Soema Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 A robaki mają? To widzę, że u Ciebie burżuazja :eviltong: lepiej te psy od krakowskich studentów jedzą.. :roll: Quote
stonka1125 Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 same dobre wieści od szczyli(pomijam smrody:))dzieki dziewczyny,jesteście dzielne ,ja chyba nie miałabym siły na szczylki,tak to sie wszędzie kręci i ruchliwe takie i ciekawskie,raz tylko miałam szczeniaki w domku jak sie moja klusia -znajdka oszczeniła,no słodzieńkie to i kochane,ale cierpliwości potrzeba multum do zdrowych ,a co dopiero takie bidki chorutkie,podziwiam i trzymam kciuki żeby wszystko było ok! Quote
Soema Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Ale ile szczęścia i radości przynoszą :) fajnie patrzeć jak się rozwijają, uczą.. No i małe szybciej dom znajdują... A i w moim przypadku tylko szczenięta w grę wchodzą, ze względu na jedną współlokatorkę. Quote
Asior Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 słuchajcie, mam rewelacyjny przepis na odżywkę wysokokaloryczną dla zwierzaków.... To właśnie dla takich rekonwalescentów, lub zagłodzonych zwierzaków... jest naprawde świetna.... NAZYWA SIĘ KACZA ZUPA ( choć z kaczką nie ma nic wspólnego ;) ) - kurczak pocięty na kawałki (aby zamieścił się w mikserze; nie usuwać skóry, tłuszczu, czy podrobów - czym mniejsze kawałki tym lepsze wyjdzie puree), - łyżka stołowa oliwy z oliwek, 1 łyżka suplementu witaminoweg - filiżanka suchego pokarmu - dwie łyżki stołowe otrębów - tubka Nutrical (preparat tonizujący zawierający sole mineralne) lub innego - 3-4 całe jajka Przygotowanie: Zemleć kurczaka na puree razem ze skórą i tłuszczem, suchym pokarmem, jajkami i skorupami jaj(!!). Miksując dodawać wodę, aż do momentu powstania wodnistego sosu. Przelać mieszankę do rondla i gotować 30 minut, aż uzyska się konsystencje kremu albo gęstego sosu. Dodać pozostałe składniki i dobrze wymieszać. można to podzielić na porcje i zamrozić i wyciągać przed podaniem... Quote
Soema Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Brzmi ciekawie :) a próbowałaś ją na szczeniakach kiedyś? Quote
Asior Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 na "szczeniakach" fretek tak ;) i na dziadkach fretek :) ale wiem, że znajomi psom dawali.... tam jest opcja,ze trzeba zmielić włącznie z drobnymimkoścmi,ale gdzie w domowych warunkach jest możliwość zmielić kości.... :stupid: Quote
Bazyliah Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Soema - te psy jedzą nawet lepiej od nas ;) Asior - skład fajny, ja bym jeszcze siemię lniane dorzuciła. Ale u mnie wszystkie takie rzeczy odpadają - od ponad 10 lat jestem wege (TŻ od 3) i o ile jeszcze uda kurczaka wezmę przez folię i wrzucę do gotowania, a później obiorę, to mielenie kurczaka surowego a później gotowanie tego to koszmar. Niestety nie mam młynka do kawy, bo mielone siemię lniane też ładnie tuczy, a przy okazji o żołądek, jelita i skóre dba. takie gotowe zmielone nie nadaje się, bo jest odtłuszczone, a to właśnie te tłuszcze takie dobre są. Quote
Asior Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 hmm, no to szkoda.... bo to by je baaardzo wzmocniło i utuczyło.... Quote
Bazyliah Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Na razie mamy Convalescence - to jest właśnie dla takich przypadków - bardzo kaloryczne i z masą witamin. I ładnie pachnie mleczkiem. W weekend poproszę rodzinę o przygotowanie kurzych łapek - to też niezłe jest. Swoje psy dość długo miałam na BARFie - efekty rewelacyjne. Ale jak zaszłam w ciążę, to nawet nie musiałam patrzeć, wystarczy, że słyszałam chrzęst kości i czasami do kibelka nie zdążałam :oops: Quote
stonka1125 Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 łe jezu ,bazyliah,masz to samo co ja , a w sumie to lepiej bo ja cały czas te kurczęcia i inne mięsa rozdrabniam a też nie jem,mój mąż je i dzieciaki tez,to zależy od stanu finansów,ja wiem że to okrutne,jak mamy więcej kasy to tworzę cuda sojowo warzywne,obiadowo daję rade,ale do chlęba (2 bochenki dziennie,duże)to jak nas przycisnie to i najtańsza mielonkę jedzą,tworzę pasty grochowe i smalec z cebuli ,ąle to cieszy się średnim powodzeniem,no i doopa,ło boże ,nawet nie mam pomysłu co mogłabym psiurom dać zamiast! Quote
xmartix Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 ło ja też bym miała problem bo też jestem wege od 9 lat a mój TZ od 4. do tego względy religijne i nigdy nie ugotuję mięsa dla piesów w moim domu.. Quote
Asior Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 to co Twoje psy jedzą :roll: jeśli można spytać Quote
moana Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 [quote name='xmartix']ło ja też bym miała problem bo też jestem wege od 9 lat a mój TZ od 4. do tego względy religijne i nigdy nie ugotuję mięsa dla piesów w moim domu.. Hmm, ciekawa wypowiedz. Nie jem miesa od 18 lat, ale kiedy nadeszla taka chwila (potrzeba) gotowalam mieso dla swojego psa niejadka... A myslalam, ze mi sie to nie uda. Przemoglam sie poszlam do miesnego a potem zatykalam nos i gotowalam... Psy sa miesozerne i tego sie zmienic nie da... raczej :roll: Quote
Bazyliah Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 [quote name='moana']Hmm, ciekawa wypowiedz. Nie jem miesa od 18 lat, ale kiedy nadeszla taka chwila (potrzeba) gotowalam mieso dla swojego psa niejadka... A myslalam, ze mi sie to nie uda. Przemoglam sie poszlam do miesnego a potem zatykalam nos i gotowalam... Psy sa miesozerne i tego sie zmienic nie da... raczej :roll: no nie da się. aczkolwiek słyszałam, że próbowano, efekty były opłakane :shake: najłatwiej dla wege jest kupić mięso gulaszowe - często indycze lub wołowe jest w takiej postaci dostępne. Mięso do gara, ugotować, nic nie trzeba kroić, obierać z kości, tyko wymieszać z innymi składnikami i gotowe (oczywiśie dla szczeniurów się nie nadaje, jeśli są duże kawałki). Jak mam same zdrowe psy, to gotuję raz na 2 tygodnie - wielki gar mięsa z warzywami, później porcjuję i mrożę. Ryż gotuję na bieżąco, mieszam z odmrożonym mięsem i zrobione. Quote
Bazyliah Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 Komu podpisik? Chciałam napisać, że chuderlaki się zaokrąglają, ale to nie do końca jest zgodne z rzeczywistością. Więc napiszę tak: wcięcia już dużo mniejsze, wystające kości nie kaleczą już rąk, kaszlu już u Iwana brak, Iwa zaledwie parę razy w ciągu dzisiejszego dnia kaszlnęła. Iwan już biega i skacze na normalnych łapach i z normalnym tułowiem, Iwa już stoi wyżej, ale jeszcze ciut do normalności jej brakuje. Quote
jogi Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 u mnie to samo:multi: A ja dalej nie mam zdjęć. Nie bijcie obiecuję wszem i w obec, że jutro będą. wydaje mi sie, że nie ma co na razie szczeniorów ogłaszac, przynajmniej moich, bo jeszcze są krzywe, mają luźne kupki i trzeba je trochę podtuczyć. Ale kilka dni i będzie dobrze:) Quote
jogi Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 Soema bedę w piątek do południa pasuje Ci czy po południu? Będę od rana w Krakowie i nie za bardzo chcę te malce targać pół dnia w samochodzie:oops: Quote
jogi Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 jak mnie wkurzają te skaczące posty:mad: Najlepsze jest to, że jak piszę z Angli to nic nie skacze, a w Polsce przed wyjazdem i teraz ma ten problem:roll: Quote
Bazyliah Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 zapomniałam pochwalić siebie ;) Dzięki szczeniurkom zdobywam nowe umiejętności - coraz lepiej idzie mi dzielenie białego proszku na lusterku przy użyciu karty :diabloti: A wyobraźcie sobie minę TŻta jak mnie na tej czynności przyłapał :???::mdleje: Mamy do podawania po 1/3 kapsułki na łeb, w kapsułce owy proszek się znajduje. Quote
Soema Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 Super wieści :) już niedługo będzie można z ogłoszeniami ruszyć..:) a ja czekam na info od Jogi ;) Quote
Bazyliah Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 jogi napisał(a):u mnie to samo:multi: A ja dalej nie mam zdjęć. Nie bijcie obiecuję wszem i w obec, że jutro będą. wydaje mi sie, że nie ma co na razie szczeniorów ogłaszac, przynajmniej moich, bo jeszcze są krzywe, mają luźne kupki i trzeba je trochę podtuczyć. Ale kilka dni i będzie dobrze:) a ja fotki zrobię dopiero jak będą widoczne efekty dopasania :eviltong: Ogłoszenia myślę, że będzie można w weekend rozpocząć, jak ktoś się zakocha, to jeszcze parę dni poczeka. a skaczące posty to pewnie Soema robi :diabloti: Quote
Soema Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 Do 11 mam zajęcia, potem już w domu jestem. Miałam krew oddawac, ale to za tydzień pojadę ;) Bazyliah wróżę Ci karierę :diabloti: Quote
Soema Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 A Jogi, w którym miejscu w Krk będziesz? Bazyliah napisał(a): a skaczące posty to pewnie Soema robi :diabloti: :obrazic: nie życzę sobie... :roll: Quote
jogi Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 Soem oczywiście przywioze Ci maluchy, tylko wyślij mi na pw adres Quote
Bazyliah Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 [ :obrazic: nie życzę sobie... :roll: To nie psuj :eviltong: Z Iwana jest niezły spryciarz. TŻ stanowczo odmówił podzielenia się swoją kolacją. Iwan od razu przybiegł do mnie, wpakował się na kolana żałośnie popiskując. O taki biedny, chudziutki psiaczek, a nawet kanapeczki mu nie dadzą. A wujek taki tłusty i sam zeżera :cool1: Convalescenca zeżerają, ino mig. Chciałam im kupić siemię nieodtłuszczone - w 6 aptekach nie ma :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.