wtatara Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 nie wiem o co chodzi w tym watku i nie chcę wiedzieć ale wiem że jest burzliwy. Dziewczyno dlaczego masz się wycofywać. To co nadal będziesz robić pomysl ze robisz dla zwierząt a nie dla ludzi. A to najważniejsze Quote
wilczek007 Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 za duzo do opowiadania.To sprawa pogmatwana i nie mam siły o niczym pisac. Mam marnowac swoje życie jak jakis Don Kichot???? dziękuje, chyba nie jestem Mesjaszem... Quote
wilczek007 Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 [quote name='wtatara']nie wiem o co chodzi w tym watku i nie chcę wiedzieć ale wiem że jest burzliwy. Dziewczyno dlaczego masz się wycofywać. To co nadal będziesz robić pomysl ze robisz dla zwierząt a nie dla ludzi. A to najważniejsze wiem że nie dla ludzi...ludzie sami se daja rade...ale taki pionek jak ja nestety nie ma wpływu na nic.Przykro mi. Nic nowego sie nie dowiedziałam od życia... Quote
giselle4 Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 ...Co jedna klęska i juz sie poddajesz?:-( podkulasz ogon i jak zbity pies czmychasz byle dalej od dogo nie moja droga na to to juz ja Ci nie pozwolę.... Co Ty myslisz ze jestes taka wyjątkowa i ze tylko Tobie się nie udało nie wyszło ale mazgaj.....:-( ...Ja to niby ta szczęściara..... pies o ktorego walczylam został uspiony bo nie bylo dla niego ratunku jak myslisz ....co sie działo w mojej głowie? pies ktoremu dałam imię został zagryziony przez psa który zgadza sie ze wszystkimi jak myslisz co pomyslałam? ze nigdy nie nazwę psa...ze juz koniec nie walcze ze mam tego dosyć.....:mad: ale nastał dzień i trzeba było iść do schronu bo inne czekają i jak mówi mój Tz ...,,świata nie zbawisz,, ale jeszcze jedno psie zycie uratuje dlatego teraz mowie Tobie Do schronu i opiekowac sie nastepnym to one nas potrzebują..... czy zrozumiałas.....? mysle ze tak dosyć mazagajstwa... nooo juz głowa do góry:crazyeye: Quote
Rybka_39 Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Cisną mi się na usta niecenzuralne wyrazy....dlaczego i jakim prawem nie chce wydac psa?:angryy: Quote
Nikki Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 ale dlaczego Wanilka nie zostanie wydana?? Rozmawiałyście z kierownikiem schroniska? Quote
__Lara Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Jest mi strasznie przykro, że nie możemy pomóc Wanilce :( tzn., że nigdy nie zostanie wydana? :( włożyłyśmy tyle wysiłku aby jej pomóc, czasu, serca, wszystkiego... tak się ucieszyłam na wieść o domu dla Wanilki, a tu nici :( :( :( Ja rozumiem wilczek, może się czuć podłamana, tym bardziej, że to ona przyjmuje wszystkie baty jakie padają pod adresem na dogo, ona sama, plus Monika. Nie dziwię się. Chciała dobrze, a wyszło jeszcze gorzej. Jest podłamana. Wilczku, nie załamuj się, głowa do góry :glaszcze: Już ja czuję się podłamana tą sytuacją.... Quote
EVA2406 Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 monika55 napisał(a):Przepis schroniska mowi wyraznie - "chorych psow sie nie wydaje". No coz, sprawa jasna o co tu chodzi. A czy wetka może łaskawie powiedzieć jak długo Wanilka będzie jeszcze chora?, bo ponoć wszystko się udało. Czyli po dwóch tygodniach od zabiegu pies może iść do domu. Czegoś tu nie rozumiem......................... :angryy: :angryy: :angryy: A może wetka " trenuje? na tych bidach, bo już sama nie wiem co mysleć...................... Quote
Szamanka Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Dziewczyny, Wszystkich tutaj obowiązuje regulamin forum, który ZABRANIA PODAWANIA DANYCH OSOBOWYCH. Proszę o zastosowanie się do tego punktu regulaminu. Quote
dusje Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 __Lara napisał(a):Wiesz dusje, ja nie pisałam żeby kogokolwiek tu obrazić, oceniałam jedynie pewne decyzje, które podejmowała Pani Weterynarz, bo od tego jest to forum. Mogłam pisać jedynie swoje przypuszczenia. Nie wiem dalej co o tym wszystkim myśleć, naprawdę... ...nie rozumiem np. tego dlaczego Wanilka musi jeszcze zostać w schronisku, i czy w ogóle zostanie wydana? Była informacja od dziewczyn, że żeby została wydana to trzeba zapłacić 200zł, myśmy się nie zgadzały z tym, bo chciałyśmy Wanilkę powierzyć innemu lekarzowi i żeby dochodziła do siebie w dt. Jest tu tak wiele nieporozumień, że ja się już gubię...:shake: Zbyt wiele przemyslen Laro.........pani wet liczyla na nasza kase. Arka wyraznie napisala na watku, ze mamy wplacic ja na stowarzyszenie sygnowane nazwiskiem wiceprezes wet. 200 zl na organizacje nalezaca do wet.- bedacej jednoczesnie lekarzem w schronisku i prowadzacej prywatna praktyke. Dla mnie jest jasne : jesli wplace jako darczynca 200 zl bezposrednio pani wet jako lekarzowi prywatnej kliniki przeprowadzajacej zabieg z polecenia stowarzyszenia/ ktore to zaznaczy , ze pieniadze na operacje wplyna bezposrednio na konto kliniki/ to ta pani ma obowiazek wystawic fakture stowarzyszeniu, czyli o ironio - wiceprezes wet, a to stowarzyszenie z kolei ma obowiazek rozliczenia sie z darczyncami. Trudne do pojecia? Jasne, niektorym latwo zdobyta kasa blokuje umysl. Odrebna sprawa jest fakt, ze nikt z nas nie ma obowiazku oplacania leczenia chorych psow schroniskowych. Jesli ktos podejmuje sie prowadzenia schroniska to rowniez musi uwzglednic w budzecie wydatki na leczenie podopiecznych. Dr wet nie ma prawa wyludzania od nas pieniedzy i co za tym idzie - uwarunkowania wykonania operacji od zebrania przez nas pieniedzy na ten cel. Pani wet, zakladajac stowarzyszenie - trzeba myslec czy jest Pani w stanie znalezc sponsorow. Jesli sie ich nie ma badz nie potrafi pozyskac, to trzeba sie wypisac z rejestru i zajac sie czyms innym. Quote
EVA2406 Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Czy ktoś może mi otwartym tekstem powiedzieć, czy nadal chodzi o te cholerne 200 zł, czy o coś innego. Co jest przyczyną nie wydania psa do domku ? Jeśli tą przyczyną jest tylko 200 zł, to tak jak nie mam kasy, to na uszach stanę i wpłacę te pieniądze, żeby psa wyciągnąć. Jeśli natomiast jest inny powód, proszę o podanie go. Quote
zula131 Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 [quote name='Szamanka']Jeśli przeczytam tu jeszcze jeden post nie dotyczący bezpośrednio Wanilki - ZAMKNĘ ten wątek. Szamanko, chyba tak byłoby najlepiej... Quote
monika55 Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Przekazuje od p wet co nastepuje: Wanilka miala rozlegly zabieg, w zwiazku z czym gojenie trwa.Sa jakies miejsca, ktore nie goja sie jak nalezy. To sie zdarza. Wobec tego leczenie jeszcze potrwa. Jak dlugo? trudno przewidziec. Quote
Szamanka Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Jestem w szoku jaki przez kilkanaście godzin zrobiłyście tutaj bajzel. Ostrzegałam, że to wątek Wanilki, ale to WY nie uszanowałyście tego. Jakim prawem odwołujecie się do mojego sumienia po tym co tutaj zrobiłyście ?? Nie przestrzegacie regulaminu, a za to ponosi się konsekwencje ! Starałam się trzymać tutaj porządek, by wątek był czytelny i przejrzysty i by dzięki temu - POMÓC WANILCE. Jeżeli ktoś uważa, że źle moderuję - proszę to zgłaszać na PW ! O TYM WYRAźNIE MóWI REGULAMIN ! Wasza zajadłość i jad w wypowiedziach budzi moją najgłębszą odrazę. I wyobraźcie sobie, że ja też mam serce. I zależy mi na tym, by ta biedna sunia, a także setki innych ze schroniska w JZ zostały szczęśliwie wyadoptowane. I tylko dlatego nie zamknę tego wątku. Ale to już OSTATNIA SZANSA. Jeśli to zaprzepaścicie - stracicie resztę mojego zaufania. Ale przede wszystkim - to WY przyczynicie się do nieszczęścia WANILKI. Więc nie pytajcie o MOJE sumienie, tylko zastanówcie się gdzie jest WASZE. Quote
wilczek007 Posted February 18, 2009 Author Posted February 18, 2009 Jestem... Wiec tak: Wanilka nie zostanie wydana bo,cytuje: "ona nie zostanie wydana bo idzie do mojej znajomej na Zofiówkę"...Tak stwierdziła pracownica schroniska. niewiem gdzie,nie wiem kiedy, wiem tylko tyle. :niewiem: ...wczoraj to uslyszałam, zaraz po tym straszeniu jak to p.wet podała do sądu wszystkie z dogomanii. Winna sie nie czuję więc temat ten koncze. Quote
monika55 Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Wybaczcie, nie znam sie ale mam pytanie: czy brak sterylki u Wanilki cos oznacza? Przy adopcji w schronisku nie ma takiego wymogu. Ona ma wycieta listwe mleczna.Jakie to moze miec skutki? Quote
dusje Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 [quote name='wilczek007']Jestem... Wiec tak: Wanilka nie zostanie wydana bo,cytuje: "ona nie zostanie wydana bo idzie do mojej znajomej na Zofiówkę"...Tak stwierdziła pracownica schroniska. niewiem gdzie,nie wiem kiedy, wiem tylko tyle. :niewiem: ...wczoraj to uslyszałam, zaraz po tym straszeniu jak to p.wet podała do sądu wszystkie z dogomanii. Winna sie nie czuję więc temat ten koncze. ???????????????????????? Quote
zula131 Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 monika55 napisał(a):Wybaczcie, nie znam sie ale mam pytanie: czy brak sterylki u Wanilki cos oznacza? Przy adopcji w schronisku nie ma takiego wymogu. Ona ma wycieta listwe mleczna.Jakie to moze miec skutki? Podnoszę pytanie :placz: Quote
dusje Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Slomka22 napisał(a):To ja tez juz nic nie rozumiem... No wdzisz, pies ma branie :evil_lol: Quote
ARKA Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 [quote name='monika55']Wybaczcie, nie znam sie ale mam pytanie: czy brak sterylki u Wanilki cos oznacza? Nie bardzo rozumiem co ma oznaczac? Przy adopcji w schronisku nie ma takiego wymogu. No nie ma. Ona ma wycieta listwe mleczna.Jakie to moze miec skutki? Takie jak u kobiety z usunieta piersią. Wanilka nie mogla byc "za jedny zamachem" tez i wykastrowana. Nie mozna tez jej "serwowac' narkozy raz kolo razu:shake: Quote
dusje Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 ARKA napisał(a):Nie bardzo rozumiem co ma oznaczac? No nie ma. Takie jak u kobiety z usunieta piersią. Wanilka nie mogla byc "za jedny zamachem" tez i wykastrowana. Nie mozna tez jej "serwowac' narkozy raz kolo razu:shake: ............................................................ Ale mozna ja wydac do adopcji :multi::multi::multi::diabloti: Quote
Slomka22 Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 dusje napisał(a):............................................................ Ale mozna ja wydac do adopcji :multi::multi::multi::diabloti: no wlasnie tego nie rozumiem :roll:- mozna w koncu czy nie mozna... i pewnie nigdy juz nie zrozumiem...:oops: Quote
ARKA Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 Slomka22 napisał(a):no wlasnie tego nie rozumiem :roll:- mozna w koncu czy nie mozna... i pewnie nigdy juz nie zrozumiem...:oops: CZy Wilczek napisalala KIEDY dokladnie ma isc do domu?NIE. Zreszta, z ta wiadomoscia, jak widac, czekala ponad 24- godziny:roll: Kto jest zainteresowany adopcja Wanilki niech sam zadzwoni i sie dowie, to chyba naprawde jest proste. Quote
Slomka22 Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 Mniejsza z moim zrozumieniem - wazne zeby Wanilka miala, dobry, odpowiedzialny i kochajacy dom, ktory pozwoli jej zapomniec o schronie.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.