stonka1125 Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 ta nasza słodka lunka pod złą gwiazdą chyba się urodziła,ciągle coś,ma takiego pecha,że ryczeć sie chce:-(po sterylce było wszystko ok,pięknie sie goiło,potem luna zaczęła pokasływać a właściwie podduszać się ,wet powiedział że pewnie czymś się zadławiła i raczej miał rację bo wszystko minęło,ale od tego kaszlu lunce zrobiła się prawdopodobnie przepuklina,nasz wet chce swoją diagnozę konsultować z innym wetem więc jesteśmy na jutro umówieni w śremie w klinice,trzymajcie kciuki,boże ile taka lunka może jeszcze przejść:shake:to takie słodkie stworzonko,biedna taka ,tak grzecznie leżała na tym usg i taką biedną minkę miała........ Quote
iwlajn Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 stonka1125 napisał(a):śliwka ma porobione plakaciki i jutro rozwieszanie,damy radę,jest malutka i ledwo ją widac,zupełnie nie przeszkadza..........tak ,tak,wiem jestem zbieraczką,ale tutaj naprawdę nie ma nikogo kto mógłby jej zaoferowac dt,a do schronu przeciez jej nie zawioze raczej,musiałabym upaśc na głowe Jaką zbieraczką? Tu akurat była sytuacja bez wyjścia. A co do Lunki - no maskra, przepuklina od kasłania???:shake: Quote
stonka1125 Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 to nie było takie sobie kasłanie,to był totalny kaszel,a lunka ma bardzo kruche wszystko w środku i wet mówił żeby unikać wysiłku,bo może jej coś popękać,jak zaczęła kaszlać to poszliśmy na badanie,wszystko było ok,a potem nagle taka gula w brzusiu Quote
iwlajn Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 Tzn. to nie tak, że ja nie wierzę, Stonka, tylko no właśnie straszne, że od takiej mogłoby się wydawać błahej sprawy - takie konsekwencje. Quote
Torusia Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 jejciu nie było mnie parę dni w domu a tu takie wiadomości,martwię się Lunką :shake: Aniu trzymajcie się Quote
stonka1125 Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 właśnie wróciliśmy z kliniki,jako że lunki życie nie rozpieszcza to jutro znowu ma operację:shake:wet w sremie potwierdził,że to przepuklina i operacja konieczna,potwierdził też lunkowy wiek,czyli co najmniej 10 lat:-(trzymajcie jutro kciuki bo ja to chyba jutro zwariuję,taka biedna stara suczynka,ile ona jeszcze moze jeszcze przejść,jak wszystko sie układa to potem od razu wali się od nowa,ona naprawdę ma wyjątkowego pecha,bidunia............ zapłaciliśmy 55zł,w tej klinice emirowe psy maja 30% zniżki więc lunka jako emirowa się załapała Quote
Tola Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Oj gdzies ten anioł stroz naszej Lunki chyba zbyt często o niej zapomina:roll: No nic, ciągle trzymam kciuki Ania trzymajcie się cieplo wszyscy Quote
funia Posted August 11, 2009 Author Posted August 11, 2009 Ania i Lunka .kocham was i ufam ze bedzie ok. Quote
GochaT Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 funia napisał(a):Ania i Lunka .kocham was i ufam ze bedzie ok. Będzie , będzie znając Lunkę już wkrótce będzie brykać z resztą na mojej działce ...kosmos co to za dzik :evil_lol:, ja nie wiem co jej wszyscy wkręcają że niby stara jest!!!!! Quote
Tola Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Nie jest dobrze. Anię wyrzuca z dogo, nie moze nic napisac. Luna bardzo słaba, chlopaki nosza ja na dwor:-( Cały czas lezy, nie rusza się:-( Ile ta sunia juz się wycierpiala; najpierw ciągle porody, potem schron, a teraz te operacje. Lunka trzymam kciuki. Musisz wytrwac. Trzymajmy kciuki. Ania myslami jestem z Wami Quote
jogi Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 oj niedobrze:shake: Trzymam kciuki cały czas. Quote
Torusia Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Boże dziewczyny ja już głupieję,a gdyby nie miała tej sterylki to może nic by nie wyszło :shake: Quote
robkowa Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 trzymajcie się, trzymam kciuki żeby było dobrze Quote
jkp Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 :shake::shake: Aniu dopiero przeczytałam:shake:- trzymam kciuki za Lunkę !!! Quote
Tola Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Co tam z Luną:roll: Az się boje dzwonic:roll: Quote
stonka1125 Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 tez myślę że ta sterylka była niepotrzebna:shake: lunka w domu grzeczna ,lezy sobie,na dworze ozywa i chce dziczec,dlatego wychodzi tylko na siusiu i kupę(na tej purinie robi tylko jedną kupe ,więc nie trzeba z nią łazić bo wiem kiedy robi),zbiera jej się płyn w brzuszku,duzo,bylismy dzisiaj u weta naszego ściągnął jej tego masę strzykawką i zapisał furosemid,mogli jej k....a jakiś sączek założyć przy tak dużej ranie,martwi mnie to bo teraz jutro święto potem niedziela,nie wiem co robić jak cos zacznie się dziać,do poniedziałku jeszcze masa czasu,ja zwariuje chyba jak jej się cos stanie,je ładnie ,pije,nie ma temperatury,w sremie zapłaciliśmy 55zł za wizyte i rentgen i 245zł za operacje i leki lunka pooperacyjna:-( śliwka pilnuje lunki bo sa przyjaciółkami doszły pieniążki od: jogi-50zł p.czesławy-60zł p.anny-30 Quote
Tola Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Ale rana:-( Ania nie zamartwiaj się; przeciez nie moglas wiedziec, ze beda takie komplikacje:roll: Quote
iwlajn Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Ania, jak się coś będzie działo (oby nie), to zadzwonisz do weta. Święto, nie święto, trudno. Ale mam nadzieję, że nie będzie to konieczne. Tyle osób trzyma kciuki za Lunkę. Musi być dobrze. Quote
jogi Posted August 15, 2009 Posted August 15, 2009 jesuuuu a po co oni ją tak rozkroili:-o przecież to sie będzie miesiąć jak nie cieplej goić:shake: Quote
matrioszka2 Posted August 15, 2009 Posted August 15, 2009 Rana paskudna.:-( Moja Milunia też była tak ciachnięta (znaczy na długość), ale rana była bladziutka, w kolorze jej skóry i wyglądała, jakby dwa brzegi były ze sobą sklejone.Żadnych czerwieni, żadnego paprania, sączenia.Tu jakoś tak mało fachowo ( o ile dyletantka może się tak wyrazić). Ale - wiadomo - zagoi się, jak na psie.;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.