halbina Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 Co u tego biedaczka?... Lenka sie chyba nie obraziła... :roll: Quote
jotka Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 Maluszek ma się dobrze na tyle, na ile to możliwe. Po pierwsze miał szczęście, ze wylazł ze schronu, po drugie, że Lena go przytuliła, po trzecie..... Jeszcze nie napiszę:evil_lol: Quote
zuzlikowa Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 To mamy o nic nie pytać,tylko kciuki moooocno zaciskać?:oops: Masz jak w banku...kciuki za Tofika :loveu: Quote
lena_zet Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 zagłaskałam Tofika na śmierć! żartuję :evil_lol: No łazi ta menda mała po domku, goni się ze Ślepotką, je suche, moczyć już nie muszęęęęęęę, ha :cool3: no i wszystko w porządku z nim, zaburzeń w dalszym ciągu nie dostrzegam;) Quote
Tengusia Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 dalam Tofika na stronke fundacji SOS ;) Quote
izulkabu Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 zaciskam kciuki i to mocno Toficzku :kciuki::kciuki: :calus: Quote
malawaszka Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 o kurcze jakieś interesujące po trzecie jest - trzymam :kciuki: Quote
zuzlikowa Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Spokojnej nocki Toficzku!:loveu: A kciuki dalej zaciskam! Quote
mysza 1 Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 To i ja kciukasy zaciskam za chłopaczka:loveu: Quote
amikat Posted March 1, 2009 Author Posted March 1, 2009 Lenko kochana - wrzuć jakieś foteczki proszę! Quote
Alojzyna Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 jotka napisał(a):Maluszek ma się dobrze na tyle, na ile to możliwe. Po pierwsze miał szczęście, ze wylazł ze schronu, po drugie, że Lena go przytuliła, po trzecie..... Jeszcze nie napiszę:evil_lol: Jak się powiedziało "a", to wypadałoby i "be"...:mad::lmaa: A i zdjątka nowe by cioteczka wstawiła...;):p Quote
Bjuta Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Miało się coś zdaje się zdarzyć, a czy się zdarzyło...? Quote
zuzlikowa Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 Jeszcze trzymać? No to trzymam,ale ciekawość mnie ...zjadaaaaaa! Ale trzymam!:loveu: Quote
zuzlikowa Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 zuzlikowa napisał(a):Jeszcze trzymać? No to trzymam,ale ciekawość mnie ...zjadaaaaaa! Ale trzymam!:loveu: :oops::oops::oops::oops: Quote
HebaNova Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 no ale co to za tajmnice jak się pytam :mad::razz: Quote
zuzlikowa Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 Długo się nie wyjaśnia! Trzymam dalej,ale spać to już nie mogę!:oops: Dobrej nocy maluszku!:loveu: Quote
lena_zet Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 Nowości są, pewnie! ;) Tofik ma się całkiem fajnie, żadnych niepokojących objawów nie zauważyłam, troszkę próbuje poszczekiwać jak ktoś idzie po klatce, ale pacyfikuję małego odrazu, bo u mnie w domu szczekania nie tolerujemy :p Poza tym radzi sobie r e w e l a c y j n i e ! Potrafi sam przebiec całe mieszkanie, bez obijania się o żaden mebel, drepta po pokojach, kuchni.Tofik po zapoznaniu się z mieszkaniem zachowuje się jak zupełnie normalny, widomy psiak!Oczywiście początkowo najlepiej było na rączkach lub kolankach ciotki leny, ale zostałem tego absolutnie oduczony, bo nie wolno być absorbującym psiaczkiem, ciotka ma swoje zasady;) Po dworze biega wzdłuż alejki tam i z powrotem, oczywiście co jakiś czas powtarzam "Tofik, Tofik" i Tofik szybciutko wędruje w moją stronę, chodzimy sobie po osiedlu bez smyczy! Już ładnie wchodzi do klatki schodowej, czego z początku nie robił, bo się bał.Powoli uczymy też wchodzenia na górę po schodach na łapkach a nie na ciotki rączkach!Już potrafi wejść do połowy półpiętra, ale jak widzę, że się zacina to jednak wnoszę chłopaka wyżej, bo też nie ma co żeby w strachu wędrował, powoli powoli i się nauczy:) A poza tym w czwartek dostaniemy odpowiedź z Wrocławia kiedy możemy przyjechać na konsultację do najlepszego okulisty i neurologa psiego, jak tylko wyznaczą nam termin to pognamy jak na skrzydłach żeby zdiagnozować chłopaka:evil_lol: Póki co Brno wstrzymane z uwagi na bardzo wysokie koszty tomografu-->1600 zł :crazyeye: Skąd wziąć tyle pieniędzy na leczenie jednego, bezbronnego psiaczka?Macie jakieś pomysły?:-( No i z tego co wiem, to domek, który wyadoptował Tofika na dniach psiejsko-czarodziejskich w Silesi i zwrócił go na drugi dzień, przemyślał kwestię i chciałby odzyskać Tofika.Co wy na to? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.