Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 246
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Będzie dobrze....Malwinka, Martunia i Piotruś się zaopiekują i zrobią to najlepiej jak będą umieli...Iwonka już wszystko wie, mam nadzieję, że jutro Maleńka pojedzie do domku...niestety to będzie tymczas, ale jestem pewna, że jak Maleńka dojdzie do siebie i się odblokuje, na domeczek nie będzie czekala długo...wystarczy na Nią spojrzeć...przy DAysy to na pewno powolitku powróci do świata żywych..tak jak i tamta sunieczka...będzie dobrze..musi być a Wy cioteczki teraz trzymajcie kciuki aby wszystko się udalo i dobry domek stały się znalazł...
Jeśli beda potrzebne szczepienia i jakieś leki- mam nadzieje ,że dziewczyny będą mogly liczyc na Wasza pomoc- bo to studentki...ja bede kupowala pokarm...:lol:

Posted

Cioteczki już wszystko uzgodnione !:multi:
Malutka jutro przed południem opuszcza schron!:multi:

Jestem po rozmowie z Malwinką i już się umówiłyśmy na jutro !:multi:
Wszystko wyjaśniłam Malwince i opowiedziałam o malutkiej , więc dziewczyny są przygotowane na ewent.problemy !

Gonia66 - bardzo dziękuję za pomoc :loveu:

Co do szczepień - to wszystko jutro załatwię w schronie , jak będzie potrzebne leczenie to przez dwa tygodnie będziemy miały gratis w schronie !
Jeżeli coś wyniknie większego( tffu,tffu,tffu) - będziemy zbierać kasę na malutką i nie zostawimy DT na lodzie - mam nadzieję ,że cioteczki pomogą !

Posted

Jutro o 10.30 malutka pojedzie do domeczku...teraz już bedzie dla Niej tylko lepiej ale my o niej nie zapominajmy...musimy znaleźć jej najlepszy domek z najlepszych..:loveu::loveu::loveu:I tak na pewno będzie:lol:

Posted

iwa77 napisał(a):
Cioteczki już wszystko uzgodnione !:multi:
Malutka jutro przed południem opuszcza schron!:multi:

Jestem po rozmowie z Malwinką i już się umówiłyśmy na jutro !:multi:
Wszystko wyjaśniłam Malwince i opowiedziałam o malutkiej , więc dziewczyny są przygotowane na ewent.problemy !

Gonia66 - bardzo dziękuję za pomoc :loveu:

Co do szczepień - to wszystko jutro załatwię w schronie , jak będzie potrzebne leczenie to przez dwa tygodnie będziemy miały gratis w schronie !
Jeżeli coś wyniknie większego( tffu,tffu,tffu) - będziemy zbierać kasę na malutką i nie zostawimy DT na lodzie - mam nadzieję ,że cioteczki pomogą !

:multi::multi::multi::multi:No..z taką cioteczką jak Iwonka mam pewność, że Malenka na lodzie nie zostanie..będzie dobrze- musi być:lol::lol::lol:Jestem szczęśliwa, że na coś wreszcie się przydalam:lol::lol:A..no i oczywiscie będę Wam wszystko tu codziennie pisala o Kruszce...fotki też wkleje..heheheh...a nasi kochani Studenci też będą szczęśliwi że mogą pomoc..kto wie co będzie jak się rozsmakują...;);):oops:oj..lepiej zeby tego nie przeczytali;)

Posted

Zaraz poproszę Słomkę o wycofanie ogłoszeń , bo w tej chwili ( biorąc pod uwagę fakt ,że maleńka ma DT !) nie mają one sensu.W takim stanie do adopcji nie pójdzie i tak !
Jak malutka dojdzie do siebie za jakiś czas , wtedy będzie można ją w taki czy inny sposób reklamować i zrobi się jej pokaźny pakiecik ogłoszeń !

Posted

Ogromnie sie ciesze, ze znalazl sie tymczas, bo sunia w schronie musi byc bardzo nieszczesliwa! A ja bym jej w ten weekend na pewno nie mogla zabrac. Bedziecie miec troche czasu, zeby mnie przeswietlic :diabloti: O ile zdolam namowic meza... Poglaskajcie ode mnie Pchelke jutro :loveu:

Pozdr.
Havena

Posted

Czyli tymczas już mamy i otwieramy kolejkę domów stałych. Na pierwszym miejscu Havena :lol:
Psinko trzymaj się do jutra, już tak niewiele zostało.
Jutro niecierpliwie czekamy na wieści

Posted

Havena napisał(a):
Ogromnie sie ciesze, ze znalazl sie tymczas, bo sunia w schronie musi byc bardzo nieszczesliwa! A ja bym jej w ten weekend na pewno nie mogla zabrac. Bedziecie miec troche czasu, zeby mnie przeswietlic :diabloti: O ile zdolam namowic meza... Poglaskajcie ode mnie Pchelke jutro :loveu:

Pozdr.
Havena


Haveno - Twoją ofertę przyjmujemy z wdzięcznością i nadzieją :p , a malutką zabieramy jutro do DT , bo dla niej liczy się każda godzina.Przemyśl spokojnie wszystkie za i przeciw , porozmawiaj z mężem i zadecyduj.A wtedy jakby co - to przyjdzie czas na "prześwietlanie " Ciebie :cool3:;)
Oczywiście będzie wygłaskana od wszystkich cioteczek !
Jak tylko wrócę ze schronu dam znać !

Posted

Ode mnie też macie stałe wieści i reportaże na bieżąco:lol: MAm nadzieję, że wszystko się ułoży i Malutka dzielnie zniesie kolejny stres "przemieszczeniowy"..W naszych bezdzietnych studentkach już od jakiegoś czasu grasuje "instynkt macierzyński", więc przypuszczam, że tymczasowo zastąpią Maleńkiej mamusię...naucza żyć i kochać a potem jak to w życiu każdego bywa- heja do domeczku gospodarzyć "pełną gębą"...:lol::lol:Wierzę, że się uda..nie moze być inaczej:roll::roll::roll:

Posted

Goniu - masz rację - musi być dobrze , a malutkiej chyba właśnie takiej
"mamusi " potrzeba , aby uspokoiła, dała poczucie bezpieczeństwa i miłości oraz wiele nauczyła !

Posted

Heheh...bo mnie samą olśnilo wczoraj w nocy jak znalazlam "przez przypadek" wątek Malutkiej..i akurat jak czytałam- moja córcia zadzwonila- a bylo to ok 2.00:lol:NO ale ona nie mieszka sama a jak już wspominałam od niedawna jest tam już jedna sunia...na szczęście sami dobrzy ludzie tam mieszkaja i wszyscy majaą wielkie serca dla zwierząt- nie ryzykowałam za wiele;) no i się udało:multi:JA też się bardzo cieszę, bo jak zobaczyłam wzrok tej Kruszynki...od razu pomyślełam ,że była z mamusia i Mamusia została Jej zabrana...do adopcji- ale sunia tego nie mogła wiedzieć...najpierw schron i niewola (jakby na to nie patrzeć)..potem rozstanie z najbliższą sercu istota...to zbyt wiele dla takiego malutkiego serduszka...i tak jest silna, że dała radę przetrwać...ze też ktoś jie pomyślał, żeby adoptując mamusie, zabrać też córeczkę...takie dwie Kruszynki- to tylko dwa razy więcej miłości...no ale na pewnoe nie było to świadome..dobrze, że chociaż jedno ma pewny poki co dom...ale taka ślicznotka też na pewno domek znajdzie...dziewczynki ją wykąpią...doprowadzą do "normalności", to domki będą się o nią biły:loveu::loveu:oj..ja już liczę godziny i minuty...Wy pewnie tez:lol:

Posted

Mała już w domeczku od godzinki:lol:W aucie zachowywała się bardzo grzecznie, siedziala na kolankach i rozglądała się dookoła. W domku niestety położyła się na kocyku i nie wstaje na razie, ale kiedy corcia przestala ja glaska, podniosła główkę-"dlaczego"..:lol:ale poki co zaczyna sie podnosic...do polowy- nie staje na nozki ale zaglada..nie chciala parowki- lezy kolo niej a mala tylko patrzy na parowke...trzeba czasu..na pewno...musi byc dobrze...

Posted

Już jestem i od razu piszę , bo wiem ,że czekacie ....
CIOTECZKI możemy odetchnąć z ulgą - malutka pojechała do DT !

Kochane dziewczyny ( bardzo miłe i wrażliwe z nich kobietki :loveu:) przyjechały, trochę czekałyśmy ale wszystko załatwiłyśmy.Malutka przerażona ale cichutka i grzeczniutka siedziała ładnie na rączkach.:p
Patrzyła z takim jakby niedowierzaniem , że ją ktoś gładzi , tuli ....:-(

Teraz czekamy na relacje od dziewczyn z drogi do domu i już z samego domku !

Posted

Oj Goniu - wyprzedziłaś mnie swoim postem !:lol:

To dobrze ,że w drodze nie było problemów .
Dajmy jej czas , ja też wierzę ,że będzie dobrze !

Posted

No więc tak...dzwonie cały czas...malutka zjadła parowkę..:lol:Jest bardzo śpiąca- jakby chciała odespać czas schroniska- zasypia na siedząco(Malwina mówi, że tak samo było w pierwsze dni z Daysy)...na dotyk najpierw reaguje"odrętwieniem" ale po chwili jest ok..juz usiadła na swoim legowisku, teraz śpi- w pierwszej w życiu-pięknęj nowej i własnej czerwonej obróżce z cekinkami:loveu: Dziewczyny mówią, że będzie dobrze...musi uwierzyć w to, co ma...musi obudzić się ze snu..w jakim trwa od 5.01...mam fotki w telefonie zaraz poproszę TZ aby mnie nauczył wrzucać(bo z telefonu jeszcze nie wrzucałam)..jestem dobrej myśli..i taka szczęśliwa..a w dodatku Taysonek (też z podpisu Iwonki) znalazł domek w Warszawei- też wkrótce pojedzie- a leżł mi bardzo na sercy bo taki podobny do mojej suni i tak samo stęskniony czlowieka...dziewczyny mowią, że od szczekania i skomlenia- cały zachrypł...na sczeście już jest dobrze:lol:
O..własnie znow dziewczyny dzwoniły- Malutka zjadła do końca parowkę, i dużo jedzonka (Roya'la- bo Frolic jej nie smakuje:eviltong:)...chrupała sobie smacznie ale nie wstawał ze swojego kocyka..nie chcą jej zmuszać do wstwania jeszcze na siłe...mówią, że jak slyszy jakikolwiek hałas w domku- ruch- to się kuli i miesza...
No...dobra zaraz sprobuje wkleić fotki i zabieram się do roboty jakiejs bo mnie chłop z domku wyrzuci:eviltong:;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...