Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[LEFT]Zastanawiam sie czy ma sens nasz udzial w tym watku. Informacje o Wanilce, ktore przekazujemy
w oparciu o rozmowy telefoniczne z p wet oraz pracownikami schroniska
w bezposredniej rozmowie sa niewiarygodne. Pokazywanie losu Wanilki bez naswietlenia sytuacji ogolnej
tez nie bardzo ma sens. Nie jest ona pierwszym i mysle ostatnim psem
potrzebujacym pomocy.Radzilysmy sobie jakos. Wanilka ma pecha.Nie
mam zamiaru tracic czasu na udowadnianie, ze nie jestesmy "wielbladami"
Arka ma jedynie sluszne informacje i poglady. Wiec prosze - ustepuje.
Jednoczesnie dziekuje wielu cioteczkom za slowa wsparcia, porady, przydatne telefony.
Wiedza jak sie z nami kontaktowac jesli chca. Mam dosc tych awantur,
hipokryzji i chamstwa.Damy sobie rade. Dzialamy wspolnie i jest nas coraz wiecej.
Dziekuje wszystkim.Brak od nas wiadomosci o Wanilce na forum, nie oznacza,
ze sie nia nie interesujemy.Dla jej dobra wlasnie nie bedziemy brac udzialu w tej
zenujacej przepychance.[/LEFT]

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='monika55']


Arka ma jedynie sluszne informacje i poglady. Wiec prosze - ustepuje.
Jednoczesnie dziekuje wielu cioteczkom za slowa wsparcia, porady, przydatne telefony.
Wiedza jak sie z nami kontaktowac jesli chca. Mam dosc tych awantur,
hipokryzji i chamstwa.Damy sobie rade. Dzialamy wspolnie i jest nas coraz wiecej.

Zanim stad odejdziesz polecam przemysleniu ten wątek(szczegolnie od tych postow) moze pewne rzeczy wtedy zrozumiesz a moze i nie:
http://www.dogomania.pl/forum/f28/bo-wpadl-pod-samochod-bo-mial-noge-zlamana-wlasciciel-usilowal-zatluc-psa-na-smierc-130415/index91.html

Posted

ARKA napisał(a):
CZy Wilczek napisalala KIEDY dokladnie ma isc do domu?NIE.
Zreszta, z ta wiadomoscia, jak widac, czekala ponad 24- godziny:roll:

Kto jest zainteresowany adopcja Wanilki niech sam zadzwoni i sie dowie, to chyba naprawde jest proste.


nikt mi tam nie odpowie KIEDY.Powiedza za tydzień,dwa i tyle.A i tak zrobi inaczej:shake:.. Taki juz tam jest człowiek...A to MY dogomanki jej nie dostaniemy-Oto co gadają...A czekałam sobie bo swumie mialam sie juz nie logowac i po co pisac skoro to nic nie da...ale ja głupia dalej jestem...cos musi mi być na głowe:diabloti:, widać taki typ...ale mi wesoło że ktos specjalnie pisze na dogo zeby na mnie nakrzyczec:evil_lol::evil_lol:...mnie by było szkoda energii...Wiec ją zaoszczędze i na ten temat juz nie pisze.

dziekujem za zainteresowanie. The end. Inne psy czekaja;)

Posted

wilczek, nie możesz się tak łatwo poddać!
Czy mogę prosić o numer do pani weterynarz na PW? Chyba osobiście zadzwonię...

Wanilka nie może tam zostać... Ona ma domek, właściciele na nią czekają, to ona należy do tych psów potrzebujących...

Posted

[quote name='ARKA']CZy Wilczek napisalala KIEDY dokladnie ma isc do domu?NIE.
Zreszta, z ta wiadomoscia, jak widac, czekala ponad 24- godziny:roll:

Kto jest zainteresowany adopcja Wanilki niech sam zadzwoni i sie dowie, to chyba naprawde jest proste.
Szkoda, aby Moderator musiała usunac ten watek !!!! Arko i dusje dajcie juz spokój, rozumiem, że pewne niesnaski trzeba wyjaśnic, ale nawrzucajcie sobie na pw. wiem, że chcecie przekazać swoje racje innym, ale już kazdy chyba ma swój pogląd wyrobiony na temat tutaj poruszany. Chcemy śledzic losy małej, dopingować, podtrzymywać was walczących o szczęście małej na duchu. Bo z tego co czytam sytuacja jest kiepska. Juz naprawdę wystarczy. Nie chcę byc źle zrozumiana, że sie wtrącam i wymadrzam.Ale ciezko w tej kłótni znaleźć teraźniejszy opis sytuacji małej i dalszego postepowania nieugietej wetki. A ona pewnie z zaistniałej sytuacji baaardzo sie cieszy. Skłóciła was na amen.

Posted

[quote name='AdaK']wilczek, nie możesz się tak łatwo poddać!
Czy mogę prosić o numer do pani weterynarz na PW? Chyba osobiście zadzwonię...


Ja Ci moge podac jak chcesz nr.tel. tylko pytam po co masz ludziom glowe zawracac? Co masz do powiedzenia, chyba ze chcesz adoptowac sama Wanilke ale nie mozesz,nie jestes pelnoletnia ani tez jeszcze nie usamodzelniona, jestes kompletnie zalezna od rodzicow wiec sorry zadnego psa sama nie mozesz adoptowac..


Wanilka nie może tam zostać... Ona ma domek, właściciele na nią czekają, to ona należy do tych psów potrzebujących...


Ktos juz wyadoptowal Wanilke wirtulanie??:roll:

Po pierwsze jesli juz, to nie wlasciele tylko osoby chetne aby ją adoptowac.
Osoby zainteresowane adopcja same powinny dzwonic, pelnoletnie oczywicie. Byc moze Wanilka ma juz dom, wynika z tego co pisze Wilczek ale to ktos chetny na adopcje powinien sie sunia interesowac.

Posted

[quote name='__Lara']A ja mam ważne pytanie? co mam zrobić z funduszami Wanilki????

Wpłacic na sterylizacje suczek jastrzebskich. To jest najlepsze co mozna zrobic dla psow wogole.

Posted

Lara - psiaków potrzebujących jest przecież bardzo wiele. Ja proponuję na razie zostawić te pieniążki. Może przydadzą się w awaryjnej sytuacji dla kolejnej bidulinki.
Ale wpłata na sterylki w jastrzębskim schronie-czyli także do kieszeni tej wetki- wg mnie absolutnie odpada.
niby to chodzi przecież o dobro suk/psów-ale ja bym tego akurat w tym konkretnym przypadku nie robiła-ze względu na przebieg dotychczasowej 'współpracy'

Posted

[quote name='agawa9']Ale wpłata na sterylki w jastrzębskim schronie-czyli także do kieszeni tej wetki- wg mnie absolutnie odpada.
niby to chodzi przecież o dobro suk/psów-ale ja bym tego akurat w tym konkretnym przypadku nie robiła-ze względu na przebieg dotychczasowej 'współpracy'

OK! To znajdz lekarza weterynarii, ktory ZA DARMO zrobi tam sterylki,ok??
No i oczywiscie spojrzenie krotkowzroczne:"na złosc mamie odmroze sobie uszy. Moze dla Ciebie trzy wysterylizowane suki to nic ale dla ogolnej bezdomnosci TO SETKI zwierzat nienarodzonych, ale co tam niech sie kreci kolo bezdomnosci, niech sie kreci 'wyciagnie biednych psow ze schronisk",przeciez dogomania musi czyms zyc:shake:

Posted

Zeby byl dym trzeba do pieca dokladac, dla mnie proste, przestajesz dokladac nie ma dymu. Jestem przekonana ze moglabym sie dogadac z wetka. Z tego watku doczytalam sie jednego ze za malo macie pojecia o funkcjonowaniu stowarzyszen czy tez innych organizacji prozwierzecych. Clockwork, to przeciez Ty mieszkasz w Jastrzebiu a nie Arka i to Ty moglabys tam cos zdzialac, a Arka jako osoba z doswiadczeniem w podchodach do urzedow chetnie Ci podpowie jakie pisma masz ( macie) tam wysylac.
Skaczcie do gardel tam gdzie trzeba i Tym co trzeba.

Posted

Arko źle się zrozumiałyśmy, nie chciałam źle, ja tylko chciałam pomóc, trudno nie wyszło mi...

Ale czy naprawdę nic nie da się zrobić ( ja nie chcę nikogo nakręcać po prostu w to nie wierzę...)?

Posted

kasiaNDM napisał(a):
Wszędzie gdzie ARKA jest dym :x


:evil_lol: strasznie duzo masz do powiedzienia w TEMACIE, zwolaj wszystkie asty i napewno sie przestrasze:diabloti:

Ciekawa jestem co byloby gdyby:

Powstał wątek jastrzebskiego schroniska, opisana sytuacja, ze:


  • schronisko dysponuje marnymi pieniedzmi, tylko wariat moze podjąc sie zarzadzania nim. Stawka dzienna wynosi 16-18 groszy(nie pamietam ile wyliczyla clock),na psa?
  • Stowarzyszenie i wolontariusze staraj sie pomoc, glownie wtedy, kiedy psy wymagaja zabiegow weterynaryjnych czy tez pomoc w sterylizacji suk.
  • inne sprawy zwiazane ze schroniskiem,dązace do poprawy dobrostany zwierząt, tez bylby na tym wątku.
Czy taki wątek bylby akceptowalny?:roll: Czy tez byloby dlaczego to stowarzyszenie a nie inne i dlaczego ta wetka a nie inna?

Posted

[quote name='AdaK']Przestańmy się wzajemnie nakręcać, teraz musimy uratować Wanilkę zakładniczkę :mad:
Ada, nie poszlo Ci cos w szkole, cos nie tak? SAMA nakrecasz teraz, PRZESTAN!

I zacytuje wypowiedz pani Kierownik a zarazem Prezes stowarzyszenia, z rzeszowskiego schroniska. Moze to da cos do myslenia.
-----------------------------------

Witam.
Kiedy podejmujemy w schronisku decyzje o adopcji, zawsze kierujemy sie dobrem zwierzęcia. Nie jest ważne czy ktoś jest bogaty czy biedny,ważne jest czy jest odpowiedzialny! Czy może zapewnić warunki bytowe przynajmniej minimalne dla gatunku). Czy ma wyobraźnię, że pies będzie żył 15 lat. Kto zaopiekuje się podczas wyjazdów urlopowych, pobytu w szpitalu, itp. Są to pytania które musimy zadąć- my opiekunowie. W schronisku "Kundelek" nie ma psów na pozbyciu. Placówka tego rodzaju musi wychowywać i edukować społeczeństwo, musi zawstydzać tych którzy trzymają psy na łańcuchach, w małych ciasnych budach, kojcach sprzątanych raz na tydzień. Psy przyjmowane do schroniska to wyłącznie psy bezpańskie i w momencie kiedy tu trafiają są NASZE. Schronisko to nie jest miejsce życia zwierząt, to chwilowe schronienie i naszym (miłośników zwierząt ) obowiązkiem jest znalezienie jak najszybciej odpowiedzialnego opiekuna, u którego nasz podopieczny znajdzie przystań do końca swojego życia. Takiego opiekuna szukam dla Cygana, psa trudnego, który w swoim 6 letnim życiu wprawdzie miał pana, ale nie mógł na niego liczyć.

W sprawie adopcji Cygana kontaktowała się ze mną tylko Pani Agnieszka i tylko ona deklarowała chęć adopcji. W dzisiejszych czasach każdego i wszędzie można sprawdzić. Na pewno adopcja nie dojdzie do skutku ani dziś ani jutro, ani za tydzień. Cygan bierze jeszcze antybiotyki, musi być zaszczepiony i kastrowany. Jeżeli znalazłby się dom w pobliżu "Kundelka" to decyzję o adopcji wydałabym natychmiast ( bo te zabiegi byłyby pod naszą kontrolą) i pewna jestem, że każdy by to zrozumiał. Kiedy zwierze jest ranne, potrzebuje opieki człowieka, wtedy to następuje najsilniejsza więź emocjonalna między nimi i w tym przypadku tylko tym się kieruję.

Halina Derwisz

Posted

[quote name='ARKA']

Ciekawa jestem co byloby gdyby:

Powstał wątek jastrzebskiego schroniska, opisana sytuacja, ze:


  • schronisko dysponuje marnymi pieniedzmi, tylko wariat moze podjąc sie zarzadzania nim. Stawka dzienna wynosi 16-18 groszy(nie pamietam ile wyliczyla clock),na psa?
  • Stowarzyszenie i wolontariusze staraj sie pomoc, glownie wtedy, kiedy psy wymagaja zabiegow weterynaryjnych czy tez pomoc w sterylizacji suk.
  • inne sprawy zwiazane ze schroniskiem,dązace do poprawy dobrostany zwierząt, tez bylby na tym wątku.
Czy taki wątek bylby akceptowalny?:roll: Czy tez byloby dlaczego to stowarzyszenie a nie inne i dlaczego ta wetka a nie inna?

Taki wątek już był przeze mnie prowadzony za czasów Grabarza. Współpracowałyśmy z Moniką55 z jego pracownikami (tymi bardziej przychylnymi) na ile to było możliwe.
Myślę, że gdyby zakopać topór wojenny i oddzielić własne osobiste uprzedzenia od dobra psów, to współpraca z panią wet i obecnym kierownictwem byłaby możliwa. Pod warunkiem jednak obustronnej współpracy i wzajemnego poszanowania.

Posted

No dobrze, to co z tym polskim domem dla Wanilki??? Niechże skontaktuje się czym prędzej ze schroniskiem, zanim nie jest za późno! I da potem znać, co załatwił. Kto ma kontakt z tą Panią, która chciała ją adoptować?
A najlepiej niech tam idzie w obecności świadka - na wszelki wypadek. Załatwmy to tak, jak to robią na wątku Cygana.

Posted

AdaK napisał(a):
Jeśli o mnie chodzi to zgadzam się w 1000% z powyższym.

shanti jesteś z Jastrzębia a czy wiesz może czy nic nie da się zrobić abvy wyciągnąć stamtąd Wanilkę?



Na ten temat nic nie mogę powiedzieć. W schronisku bywały Monika55 i Wilczek.
Jednak nie widzę przeszkód dlaczego osoba, która chce ją adoptować nie mogłaby się osobiście ze schronem skontaktować i przekazać nam tu info o dalszych losach Wanilki. Miałybyśmy niejako obraz sytuacji z "trzeciej" strony.

Posted

Nie ma co Wanilki wyciagac. Rozmawialm wlasnie z Pania wet czy ma dom czy nie. Ma dom. Wanilka na 90% idzie w poniedzialek(kontrola rany) do domu, bedzie mieszkala w Jastrzebiu. W odpowiednim czasie, bedzie wysterylizowana.

Posted

[quote name='shanti']Na ten temat nic nie mogę powiedzieć. W schronisku bywały Monika55 i Wilczek.
Jednak nie widzę przeszkód dlaczego osoba, która chce ją adoptować nie mogłaby się osobiście ze schronem skontaktować i przekazać nam tu info o dalszych losach Wanilki. Miałybyśmy niejako obraz sytuacji z "trzeciej" strony.
Skoro bedzie mieszkala w Jastrzebiu to bedzie obraz ze zrodla!:loveu:

Posted

ARKA napisał(a):
Nie ma co Wanilki wyciagac. Rozmawialm wlasnie z Pania wet czy ma dom czy nie. Ma dom. Wanilka na 90% idzie w poniedzialek(kontrola rany) do domu, bedzie mieszkala w Jastrzebiu. W odpowiednim czasie, bedzie wysterylizowana.

Ugh jak dobrze ;-)

Posted

ARKA napisał(a):
Nie ma co Wanilki wyciagac. Rozmawialm wlasnie z Pania wet czy ma dom czy nie. Ma dom. Wanilka na 90% idzie w poniedzialek(kontrola rany) do domu, bedzie mieszkala w Jastrzebiu. W odpowiednim czasie, bedzie wysterylizowana.



A możemy liczyć na krótkie relacje z jej nowego domu? Tyle osób jej kibicowało. Przyjemnie będzie poczytać, że u niej wszystko ok.

Posty przeskoczyły:roll:

Posted

ARKA napisał(a):
Tak jest. Prywatna firma zarzadzajca schroniskiem musi odprowadzic podatek od "zysku" darowizna dla prywatnej firmy jest "zyskiem".

Gdyby schronisko bylo miejskie tez miasto musialoby odprowadzac podatek od wplat darczyncow.


O ile się nie mylę - właśnie przegłosowano zmianę tego prawa (komisja Palikota :evil_lol: zadziałała). Trzeba się dowiedzieć, kiedy to wchodzi w życie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...