Bogusik Posted March 4, 2016 Author Posted March 4, 2016 34 minut temu, Tola napisał: Ja też trzymam mocno kciuki, chociaz mam obawy, bo ta buda i kojec jakoś mnie zaniepokoiły. Mam nadzieję, ze wszystko będzie dobrze, czego życzę Rambisiowi z całego serca! Tolu, nie pamiętam tak ciężkiego dnia jakim był dla mnie wczorajszy i podjęcia decyzji.Obawy miałam od razu po napisaniu przez Hanię,o tym domku.Dzwoniłam najpierw do Hani przedstawiając te wątpliwości.To Hania rozmawiała niejednokrotnie z Panią Adranną i przekazała mi swoje odczucia po tych rozmowach.Później nadal szarpana wewnętrznymi obawami,zadzwoniłam do p.Haliny,która przeprowadzała wizytę i po niej już wiedziałam,że to jednak jest dobry domek.Do tego doszła obietnica,że będzie jak najbardziej zaglądać do Rambi gdy usłyszała moje obawy.Następnie wszystko przedyskutowałyśmy z Anulą biorąc wszystko na "za" i "przeciw i podjęłyśmy decyzję,że chyba zbyt wszystko wyostrzamy i snujemy dramatyczne scenariusze na zapas.Na koniec jeszcze zadzwoniłam do Hani i wszystko jej przekazałam i tutaj też była zgodność co do podjęcia takiej decyzji. Wierzcie nam,że łatwo nie było,ale myślę,że trzeba zaufać ludziom,którzy naprawdę bardzo chcieli zaadoptować Rambi 1 Quote
Bogusik Posted March 4, 2016 Author Posted March 4, 2016 4 minuty temu, szafirka napisał: Rambi został wyjątkowo przekazany przez mojego TZ i przeze mnie. Obydwoje bardzo pozytywnie odebraliśmy nowych właścicieli Rambusia. Godzinę temu dzwoniłam do Pani Adriany i wszyscy są nim zachwyceni, powiedziała, że na takiego psiaka czekali, że Rambi jest kochany i bardzo mądry. Mam nadzieję, że nasz spanielek będzie trzymał fason, a Państwo obdarzą jego miłością i prawidłową opieką. Serdecznie dziękuję Haniu Tobie i Twojemu wspaniałemu TZ za wszystko! :) Trzymamy kciuki za aklimatyzację Rambi w nowej Rodzinie! Quote
b-b Posted March 4, 2016 Posted March 4, 2016 Mały będzie pod ścisłą kontrolą wiec nic mu nie grozi . Quote
Anula Posted March 4, 2016 Posted March 4, 2016 Ja też jestem bardzo wdzięczna Hani i P.Piotrowi,że pomagają nam jak mogą na różny sposób.DZIĘKUJĘ. Czy Państwo zwrócili pieniążki za transport Rambi? Napisałam już maila do P.Adrianny.Czekam na odpowiedź. Quote
Tola Posted March 4, 2016 Posted March 4, 2016 27 minut temu, Bogusik napisał: Tolu, nie pamiętam tak ciężkiego dnia jakim był dla mnie wczorajszy i podjęcia decyzji.Obawy miałam od razu po napisaniu przez Hanię,o tym domku.Dzwoniłam najpierw do Hani przedstawiając te wątpliwości.To Hania rozmawiała niejednokrotnie z Panią Adranną i przekazała mi swoje odczucia po tych rozmowach.Później nadal szarpana wewnętrznymi obawami,zadzwoniłam do p.Haliny,która przeprowadzała wizytę i po niej już wiedziałam,że to jednak jest dobry domek.Do tego doszła obietnica,że będzie jak najbardziej zaglądać do Rambi gdy usłyszała moje obawy.Następnie wszystko przedyskutowałyśmy z Anulą biorąc wszystko na "za" i "przeciw i podjęłyśmy decyzję,że chyba zbyt wszystko wyostrzamy i snujemy dramatyczne scenariusze na zapas.Na koniec jeszcze zadzwoniłam do Hani i wszystko jej przekazałam i tutaj też była zgodność co do podjęcia takiej decyzji. Wierzcie nam,że łatwo nie było,ale myślę,że trzeba zaufać ludziom,którzy naprawdę bardzo chcieli zaadoptować Rambi Bogusiu kochana, wiem, ze chcesz najlepiej i mam nadzieję, ze domek okaże się wspaniały! Quote
Anula Posted March 5, 2016 Posted March 5, 2016 Napisałam do Pani sms z zapytaniem co słychać u Rambi.Pani odpisała,że Rambi ogólnie jest kochany ale robi kupy po całym mieszkaniu bo ma rozwolnienie.Poradziłam aby pojechała do Lecznicy i wet poda jakieś leki.Później pomyślałam,że gdzie znajdzie Lecznicę dzisiaj całodobową,przecież to jest wieś.Poradziłam aby podała Nifuroksazid 100 ale Pani nie ma.Podała chleb suchy z solą aby zatrzymać wodę w organiźmie.Ma nadzieję,że przejdzie Rambiemu.Nie wiem jaką karmą Pani karmi Rambiego,jeżeli tą samą co jadł u szafirki to rozwolnienie nie musi być spowodowane zmianą karmy a stresem zmiany miejsca pobytu ale tego nie wiem.Jutro Pani wybiera się z całą rodziną na 4 godz. z domu,pytała czy Rambi da sobie radę sam.Odpowiedziałam,że Rambi zostaje sam w domu bez problemu,ponieważ tak opisywała Rambiego szafirka.Na razie tyle wiadomości. Quote
Anula Posted March 5, 2016 Posted March 5, 2016 ,Pan zadzwonił do mine o godz.20,00,że Rambi jest bardzo agresywny i chce odwieźć natychmiast psa.Nic z tego nie rozumiem,dwie godziny temu Pani pisała,że jest wszystko okey,że Rambi jest kochany tylko ma rozwolnienie.Hania nie odbiera telefonu. Quote
anica Posted March 5, 2016 Posted March 5, 2016 20 minut temu, Anula napisał: ,Pan zadzwonił do mine o godz.20,00,że Rambi jest bardzo agresywny i chce odwieźć natychmiast psa.Nic z tego nie rozumiem,dwie godziny temu Pani pisała,że jest wszystko okey,że Rambi jest kochany tylko ma rozwolnienie.Hania nie odbiera telefonu. .... Quote
anica Posted March 5, 2016 Posted March 5, 2016 Teraz najważniejsze to zatrzymać biegunkę! absolutnie przez 24godź żadnego jedzenia! i bezwzględnie ,spokój!... jak Szafirka mówi ,że zostaje sam w domciu, to tak JEST! ... coś jest nie TAK!(obym się myliła! ale państwo nie mają wiedzy jak postępować z psem?)! z daleka czuję wielką nerwowość!!! Quote
Anecik Posted March 5, 2016 Posted March 5, 2016 23 minut temu, Anula napisał: Jutro Pan odwozi Rambi.Uzgodnione z Hanią. Szybka piłka widzę. Nie powalczą o psa? Quote
Gabi79 Posted March 5, 2016 Posted March 5, 2016 45 minut temu, Anula napisał: Jutro Pan odwozi Rambi.Uzgodnione z Hanią. Dobrze, że odwozi, a nie każe zabrać. I jak tu zaufać ludziom??? Quote
Anula Posted March 5, 2016 Posted March 5, 2016 Ogłoszenie OLX na Wrocław, http://olx.pl/oferta/spaniel-rambi-czeka-na-usmiech-losu-CID103-IDdmnt9.html Quote
jola&tina Posted March 5, 2016 Posted March 5, 2016 Przyszłam z gratulacjami i .......zdębiałam Świat jest jednak pełen wariatów, którzy dla osiągnięcia celu potrafią się świetnie zakamuflować. Dobrze, że odwozi, tylko broń nas boże przed tym, żeby z odwiezieniem się nie rozmyślił. 1 Quote
Gabi79 Posted March 5, 2016 Posted March 5, 2016 3 minuty temu, jolantina napisał: Przyszłam z gratulacjami i .......zdębiałam Świat jest jednak pełen wariatów, którzy dla osiągnięcia celu potrafią się świetnie zakamuflować. Dobrze, że odwozi, tylko broń nas boże przed tym, żeby z odwiezieniem się nie rozmyślił. Masz rację, ludzie potrafią się kamuflować i mówić to, co chcemy usłyszeć. Quote
Bogusik Posted March 5, 2016 Author Posted March 5, 2016 Jestem załamana,że jednak Rambi wraca :( Trudno się mówi i żyć trzeba dalej.Nikogo nie prześwietlimy na wylot i zawsze pozostaje ta obawa,że pies może wrócić. Gdybyśmy nie ufali nikomu,to adopcji by nie było i to forum także nie miało by racji bytu.Rambi jutro wraca a my szukamy mu nowego domku! Quote
Gabi79 Posted March 5, 2016 Posted March 5, 2016 3 minuty temu, jolantina napisał: Przyszłam z gratulacjami i .......zdębiałam Świat jest jednak pełen wariatów, którzy dla osiągnięcia celu potrafią się świetnie zakamuflować. Dobrze, że odwozi, tylko broń nas boże przed tym, żeby z odwiezieniem się nie rozmyślił. Masz rację, ludzie potrafią się kamuflować i mówić to, co chcemy usłyszeć. Quote
Anula Posted March 5, 2016 Posted March 5, 2016 Godzinę temu, ania75 napisał: wiadomo co się właściwie stało ....?? Nie,nie wiadomo,jakoś w agresywność Rambi za bardzo nie wierzę,przecież Hania by napisała.Oceniala Rambi bardzo dobrze jedynie,że na smyczy ciągnie. Przed adopcją konsultacja była przeprowadzona między czterema osobami,nie decydowała jedna osoba.Nie mogę pojąć co się naprawdę stało.Może Hania napisze więcej. Quote
ania75 Posted March 5, 2016 Posted March 5, 2016 2 minuty temu, Anula napisał: Nie,nie wiadomo,jakoś w agresywność Rambi za bardzo nie wierzę,przecież Hania by napisała.Oceniala Rambi bardzo dobrze jedynie,że na smyczy ciągnie. Przed adopcją konsultacja była przeprowadzona czterema osobami,nie decydowała jedna osoba.Nie mogę pojąć co się naprawdę stało.Może Hania napisze. może się przestraszył, zestresował ...... nawet nie dostał szansy eh ...... Quote
Perełka1 Posted March 5, 2016 Posted March 5, 2016 Moja stara Misia u mnie na bdt została oddana po 3 godzinach od adopcji do schroniska z powodu agresji wobec domowników. 5 kg agresji 14 letniego psa. Rodzina była wielokrotnie w schronisku, wychodziła z nią na spacery.Adopcja była przemyslana i przedyskutowana. Quote
Bogusik Posted March 5, 2016 Author Posted March 5, 2016 .Nie zawsze możemy trafić w samą dziesiątkę,bo cudotwórcami nie jesteśmy.Po za tym w umowie jest napisane,że mają prawo do 2 tygodni psa zwrócić,więc nawet właściwie nie muszą się z niczego tłumaczyć.... Quote
jola&tina Posted March 5, 2016 Posted March 5, 2016 4 minuty temu, ania75 napisał: może się przestraszył, zestresował ...... nawet nie dostał szansy eh ...... Nowe miejsce, podróż, stres, może dzieci zbyt nachalne, biegunka, brzuch boli - to wystarczy, żeby warknąć albo użyć zębów. Ot i zapewne to cała agresja! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.