Jump to content
Dogomania

Sheldon, psie dziecko, ma rodzinę i dom :) powodzenia, łobuziaku ;)


Recommended Posts

Posted

ciężko mi ocenić

- ta na łapce po 'nieudanym spacerku' to tak, na zdjęcie szwów musimy iść jakoś w przyszłym tygodniu

a ta - po amputacji,martwicy - to no to dziura jest :( może dzisiaj TZ wpadnie, jak będę zmieniać opatrunek, to zrobię zdjęcie

Posted
Godzinę temu, sylwija napisał:

ciężko mi ocenić

- ta na łapce po 'nieudanym spacerku' to tak, na zdjęcie szwów musimy iść jakoś w przyszłym tygodniu

a ta - po amputacji,martwicy - to no to dziura jest :( może dzisiaj TZ wpadnie, jak będę zmieniać opatrunek, to zrobię zdjęcie

A czy martwica została usunięta (w lecznicy) i rana ziarninuje?

Posted

na trzech łapkach sobie poradzi, byleby był zdrowy, żeby ta tylna łapka pooperacyjna była sprawna, żeby ta nieszczęsna dziura się zagoiła..

żeby miał siły na to wszystko

i żeby pech się skończył i ludzie, żeby o kochali i szanowali

12552908_1102219966464301_69333589407066

 

12508697_1102041846482113_50990089169628

Posted
5 minut temu, sylwija napisał:

na trzech łapkach sobie poradzi, byleby był zdrowy, żeby ta tylna łapka pooperacyjna była sprawna, żeby ta nieszczęsna dziura się zagoiła..

żeby miał siły na to wszystko

i żeby pech się skończył i ludzie, żeby o kochali i szanowali

 

I żebyś Ty miała siłę :). Będzie dobrze :)

Posted

Jak w samolocie na szkoleniu przed startem - gdyby "coś" najpierw zabezpieczamy siebie, później bliskich .....

Tobie, Sylwio potrzeba dużo sił i zdrowia, by i ten lot zakończył się szczęśliwie

Dobrego dnia :)

Posted

dzisiaj pojechałam do apteki i zasypało całkiem, więc droga się wydłużyła, Sheldon został w kennelu

i .. tak próbował się wydostać, że aż odgiął dół siatki-drzwiczek i pogryzione było. sprawdzałam, czy zęby całe..

on po prostu chciałby cały czas być z kimś i przy kimś najlepiej blisko

Posted

też się obawiam

obawiam się, jak będę musiała w pn jechać do pracy

najgorsze, że nie mogę go zostawić normalnie w pokoju z psami i kotami, bo się boję, że coś sobie naruszy - on sam albo zwierzaki, które zostają w domu

Posted

Kurczę, niedobrze :(.  Nie ma co się dziwić biedakowi, że tak się rwie do Sylwiji, ale to jeszcze kolejne utrudnienie. Może mu coś podawać na ten "ból rozstania"? Ja nieustannie optuję za melatoniną.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...