jayo Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 jestem wykonczona, ale pies jeszcze bardziej.. jezdzil w bagazniku ze mna przez pare godzin :shake: Nie udalo sie wczesniej znalezc dla niego miejsca.. Byl bardzo spokojny, ale niestety, nie chce prawie wcale sie poruszac :placz: Nie zalatwil sie ani razu, wlasciwie moglam go tylko nosic - a wazy ciutkę. Nie jest w najlepszej formie, ale to jest zrozumiale, cierpial z bolu tak potwornie dlugo, ze to niewyobrazalne, ze nikogo to nie ruszalo. Szczescie w nieszczesciu, ze wygryzal rane - bo stan zapalny sie nie roziwnal za bardzo, ale za to nie ma sciegien ani miesni prostownikow na lapie. Dodatkowo staw skokowy byl zwichniety i zrosl sie krzywo - co nie pozwala mu zginac lapy i stawiac na opuszkach. Podpiera sie tylko czasami lekko na grzbiecie lapy. Nie jest mlody, ma prawdopodobnie ok. 5-7 lat. Trudno stwierdzic do konca, bo mamy do dyspozycji tylko zeby - nie mozna nawet zaobserwowac jak sie rusza. Przy badaniu czucie w lapie bylo, pokazywal, ze go boli, ale cierpliwie znosil zabieg oczyszczania. Rokowania sa bardzo ostrozne - moze sie niestety skonczyc jej amputacja. Koszt wizyty w lecznicy wyniosl 102zl, leki 112zl. I tak spodziewalismy sie wiecej, ale pan dr potraktowal nas naprawde ulgowo. Zobaczymy co bedzie dalej. Prosze, wezcie udzial w naszych aukcjach - kazdy grosz jest na wage zlota. Quote
agnieszka32 Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Ten widok nie pozwoli mi chyba zasnąć ... :shake: Biedny cierpiący psiak ...:-( Quote
beam6 Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 [quote name='agnieszka32']Proszę o podanie nr konta na PW, jutro mogłabym wpłacić 200 zł na psiaka. Dzięki gorące to baaaardzo dużo :multi: Quote
tanitka Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 ja tez coś wpłacę. Jayo on teraz odpoczywa, chce spokoju w tym strasznym cierpieniu które musiał znosić. Pewnie będzie dużo spał i leżał, ale wcale mu się nie dziwię. Wierzę, ze rana będzie się goiła i łapkę da się uratować. Quote
jayo Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 No i pierwsze wiesci z hoteliku. Pies nie chce sie ruszac, lezy caly czas w tym miejscu, gdzie go zostawilam wczoraj. Nie chcial pic, ale dzis z apetytem "wciagnal" pol kilo surowego mieska ! Razem z mieskiem wpadl antybiotyk. Jesli bedzie jadl, powinien zaczac pic. Jesli nie, koniecznie trzeba bedzie znow zabrac go do weta na nawodnienie. Dalismy do zrobienia przepisany przez weta plyn do przemywania ran - o tajemniczej nazwie "plyn Oliwkowa". Poniewaz zawiera jakies malo pospolite skladniki, dopiero czwarta apteka z kolei przyjela zlecenie, a cena nas wprawila w oslupienie :-o - 70zl za litr roztworu odkazajaco-gojacego. Ale ma przyspieszyc gojenie, wiec nie ma co deliberowac. Jutro dopiero specyfik bedzie do odbioru - i spytam delikatnie - czy ktos jedzie z Warszawy w strone Grodziska ? Musimy ten plyn jutro podac do hoteliku. Xsinski to imie robocze, szukamy wlasciwego :-) Moze pani Agnieszka, u ktorej aktualnie przebywa, nada mu mie, ktore bedzie do niego pasowac. Dziekujemy za wszystkie wplaty !! Rozliczenie chlopaka bedzie zamieszczane na watku. Quote
ludwa Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Tu na dogo, chyba Mysza1 pomagała w załatwianiu plastrów zelowych na otwarte rany. Przyspieszają gojenie i nawilązją Quote
agnieszka32 Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Rozliczenia rozliczeniami, ale bardzo proszę o podanie mi numeru konta na PW i z jakim dopiskiem wpłacać kaskę na psiaka, bo widzę, że koszty rosną w ogromnym tempie... Quote
Owieczka Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Bądźmy dobrej myśli. Piesku trzymaj się :placz: Quote
mszelong Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 ja też proszę o podanie konta na pw,jestem wstrząśnięta,sama już nie daję rady.wpłacam gdzie się da ,chociaż po kilka złoty.przez te biedne psiaki nie sypiam po nocach.przygarnąć nic nie mogę mam dwa bokserki ,jeden z wątku dogomani. ale czasami mogę pomóc,mam samochód i mieszkam w warszawie,pozdrawiam Wszystkich ludzi o wielkim sercu Quote
Owieczka Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Konto podałam na PW chociaz znie wiem czemu nie jest podane na pierwszej stronie. Bardzo , bardzo , bardzo dziękujemy za wpłaty i pomoc. Quote
jayo Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Zaraz Ole poprosze o dopisanie w pierwszym poscie. Czekamy do wieczora - bo pies jest w dalszym ciagu bardzo osowialy, mimo apetytu na surowe mieso, nie wykazuje zadnego zainteresowania otoczeniem. Jak bedzie zle, bedziemy jechac do weta. Czy znacie w tamtych okolicach (Grodzisk MAz) jakiegos dobrego weta, zeby nie wiezc go za daleko ? Quote
jayo Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Aleksandra_B napisał(a):Pierwszy post zmieniony. Dzieki :loveu: Quote
abaporu Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Trochę wpłaciłam, mój facet też właśnie dał znać, że wysłał, mam nadzieję, że więcej osób wrzuci do puli na leczenie choć po parę złotych i uda się uratować Xsińskiego łapkę lub choć dobrze go z tego wyprowadzić ! jayo, dawaj w miarę rozwoju sytuacji znać co się z psiakiem dzieje Quote
MalgosMalgos Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 http://www.dogomania.pl/forum/f85/oborniki-wlkp-tiger-jest-juz-po-operacji-ma-nowy-dom-98471/ Tiger przez 6 tygodni dostawal antybiotyki przeciwko bakteriom gram ujemnym i gram dodatnim. Do tego homeopatyczny Traumeel w tabletkach i plastry hydrokoloidowe. Trzymam kciuki! Malgosmalgos Quote
Fela Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Jutro będę kursować między Grodziskiem i Warszawą. Znam też lekarzy baaaardzo sensownych w okolicy. Quote
maja602 Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Ja też coś dorzucę, ale myślę,że zrobię to osobiście. Na lecznie sheltie Dusi też. Mam nadzieję, że w tym tygodniu. Quote
gdgt Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Myślę, że amputacja nie jest najgorszą opcją. Jeśli pies nie będzie używał tej łapy prawidłowo, to będzie sobie obcierał tą część, na której się podpiera. Poza tym łapa to ciężar, który pies musi nosić. Pamiętam, jak Tuśce odjęto łapę- nagle pies zaczął biegać i skakać. Tak tylko piszę, bo same widzicie, w jakim stanie jest ta łapa. Quote
Fela Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 gdgt, tylko że to jest podobno bardzo duży pies. Jeśli tak jak napisano na wątku Niczyich trafił do choteliku w Budach k. Grodziska to hmm... mocno tak sobie.... Ale nie komentuję. Informuję tylko, że mogę pomóc, jeśli coś trzeba przewieźć. Quote
jayo Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 [quote name='Fela']gdgt, tylko że to jest podobno bardzo duży pies. Jeśli tak jak napisano na wątku Niczyich trafił do choteliku w Budach k. Grodziska to hmm... mocno tak sobie.... Ale nie komentuję. Informuję tylko, że mogę pomóc, jeśli coś trzeba przewieźć. Trafil do innego hoteliku niz Roan, jesli to masz na mysli. Podobno jest duzy ;) Za transport juz dziekujemy, mamy zalatwiony dzieki znajomym z Grodziska. Quote
jayo Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 [quote name='MalgosMalgos']http://www.dogomania.pl/forum/f85/oborniki-wlkp-tiger-jest-juz-po-operacji-ma-nowy-dom-98471/ Tiger przez 6 tygodni dostawal antybiotyki przeciwko bakteriom gram ujemnym i gram dodatnim. Do tego homeopatyczny Traumeel w tabletkach i plastry hydrokoloidowe. Trzymam kciuki! Malgosmalgos Dzieki za info - Iksinski bedzie dostawac Dalacin (antybiotyk), plastry beda pozniej. Po kolejnych kontrolach pewnie bedzie wiadomo jak dlugo ma dostawac leki i czy ma sens utrzymanie lapy :shake: Quote
agnieszka32 Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 [quote name='jayo'] (....) Hotelik pisze sie przez samo "h". Hmm.. Nie komentuje, ale to mocno tak sobie. :diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol: - Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać ;), już poważnieję. Będę obserwować wątek, aby się dołożyć do ew. operacji, no i zadeklaruję też jakąś wpłatę miesięcznie na hotelik czy leczenie, jak się sytuacja psinki wyklaruje. Trzymaj sie psiuniu .... Pozdrawiam. Quote
ludwa Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 a czy on w tym stanie nie powinien być pod opieką lekarską? Z tego co czytam z łapą kiepsko, jego ogólny stan też nie jest zadowalający. A jak widać odzew z wpłatami jest spory, na allegro też jest znaczny, więc może należałoby zrobić tak, zeby było najlepiej i najbezpieczniej dla psa. W hoteliku ZADNYM nie ma takiej opieki jak w lecznicy...Zresztą, może niech sie wypowiedzą także Ci, co wpłacają. Ale skoro wpłacają, to chyba po to żeby zapewnić najlepsze warunki. Nieraz w szpitalach zostawały psy w lepszym stanie niż on (osowiały, nie chce pic- o czymś to świadczy...) więc może jednak należy mu się zupełnie fachowa pomoc. Może trzeba zawalczyć o tę łapę, a w hotelu nie zawalczą jak w lecznicy. Jak na mój gust zostawienie go w tym stanie w hotelu, to z góry skazanie na amputację łapy u dużego psa. Tu chodzi o psa...i tak nie najmłodszego, dużego. I taak nie będzie łatwo go wyadoptować, czemu jeszcze pogarszać sytuację?:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.