Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Fela'] Jeśli tak jak napisano na wątku Niczyich trafił do choteliku w Budach k. Grodziska to hmm...

To był test na Twoją Jayo czyjność i trzeźwość. Hoho, jaka szybka reakcja (ciekawa byłam, czy się powstrzymasz, i... nie zawiodłam się :evil_lol:)
Rozumiem, ze w Budach Michałowskich za każdym zakrętem psi hotel się znajduje. :-o

Cóż, podobno "noga i tak do obcięcia" (tak zostało skomentowane zapytanie o dalesze leczenie). Szkoda tylko, że w imię własnych ambicji narażacie zdrowie psa.

  • Replies 379
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='jayo']Trafil do innego hoteliku niz Roan, jesli to masz na mysli. Podobno jest duzy ;)
Za transport juz dziekujemy, mamy zalatwiony dzieki znajomym z Grodziska.


a skoro się czepiamy błędów...To co jest podobno duże? Hotel, pies? Bo jasności tutaj nie ma. :diabloti::evil_lol::diabloti::roll:

a wracając do konkretów, doczytałam, ze ten hotel kosztuje kupę ksay miesięcznie, czy naprawdę nie lepiej dać go do lecznicy pod opiekę niż ryzykowac hotel? :cool3::cool3::cool3: Chociaż na parę dni? Tu jest już sporo wpłat zadeklarowanych

Posted

Proszę, ratujcie mu tę łapę :placz:
Uciąć to zawsze można, gorzej w drugą stronę...
A to, że nie pije... w surowym mięsie jest dużo wody to może dlatego nie pije...? :roll:

Postaram się przelać jutro jakieś pieniążki...

Może jednak zastanowić się nad jakimś imieniem dla niego? Xsiński to trochę jak imię prosto na nagrobek dla kogoś niezidentyfikowanego :placz:
Może Bronx? Jak tylko zobaczyłam te fotki od razu sobie pomyślałam, że to imię by do niego pasowało... Taki Gangsta Dog :cool3:

Posted

Tylko przy takim stanie łapy, to nie wiem, czy tez temperatura nie jest podwyższona:razz: a wtedy woda z mięsa to za mało chyba. Zresztą na cały dzień to i tak za mało tej wody

Posted

[quote name='Fela']To był test na Twoją Jayo czyjność i trzeźwość. Hoho, jaka szybka reakcja (ciekawa byłam, czy się powstrzymasz, i... nie zawiodłam się :evil_lol:)
Rozumiem, ze w Budach Michałowskich za każdym zakrętem psi hotel się znajduje. :-o

Cóż, podobno "noga i tak do obcięcia" (tak zostało skomentowane zapytanie o dalesze leczenie). Szkoda tylko, że w imię własnych ambicji narażacie zdrowie psa.

Kto tak skomentowal, ze noga i tak do obciecia ??????? Kogo pytalas o dalsze leczenie?? W imie wlasnych ambicji narazamy zdrowie psa ???
I ze w Budach Michalowskich go zostawilysmy ???
Dziekuje, ze dbasz o stan mojego umyslu :evil_lol: Mysle, ze jestes do tego odpowiednia osoba :-)
Juz wymiekam z Wami, wszedzie dokladacie swoje "niezbedne" komentarze - jakby to mialo pomoc psu :shake:
Z zadna osoba, ktora jest aktualnie zaangazowana w pomoc nie rozmawialas..

I nie wiem dlaczego mam sie powstrzymywac od reakcji. Mialysmy go zostawic z ta rana??
Pies jest pod dobra opieka hodowczyni, ktora podjela sie codziennej pielegnacji i natychmiastowej wizyty u weterynarza, gdyby byla konieczna.


Pies dostal kolejna dawke antybiotyku, zaczal sie przemieszczac, ale niezbyt daleko. Mieso zostalo zmieszane z woda dla podania wiekszej ilosci plynu - zapach byl wystarczajaco kuszacy, zeby pies zjadl i wypil wszytsko.
Jutro beda odwiedziny, bo specyfik do przemywania ran musi do niego trafic, to i moze fotki sie uda zrobic. Wczoraj, a wlasciwie w poniedzialek juz nie mialam sily.

Wielkie dzieki wszystkim za wsparcie.

A imie Bronx pasuje, tylko do wolania ciezkie :-)

Posted

Bronek podoba mi się bardziej. Albo Benio.
Wydaje mi się, że w chwili obecnej mówimy o ratowaniu łapy, a nie o jej amputacji i że zostanie zrobione wszystko, żeby piesek chodził na 4 łapach. Poza tym, jeżeli jakieś zwierzątko trafi na jayo to wygrało los.

Posted

Zlitujcie się, schowajcie foch w kieszeń i umieście psa w lecznicy. Bez fachowej opieki nie ma szans na uratowanie łapy. Przecież wiele osób deklaruje wpłaty, poza tym na koncie stowarzyszenia są pieniądze...
Może inni dogomaniacy zaglądający tutaj wpłyną na decyzję jayo, bo moje prośby działąją odwrotnie.

Posted

To może niech weci zdecydują czy trzeba psa zostawiać w lecznicy czy nie. Bo z tego co się orientuję to za dzień pobytu psa w lecznicy płaci się "jak za zboże"... :shake:

Dopóki pies nie musi leżeć pod jakimiś kroplówkami czy podłączony do jakiś fikuśnych urządzeń czy coś, a ta specjalistyczna opieka miałaby się sprowadzać do zmiany opatrunków... to chyba lepiej robić to bardziej chałupniczymi metodami. A oszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczyć na lekarstwa czy jakiś ekstra zabieg jeśli zajdzie taka konieczność...

Może należałoby także wziąć pod uwagę, że atmosfera lecznicy raczej na psy nie wpływa dobrze... wszystkie psy, które znam trzęsą portkami na samo słowo "weterynarz".

Ponadto Panie, które opiekują się psiną w tej chwili, mają chyba jednak najlepszy ogląd na sprawę - widzą psa i rozmawiają bezpośrednio z wetami...

Posted

Wiecie co? Czegoś nie rozumiem, nie macie kasy i zostawiacie na Gagarina Dusię, która ma starą ranę oka do konsultacji+ ogólne badania do zrobienia+ jakaś choroba skóry do zdiagnozowania. I taki pies wymaga hospitalizacji, natomiasst pies z kością na wierzchu może przebywać w hotelu (jak rozumiem właścicielka jest wetem?). Wychodzi na to, ze doba w hotelu to 30 zl, na Gagarina można się dogadać na 50 za dobę i zostawić chociaż na 3-5 dni pod pełną opieką a Ty jayo twierdzisz, ze nas nie rozumiesz? Ja rozumiem tyle, że łapa jest zostawiona na zasadzie: jak się CUDEM uda, to będzie. Wydaje mi sie, że skoro ludzie deklarują już tyle wpłat, to w tej sytuacji różnica 100 złotych, to nie jest duża różnica pieniężna a szansa na ratowanie znacznie sie zwieksza. Czemu Dusia musiała zostać w lecznicy a on pojechał do hotelu? Możesz mi to wyjaśnić? Bo wydaje mi się, ze jemu lecznica jest bardziej potrzebna w obecnej sytuacji

Posted

Makrela, sory, hotel to też nie dom i często zagęszczenie podobne do lecznicy. Nie wiem jak wygląda ten hotel ale nie podejrzewam, żeby siedział z właścicielką w pokoju. Najczęściej jest to kojec na zewnątrz, niekiedy wewnątrz. Nawet jeżeli wewnątrz, to kaloryferów zazwyczaj tam nie ma. Obok są klatki/boksy z innymi psami. Różnica odczuwalna dla psa, to na pewno zapach lecznicy i leków ale też temperatury i jednak fachoowej lekarskiej pomocy. Do tej pory jakoś wiele psów lądowało na Gagarina (psów w znacznie lepszym stanie). Zresztą możesz poczytać na wątkach...A ta rana, widać przecież na pierwszy rzut oka, to nie są żarty. Jak zajrzysz na wątek spów, które pożegnaliśmy w 2008, to jest tam pies, którego nie udało się uratować pomimo amputacji, bo zakażenie się rozszerzyło. A 100 czy nawet 200 zł w tej sytuacji to chyba już nie jest duża różnica, tym bardziiej, że stowarzyszenie ma pieniądze na koncie a nawet pomijając tę kwestię, zobacz ile osób już tutaj zdeklarowało wpłaty, zajrzyj na allegro, to samo, więc chyba można by było zrobić to co dla psa najbezpieczniejsze i zwiększy a nie zmniejszy jego szanse?

Posted

Ludwa, ja nie podważam tego co piszesz w żaden sposób. Przeciwnie, całkowicie się z Tobą zgadzam.
Po prostu sobie myślę, że osoby, które mają bezpośredni kontakt z psem i weterynarze, którzy psa diagnozują, mają lepsze podstawy do podejmowania decyzji bo znają więcej szczegółów na temat stanu zwierzęcia. I tylko tyle.
I stąd uważam, że decyzję powinien podjąć weterynarz - jeśli będzie uważał, że pies powinien zostać w lecznicy to pieniądze na pewno uda się zebrać.

Ja też chcę jak najlepiej dla psinki. I mam tylko nadzieję, że nie utną mu tej łapy... Bo nawet jeśli nie będzie całkiem sprawna to chyba lepiej łapę mieć niż nie mieć... Gdzieś tu zdaje się była informacja, że nie ma stanu zapalnego i że czucie w łapie jest, wiec może jednak nie jest tak źle...

Czy ten staw skokowy źle zrośnięty można jakoś naprawić? operacyjnie jakoś?

Posted

Pies był na wizycie u dobrego chirurga dr Bissenika i jeśli za 3 tygodnie okaże się, że łapę da się uratować, będzie operowany. Szczegóły zna jayo i na pewno opisze, jakie będą dalsze działania.

Posted

esperanza napisał(a):
Pies był na wizycie u dobrego chirurga dr Bissenika i jeśli za 3 tygodnie okaże się, że łapę da się uratować, będzie operowany.


No to trzymamy mocno kciuki!

Posted

Wiemy też, że na Kosiarzy bardzo niechętnie z różnych przyczyn zostawiają psy:roll:. Dobra, róbcie co chcecie skoro uważacie że w hotelu jest lepsza opieka niż lekarska:cool1:

Posted

[quote name='ludwa']Wiecie co? Czegoś nie rozumiem, nie macie kasy i zostawiacie na Gagarina Dusię, która ma starą ranę oka do konsultacji+ ogólne badania do zrobienia+ jakaś choroba skóry do zdiagnozowania. I taki pies wymaga hospitalizacji, natomiasst pies z kością na wierzchu może przebywać w hotelu (jak rozumiem właścicielka jest wetem?). Wychodzi na to, ze doba w hotelu to 30 zl, na Gagarina można się dogadać na 50 za dobę i zostawić chociaż na 3-5 dni pod pełną opieką a Ty jayo twierdzisz, ze nas nie rozumiesz? Ja rozumiem tyle, że łapa jest zostawiona na zasadzie: jak się CUDEM uda, to będzie. Wydaje mi sie, że skoro ludzie deklarują już tyle wpłat, to w tej sytuacji różnica 100 złotych, to nie jest duża różnica pieniężna a szansa na ratowanie znacznie sie zwieksza. Czemu Dusia musiała zostać w lecznicy a on pojechał do hotelu? Możesz mi to wyjaśnić? Bo wydaje mi się, ze jemu lecznica jest bardziej potrzebna w obecnej sytuacji

Dusia prosto ze schroniska trafila na poltorej doby do lecznicy. Tyle, ile bylo potrzeba na badanie i na zorganizowanie jej odbioru. To konkrety, a nie domniemania.

Jesli osoby, ktore chca psu pomoc, deklaruja na niego wplaty - to ja z pelnym szacunkiem dla nich i odpowiedzialnoscia za leczenie psa staram sie rozsadnie wydawac ich srodki.
Nie sa nam znane dlasze losy lapy - i koszty ewentualnej operacji. Wiec pieniadze beda jeszcze potrzebne - a nie mnoza sie jak kroliki.
Pies jest caly czas pod opieka i nadzorem - i jesli bedzie tego wymagal, natychmiast trafi na wizyte do weterynarza.

Powiedz - jaki jest cel zmasowanego ataku Twojegi i Feli na miejsce pobytu i sposob leczenia psa? Przy okazji na lecznice na Kosiarzy, hotel i jego wlascicielke, koszty w hotelu za duze, ale za male wydatki na pobyt psa (bo lecznica bedzie i tak drozsza) ..i tak dalej.. ?
Ratowanie lapy psa czy zniechecenie wszystkich do tego?

Posted

Makrela napisał(a):

I stąd uważam, że decyzję powinien podjąć weterynarz - jeśli będzie uważał, że pies powinien zostać w lecznicy to pieniądze na pewno uda się zebrać.


Miejsce dalszego pobytu psa konsultowalismy z lekarzem - z zastrzezeniem stalego kontaktu, w razie jakichkolwiek watpliwosci co do stanu ogolnego i wygladu lapy.

Makrela napisał(a):
Ja też chcę jak najlepiej dla psinki. I mam tylko nadzieję, że nie utną mu tej łapy... Bo nawet jeśli nie będzie całkiem sprawna to chyba lepiej łapę mieć niż nie mieć... Gdzieś tu zdaje się była informacja, że nie ma stanu zapalnego i że czucie w łapie jest, wiec może jednak nie jest tak źle...

Czy ten staw skokowy źle zrośnięty można jakoś naprawić? operacyjnie jakoś?


Ma czucie, wiec szansa jest i z niej chcemy skorzystac ..:oops:
Jesli rana zacznie sie dobrze goic i zarastac i czucie pozostanie - to staw bedzie operowany, ale nie jest do przywrocenia pelna ruchomosc, ale raczej usztywnienie i zabezpieczenie jej tak, zeby pies mogl sie na niej swobodnie podpierac, nie zawijajac pod siebie. Nie wiem, czy to wystarczajaco dokladnie opisalam, ale reszty wszytskich krokow operacyjnych nie zrozumialam - dopytam jesli bedzie decyzja weta, ze robimy :roll:

Posted

Powiedz - jaki jest cel zmasowanego ataku Twojegi i Feli na miejsce pobytu i sposob leczenia psa? Przy okazji na lecznice na Kosiarzy, hotel i jego wlascicielke, koszty w hotelu za duze, ale za male wydatki na pobyt psa (bo lecznica bedzie i tak drozsza) ..i tak dalej.. ?
Ratowanie lapy psa czy zniechecenie wszystkich do tego?


Gdzie Ty widzisz zmasowany atak? W tym, że uważam, że skoro piszecie, ze pies jest osowiały,nie chce pić, i zdjęcia łapy są masaakryczne, to uważam, ze pies powinien byc choć przez kilka dni pod opieką lekarską dla jego dobra? Atak na lecznice na Kosiarzy to też nie jest, ja nie kwestionuję diagnozy lekarza, tylko wiem, że z różnych powodów, nie chcą tam przetrzymywać psów, czy kłamię w tym temacie? Czy ja atakuję hotel, czy właścicielke? esperanza zaktualizowała psy pod opieką Niczyich i ten porównanie cen w tym hotelu do innych miejsc to duża różnica cenowa, chyba sama przyznasz. Stąd było moje pytanie skąd aż taka cena hotelu. Pisane było wczoraj. Dzisiaj esperazna wyjaśniła, ze opatrunki mają być zmieniane 5 razy dziennie itp, więc wnioskuję, ze to obecna cena hotelu, ponieważ pies wymaga intensywnej opieki i sądząc po tym wyjaśnieniu w "normalnych warunkach" cena jest niższa, przynajmniej tak wnioskuję z wyjaśnień esperanzy. Gdzie więc ten atak?

Posted

i zapewnim Cię, że widząc zdjecia tej łapy jestem daleka od zniechęcania kogokolwiek do pomocy temu psu, dlatego wychodzę z założenia, ze lepiej jest trochę dołożyć niż potem żałować, stąd ta moja pisanina

Posted

Znacie z Dogomanii wątek oskalpowanej Kleosi? Dobra opieka czyni cuda. Piesek, którego szanse były znikome jest już prawie zdrowy. Dakar też wyzdrowieje, bo wszyscy tu obecni tego chcemy. Trzeba razem działać tak, żeby uratować łapę i po wyleczeniu znaleźć mu nowy dobry dom.

Posted

maja602 napisał(a):
Dakar też wyzdrowieje, bo wszyscy tu obecni tego chcemy. Trzeba razem działać tak, żeby uratować łapę i po wyleczeniu znaleźć mu nowy dobry dom.


Oczywiście, że tak :p Mam coś dobre przeczucia odnośnie tego psa. Bardzo dobre.

Czy on ma takie sterczące uszki? Takie jak wilczury mają?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...