze to chyba ten sam piesek, co z tego watku:
http://www.dogomania.pl/forum/f28/bezdomni-ich-pies-133847/

watek zamilkl, moze warto go podniesc znow

Bardzo możliwe, że jest to ten sam pies. Była tam kilka razy i mimo, że mnóstwo ludzi widziało męzczyzn, kobietę i psa to nigdy na nich nie trafiłam. To samo dotyczy kobiety żebrzącej z psem pod Bagatelą albo na Szewskiej i dzieci żebrzących z pekinczykami na grodzkiej. Dzieci widziałam raz z tramwaju, ale kiedy wysiadłam i cofnęłam się z najbliższego przystanku już ich nie było. Złapanie kogoś takiego nie jest proste, bo osoby zbierające na "kiełbaskę dla psa" są gonione przez straz miejską więc nie przebywają zbyt długo w jedny miejscu tylko krążą po okolicy, zatrzymując się na krótkie okresy czasu w róznych punktach.

Wklejam fragment wiadomości do Beci222:

Czy masz możliwość obserwowania tego miejsca przez jeden dzień? Takich ludzi bardzo trudno złapać. Zwykle gdy przyjeżdżamy na miejsce zgłoszenia ich już nie ma. Gdybyś mogła sama/ przez inną osobę obserwować tych ludzi przez jeden dzień to w tym umówionym dniu będziemy pod telefonem komórkowym i jak tylko dasz sygnał, że ludzie są w tunelu, to w ciągu 15 minut ktoś od nas podjedzie. Musiałybyśmy umówić się na konkretny dzień, bo mamy dużo wyjazdów daleko poza Kraków i cieżko znaleźć kogoś, kto przyjedzie w ciągu kilkunastu minut bez wcześniejszeo umówienia.

Posted

j3nny rozmawiałam dzisiaj dziewczyną, która pracuje w McDonaldzie mówiła, że jakiś czas temu próbowała wykraść tego psiaka tym bezdomnym. Niestety nie udało się. Tak się martwię, że tym razem też się nie uda. Ten psiak pracuje na tych lumpów. Dziewczyna mówiła, że psiak jest bity, często miał jakieś obrażenia na ciele a to rzucanie nim o mur widziała na własne oczy. Oni często wchodzą z nim do Macdonalda i sa tam dobrze znani. Niestety dziewczyna jest teraz w Krynicy, będzie w pracy dopiero 17.07 a do tej pory psiak może juz nie żyć. Co robić?
Frotka obiecała akcję na jutro oby tylko się udało.

Posted

Jeśli jutro ok. 15-16 ktoś z Was da sygnał, że pies tam jest to ktoś z Ktoz tam podjedzie.

Żebyśmy mogli powoływać się na bicie muszą być swiadkowie, którzy podadzą imię, nazwisko i adres i wyrażą zgodę na zeznawanie w sprawie karnej. Takich świadkow jednak nie ma (a przynajmniej dotąd nikt nie zgodził się zeznawać).

Posted

Nikt się nie zgodzi na zeznawanie, ludzie się boją i wcale się temu nie dziwię ja też bałabym się tych ludzi. To znaczy, że nic nie można w tej sprawie zrobić? będziemy spokojnie czekać aż zabiją to biedactwo. Sorry, ale czegoś tu nie rozumiem. Słyszałam od Magdy Hejdy, że pies jest wzięty ze schroniska jakim cudem? i co nie można go w takiej sytuacji odebrać???.
Nie mam tam na miejscu nikogo w tej chwili kto by przypilnował i dał znać, że Ci ludzie tam są. Dziewczyna, która pracuje w Macdonaldzie wraca do pracy dopiero 17.07 będziemy czekać do tego czasu??? Przecież można by się dzisiaj kilka razy tam przejechać skoro macie luźniejszy dzień. Dziewczyna z Macdonalda mówiła, że Ci ludzie cały czas kręcą się po dworcu. W pobliżu tego miejsca otworzono dwie kasy biletowe. Przecież można by było umówić się z Paniami kasjerkami żeby zadzwoniły z informacją, napewno też w Macdonaldzie można by o to poprosić. Ja przecież tego nie mogę zrobić nie jestem przedstawicielem KTOZ. Wiele można a nic się nie robi. Jestem bardzo rozczarowana. Osobiście zajmuję się od paru lat bezdomnymi kotami współpracuję z Fundacją Zwierzęta Krakowa i tam nigdy nie zostawiono mnie bez pomocy.

Posted

Frotka napisał(a):
Jeśli jutro ok. 15-16 ktoś z Was da sygnał, że pies tam jest to ktoś z Ktoz tam podjedzie.

Żebyśmy mogli powoływać się na bicie muszą być swiadkowie, którzy podadzą imię, nazwisko i adres i wyrażą zgodę na zeznawanie w sprawie karnej. Takich świadkow jednak nie ma (a przynajmniej dotąd nikt nie zgodził się zeznawać).


Frotko ,Becia 222 pisze ,ze psiak jest wziety ze schroniska wiec na podstwie umowy adopcyjne mozna im chyba odebrac psiaka? lepiej zeby wrocila do schroniska gdzie bedziemy mu mogli poszukac dobrego domku nizby mieli go zatluc juz nie mowiac co ten psiak musi przzywac w tej chwili.

jezeli nie bedzie ich w godzinach kiedy toz ma podjechac moge podjechac kolo 19 tam dzisiaj ,tylko musialby ktos ze mna jechac z Tozu ,najlepiej mezczyzna lub ty Frotko bo zawsze mozemy poprosic o pomoc straz miejską.Lub jutro w godzinach dopoludniowych bo mam pare spraw do pozalatwiania wiec wzielam dzien urlopu.

Posted

Becia2222 napisał(a):
Wielkie dzięki Foksia. Zaglądnij jeszcze na wątek tego psiaka. Chciałabym go przywrócić, ale nie wiem jak to się robi? co to jest to podnoszenie wątku? http://www.dogomania.pl/forum/f28/bezdomni-ich-pies-133847/

Becia juz tam zagladlam ale to chodzi i tego samego psiaka ?bo calego watku nie czytalam .
A podnoszenie watku to tylko to ze pokaze sie w danym dniu i o danej godzinie jak sie wpiszesz , ze nie zniknie gdzies na 10 czy 15 stronie wiec jest szansa ze wiecej ludzi na niego wejdzie.
moja znajoma ze strazy jest dzisiaj w pracy od 10 ,obiecla tam zagladnac i da znac do mnie i do tzou bo jak beda to ja osobiscie nie moge nic zrobic bo jestem w pracy 50 km od dworca. Jezeli ktos ich nmierzy ,tez mam dac znac do niej to jak ttylko bedzie mogla to podjecie.

Posted

[quote name='Foksia i Dżekuś'] Frotko ,Becia 222 pisze ,ze psiak jest wziety ze schroniska wiec na podstwie umowy adopcyjne mozna im chyba odebrac psiaka? [quote]

Becia222 nie sprawdziła że pies jest ze schroniska tylko wie o tym od Magdy H., która od kogoś to słyszała czyli na razie nie jest to FAKT tylko informacja z niepewnego źródła, przekazana przez jedną Panią drugiej Pani.

Jeśli nie ma świadków bicia to tak, jakby bicia nie było, bo nie jesteśmy go w stanie udowodnić.

Posted

Becia2222 napisał(a):
Nikt się nie zgodzi na zeznawanie, ludzie się boją i wcale się temu nie dziwię ja też bałabym się tych ludzi. To znaczy, że nic nie można w tej sprawie zrobić? będziemy spokojnie czekać aż zabiją to biedactwo. Sorry, ale czegoś tu nie rozumiem. Słyszałam od Magdy Hejdy, że pies jest wzięty ze schroniska jakim cudem? i co nie można go w takiej sytuacji odebrać???.
Nie mam tam na miejscu nikogo w tej chwili kto by przypilnował i dał znać, że Ci ludzie tam są. Dziewczyna, która pracuje w Macdonaldzie wraca do pracy dopiero 17.07 będziemy czekać do tego czasu??? Przecież można by się dzisiaj kilka razy tam przejechać skoro macie luźniejszy dzień. Dziewczyna z Macdonalda mówiła, że Ci ludzie cały czas kręcą się po dworcu. W pobliżu tego miejsca otworzono dwie kasy biletowe. Przecież można by było umówić się z Paniami kasjerkami żeby zadzwoniły z informacją, napewno też w Macdonaldzie można by o to poprosić. Ja przecież tego nie mogę zrobić nie jestem przedstawicielem KTOZ. Wiele można a nic się nie robi. Jestem bardzo rozczarowana. Osobiście zajmuję się od paru lat bezdomnymi kotami współpracuję z Fundacją Zwierzęta Krakowa i tam nigdy nie zostawiono mnie bez pomocy.



Umówiłyśmy się w ten sposób, że między 15 a 16 dasz mi znac czy pies tam jest i rozumiem, że wywiążesz się z tej umowy. Jeśli się nie wywiążesz to będę niepotrzebnie zwalniać się z pracy, choć z Twojego punktu widzenia to pewnie drobiazg ... mam "luźniejszy dzień", jak wczoraj, przedwczoraj i przed-przed-przedwczoraj, kiedy również robiłam interwencje.

Posted

Witam to może ja też dodam opis dzisiejszego - luźniejszego dnia w KTOZie.
Rano karmienie 12 kociąt mieszkających w biurze KTOZ i czekających na dom. Plus sprzątanie w klatkach.
Wyjazd na interwencje:
kotek w kanale - ugorek
pies zaniedbany, głodzony schorowany - bieżanów
pies zamykany w domu na cały dzień wyje - Balice
kulawy koń, ledwo się trzyma na nogach, bity - Olszanica
koty z biura wizyta u lekarza szczepienia
złapanie 3 dzikich kotów kotka do sterylki kocięta do adopcji- Kazimierz
kot zamknięty w pustostanie nie może się wydostać - Kazimierz
zawiezienie klatki łapki do Pani dokarmiającej koty....

Ot taki spokojny luźny dzień.... krytykować zawsze łatwiej. Pozdrawiam

Posted

Sorry ja nikogo nie krytykuję. Stwierdzenie "luźniejszy dzień" wzięło się stąd, że w rozmowie telefonicznej Frytka powiedziała mi, że do czwartku jest zajęta natomiast w czwartek i piatek bedzie mniej interwencji i łatwiej będzie jej zająć się tą sprawą.
Dla informacji ja też nie siedzę z założonymi rękami. Pod opieką mam 15 dzikich kotów działkowych, z których zostały mi jeszcze cztery kocury do kastracji w domu poza 5-cioma moimi kotami mam dwa dzikie maluchy, które obecnie leczę a potem muszę znaleźć im odpowiednie domki. Więm, że to wszystko nic w porównaniu z tym co Wy robicie więc przepraszam jeśli ktoś poczuł się dotknięty. Prawda jest taka, że psiak z dworca wymada natychmiastowej pomocy, a jeśli ktoś nie wierzy to proszę porozmawiać ze strażą miejską w tej sprawie.

Posted

Becia2222 napisał(a):
Sorry ja nikogo nie krytykuję. Stwierdzenie "luźniejszy dzień" wzięło się stąd, że w rozmowie telefonicznej Frytka powiedziała mi, że do czwartku jest zajęta natomiast w czwartek i piatek bedzie mniej interwencji i łatwiej będzie jej zająć się tą sprawą.
Dla informacji ja też nie siedzę z założonymi rękami. Pod opieką mam 15 dzikich kotów działkowych, z których zostały mi jeszcze cztery kocury do kastracji w domu poza 5-cioma moimi kotami mam dwa dzikie maluchy, które obecnie leczę a potem muszę znaleźć im odpowiednie domki. Więm, że to wszystko nic w porównaniu z tym co Wy robicie więc przepraszam jeśli ktoś poczuł się dotknięty. Prawda jest taka, że psiak z dworca wymada natychmiastowej pomocy, a jeśli ktoś nie wierzy to proszę porozmawiać ze strażą miejską w tej sprawie.


Becia ,ja ci wierze ,ze psiak wymaga pomocy tylko ze musimy ich zlokalizowac i wtedy zadzwonic do tozu o pomoc bo w maja pelne rece roboty i nie dadza rady ich szukac codziennie, dlatego jutro z godnie z umowa bedziemy ich szukac . jak ich zlokalizujemy zaadzwonimy o pomoc ,Achaja ,Frotko czy w takim momenie bedziemy mogli na was liczyc?
A i moze przeniesmy sie stad na ten drugi watek ,ten wlasciwy ;)

Posted

Jutro od rana będzie lokalizował tych ludzi Pan Feldman, który razem z Weroniką i Magdą H. był na dworcu również dzisiaj. Na dworcu była też Becia222. Dziś ludzi z psem nie było.

Posted

[quote name='Becia2222']...Jestem bardzo rozczarowana. Osobiście zajmuję się od paru lat bezdomnymi kotami współpracuję z Fundacją Zwierzęta Krakowa i tam nigdy nie zostawiono mnie bez pomocy.

Beciu, skoro współpracujesz z Fundacją "Zwierząta Krakowa" i tam Cie nie zostawiono bez pomocy - to dlaczego ta Fundacja nie załatwi sprawy???? Mają takie same uprawnienia jak TOZ!!!

Posted

[quote name='Camara']Beciu, skoro współpracujesz z Fundacją "Zwierząta Krakowa" i tam Cie nie zostawiono bez pomocy - to dlaczego ta Fundacja nie załatwi sprawy???? Mają takie same uprawnienia jak TOZ!!!

Malgosiu jak bym sie Ciebie nie spytala dzisiaj to bym nawet nie wiedzila ,ze inne fundacje maja takie same uprawnienia i moge robic interwencje. Prawdopodobnie Becia o tym nie wiedziala dlatego tutaj na dogo szukala pomocy.:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...