Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
15 minut temu, Tyś napisał:

O proszę, jaką ładną pannicę znalazłam na dogo. Będę Wam kibicować :)

Bardzo dziękujemy, a na zachętę kilka najnowszych zdjęć dziewczynki :) Leżącej, bo tylko takie "wychodzą ostro" :)

VII.2016 r. (3).jpg   VII.2016 r. (8).jpg   VII.2016 r. (10).jpg

  • Upvote 1
Posted
40 minut temu, Alaskan malamutte napisał:

Figuniu, kciukam mocno!!! k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,37_j1_orig.

Dziękujemy :)

Jutro wizyta przed-adopcyjna. Jeśli wszystko będzie tak, jak wnioskuję z rozmowy z Panią, to Figunia będzie miała wspaniałych Ludzi i super warunki :)

Posted
1 godzinę temu, elik napisał:

Bardzo dziękujemy, a na zachętę kilka najnowszych zdjęć dziewczynki :) Leżącej, bo tylko takie "wychodzą ostro" :)

VII.2016 r. (3).jpg   VII.2016 r. (8).jpg   VII.2016 r. (10).jpg

Elu dla takich fotek warto żyć:):)

Rozkoszna malunia:)

Posted
23 minut temu, elik napisał:

Dziękujemy :)

Jutro wizyta przed-adopcyjna. Jeśli wszystko będzie tak, jak wnioskuję z rozmowy z Panią, to Figunia będzie miała wspaniałych Ludzi i super warunki :)

Jutro po pracy jadę pociągiem do Asi czyli Joanny1235 i razem jedziemy zrobić wizytę .

Joanna1235 - dziękuję Ci kochana, Mężowi też rzecz jasna:):):):)

Posted

Łaaaa, trzymam kciuki za wizytę. :)
Warto podpowiedzieć potencjalnych Właścicielom, że walka z lękiem separacyjnym jest łatwiejsza, jeśli... sunię zaopatrzy się w klateczkę i powoli się do niej przyzwyczai. Wbrew pozorom to naprawdę pomaga. Wiem, bo moje wszystkie tymczasy miały większy lub mniejszy lęk separacyjny i praca pracą, ale to klatka dawała nam ogromne sukcesy.

 

Te wyciągnięte łapki Figuni to typowa poza do spania mojej kociej damy :)

Posted
1 godzinę temu, ewu napisał:

Elu dla takich fotek warto żyć:):)

Rozkoszna malunia:)

Dzięki Basieńko za wszystko, co dla suni zrobiłas i jeszcze zreobisz - wizyta :) Ona będzie ozdobą i wesołkiem dOMU :)

Godzinę temu, Gabi79 napisał:

 

Trzymam kciuki!!!

dZIĘKI :)

Godzinę temu, ewu napisał:

Jutro po pracy jadę pociągiem do Asi czyli Joanny1235 i razem jedziemy zrobić wizytę .

Joanna1235 - dziękuję Ci kochana, Mężowi też rzecz jasna:):):):)

Ja też ogromnie dziękuję tej super sympatycznej parze, którą miałam okazję poznać,m gdy przywieźli Figunie do mnie. Musieli nadrobić kawał drogi w drodze na urlop. Dzięki Wam serdeczne gif%2B%25C5%259Ble%2Bserdudzka.gif

 

1 minutę temu, Tyś napisał:

Łaaaa, trzymam kciuki za wizytę. :)
Warto podpowiedzieć potencjalnych Właścicielom, że walka z lękiem separacyjnym jest łatwiejsza, jeśli... sunię zaopatrzy się w klateczkę i powoli się do niej przyzwyczai. Wbrew pozorom to naprawdę pomaga. Wiem, bo moje wszystkie tymczasy miały większy lub mniejszy lęk separacyjny i praca pracą, ale to klatka dawała nam ogromne sukcesy.

Te wyciągnięte łapki Figuni to typowa poza do spania mojej kociej damy :)

Państwo wiedzą o wszystkich ujemnych stronach suni. Nigdy nic nie ukrywam przed potencjalnymi opiekunami moich tymczasów. U Państwa zawsze ktoś jest w domu więc nie będzie problemu.

Posted

Ależ nic takiego nie sugerowałam, elik :)
Opcja, że ciągle ktoś jest w domu jets oczywiście najlepsza. :)
Cieszę się, że dałaś suni szansę i ktoś jest zdecydowany adoptować ślicznotkę!

Posted
33 minut temu, Tyś napisał:

Ależ nic takiego nie sugerowałam, elik :)
Opcja, że ciągle ktoś jest w domu jets oczywiście najlepsza. :)
Cieszę się, że dałaś suni szansę i ktoś jest zdecydowany adoptować ślicznotkę!

Ja bym jednak podjęła walkę z lękiem separacyjnym, znam przypadek, że zawsze ktoś był w domu, a potem psiak został na jedną noc sam i tak szalał, że serduszko mu nie wytrzymało.

Posted

Jestem po wizycie.

Pojechałam z Asią i Jej Mężem. Obie sprawdziłyśmy ogrodzenie i rozmawiały z Domownikami.

Płot i furtka bardzo solidne- bez zastrzeżeń, piękny duży ogród gdzie Figa będzie mogła szaleć do woli.

Pani Jola niezwykle spokojna , miła, cały czas jest w domu.Mąż pracuje ale w domu jest jeszcze dorosły syn a na piętrze mieszka córka ( bardzo sympatyczna) z Rodziną.

Państwo w idealnym wieku, bardzo otwarci na potrzeby i problemy psiaków. Sunia , którą pożegnali po 14-tu latach wspólnej drogi nie była "łatwym "psem, też miała manierę wskakiwania na stół więc pomysły Figi nie stanowią problemu. Psiaki zawsze spały z nimi w łóżku i jak stwierdziła Pani były członkami Rodziny. Rozmawiałyśmy o lęku separacyjnym , Pani będzie nad tym pracować( zostawianie na krótki czas, wychodzenie bez pożegnań i powitań, zwiększanie czasu pozostawania bez opiekuna itp.)

Myślę,że to bardzo dobry dom dla Figi. Przede wszystkim stabilny, zawsze z człowiekiem przy boku, dający możliwość swobodnego ruchu na świeżym powietrzu nie tylko w czasie spacerów a co najważniejsze ciepły i miły.

Posted

 Ogłoszenia były zrobione jak Figa tkwiła w schronie i ciągle funkcjonowały.

Pani je wypatrzyła i szczerze mówiąc telefon w sprawie Figuni był w pierwszej chwili zaskoczeniem:)

Tym bardziej się cieszę z efektu tych ogłoszeń.

Ela z Mężem zawiozą Figę do jej nowego domu:)

Posted
O 25.07.2016 o 18:19, Gabi79 napisał:

Ja bym jednak podjęła walkę z lękiem separacyjnym, znam przypadek, że zawsze ktoś był w domu, a potem psiak został na jedną noc sam i tak szalał, że serduszko mu nie wytrzymało.

Gabrysiu masz rację, przy czym ten lęk u  Figuni przejawia się w zasadzie "tylko" wyskakiwaniem na ławę i wyglądaniem za okno czy przypadkiem już nie wracamy i popiskiwaniem, ale niezbyt głośnym.  Co radziłabyś w tej sytuacji ?

O 25.07.2016 o 18:20, Tyś napisał:

Też uważam, że to dobry pomysł. Jest różnie... ale myślę też, że elik podrzuciła ten pomysł Państwu.

W trakcie rozmowy nie ukrywałam żadnych minusów suni.

3 godziny temu, ewu napisał:

Jestem po wizycie.

Pojechałam z Asią i Jej Mężem. Obie sprawdziłyśmy ogrodzenie i rozmawiały z Domownikami.

Płot i furtka bardzo solidne- bez zastrzeżeń, piękny duży ogród gdzie Figa będzie mogła szaleć do woli.

. . .

Myślę,że to bardzo dobry dom dla Figi. Przede wszystkim stabilny, zawsze z człowiekiem przy boku, dający możliwość swobodnego ruchu na świeżym powietrzu nie tylko w czasie spacerów a co najważniejsze ciepły i miły.

Basieńko bardzo serdecznie, bardzo, bardzo Wam dziękuję - całej Ekipie :) Pięknie opisujesz rodzinkę, która chce adoptować Figulca. Bardzo się cieszę, że potwierdziły się moje spostrzeżenia poczynione podczas rozmowy z Panią Jolą. Ogromnie dziękuję Ci za wyczarowanie tak wspaniałego domu dla malutkiej :)

Czeka nas trudne rozstanie, bo jak zwykle przywiązałyśmy się do siebie nawzajem :( Ale to tylko tymczas i czas na dom własny na zawsze już.

Mąż miał jechać dzisiaj do Krakowa, ale pojedzie jutro (zmieniało się to jak w kalejdoskopie :) ) i przywiezie książeczkę zdrowia suni. Mam nadzieję, że już będzie czekała w skrzynce pocztowej. Uzupełnię wpisy w książeczce o odrobaczanie i zakropienie p/pchłom i kleszczom i pojadę  ją zaszczepić przeciwko chorobom wirusowym. Ma nie wyciągnięty jeden szew po sterylizacji więc poproszę weta o jego wyciągnięcie, jak również obcięcie pazurków. Próbowałam sama przeciąć nić chirurgiczną, ale jest mocno zaciśnięta i nie dałam rady. Wolałam nie ryzykować skaleczenia suni.  Zamierzam ją także zaczipować.

Jeśli nic nam nie przeszkodzi, zamierzamy zawieźć sunię do DS w piątek.

Posted

Ja też się bardzo cieszę, bo choć smutek pożegnania już pod powiekami, ale świadomość tego, że domek bardzo odpowiedni, także i radość w sercu gości :)

Posted
11 minut temu, Tyś napisał:

Figa jeszcze nie wie, co jej się szykuje :)))

Jeszcze nie, ale wkrótce sie dowie :)

Dzisiaj mąż przywiózł książeczkę Figulca i była kujka u pupcię. Okazuje się, że sunia już była raz zaszczepiona p/chorobom wirusowym, ale 4 maja i nie została szczepionka powtórzona po upływie miesiąca więc trzeba było ponownie zaszczepić i teraz trzeba pilnować, żeby po miesiącu powtórzyć.

Wet wyjął szew, którego ja się bałam usunąć i obciął pazurki w przednich łapeczkach. To były gratisy :)

Jutro zrobię zdjęcia książeczki i paragonu za szczepienie. Teraz jest już zbyt ciemno.

Posted

Elu, w jakim mieście zamieszka Figunia?

Jeśli Figunia nie wyje i nie robi demolki, a tylko popiskuje i wygląda przez okno, to nie jest tak źle.

Nie wiem, co doradzić, bo nie jestem specjalistką. 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...