malagos Posted June 26, 2016 Author Posted June 26, 2016 Ale, ale - sarenka już w ostoi w Napromku. Pan leśniczy nas przetrzymał w niepewności, bo wczoraj i dziś rano nie odbierał telefonu. A plan był taki, ze o dziewiątej rano Tomek pakuje do autka dzieciaki (jadą z namioterm na Mazury) i sarniątko i kierunek - Napromek pod Olsztynkiem. I tak się stało, choć wszyscy byliśmy w nerwach, co będzie, jak na miejscu nikogo nie będzie. I ten upał do tego...Ale spokojnie, pan leśniczy bardzo przeziębiony, za to jego matka na chodzie, energiczna i sprawna osóbka. Nasza sarenka trafiła do zagródki i ...zaczęła jeść trawę! Tomek zostawił dwa kartoniki mleka koziego na zapas, ale juz będą coraz mnie podawać, bo trzeba ją usamodzielnić. Sarenek tam jest 4, oprócz naszej, jest łoś, drapieżne ptaki, maleńkie kuny. 2 Quote
Aldrumka Posted June 26, 2016 Posted June 26, 2016 To jest nadzieja, ze sarenka wróci na wolność ? Quote
malagos Posted June 26, 2016 Author Posted June 26, 2016 Tak, jak tylko zrezygnuje z picia mleka, wróci do lasu. Razem z tamtymi sarenkami. 1 Quote
konfirm31 Posted June 26, 2016 Posted June 26, 2016 Brawo, Malagossy :). Niezawodni, jak zawsze :)). Quote
malagos Posted June 27, 2016 Author Posted June 27, 2016 Oj, konfirmie, nie zawstydzaj........ Za 2 dni Hesi wyjmujemy szwy. Panna gotowa będzie do ogłaszania. Quote
konfirm31 Posted June 27, 2016 Posted June 27, 2016 Nie zawstydzam. Prawdę piszę :). Dla Hesi i Meli, mizianko zostawiam :) Quote
Kejciu Posted June 27, 2016 Posted June 27, 2016 22 minut temu, malagos napisał: Oj, konfirmie, nie zawstydzaj........ Za 2 dni Hesi wyjmujemy szwy. Panna gotowa będzie do ogłaszania. Gosiu podeślij ją nam póki mamy wolne i czekamy na zlecenia z bazarku - bo potem jak nam zaczną słać będzie ciężko z czasem :( Quote
Grażyna49 Posted June 27, 2016 Posted June 27, 2016 bardzo się cieszę,że sarenka trafiła do takiego fajnego miejsca. Zaprzyjaźni się z siostrami i łatwiej im będzie wspólnie na wolności w grupce. Quote
konfirm31 Posted June 27, 2016 Posted June 27, 2016 10 minut temu, Grażyna49 napisał: bardzo się cieszę,że sarenka trafiła do takiego fajnego miejsca. Zaprzyjaźni się z siostrami i łatwiej im będzie wspólnie na wolności w grupce. A nie napisałam, że Malagossy niezawodni jak zawsze? Przygarnęli, otoczyli opieką, karmili kozim mlekiem i odwieźli ponad 100 km do Ostoi dla dzikusków. Szacun nieustający dla Was:)))) Quote
Grażyna49 Posted June 27, 2016 Posted June 27, 2016 4 minuty temu, konfirm31 napisał: A nie napisałam, że Malagossy niezawodni jak zawsze? Przygarnęli, otoczyli opieką, karmili kozim mlekiem i odwieźli ponad 100 km do Ostoi dla dzikusków. Szacun nieustający dla Was:)))) Podpisuję się obiema łapkami i wszystkimi czterema mojej Rasti. Quote
malagos Posted June 29, 2016 Author Posted June 29, 2016 Hesia już po zdjeciu szwów, była bardzo dzielna. Nadal jest taka chuda, muszę ją odkarmić porządnie. Quote
konfirm31 Posted June 29, 2016 Posted June 29, 2016 Dobra z niej sunieczka :). Podtuczyć warto, byle nie nadmiernie ;). Quote
malagos Posted June 30, 2016 Author Posted June 30, 2016 Fajnie się bawią z Mela, szleją i się podgryzają, po czym obie biegną do mnie i mnie podgryzają gdzie się da:) Na noc już i Mela nie została zamknięta w kuchni - spała na kocu przy moim łóżku. Za to nad ranem nie mogłam jakoś nóg rozprostować, patrzę, a tam zwinięty precelek o szorstkiej sierści :) Hesia maleńka, niewidzialna, ze schowanym łebkiem sobie zajęła miejscówkę między kotem a ratlerkiem. 1 Quote
Grażyna49 Posted June 30, 2016 Posted June 30, 2016 15 minut temu, malagos napisał: Fajnie się bawią z Mela, szleją i się podgryzają, po czym obie biegną do mnie i mnie podgryzają gdzie się da:) Na noc już i Mela nie została zamknięta w kuchni - spała na kocu przy moim łóżku. Za to nad ranem nie mogłam jakoś nóg rozprostować, patrzę, a tam zwinięty precelek o szorstkiej sierści :) Hesia maleńka, niewidzialna, ze schowanym łebkiem sobie zajęła miejscówkę między kotem a ratlerkiem. Jakie to rozczulające. Nareszcie są szczęśliwe sunieczki. Jeszcze troszkę i Mela też zrozumie,że P.Tomek to też dobry ludź. Quote
malagos Posted June 30, 2016 Author Posted June 30, 2016 Tak, wcale na kota nie reagują. Przyjaźnie go obwąchują, ale jak Hesia zabrała się za iskanie go po głowie, stracił cierpliwość i prychnął. Quote
malagos Posted July 5, 2016 Author Posted July 5, 2016 Nasza Heśka kwitnie :) Trochę nabrała ciałka, sierść błyszczy, choć dupka nadal koścista. Szaleje z Melką i Rudzikiem, niezmordowana w zabawie i podgryzaniu. Uwielbia spać na kanapie i z nami w łóżku. Apetyt ma wilczy, ale nie walczy o każdy kęs (jak Kenia labrador). Dałam tekst i zdjęcia do ogłoszeń Kejciu i Ziutce, Czarodziejki wyczarują jej domek :) free upload pictures image hosting 30 mb image hosting over 10mb Ogłosiłam też na MojaOstrołęka z wyróżnieniem na tydzień. Czekamy na telefony. Quote
malagos Posted July 5, 2016 Author Posted July 5, 2016 Pozwolę sobie skopiować wypowiedź Irenki z wątku "Serlok pocieszyciel", bo świetnie opisała moje psinki, w tym Hesię: A ja dzisiaj poznałam czeredę Malagos! W tym astralną (chyba) bliźniaczkę mojej Juki. Hesia zachowuje się niemal identycznie: taka sama narwana wariatka pełna pozytywnych uczuć i radości życia, zazdrośnica do kwadratu, żarłoczna jak odkurzacz. Nawet rusza się podobnie, tyle, że nie kuleje, co Juka robi od czasu do czasu, no i jest zdecydowanie mniejsza. Z urody to skrzyżowanie krokodyla z dzikiem: długaśne pyszczydło pełne bielutkich zębów i sierść jak szczotka klozetowa. Sam wdzięk i urok. Mela skromniutka i nieśmiała, ładniutka z pyszczkiem po jednej stronie białym, po drugiej rudym podzielonym na pół równiutką linią. Bardzo się boi mężczyzn (u Malagos chodzi o Tomka, oczywiście), ale podczas mojego pobytu, gdy pańcia wzięła ją na ręce, zaakceptowała kawałeczek arbuza (wegetarianka???) z męskiej ręki i dała się tej samej ręce delikatnie pogłaskać pod brodą. Będą z niej ludzie, myślę. Wszystkie panienki uwzięły się na Rudzika, biedak nie ma szans w tym babskim towarzystwie. Oparł się przednimi łapkami o moje kolano i w tej samej chwili został brutalnie ściągnięty za nogę na ziemię przez zaborczą Hesię. Nie wiedzieć czemu ta właśnie część ciała wywołuje u suczek największe zainteresowanie, ciągle go za te nogi łapią. Moja teoria losu, który postanowił uratować Malagos od smutku, zwalając jej na głowę tę hordę, nabiera rumieńców. Nie sposób się smucić, kiedy cała wataha przetacza się przez dom, pędzi do furtki i, radośnie się kotłując, wykopuje dołki. Uf! 0 1 Quote
Kejciu Posted July 6, 2016 Posted July 6, 2016 7 godzin temu, Mattilu napisał: Malagosku, a watek Meli jest? 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.