Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no widze widze, cholerne posty :-D

ale sie ciesze ze male goowienko bezpieczne u Ciebie
rzeczywiscie chudzinek okropny, styropiankowy
ale slyszalam ze jedzonko dostalas, wiec mysle ze bedzie dobrze :-)
z tym ze pewnie bedzie mial srake, chlopaki mowili ze rzygnal im w aucie czyms okropnym :ekmm::ekmm::ekmm:
wiec musisz byc dzielna, szczegolnie po pratelu
:glaszcze:
a ty wazylas go? ile to-to wazy? ze dwa kilo chociaz?

:evil_lol:

no to moge isc spac w poczuciu dobrze spelnionego obowiazku.
aaa. no i pytanie czy on zachowuje w domku czystosc?
czy tez masz wyzwanie swiateczne . Jestes kochana ze sie podjelas :buzi:

  • Replies 170
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mysle ze w kwestii odrobaczenia trzeba by moze najpierw okreslic wiek i wage, nie wiem? moge zapytac mojego weta chyba ze masz tam jakiego.
Czy mozna dac. Pratel jest killer, moze byc za mocny na szczeniatko. Nie wiem.

Posted

tak mu w kiełki głębiej zajrzałam i to jeszcze młode raczej (dalej dopuszczam możliwośc pomyłki).

rozwolnienia to ja mam gdzieś, nie jestem wrażliwa. moja śp. suka roznosiła po całym mieszkaniu bo nie czuła i nie widziała, ze wdeptuje. ajeszcze miałam babcię leżącą - jak mieliśmy w domu grypę zołądkową - no, chyba żadne piesek amlutki mi nie groźny. najwyrzej sie wkurzę, ze musze wstac od dogo i wycierać :evil_lol:. a wigilia u mojej siostry :eviltong:.

na razie nic nie zrobił w domu, ale to jeszcze nic nie znaczy... ćwierka mu w brzuchu..

dorothy, ja nie mam wagi. ale na oko 2 kg. kości szyi, kręgosłup, miednica - wszystko na wierzchu. jutro go będe kąpać, to zobaczycie....

Posted

sleepingbyday napisał(a):
tak mu w kiełki głębiej zajrzałam i to jeszcze młode raczej (dalej dopuszczam możliwośc pomyłki).

rozwolnienia to ja mam gdzieś, nie jestem wrażliwa. moja śp. suka roznosiła po całym mieszkaniu bo nie czuła i nie widziała, ze wdeptuje. ajeszcze miałam babcię leżącą - jak mieliśmy w domu grypę zołądkową - no, chyba żadne piesek amlutki mi nie groźny. najwyrzej sie wkurzę, ze musze wstac od dogo i wycierać :evil_lol:. a wigilia u mojej siostry :eviltong:.

na razie nic nie zrobił w domu, ale to jeszcze nic nie znaczy... ćwierka mu w brzuchu..

dorothy, ja nie mam wagi. ale na oko 2 kg. kości szyi, kręgosłup, miednica - wszystko na wierzchu. jutro go będe kąpać, to zobaczycie....



sluchaj a ma stale zeby??
powiedz czy mam zadzwonic na konsultacje do weta i spytac o ten pratel, to zadzwonie w razie czego zebys wiedziala co robic

tfardziel z Ciebie Sleepinbyday:diabloti:
witamy w klubie :calus:

Posted

własnie nie jestem pewna, mówię,szczeniora widziałam ostatnio tak dokładnie ponad 20 lat temu ( w sensie z oglądaniem dokładnym i przezywaniem jego rozwoju). wydaje mi się, ze albo się własnie wyżynają nowe, albo ma mleczne ztyłu. z przodu chyba wymienione, ale... nie wiem. pójde jutro do weta, dzień z robakami przetrzyma...
tfardziel - niby, ale ja strasznie mało cierpliwa jestem i nerwowa. to jest druga strona medalu.

poszlismy na spacer, nie zrobił nic, jak wiało bardziej latał niemal w charakterze balonika.... i ciagnał (ledwo czułam) do domu..
dorothy, jemu tzreba kupić ubranko. ja stoje kiepsko z kasą, ale jeśli ty też, to podzielmy sie kosztami, ok?

Posted

mam kontakt, zadzwonię, nie będziemy sie wygłupiać z pośrednikami :p. albo nmi nie mówił,a lbo z nerwów zapomniałam.

aha - on jest baaaardzo wystarszony... pewnien udział ma w tym zośka, ale jakby nie był taki wylekniony wczesniej, to by się az tak nie zachowywał... żal patrzeć, choc to już koniec jego tułaczki na mrozie.

Posted

ubranko zostalo od razu zaoferowane przez pana, od ktorego Cosia odebralas.:-)
zalatwiajcie zatem. Masz chlopaka namiejscu i psiaka na miejscu.
Mam zadzwonic zalatwic czy zadzwonisz?
Z tego co rozmawialam- ubranko bedzie fundowane przez niego, wiec chyba go na rekach nosic bedziem :loveu:
pisz mi czy zalatwisz (masz jego nr tel?) czy ja mam dac znac ze sprawa ubranka aktualna.

Posted

sleepingbyday napisał(a):
mam kontakt, zadzwonię, nie będziemy sie wygłupiać z pośrednikami :p. albo nmi nie mówił,a lbo z nerwów zapomniałam.

aha - on jest baaaardzo wystarszony... pewnien udział ma w tym zośka, ale jakby nie był taki wylekniony wczesniej, to by się az tak nie zachowywał... żal patrzeć, choc to już koniec jego tułaczki na mrozie.



znow posty skacza;]

nie wiem czy pan mowil Tobie o ubranku,ale mnie mowil wyraznie, nawet sie smial zechce zobaczyc potem zdjecia. Mowil jak najbardziej serio.

tak, juz ziutka mowila ze on bardzo wystrachany :-(
mysle ze niemalo przeszedl w swym krotkim psim zywocie.
Czasu potrzeba. uspokoi sie.
Najbardziej ty musisz byc cierpliwa :calus:

Posted

Bardzo się ciesze, że Coś już bezpieczny :loveu: Ja mam kilka ubranek (bluze, kurtke i derke- dla psiaka wielkości sporego yorka, długość ok 30cm), prześlij mi jego wymiary jakieś musi pasować :oops:

Posted

[quote name='sleepingbyday']cierpliwość to ja musze miec do mojej niestabilnej psychicznie suki z syndromem zazdrości.... :shake: żal mi jej, bo ona sie niepotrzebnie spina..

Nie przejmuj się Sleepingbyday. Jak Szansa do nas trafiła, to mój mniejszy o 3 razy pies też się spinał. Nawet atakować ją próbował, bo traktował ją jako zagrożenie. Minęło mu po kilku dniach, chociaż do dzisiaj muszę najpierw pogłaskać jego zanim pogłaszczę ją.
Może za bardzo skupiasz się na na Cosiu i ona czuje się zaniedbana chociażby w pieszczotach :razz:

Posted

na pewno teraz bardziej na nim si e skupiam, ale ona jest swoja droga aspołeczna, choć zrobiła ogromne postępy odkąd jest u mnie. ona w ogóle nie lubi innych psów, boi sie obcych psów, obcych ludzi, a przyzwyczaja się długo. a że jest dominantka, to taki strachul to woda na jej młyn (zreszta sama jest tchórzem). boje sie o niego o tyle, że ona może go uszkodzić chcąc tylko skarcic.
jutro wezme go do pracy,może mnie nie wyrzucą :diabloti:.

ale na wigilie już go zostawię, to krócej.. niech się przyzwyczajają...
agata - dzięki - jak sie mierzy psa? kiedy możemy się spotkać, bo planowałam zakup już jutro, mała bździna juz sie namarzła.
mi sie tam coś jako imie podoba, w domu i tak go jakoś pewnie nazwą.

Posted

Ziuta a Coś ci nie pasuje :mad: Piekne orginalne i doskonale opisuje jego życiorys ;d

Sleepingbyday myśle właśnie jak Ci to dostarczyć bo ja teoretycznie w Wawie będe po świętach :oops: może jakoś Ci je kurierem wyśle, żeby szybko doszły? Wie ktoś jak to się robi??

Posted

dobrze. spał na posłanku swoim, choć chcial do łózka,a le mu wyperswadowałam (przy wsparciu morderczego wzroku zosi :diabloti:).
kupe wieczorem i siku grzecznie zrobił na dworzu, kupa twradra, zekłabym -za twarda. dzis rano tez był dzielny, ale zanim ubrałam się,z jadłamsniadanie, to w ostatnim momencie przed wyjściem posiusiał się. po prostu nie dotrzymał, choc trzymał. kupy dzis jeszcze nie robił, choć powinien, obawiam się tego zatwardzenia, bo pierdzi niemiłosiernie. a siedze w pracy. koledzy podchodzą ze zrozumieniem :cool3:.

ide z nim do weta, nie ma co, niech go obejrzy chociaż, wiek ustali (on ma chyba jeszcze mleczaki jednak) i w ogóle...

Posted

Poker napisał(a):
wspaniałe jesteście :loveu:
Dorothy, a jak ty jesteś zapsiona? Bank ostatnimi czasy rozbiłąś czy w totka wygrałas?


nieee, dostalam odszkodowanie wypadkowe z tytulu zlamanej reki :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

poza tym ilez to-to Cos zje? 3 kilo na miesiac? Bo moje duze jedza po 30 wiec mnie tam wiesz, trzy w te trzy wewte,,,
:diabloti:

ciesze sie ze maly grzeczny, nawet wychowany!
podziwiam kolegow z pracy ze dzielnie znosza pierdzenie :cool3:

fajnie ze idziesz do weta, tak bedzie najlepiej
:calus:

Posted

Ziutka napisał(a):
Aaaa...no jak Wam pasuje to łokiej :diabloti: niechaj zostaje COSIEM :eviltong:

Pewnie, ze Cosik jest najfajniejsze!
Cieszę sie ,ze maluch bezpieczny. A że puszcza bąki?... No, kazdemu sie zdarza :oops:

Posted

malagos napisał(a):
Pewnie, ze Cosik jest najfajniejsze!
Cieszę sie ,ze maluch bezpieczny. A że puszcza bąki?... No, kazdemu sie zdarza :oops:



No tak, róznie ludzie kaszlą - psiaki też. A swoją drogą chlebek by sie jadło ale pary z chlebka nie chce sie wąchać? :evil_lol:

Posted

Dorothy napisał(a):
nieee, dostalam odszkodowanie wypadkowe z tytulu zlamanej reki :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

To złam drugą ;) :evil_lol:
Ten Coś jest przesłodkie :loveu:,pewnie,że dużo nie zje,byle tylko był zdrowy .
Sama bym go wzięła tylko Sylia korzenie zapuściła u nas i siedzi już prawie 3 miesiące :roll::multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...