agata51 Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Szacun, Panie Wicewojewodo. Może by przy okazji inne działki sprawdzić? Pianolku, śliczna, cudna, dzielna, kochana mordeczko! Quote
MyrkurDagur Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Mnie również bardzo zaniepokoiła informacja o tym, że ta rodzina zwyrodnialców :angryy: ma jeszcze inne psy :shake: Czy wiadomo coś na temat tych psiaków ??? Aż strach pomyśleć co tam może się dziać... :onfire: Quote
sonikowa Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Czyli jednak ktoś się złamał i zadzwonił. Super!! Teraz tylko trzeba pilnować, żeby sprawa się nie rozmyła. No i co z innymi psami ??? Quote
Dana i Muszkieterowie Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Jaki Piano jest śliczny ! Kochana mordeczka ! :loveu: Cieszę się , że jest lepiej !:loveu: Tragiczne jest to , ze u tych chorych ludzi są jeszcze inne psy !:angryy::mad: Czy coś wiadomo na ten temat ?:shake: A wojewoda - no , no jestem zszokowana " in plus " - podziękowania ! :loveu: Całusy dla Pianka !:loveu: Quote
Granula Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 no proszę jakie wieści :diabloti: dobrze by było, gdyby udało się tą sprawę nagłośnić w mediach... może wtedy inne tego typu mendy [słowo ludzie mi tu nie pasuje], zastanowiłyby się 2 razy zanim skrzywdziłyby zwierzę - może zaczęliby się bać, że zawsze ktoś z sąsiadów anonimowo może ich wydać Quote
stonka1125 Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 chyba w związku z ta sprawą polubie anonimowych informatorów,teraz to tylko do przodu,a piano cudny i uśmiechnięty ,super! Quote
bigosik Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Brak mi słów:Cool!: Powiedziałam sobie, że w dzień kiedy na tej Mordeczce zobaczę uśmiech otworzę butelkę wina i wzniosę toast. Właśnie to ten dzień :loveu::loveu::loveu: zdrowie Pianka i wszystkich, którzy z nim wirtualnie i realnie. Brawa dla Emira :modla:, tylko, CHRYSTE ci zwyrodnialcy mają więcej psów - to jakiś koszmar... Dobrze,że sprawa się ruszyła.. I dobrze, że nie ma mnie w Żmigrodzie bo obawiam się ,że nie oglądałabym się na konsekwencje:angryy::angryy::angryy::angryy: Pianuś jest cudny, jak pierwszy raz czytałam wątek- popłakałam się żałośnie, teraz popłakałam się znowu, ale ,zaraza, radośnie. Pianolku słonko:loveu::loveu::loveu::loveu: Tylko co przy tej ślipce się podziało:shake: Quote
ARKA Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Nie ma nic na swiecie co wynagrodzi dzialania na rzecz zwierzat,zadne pieniadze: jak usmiechnieta mordula psa i wpatrzone jego wierne,ufne oczy w czlowieka i WIARA,ze chce sie zyc, bo warto! To widac w oczach Piano juz, czekalam na to! Pieniadze? A co one sa warte bez serca, poswiecenia i pracy dla poszkodowanych zwierzat? "Zlota klatka" to tylko malutka czesc; liczy sie zwierzak i ludzie z uczuciami przy nim i dla Niego. Ludzka ciepla dlon; to jest najwieksza, nieoceniona wartosc, motywacja do zycia! Dziekuje Wam z calego serca Emir-owcy. ps, czy cos wiadomo odnosnie tego podwyzszonego mocznika, u Piano, czy bedzie mial dalsze badania?? Quote
black_cat Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 czy w takim razie to jest ta baba o ktorej wczesniej wspominano? to ona zrobila to Piano? Quote
sonikowa Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 black_cat napisał(a):czy w takim razie to jest ta baba o ktorej wczesniej wspominano? to ona zrobila to Piano? Właśnie, to ta sama? Może po piśmie wojewody łatwiej byłoby ją eksmitować z terenu zakładów energetycznych? Quote
P A U L A Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Byłam dzisiaj u Pianusia.... jest przekochany. Potrafi się uśmiechac... zjadł 2 paróweczki, pospacerował z Turkiem {schroniskowym psiakiem przebywajacym w lecznicy}. Jest lepiej...o wiele lepiej. pozdrawiam. Edi uściskaj Panią "F":) Quote
GoniaP Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 Tadam!!! Mocznik spadł o kolejnych 10 jednostek. Wciąż jest za wysoki, ale spada.mimo odstawienia leków! A jutro Piano opuszcza klinikę i przenosi się do Pauli do domu!!! Quote
Dana i Muszkieterowie Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 agata51 napisał(a):Witaj w klubie, GoniaP. Cieszę się, że nie jestem jedyną osobą na dogo z takim piętnem! Będzie mi raźniej. Bo już chciałam znikać z dogo. "Szkarłatna litera!", cholera! Cieszę się, Pianolku. :multi: Wszystkiego dobrego, piesku! Witajcie w klubie ! ;) Ja co prawda mam nie szkarłatne a czarne....;) A czy ktoś może mnie oświecić za jakie "winy" ile punktów , bo tego nie znalazlam ? :crazyeye: A na jak długo też nie wiem.... Piano cieszę się z wieści , zdrowiej dalej piesku ! :loveu::loveu::multi::multi: Quote
GoniaP Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Nie wiecie??? Komuna wraca :diabloti: Pianulek w domku u Pauli :multi: Spi sobie grzecznie na kołderce przy łóżku, a w przerwach ogląda rybki w akwarium!!! Byli na długim spacerku, Pianuś zjadł kolację, daje się głaskać i ogólnie ma się dobrze!! Quote
medar Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Otrzymaliśmy pismo z Zakładów Energetycznych oddział w Żmigrodzie, z którego wynika, że działka Państwa Y ze Żmigrodu nie jest własnościa w/w instytucji. Przyszła także odpowiedź z Urzędu Miasta i Gminy w Żmigrodzie, tekst zamieszczę za chwilę - sami oceńcie treść. Quote
majqa Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 GoniaP napisał(a):(...) Pianulek w domku u Pauli :multi: Spi sobie grzecznie na kołderce przy łóżku (...)!! Nie no, to jest karygodne, jak to przy łóżku, a nie na...??? :evil_lol: :crazyeye: ;) Goniu i Ty pozwalasz na takie dręczenie Pianusia??? Oczywiście, czekamy Medar. Quote
GoniaP Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 majqa napisał(a):Nie no, to jest karygodne, jak to przy łóżku, a nie na...??? :evil_lol: :crazyeye: ;) Goniu i Ty pozwalasz na takie dręczenie Pianusia??? Oczywiście, czekamy Medar. Zołza :loveu: Myślę, że jeśli Pianuś postanowi zagrzebać się w pościeli, nikt go z niej nie wypędzi..... Tyle, że jeśli on znaczy ściany Paulowego domu, to nie sądzę, by kiedykolwiek spał w łóżku... Ale Paula jest otwarta... I jeśli Pianuś tego zapraggnie. myślę , że Paula znajdzie mu kącik w łóżku... W zasadzie to teraz nie martwię się o nic, bo Piano jest w najlepszych rękach. Quote
medar Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Żmigród, dnia 16 lutego 2009r. Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych „EMIR” Oddział, ul. Słoneczna 4 96-321 Żabia Wola Odnosząc się do Waszego pisma z dnia 2 lutego 2009 roku (data wpływu 09.02.2009 r.) informujemy, iż nie ma potwierdzenia, że pies znaleziony w pobliżu Żmigrodzkiego cmentarza został skatowany i porzucony przez mieszkańca gminy Żmigród. Jak wynika z treści Waszego pisma – informacje, że procederu tego dokonała 85 letnia mieszkanka naszej gminy pochodzą od „anonimowej” informatorki a nasz urząd jako instytucja nie może działać na podstawie donosów i pomówień. Nieprawdą jest również, że mieszkańców Gminy Żmigród cechuje znieczulica i bestialstwo a władze lokalne inercja . Wasze pretensjonalnie sformułowane pismo wywołuje niepotrzebne emocje i konflikty. Przy rozpatrywaniu wszystkich spraw, szczególnie trudnych, winniśmy się wszyscy kierować obiektywizmem i bezstronnością. Jesteśmy jak najbardziej otwarci na współdziałanie w związku z Art.3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt. Zgodnie z Art.11, ust. 4 wymienionej ustawy Fundacja „EMIR”, oprócz występowania do prokuratury, może zapewniać bezdomnym zwierzętom opiekę i w tym celu prowadzić schronisko dla zwierząt – również na terenie naszej gminy. Zapraszamy serdecznie do współpracy, np. do przeprowadzenia pogadanek, wygłoszenia prelekcji w szkołach czy na zebraniach wiejskich. Odnosząc się zaś do utrzymania psów przez Panią S. informujemy, że nigdy nie potwierdziły się informacje o rzekomym znęcaniu się nad psami. Potwierdzamy natomiast, że przejmowaliśmy w przeszłości nadmiar psów z użytkowanego przez nią terenu. Zaznaczyć w tym miejscu należy, że Pani S. od wielu lat utrzymuje zwierzęta gospodarskie (kury, kaczki) jak również psy. Jak twierdzi trafiają do niej również psy bezpańskie, a sprawowanie nad nimi opieki utrzymuje ją przy życiu. Rozpatrując zatem omawiany problem należy wziąć pod uwagę nie tylko humanitarne traktowanie zwierząt ale i ludzi. Podczas przeprowadzonej w dniu 9 lutego br. kontroli również nie stwierdzono znęcania się ani bicia zwierząt. Psy są w ogólnie dobrej kondycji. Obecnie Pani S. posiada 7 psów. Dwa znajdują się na łańcuchach, pozostałe biegają luzem.Stwierdzono również, że na tym terenie znajduje się 9 stanowisk dla psów. Budy są wyściełane. Pani S. wyraziła zgodę na przekazanie 4 psów do adopcji. My również życzylibyśmy sobie, by wszystkie psy, nie tylko na terenie gminy ale w całym kraju, chowane były w tak komfortowych warunkach. Jednakże w gminie wiejsko- miejskiej przewagę stanowią psy gospodarskie, a my jako Urząd wspólnie z Inspekcją Weterynaryjną, Policją oraz organizacjami społecznymi, winniśmy w oparciu o wymienioną wyżej ustawę, przestrzegać norm utrzymania zwierząt w niej zapisanych. Nie jest tajemnicą, że z problemem bezdomnych psów boryka się większość gmin w Polsce, że brakuje podmiotów uprawnionych do ich odławiania jak również schronisk do ich przetrzymywania. Problem ten dotyczy również naszej gminy. Dlatego też od sierpnia 2008 roku z inicjatywy Starostwa Powiatowego w Lubinie aktywnie uczestniczymy w pracach związanych z utworzeniem Miedzygminnego Regionalnego Schroniska dla Zwierząt. Gmina Żmigród będzie partycypowała w kosztach budowy i utrzymania tego schroniska. Mamy nadzieję, że wkrótce problem opieki nad bezdomnymi zwierzętami w naszej gminie przestanie istnieć. Udzielając informacji na podstawie Ustawy o dostępie do informacji publicznej informujemy, że: 1. Bezdomne zwierzęta z terenu naszej gminy odławiane są na podstawie umowy – zlecenia przez Usługi Weterynaryjne „OLVET” ze Skokowej. 2. Liczba psów odłowionych z tereny Gminy Żmigród kolejno w poszczególnych latach: 2006r. -11 szt. – koszt 3.726,19zł., 2007 r. – 7 szt. – koszt -1.538,12zł, 2008 r. – 16 szt. – koszt -5.302,43 zł. 3. Tut.Urząd nie wydawał decyzji dot. zakazu Przetrzymywania zwierząt przez S. / pisownia pisma oryginalna z pominięciem danych osobowych / Quote
P A U L A Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 Pianol zakończył ranny spacerek:) Jest bardzo grzeczny. Jak robiłam śniadanko stał jak małe "sterczydło" koło mojej nogi:) Zjadł 2 paróweczki i pół "śremskiego" serka :eviltong::eviltong::eviltong:. Całą noc grzecznie przespał. To ja jak wariatka nastawiłam sobie budzik na 2, żeby byc w 100% pewna ,że na pewno jest wszystko ok;) spał jak niemowle :eviltong: eh! moje dziecko kochane;) pozdrawiamy! Quote
P A U L A Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 Dostęp do neta mam tylko u Mamy tak więc "świeże" info będę smskiem wysyłała Goni. Mam nadzieję, że jak Donia wróci to będą focie:) Quote
Edi100 Posted February 26, 2009 Author Posted February 26, 2009 Ależ wspaniałe wiesci o Pianusiu:loveu::loveu::loveu: Co do pisma, to hm...... Jak poprosić moda by przywrócił watek o babie? Tam było wszystko na bieząco. Zresztą przy odbieraniu psów u tej kobiety była obecna policja i na tej podstawie pisma, to sie odbywało! Z tego co wiem, oryginał pisma jest w archiwum policji w Trzebnicy, bo to było za kadencji innego Pana Komendanta. Psy były wygłodzone, pobite, chore etc.... Świadkowie tez są, choćby ulvhedin, martka, medira z miau i wiele innych Nie były bite? Dowcip!!!!! A Foka? Dziurawe oko, nos, dziurawe jelita, zagazowana z głodu. Bojaźliwa i w depresji.:mad: To mało?????Moja wetka ma wszystko zapisane. A pobity szczeniak ( jest już za TM:( ), który wylądował na jedną nockę we wrocławskich schronie, a potem pojechał do Tych( Tychów) A Ciapuś który pojechał do MagdaSt. Był młodziutki a był bez zębów!!!!! Owczarek streńki z wielkim guzem na łapie, który był operowany we wrocławiu. Namiary do doktor mam. Wychudzone i dzikie szczeniaki, te wczesniej zabrane.To nic? Tego lata przechwyciliśmy trzynascie! ( część odkupiona) Chude, głodne, zarobalone, zapchlone i dzikie. Maksiorek była u baby i sama widziała jak tam jest. Piszą dziewięć stanowisk?:crazyeye: Budy są ode mnie! Jestem zła!!!!!! Interwencje jak sa bezdomne psy???? Ha ha ha:crazyeye: Sonia postrzelona- złapana przez nas. Miesiąc sie błąkała. Białas? Kolejny miesiąc tułaczki w mrozie, Piano, a teraz mała szkieletorka. Dalej Merdek ( jest u Pani Tosi) długo mieszkał na cmentarzu! Firma która odławia, ok. Byłam tam. Macie foty jak był tam Białas. Fakt, poprosiłam by Białasa tam zawieziono bo by mu sie cos stało:( Niestety nie byłam świadoma jak tam jest. Ciasny kojec, a w środku cos na rodzaj metalowej klatki... Jakies dwie zbite budy, malutkie ze starą słomą!Pani Tosia, sama zawoziła tam 5 kołder, żeby jakoś zabezpieczyć Białasa przed mrozem. Woziła jedzenie i wyprowadzała Go na spacer. Zabrała Białaska po tygodniu i zawiozła w bezpieczne miejsce (:loveu:) Quote
Helga&Ares Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 [quote name='medar'](...)Jak twierdzi trafiają do niej również psy bezpańskie, a sprawowanie nad nimi [SIZE=5]opieki utrzymuje ją przy życiu. (...) Sprawowanie opieki? Bestialstwo nazywają opieką (bezskutecznie doszukuję się jakiejkolwiek analogii) Jeżeli owa sadystka posunęła się do takich czynów, to nie sądzę, żeby pozostałe psy traktowała lepiej, ba, nie sądzę nawet, by traktowała je w minimalnym stopniu odpowiednio. Istne szaleństwo...:mad::shake::angryy: Przy obecnym prawie i stosunku władz do "walki" z bestiami (czyt. sadystami) są marne szanse na happy end'y takich spraw, ale, co tam, psy niech umierają, a ludzie niech pozostają bezkarni.. Ręce opadają...:shake: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 Piano - ślicznota uśmiechnięta wreszcie ma dobrze !:loveu::lol: Jestem zszokowana tym pismem ze Żmigrodu - nie bardzo rozumiem też " pretensjonalność " pisma EMIR chociaż czytałam je dokładnie - widocznie urzędnicy ze Żmigrodu mają problemy z doborem adekwatnych do sytuacji słów....:shake: Problem mają też z oceną sytuacji , nie wiem , czy czekają na następne tragedie psów ?!:mad::shake::angryy: To co spotkało Pianulka to za mało !?:shake: Kiedy skończy się bezduszność urzędników ? Ile jeszcze zła będzie bezkarnego wobec zwierzaków , które same się nie obronią ? :-(:shake: Quote
Helga&Ares Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 Moja wizyta u Piano została przełożona na jutro. Piano pojechał dzisiaj z Paulą na imieniny Babci Pauli. Ma się dobrze, podjada sobie paróweczki, jest grzeczny. Zdjęcia będą jutro Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.