Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mnie tam pierdzenie nie przeszkadza... zapachy generalnie mi nie przeszkadzają. miłe było, że koledzy nie wnosili pretensji - zwłaszcza ten, z którym siedzę w pokoju, bo to nie jest miłosnik psów.

u weta: chłopaczek ma ok 6 miesięcy, zęby nie wszystkie wymienione,w tym jeden kieł, który sie lekko rusza i - dorothy - powinnas się z nim bawić tak, ze delikatnie ruszasz tym kłem, zeby sie korzeń zaabsorbował i kiełek sam wypadł, to nie tzreba będzie usuwac. stały kieł wychodzi obok mleczaka, ale równo obok, wiec problemu ze zgryzem nie będzie. jak się żeby nie wymienią przez najbliższe miesiące, to dopiero wtedy sie martwić.
cosik waży 2,80, dojdzie do okolic 4.
dziś go odrobaczę, za kilka dni, jak jeszcze u mnie będzie - szczepienie na wirusówkę, bo w dzielnicy niestety szaleje parwo i cos tam jeszzce. więc później byłaby wścieklica.

pchełki były, bo zostały po nich odchody i reakcja alergiczna, ale juz nie ma - pewnie sa w samochodzie grzegorza :cool1:.

poza tym wszystko wydaje się być ok. mam gammolen to będzie go dostawał.

nie umie się bawić, nikt się z nim nie bawił nigdy. chce tylko bliskości cżlowieka, czasem, jak się zapomni i sie cieszy to podskakuje.

a dzi jedna troche niespełna rozumu babka na przystanku przez 10 minut krzyczała do niego "kocham cię, kocham cię, tju tju, kizi mizi" i go całowała. bite 10 minut :loveu:

  • Replies 170
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wspaniale wiesci naprawde az miło czytać :calus:
bardzo fajnie że poszłaś do weta, przynajmniej wiadomo na czym sie stoi,
dwa kilo nie moge uwierzyć, moj półroczny kot waży 3.60:crazyeye:

Posted

sleepingbyday napisał(a):
m
a dzi jedna troche niespełna rozumu babka na przystanku przez 10 minut krzyczała do niego "kocham cię, kocham cię, tju tju, kizi mizi" i go całowała. bite 10 minut :loveu:

skąd my to znamy, :crazyeye:to zupełnie jak my :evil_lol:

Posted

ciocia Poker hihi:evil_lol: no cos Ty:loveu:
nie moge zlamac drugiej wykruszaja mi sie dobre dusze do pomocy, a ta pierwsza reka ciagle koszmarnie niesprawna :shake:
muszem odczekac :cool3:
A kto to jest Sylia?

Posted

poker, mam nadzieję, ze tak nie skońcyzmy jak ta babka. ona naprawde miala lekko nie halo pod sufitek no i jechała w wigilie na worzec wschodni. w letnich czółenkach...

dorothy, 2,80, a nie dwa, to prawie 3!
aha, dałam ciała. byłam przekonana, ze mam pratel, ale nie mam:roll:. odrobaczę go dopiero w sobotę, przez co przesuwa sie szczepieni, ech.... :shake:.

cocek spał bardzo łądnie na swoim posłanku, czytsośc zachowuje pierwsz aklasa, kup ma bardzo ładne, wtrynżala wszytsko.

bylismy na długim spacerku, przez chwile miał nawet ogonek podniesiony, ale cały czas chciał na ręce. troche mu ulegałam, ale więcej kazałam chodzić.

cienki lód na kanałku. mały chłopiec rzuciła kijka psu, z którego państwem rozmawiałam (mieli dwie sztuki). efekt- pani po pas w wodzie. na szczęście nie skrzyczeli chłopca, tylko spokojnie z nim porozmawiali (maluszek, nie pomyslał) i pobiegli do domu.
pan stał i zastanawiał sie, czy piesek da rade, a pani wskoczyła na pomoc.

Posted

jak masz blisko na Zoliborz to zapraszam, bo mam pratel ;)

Dorothy - ja juz bym zaczela sie martwic czy mi czasem tygrys z tego kotecka maluuutkiego nie wyrosnie :evil_lol:

Posted

jesli w Beskidach sa rysie i jakis zapedzil sie na moje podworko to niewykluczone:roll:

Jezu nie straszcie mnie :question::question:
rysie, zbiki... a ja podejrzewalam zwyklego kota od sasiadow...:shake:
jeszcze troche i moj kicior zacznie pozerac pieski??

O rety.
Nie wiem czy Cosiek powinien tu przyjezdzac , moze sie okazac mniejszy od kiciora....:hmmmm:

Posted

DZIS W PARKU:

cocek, zosia i baraczek:



zosia i cocek:



niesamowicie trudno zrobic całej trójce zdjęcie. a cockowi to tylko z góry, bo sie trzyma nóg jak przyklejony. no, kilka razy pobiegł przed siebie cos powąchać... ale to też mnie cieszy, zaczyna się pomalutku proces spadku napięcia psychicznego



weź mnie od domu:



patrzcie, jaki malutki-biedniukti, skromnie sie połozył na podłodze

Posted

cocek ma tymczas u dorothy w bielsku. szukamy transportu właśnie.
a propos - jak w wigilę, wracałam z cockiem do domu, to w autobusie jakas babeczka rozmawiala przez telefon i mówiła, że nie wie, kiedy pojedzie do bielska, bo nie wie, jak z miejscami w pociagach - miałam ochotę zaproponowac jej cocka do pociagu :p

Posted

Sbd właśnie to miałam na myśli - gdyby nie znalazł DT mogłoby mu grozić schronisko, a on tam by nie dał rady... ale na szczęście są jeszcze dobrzy ludzie na święta i Cocek nie ma się czego bać :multi:

Posted

baraczek uczy sie od zoski i zdarza mu sie powarkiwac na małego, dwa razy go dziabnał (tzn ostrzegawczo), al enie zauważyłam sytuacji, bo akurat na zośkę patrzyłam... teraz siedzę obłożna trzema psami i nie mam gdzie trzymac łokci. TOL by sie zdał....

Posted

[quote name='agata-air']Ziuta a Coś ci nie pasuje :mad: Piekne orginalne i doskonale opisuje jego życiorys ;d

Sleepingbyday myśle właśnie jak Ci to dostarczyć bo ja teoretycznie w Wawie będe po świętach :oops: może jakoś Ci je kurierem wyśle, żeby szybko doszły? Wie ktoś jak to się robi??

agata nie pozkazało mi tego postu wcześniej. nie ma co wysyłać kurierem ubranka, które nie wiadomo, czy pasuje. gdzie będziesz w wawie i kiedy dokładnie? jak zmierzyć psa? w obote kupie mu jakies ubranko, ale jeśli w sobotę wybierasz się do wawy, to mozemy się spotkac. ja generalnie siedzę na pradze, do cntrum czy jakos tak - moge podjechać z cockiem.
ale może okaże sie, ze nie ma co?

Posted

fajne male goowienko. Okropnie wylękane:shake:
a z innej beczki- Sleepingyday, masz fajne drzwi, calkiem jak u mnie, tyle ze u mnie tak wygladaja z zewnatrz :evil_lol: bo u mnie to chcialy wejsc A NIE WYJSC:diabloti: zapewne

Posted

zoska obrabiała ściane kilka razy dwa najwiękksze kawąłki ma zachowane na pamiatkę. ktos mnie spytał, czy bym niechciała zagipsowac tej dziury :evil_lol:. po co, ja jej przecież nie widzę :eviltong:

cocek był dzis ze mna na obiedzie rodzinnym, bardzo się spodobał. narzeczony mojej mamy stwierdził, ze to taki filutek - i faktycznie, on przypomina psa profa filutka...
obżarł się jak bania i śpi...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...