Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 215
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jaco-placo napisał(a):
Benia znowu dziewczyny straszysz:mad:.Ewelinka nie czytaj tego.Zadzwonie jutro do Patrycji i zapytam co i jak.


Ja???:crazyeye:Dbam o to, aby Cię nie narażać na stresy:evil_lol:-gdzie znajdziemy takiego drugiego długodystansowego kierowcę:eviltong:

Posted

blue.berry napisał(a):
mysle ze warto byloby jednak w pierwszej kolejnosci lepiej znac zachowania psa, a przede wszystkim jego stan zdrowia. żeby obylo sie bez przykrych niespodzianek.

Popieram blue berry lepiej sie nie spieszyś, nie wiadomo, co w nim "siedzi"....

Posted

Ewelinko , jesli jesteś zainteresowana adopcją Dago bardzo proszę o kontakt telefoniczny ze mną , numer już znasz .

" Nie wiadomo co w nim siedzi " - dokładnie tak , mało mamy wiadomości o stanie zdrowia Dago , myślę , że powtórne badania krwi już nam trochę wyjaśnią .

Jutro rano jadę do hotelu z aparatem , będą nowe fotki piesia .

Posted

Rozumiem to będę czekała na wyniki badań tak napewno zadzwonię ale tak jak pisałam zadzwonię właśnie chciała bym byc pewna chociaż w najmniejszy sposób że piesek w żadnym wypadku nie będzie wobec nas agresywny nawet przy kąpieli bo mój mąż ma znamię do końca życia po piesku,ale chcielibyśmy go zaadoptowac chciała bym byc pewna wszystkiego

Posted

[quote name='ewelinka88']Rozumiem to będę czekała na wyniki badań tak napewno zadzwonię ale tak jak pisałam zadzwonię właśnie chciała bym byc pewna chociaż w najmniejszy sposób że piesek w żadnym wypadku nie będzie wobec nas agresywny nawet przy kąpieli bo mój mąż ma znamię do końca życia po piesku,ale chcielibyśmy go zaadoptowac chciała bym byc pewna wszystkiego

Przepraszam, że sie wtrącę, ale MUSZĘ to napisać : w przypadku psa z nie wiadoma przeszłościa, po nie wiadomo jakich przejściach NIGDY nie mozna być tak do końca pewnym jego zachowań Zawsze trzeba pamietać,że nie wiadomo co ten pies przeszedł,i nie wiadomo jakie ma skojarzenia.Czasami jakiś przypadkowy przechodzień ,czasami jakis zapach -może wywołac u psa skojarzenia związane z przykrymi ,bolesnymi doswiadczeniami przeszłości. I reakcja może być ZUPEŁNIE inna od tej jaka znamy na codzień z jego zachowań.Takie ryzyko w przypadku adopcji dorosłego psa po przejściach ZAWSZE istnieje.Im większy (wagowo) pies tym odpowiedzialniej trzeba podchodzc do tej kwestii.Nikt z tymczasowych jego opiekunów nie może dać 100% pewności i nie mozna ich za to winić.

Posted

[quote name='ewelinka88']Rozumiem to będę czekała na wyniki badań tak napewno zadzwonię ale tak jak pisałam zadzwonię właśnie chciała bym byc pewna chociaż w najmniejszy sposób że piesek w żadnym wypadku nie będzie wobec nas agresywny nawet przy kąpieli bo mój mąż ma znamię do końca życia po piesku,ale chcielibyśmy go zaadoptowac chciała bym byc pewna wszystkiego[/quote]
Mhhh nie jestem fachowcem
ani znawcą ,do wszystkich psow podchodze sercem nie rozumem [moze jego nie mam]ale ewelinka
ja jestem pocerowana na rece i na nodze po spotkaniu z pieskiem [owczarek]przyjaciólki ktory mnie znał rok i tyle sam miała latek swojego zycia.
Mogę tylko powiedziec co zaobserwowalam przez 18 dni pobytu w schronisku
pies nie szczekał
nie warczał do kolegow
był przez 5 dni na ogolnym z innymi psami[bez konfliktu]
mały szczeniak na izolatkach przychodził do niego [przeciskał sie przez kraty]i jak to widziałam stałam oniemiala i razem jadł z miski duzego.Spał jemu na karku i przy jego boku.
michelle widząc jego pierwszy raz weszła do boksu
i wzieła jago na spacer
on biernie sie poddawał wszystkim zabiegom.
Nie mamy kotow w schronie ...więc tego uczulenia na koty nie sprawdziałam.
Bardzo kocha ludzi i jest bardzo zaciekawiony co sie dzieje koło niego,
tylko jak cioteczki pewnie zauwazyły nie miał łatwego zycia.
Liczne blizny na podgarlu,na karku.....pewnie łancuch:-(
kocha jezdzić autem........
Ja po pogryzienie mam traume ...ale jednoczesnie praca z pieskami i przebywanie w schronie to moja terapia:loveu:
sorry to chciałam napisac.

Posted

niezależnie od wszytskiego - kazdy dorosly pies o nieznanej przeszłosci jest psem z pewnym "marginesem ryzyka". i kazda osoba ktora na adopcje sie decyzuje powinna miec tego swiadomosc.
i nikt zdrowo myslacy nigdy nie da takiej gwarancji - ze pies nigdy nikogo nie uryzie. zreszta pewnie wieksza czesc nas wlascicieli psow ktore mamy od malego takiej gwarancji na swoje psy tez nie da. ja w kazdym badz razie nie - bo sama widzialam jak moj pies po operacji z bolu ugryzl mojego TZ ktory usilowal mu pomoc wstac.

na razie proponuje skupic sie na Dago - a przede wszystkim jego zdrowiu.
jest pod opieka Patrycji - wiec jest w najlepszych rekach.

pozdrawiam

Posted

dago chyba troche taki apiskowaty mi sie wydaje.. Taki stateczny..
Apisek sie ładnie zabrał do życia, mama mu gotuje rosołki i dodaje do karmy.. Też taki wielkolud z niego kochany..
Dlatego bardzo trzymam kciuki za Dago - musi na niego czekac teraz najlepsze życie!!!

Posted

ależ on jest "ptak-dziwak". ciekawe jak bedzie wygladac jak "złapie" ciałka.

duzo bym dała zeby sie dowiedzić jakie to geny w nim siedza. bo i bordog i jak dla mnie tez cos z dobermana, wielkosc doga a z niektorych min to nawet i red nose. zdecydowanie Dago jedyny w swoim rodzaju : )

(oczywiscie moj post wskoczyl przed post Patrycji : ) a powinien byc za nim )

Posted

Aniu , pozdrów mamę i podziękuj za opiekę nad Apiskiem :loveu:

Ja chyba nie muszę nic już pisać , inni tu wypowiadający się ( Blue.Berry , Faro , Inez ) napisali wszystko co chciałabym powiedzieć na temat "gwarancji na psa ". :p

Dzisiejsze fotki :











Posted

jak się bierze psinkę to trzeba mieć pewność że na całe życie.to jedyna pewność którą musi mieć nowy właściciel.Życzę ci Daguś dużo miłości ,bo na nią zasługujesz

Posted

[quote name='maciaszek']Ponieważ zostało nam trochę pieniędzy po DA Bono to (na prośbę jaco-placo :) ) przelałam 111,11 zł na Dago :).
Powodzenia![/quote]
Dzięki ogromne!!!!:loveu:

Posted

[quote name='Patia']Aniu , pozdrów mamę i podziękuj za opiekę nad Apiskiem :loveu:

Ja chyba nie muszę nic już pisać , inni tu wypowiadający się ( Blue.Berry , Faro , Inez ) napisali wszystko co chciałabym powiedzieć na temat "gwarancji na psa ". :p






Jest cudny!!!! gdybym wczesniej na niego trafila, nie opanowalabym sie pewnie, zeby go wziac na odkarmianie. :oops:

Jak znam Patie, to przeswietli dom do piatego pokolenia wstecz :evil_lol: nam sie udalo z inna podopieczna, ale tylko przez przypadek :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...