Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przyszły dwie kolejne wpłaty dla Boryska.
Budrysek-25zł :Rose:
Bambino - 20 zł :Rose:

Jutro ureguluję rachunek w lecznicy.
Stan Borysa niestety bez zmian. Jest słaby, leży cały czas w budzie, wychodzi tylko jak go pęcherz ciśnie :shake:

Borys musi dostawać na wzmocnienie preparat Calo-pet. Niestety na takiego smoka potrzeba 1 tubę na dzień :placz:
Im dłużej to będzie jadł tym lepiej, jednak minimum to 5-7 dni.
Jego organizm jest bardzo wyniszczony głodówką. Na samym jedzeniu nie wróci do zdrowia. Jest stary, nie regeneruje sie tak szybko jak młode zwierzęta, nie wchłania już tak dobrze, do tego jest przeraźliwy mróz...
Większość energii traci na utrzymanie temperatury, jego futro też jest w fatalnej kondycji :shake:

:help1::help1::help1:

  • Replies 680
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Biafra napisał(a):
Przyszły dwie kolejne wpłaty dla Boryska.
Budrysek-25zł :Rose:
Bambino - 20 zł :Rose:

Jutro ureguluję rachunek w lecznicy.
Stan Borysa niestety bez zmian. Jest słaby, leży cały czas w budzie, wychodzi tylko jak go pęcherz ciśnie :shake:

Borys musi dostawać na wzmocnienie preparat Calo-pet. Niestety na takiego smoka potrzeba 1 tubę na dzień :placz:
Im dłużej to będzie jadł tym lepiej, jednak minimum to 5-7 dni.
Jego organizm jest bardzo wyniszczony głodówką. Na samym jedzeniu nie wróci do zdrowia. Jest stary, nie regeneruje sie tak szybko jak młode zwierzęta, nie wchłania już tak dobrze, do tego jest przeraźliwy mróz...
Większość energii traci na utrzymanie temperatury, jego futro też jest w fatalnej kondycji :shake:

:help1::help1::help1:


:-( Biafra, trzymaj się tam dzielnie :calus: a ile taka 1 tuba tego preparatu kosztuje?

Posted

[quote name='Asior']Biafra.. a nie potrzebujesz Ulgastranu?? To lek ochraniajacy żołądek i przewód pokarmowy

Dzięki za pamięć, ale nie potrzebuję :calus:
Borys ma brać tylko na wątrobę i tą Diprophyllinę na układ sercowo-oddechowy . Może innej biedzie się przyda.

Zapłaciłam jego rachunki w lecznicy i wzięłam na krechę Calo-pet. Na razie 5 sztuk. Wczoraj już dostał i dzisiaj rano. Bardzo mu smakuje. Do zapłaty zostaje 170 zł - bo są po 34 zł. Na dwa już przelała Kropa :loveu: Wiszą jeszcze trzy...a im więcej dostanie tym lepiej :roll:

Przyszły także leki od __Lara i Aska7 , dziękuję bardzo :Rose:

A tutaj rozliczenie Boryska:
180 zł pobyt w lecznicy i leczenie
54 zł dwa ... krowie łańcuchy
0 zł buda - Lucky mu odstąpił
34 zł kolczatka
36 zł kaganiec
19,60 Diprophyllinum
36,80 Essentiale
70,80 zakupy do dzisiaj (mięso, ryż, makaron,mleko, twaróg,jarzyny)
-----------------------------
431,20 Suma :shake:

Posted

Biafra, dostaniesz za 2 następne tuby preparatu, dzisiaj przelałam 36zł, a jeszcze dojdzie 30zł (od ab-agnieszka), więc pozostaje jedna dawka do sfinansowania :)

Szukamy chetnego/ chętną :)

Posted

[quote name='__Lara']Biafra, jak skończy się mój jeden bazarek to zrobię kolejny dla Borysa żeby Cię choć trochę odciążyć finansowo :happy1:

Dzięki ogromne :calus:

Posted

[quote name='markofix']Chętnie się dorzucę - zaraz przeleję na konto 100zł

Z dniem dzisiejszym zamyka się konto Amicusa.
Środki, które pozostały zleciłam przelac na konto "Zwierzę nei jest rzeczą"; to nei dużo ale jakies 3, 5 dych powinno.


:loveu: jak fajnie, dziękuję w imieniu Biafry za pomoc :p

Posted

niusy ;)

Borys chyba nieco lepiej sie czuje. Wystawia przednie łapy i łeb z budy.
Jak Biafra przynosi jedzenie udaje twardziela :roll: niby nie zależy mu na żarciu... nie podejdzie do miski, bo taki chojrak jest ;) ale jak Biafra znika za rogiem... to micha natychmiast pustoszeje :evil_lol: I nie warczy na nią (Biafre - nie michę). Może ten diabeł Borys nie taki straszny?

Nadal słabo chodzi, wygląda to na bóle stawów. Powinien dostawać rimadyl :cool1:

Posted

Camara napisał(a):
niusy ;)

Borys chyba nieco lepiej sie czuje. Wystawia przednie łapy i łeb z budy.
Jak Biafra przynosi jedzenie udaje twardziela :roll: niby nie zależy mu na żarciu... nie podejdzie do miski, bo taki chojrak jest ;) ale jak Biafra znika za rogiem... to micha natychmiast pustoszeje :evil_lol: I nie warczy na nią (Biafre - nie michę). Może ten diabeł Borys nie taki straszny?

Nadal słabo chodzi, wygląda to na bóle stawów. Powinien dostawać rimadyl :cool1:


No proszę, co kontakt z człowiekiem potrafi uczynić :) oby tak dalej :)

Posted

__Lara - bardzo dziękuję :loveu::loveu::loveu:

U Borysa właściwie bez zmian. No może tyle, że wychodzi z budy i spaceruje, na tyle na ile pozwala mu uwiąz. (Mam nadzieję, że zima odpuści a my w tym czasie uzbieramy kasę na budowe kojca i Borys pozbędzie się łańcucha...)
Spacery Borysa odbywają się... jak nikt go nie widzi. Zdradzają go ślady na śniegu :cool3: No cóż, chyba nikogo nie dziwi, że nie ma zaufania do ludzi. Ale Biafrę z michą wita niecierpliwym popiskiwaniem... nie - żle to napisałam. Michę wita ponagleniem, żeby szybciej znalazła się w jego zasięgu. Biafra jest tolerowana jako ktoś, kto musi to żarło przynieść i postawić ale po wykonaniu tej niezbędnej czynności to wg Borysa winna się natychmiast zdematerializować :evil_lol: jeść zaczyna też wtedy jak nikt mu nie przeszkadza swoją obecnością. Część zastawy stołowej (psiej) została wciągnięta do budy... i chyba jest na straconej pozycji - póki nie znajdzie sie kaskader, który wynegocjuje z Borysem warunki zwrotu naczyń do mycia :roll: Zwykle naczynia po jedzeniu myła Granda - jakby to powiedzieć... ma wewnętrzny przymus sprawdzenia, czy inni nie dostali czegoś lepszego :evil_lol: ale przy Borysie skapitulowała. Niedżwiedzie pomruki Borysa sugerujące groźby (karalne) skutecznie ją uleczyły z zaglądania do Borysiowej miski ;) Fajny z niego gość, prawda? :evil_lol:

Posted

Camara napisał(a):
__Lara - bardzo dziękuję :loveu::loveu::loveu:

U Borysa właściwie bez zmian. No może tyle, że wychodzi z budy i spaceruje, na tyle na ile pozwala mu uwiąz. (Mam nadzieję, że zima odpuści a my w tym czasie uzbieramy kasę na budowe kojca i Borys pozbędzie się łańcucha...)
Spacery Borysa odbywają się... jak nikt go nie widzi. Zdradzają go ślady na śniegu :cool3: No cóż, chyba nikogo nie dziwi, że nie ma zaufania do ludzi. Ale Biafrę z michą wita niecierpliwym popiskiwaniem... nie - żle to napisałam. Michę wita ponagleniem, żeby szybciej znalazła się w jego zasięgu. Biafra jest tolerowana jako ktoś, kto musi to żarło przynieść i postawić ale po wykonaniu tej niezbędnej czynności to wg Borysa winna się natychmiast zdematerializować :evil_lol: jeść zaczyna też wtedy jak nikt mu nie przeszkadza swoją obecnością. Część zastawy stołowej (psiej) została wciągnięta do budy... i chyba jest na straconej pozycji - póki nie znajdzie sie kaskader, który wynegocjuje z Borysem warunki zwrotu naczyń do mycia :roll: Zwykle naczynia po jedzeniu myła Granda - jakby to powiedzieć... ma wewnętrzny przymus sprawdzenia, czy inni nie dostali czegoś lepszego :evil_lol: ale przy Borysie skapitulowała. Niedżwiedzie pomruki Borysa sugerujące groźby (karalne) skutecznie ją uleczyły z zaglądania do Borysiowej miski ;) Fajny z
niego gość, prawda? :evil_lol:


:lol: rzeczywiście, świetnie to napisałaś :evil_lol: chodź zapewne w rzeczywistości to tak fajnie nie wygląda :P

Z innej beczki: ile może kosztować taki kojec? bo ja się kompletnie nie orientuję...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...