Slomka22 Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Domu nie znam osobiscie, ale wierze, ze wolontariuszki nie dadza jej byle gdzie. Nie po to walczyly o fundusze dla niej itd. Poza tym powiedzmy sobie szczerze, ze nawet jak do schronu przychodzi ktos wyadoptowac psa to w jaki sposob jest sprawdzany, wiec mysle, ze akurat w tym przypadku moge miec o 100 % wieksza pewnosc ze sunia trafi do dobrego domu niz w przypadku psow adopotowanych bez udzialu wolontariuszy. Nie oszukujmy sie, ze pracownicy schronisk robia wizyty przed i po adopcyjne... Przeczytalam 1 post i ja dzis tez probowalam edytowac kilka moich postow i jakby to rzec - niby wszystko szlo ok i nie poszlo... Quote
dusje Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Drogie babeczki:lol: Nie dajcie sie ponownie sprowokowac. Nie odpisujcie na posty natretnego i niemile tu widzianego goscia. Sprawa tytulu : wilczek poprawi i po sprawie. Jest blad, ma byc DS i to sie nazywa korekta. Zrob wiec korekte wilczku, prosimy. Faktycznie dogo nie chodzilo jak nalezy i stad ten problem, a przeciez nie kazdy siedzi non stop na forum. Monika, czekamy na wiesci o naszej Wanilce. Miejmy nadzieje ze, jej pobyt tam nie przerodzi sie w dozywotnie sanatorium dla rekonwalescentki :evil_lol: Quote
kmonika Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 wierzę w to głęboko,że jak jutro tu zajrzę, to będą same pozytywnie wieści o Wanilce.......gdy trafiłam na dogo zdałam sobie sprawę,ile wspaniałych osób jest zaangażowanych w pomoc psiakom.. Quote
dusje Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 kmonika napisał(a):wierzę w to głęboko,że jak jutro tu zajrzę, to będą same pozytywnie wieści o Wanilce.......gdy trafiłam na dogo zdałam sobie sprawę,ile wspaniałych osób jest zaangażowanych w pomoc psiakom.. kmoniko:loveu: nalezysz do tych osob, nie damy Ci uciec:razz::lol: Quote
ARKA Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 [quote name='Slomka22']Arka ponowie prosbe o pomoc dziewczynom w wyadpotowaniu suni. Tobie najlepiej idzie dogadywanie sie z wetka, a wierze, ze wszystkim zalezy na tym zeby ta psinka miala juz domek i mogla zapomniec co to schronisko. Zalezy mi i owszem. Nie sadze aby byly problemy jesli domek skontatuje sie ze schroniskiem. Wiem, ze Wanilka ma zdjete szwy, jakies jedno czy dwa miejsca, jeszcze sie goją... Logiczne chyba jest, jak dla mnie, ze jesli chce adoptowac okreslonego psa i musze troche poczekac to SAMA ze schroniskiem jestem w kontakcie,wiem co i jak i dlaczego. Quote
dusje Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 [quote name='wilczek007']otóz własnie wczoraj nie było mnie wcale, błąd juz poprawiłam;)...słabo mi juz od tego wszystkiego wiecie?.... Ja powtorze - Jest dla Wanilki DS, czyli dom staly. Quote
wilczek007 Posted February 16, 2009 Author Posted February 16, 2009 dusje napisał(a):Drogie babeczki:lol: Nie dajcie sie ponownie sprowokowac. Nie odpisujcie na posty natretnego i niemile tu widzianego goscia. Sprawa tytulu : wilczek poprawi i po sprawie. Jest blad, ma byc DS i to sie nazywa korekta. Zrob wiec korekte wilczku, prosimy. Faktycznie dogo nie chodzilo jak nalezy i stad ten problem, a przeciez nie kazdy siedzi non stop na forum. Monika, czekamy na wiesci o naszej Wanilce. Miejmy nadzieje ze, jej pobyt tam nie przerodzi sie w dozywotnie sanatorium dla rekonwalescentki :evil_lol: otóz własnie wczoraj nie było mnie wcale, błąd juz poprawiłam;)...słabo mi juz od tego wszystkiego wiecie?.... Quote
_ogonek_ Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 kurczę Wanilko trzymaj się już niedługo zagrzejesz kuperek w swoijej nowej kołderce :loveu: Quote
maarit Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 :-o ................................... Ja tylko zapytam co z domkiem? Kiedy sunia może tam trafić? Kłótni czytać nikt nie ma ochoty. Od tego są pw!!! Pies tu się liczy nie my... Quote
__Lara Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Czekamy aż sunia będzie do wydania, wtedy wystarczy kilka telefonów, dograć transport i suczka pojedzie. Quote
_ogonek_ Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Czekam niecierpliwie na sunię :bigcool::jumpie: Quote
dusje Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Cicho wszedzie, glucho wszedzie....co to bedzie, co to bedzie......... Quote
maarit Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 :shake: Dom jest a sunia w schronie tego jeszcze nie było:shake: Quote
sonikowa Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Staram sie przebrnąc przez ten wątek, ale ani to przyjemne ani łatwe. Psa szkoda. Czy ktoś kto się zajmuje sunią może napisać jakoś przejrzyście i konkretnie co się dzieje? Pies jest po operacji i czeka na niego dom stały, tak? I czemu do niego nie jedzie? Quote
monika55 Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Wanilka miala operacje 30 01 2009r. Po dobie przebywania w gabinecie wet schroniskowej, wrocila do schroniska. W schronisku przebywa do chwili obecnej i bedzie tam jeszcze 2 tygodnie. A potem nie wiem ile jeszcze, bo zalezy to od decyzji weta. Dom czeka na Wanilke, pytanie tylko jak dlugo. W piatek odwiedzilam urzedy, do ktorych nalezy schron. Juz wiem dlaczego p. wet nie powinna wydac rachunku za leczenie, a my nie powinnysmy placic. Quote
Alicja Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 monika55 napisał(a):Wanilka miala operacje 30 01 2009r. Po dobie przebywania w gabinecie wet schroniskowej, wrocila do schroniska. W schronisku przebywa do chwili obecnej i bedzie tam jeszcze 2 tygodnie. A potem nie wiem ile jeszcze, bo zalezy to od decyzji weta. Dom czeka na Wanilke, pytanie tylko jak dlugo. W piatek odwiedzilam urzedy, do ktorych nalezy schron. Juz wiem dlaczego p. wet nie powinna wydac rachunku za leczenie, a my nie powinnysmy placic. [FONT=Arial] Wanilka zamiast grzać doopkę w domu to leży w zimnym schronie [/FONT] Quote
sonikowa Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 monika55 napisał(a):Wanilka miala operacje 30 01 2009r. Po dobie przebywania w gabinecie wet schroniskowej, wrocila do schroniska. W schronisku przebywa do chwili obecnej i bedzie tam jeszcze 2 tygodnie. A potem nie wiem ile jeszcze, bo zalezy to od decyzji weta. Dom czeka na Wanilke, pytanie tylko jak dlugo. W piatek odwiedzilam urzedy, do ktorych nalezy schron. Juz wiem dlaczego p. wet nie powinna wydac rachunku za leczenie, a my nie powinnysmy placic. Dziekuje za odpowiedz. To zupelnie niepojęte dlaczego pani wet nie chce wydać psa do adopcji i dlaczego schroniskowy boks jest lepszym miejscem pooperacyjnym od domu :roll: Mam nadzieje, ze uda się to szybko załatwic. Jak rozumiem, problemem nie są pieniądze ale formalności? Quote
monika55 Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Przepis schroniska mowi wyraznie - "chorych psow sie nie wydaje". No coz, sprawa jasna o co tu chodzi. Quote
Red Dingo Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 po tylu stronach widze ze sytuacja jest bez zmian ..szkoda mi tej sunieczki .. :shake: wykupilam cegielki ..ale wybaczcie ..nie zaplace za nie jezeli sunia nie znajdzie sie w hotelu ..jest tyle pieskow w potrzebie ktore czekaja na pomoc natychmiast i nikt z "decydentow" nie robi takich afer kosztem zwierzaka Quote
dusje Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 monika55 napisał(a):Przepis schroniska mowi wyraznie - "chorych psow sie nie wydaje". No coz, sprawa jasna o co tu chodzi. Czyli jednak pobyt w sanatorium p. doktor :evil_lol: Quote
__Lara Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Red Dingo napisał(a):po tylu stronach widze ze sytuacja jest bez zmian ..szkoda mi tej sunieczki .. :shake: wykupilam cegielki ..ale wybaczcie ..nie zaplace za nie jezeli sunia nie znajdzie sie w hotelu ..jest tyle pieskow w potrzebie ktore czekaja na pomoc natychmiast i nikt z "decydentow" nie robi takich afer kosztem zwierzaka Red Dingo ja Cię rozumiem, wpłać na psa, który teraz szczególnie potrzebuje pomocy, bo na Wanilkę nie ma już sensu wpłacać...załamać się to mało...a co z tymi pieniędzmi, które mamy zapłacić Pani wet Moniko? Quote
Red Dingo Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 ja caly czas czytam watek .. i bardzo mi zal ze przez ludzi cierpia zwierzaki i tak juz pokrzywdzone .. jezeli jest szansa na zaradzenie tej sytuacji globalnie nie juz samej Wanilce byloby super .. jak tylko sie zmieni sytuacja odrazu wlaczam sie z pomoca ..aby oplacic jej domek .. a w ogole jak Wanilka sie czuje ?.. Quote
dusje Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Red Dingo napisał(a):ja caly czas czytam watek .. i bardzo mi zal ze przez ludzi cierpia zwierzaki i tak juz pokrzywdzone .. jezeli jest szansa na zaradzenie tej sytuacji globalnie nie juz samej Wanilce byloby super .. jak tylko sie zmieni sytuacja odrazu wlaczam sie z pomoca ..aby oplacic jej domek .. a w ogole jak Wanilka sie czuje ?.. Red Dingo, Wanilka ma juz DOM STALY:lol: Nie trzeba oplacac czegokolwiek dla niej. Rzecz w tym, ze pani Majer, czyli schroniskowy lekarz - nie chce jej wydac. Uczynila z psa zakladniczke:shake: Czemu ma to sluzyc? - niestety, nie wiadomo. Quote
wilczek007 Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 wanilka nie zostanie wydana. Ja sie z dogo usuwam, bo przez chęć okazania dobrego serca nie mam zamiaru odpowiadać swoim własnym życiem!!!Może faktycznie w życiu trzeba olewac wszystko a liczy sie tylko kasa i jakbym była mądrzejsza nie pchała bym sie do tego g...w które sie wrobiłam:angryy: Widac wsród ludzi przetrwaja tylko ci bardziej cwani a ci którzy nie maja nic do powiedzenia, i nic nie znaczą zostana rzuceni dla przykładu lwom na pożarcie. Czuje sie jakbym wyszła z sekty:angryy:...nie wiem komu własciwie nalezy juz wierzyc. Może nie należę do ludzi super inteligentnych trudno, widać efekty. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.