Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 246
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziewczyny, czy wiadomo jak ona reaguje na inne psiaki (wieksze od niej), koty, dzieci?
Mysle o niej intensywnie... Domek z ogrodem na wsi, adoptowana sunia sredniej wielkosci, szescioletnia, sterylizowana, adoptowany kastrowany kocurek (3 lata), dzieci (3 i 10 lat). Dzieci wlasne, nie adoptowane ;)

Pozdrawiam,
Havena

Posted

Havena - niestety nie wiemy jak ona reaguje na dzieci.
Ją po prostu przeraża schronisko , a to przerażenie spotęgował brak jej towarzyszki.W tym stanie jakim ona jest obecnie - trudno będzie cokolwiek
ocenić - to jest strach do potęgi entej, który rzutuje na wszystko.
Moim zdaniem to jest łagodne maleństwo , które znajduje się w mega stresie .

Posted

Bella1 napisał(a):
Propozycja Haveny jest interesująca , sunia przecież przebywała z drugą suczką więc pod tym względem napewno by się dogadały


dokladnie ,moze przy dobrych ludziach i drugiej suni by odzyla?

Posted

Nie chcę się wymądrzać, ale ds chyba lepszy niz dt , tylko Havena musi ocenić wszystkie "za" i ewentualne "przeciw"
A może dt, który zamieni się w ds...to zapewne byłoby najlepsze zakończenie. Pomarzyć zawsze można...

Posted

Nie..no spokojnie..najpierw niech będzie chociaz DT..zresztą moim zdaniem powinien byc najopierw tymczas, bo do adpocji to chyba Malutka nie jest gotowa...ona żyła na działkach...byc moze nie wie w ogole co to dom..moze tam sie urodzila???Dajmy Jej czas na nauke..Propozycja Haveny jest wg mnie cudowna- po pierwsz drugi piesio w domku po drugi ogrodek po trzecie...dzieci..(??)wiem wiem...nie umiemy przewidziec reakcji na dzieci ale jakos trudno mi sobie wyobrazic aby byla agresywna ta maleńka Kruszka...HAvena...naprawdę mogłabys dać jej swoje serduszko i ciepły kącik aby sie chociaż jakos zaadoptowala do nowej rzeczywistości???

Posted

Gdybym dala dom temu malenstwu to tylko i wylacznie DS. Nie wyobrazam sobie, zeby piesia oswoic, pokochac, a potem oddac... Ostateczna decyzje moglabym podjac tylko i wylacznie po rozmowie z moimi domownikami. Mlodsza corcia jest bardzo zywiolowa. No i nie znam reakcji mojej suni na inna sunie. Ale tak bardzo chcialabym pomoc... Teraz jestem w pracy, ale z pewnoscia odezwe sie w weekend!

Pozdr.
Havena

Posted

MAm tymczas dla sui...jeśli HAvena nie będzie mogła brać malutkiej, moja corka mieszka we Wrocku i może zaopiekować się Kruszynka do czasu znalezienia jej DS. Niedawno kolezanka ktora z ią mieszka wzieła na DS sunię ktora kilka miesiecy blakala się na budowie. Sunia jest spokojna- bylam u nich z mija suia- jamniczką i kompletnie nic sienie dzilao- tamta schodzila jej z drogi a moja na mala nie zwracala uwagi:) Sunia ktora jest w domku jest juz po stresie i zaczela się zlatwic na dworze (do niedawna tylko w domku robila ze strachu chyba przed porzuceniem) teraz już jest wszystko w porzadku. W tymmieszkanku rzadko jest tak, zeby calkiem na dlugo nie bylo nikogo w domu, a dziewczyny sa ogromnymi milosniczkami zwierzat, Malwina jak się dowiedziala, ze jest taka sunia juz chciala po nia jechac...wiec jak???Niech sie wypowie ktos odpowiedzialny- czekam:lol:

Posted

gonia66 napisał(a):
MAm tymczas dla sui...jeśli HAvena nie będzie mogła brać malutkiej, moja corka mieszka we Wrocku i może zaopiekować się Kruszynka do czasu znalezienia jej DS. Niedawno kolezanka ktora z ią mieszka wzieła na DS sunię ktora kilka miesiecy blakala się na budowie. Sunia jest spokojna- bylam u nich z mija suia- jamniczką i kompletnie nic sienie dzilao- tamta schodzila jej z drogi a moja na mala nie zwracala uwagi:) Sunia ktora jest w domku jest juz po stresie i zaczela się zlatwic na dworze (do niedawna tylko w domku robila ze strachu chyba przed porzuceniem) teraz już jest wszystko w porzadku. W tymmieszkanku rzadko jest tak, zeby calkiem na dlugo nie bylo nikogo w domu, a dziewczyny sa ogromnymi milosniczkami zwierzat, Malwina jak się dowiedziala, ze jest taka sunia juz chciala po nia jechac...wiec jak???Niech sie wypowie ktos odpowiedzialny- czekam:lol:



wspaniale wiescie,Bidulka musi jak najszybciej opuscic schron..
Moze poczekamy na decyzje Haveny,ona wziela by sunie juz na DS i tym samym oszczedzilbysmy suni stresu zwiazanego z ponowna zmiana wlasciciela,jesli jednak Havena nie zdecyduje sie na sunie to ja jestem jak najbardziej za DT u Twojej corki:)

Posted

[quote name='gonia66']to jest link do watku tej drugiej suni, ktora jest w domeczku...
http://www.dogomania.pl/forum/f85/wroclaw-zabiedzony-shih-tzu-na-placu-budowy-juz-w-nowym-domku-na-podusiach-129235/
Zobaczcie..a moze jakis kontakt do HAven..kurcze..mi sie wydaje ze czas tu odgrywa bardzo istotną rolę...każda minuta suni w schronie jesr dla Niej kolejną minutą nieszczęścia...


masz racje...moze niech Twoja corka po nia jak najszybciej jedzie ,a jesli Haven zdecyduje sie dac jej DS to ja zabierze,sunia nawet przez te pare dni w normalnym domu odzyje.

Posted

postyskacza jak glupie...


masz racje...moze niech Twoja corka po nia jak najszybciej jedzie ,a jesli Haven zdecyduje sie dac jej DS to ja zabierze,sunia nawet przez te pare dni w normalnym domu odzyje.

dzisiaj juz za pozno ,bo zwierzaki sa wydawane do 16.30 ale moze jutro..

Posted

Gonia66 podałam na PW swój numer telef.

Ja dzisiaj specjalnie pojechałam do schronu z powodu tej maleńkiej suczynki.
Wyjęliśmy z pielęgniarzem ją ze skrzynki i zabraliśmy na zewnątrz!Chciałam się przede wszystkim upewnić czy ona nie jest przypadkiem pogryziona , bo leży skulona w skrzynce i nie widać co z nią .Ale na szczęście nic takiego nie ma!Mimo wszystko na to się nie da spokojnie patrzyć - ja miałam łzy w oczach i gule w gardle.
Dała się bez problemu wziąć na ręcę - nawet nie warknęła, czy szczeknęła nic ...
Trzęsła się jak galareta.Po założeniu smyczki nie bardzo chciała sama iść , przywierała do ziemi i kładła się.Przerażone oczy patrzyły a serce biło jak szalone! Przy głaskaniu najpierw drętwiała , ale po chwili dotyk ją juz nie tak bardzo stresował!
Rozmawiałam o niej w biurze i z pielęgniarzem.
Ona nie zna domowego życia , smyczy i spacerów itd. - była na działkach.
Jak się okazało to druga suczka to była jej matka i przy niej czuła się w miarę dobrze.Jak jej zabrakło zrobił się z suni kłębek nerwów i strachu !
Wg opinii schronu - jak najbardziej powinna być umieszczona d DT/DS z innymi zwierzętami - w stadzie 4 psów ( w tym matka ) żyła przed schroniskiem!
W suni nie ma nawet cienia agresji !W domu przy odrobinie cierpliwości i ciepła sunia ma szanse dojść do siebie. Trzeba na pewno będzie nad nią popracować w sensie nauki zachowań domowych!

Jeżeli ktokolwiek może ją wziąć na DT /DS to uratuje jej tym życie !
Zgadzam się z tym ,że tutaj liczy się czas !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...