agaga21 Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 ja na tych fotkach nie widzę tej pięknej lwiej grzywy...gdzie ona się podziała? Quote
Asior Posted February 2, 2009 Author Posted February 2, 2009 dzwonił do mnie pan z pytaniem na co Yeti była szczepiona w schronie... ponoc w książeczce nie wbili jej nic :angryy: A ona wymiotuje i robi kupska z krwią... Quote
agaga21 Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 Asior napisał(a):dzwonił do mnie pan z pytaniem na co Yeti była szczepiona w schronie... ponoc w książeczce nie wbili jej nic :angryy: A ona wymiotuje i robi kupska z krwią... o kurcze....byle by to się tragicznie nie skończyło.... Quote
Asior Posted February 2, 2009 Author Posted February 2, 2009 mnie przed oczami parwo widnieje :/ a gość mi napisał, ze już kilka dni tak ma.. nie wiem czy był u weta czy nie :/ kuźwa.. Quote
agaga21 Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 no z takimi objawami to od razu do weta! mam nadzieję że go postraszyłaś! Quote
Asior Posted February 2, 2009 Author Posted February 2, 2009 postraszyłam wcze4śniej, był już u weta... otóż...podobno to moze być od kosci wędzonych które ponoć ona "uwielbia"... i od porcji rosołowych :stupid::stupid::stupid: kosci drobiowe.. psu???? poprostu pozwolicie, ze nic nie napisze, bo chyba bym bluzgała... miejmy tylko nadzieje, ze to tylko to... Quote
agaga21 Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 Asior napisał(a):postraszyłam wcze4śniej, był już u weta... otóż...podobno to moze być od kosci wędzonych które ponoć ona "uwielbia"... i od porcji rosołowych :stupid::stupid::stupid: kosci drobiowe.. psu???? poprostu pozwolicie, ze nic nie napisze, bo chyba bym bluzgała... miejmy tylko nadzieje, ze to tylko to... nie wiem czy to "tylko" to czy raczej "aż".....taka kość mogła ją w środku nieźle poharatać.....albo nie daj boże wbić się gdzieś.:shake: Quote
jovana Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 może to takie kości wędzone- gnaty- jakie sprzedają w zoologicznych jako przysmaki dla psów? a co do porcji rosołowyh- no cóż, różne są sposoby żywienia psiaków i akurat w BARFie porcje rosołowe całe, surowe podaje się. Można z tym polemizować ale są psy tak żywione i mają się nieźle. Jadają nawet kości długie, obecne w skrzydłach i udkach. Podobno na surowo nie są niebezpieczne, dopiero po poddaniu ich obróbce termicznej czyli np. ugotowane lub z grilla. Więcej "ciekawostek" w dziale "Żywienie"- BARF Quote
bonsai_88 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Surowe porcje rosołowe psu jak najbardziej służą.... w przeciwnym wypadku Birma, Jaga i Bianca już dawno były by u weta jako przypadki śmiertelne [Birma od maja na BARFie, u nas podstawą są porcje rosołowe + szyje indycze, Jaga przez listopad/grudzień, Bianca od połowy stycznia] :evil_lol: To kości drobiowe po obróbce termicznej są szkodliwe [gotowanie, pieczenie, smażenie...] Quote
Asior Posted February 3, 2009 Author Posted February 3, 2009 kurcze, a co to jest BARF gość pisał że on dawał najwięcej wędzonych, a z tego co słyszałam, to pies nie moze jeść wędzonego bo straci węch.. to prawda??? Quote
bonsai_88 Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Bones and Raf Food [czy jakąś tak :evil_lol:]... w każdym razie miało wyjść kości i surowe jedzenie :eviltong: Quote
jovana Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Albo tłumaczy się to też "biologicznie odpowiednie jedzenie coś tam, coś tam- brakuje mi jednego słowa (no i nie pamiętam sformułowania po angielsku, ale jak będę miała chwilę to poszukam i wkleję) Ale o kościach wędzonych to pierwsze słyszę w BARFie - tylko surowe, wędzone raczej nie służą, tym bardziej że z tego co wiem obecnie wędzenie nie ma nic wspólnego z tradycyjnym wędzeniem w dymie a jest procesem chemicznym, który nadaje charakterystyczny smak i zapach. Quote
jovana Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Mam:BARF jest skrótem angielskiego określenia: Biologically Appropriate Raw Food (Biologicznie Odpowiednie Surowe Jedzenie). Cytat pochodzi z działu o BARF z forum bullterrierów. Drugiego tłumaczenia jeszcze nie znalazłam, ale przypuszczam że tu, na Dogo w dziale Żywienie - BARF każdy znajdzie sporo informacji Quote
bonsai_88 Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Pierwsze tłumaczenie to biologicznie odpowiednie surowe jedzenie, a drugie to kości i surowe jedzenie ;) Fakt, wędzonki z tym za dużo wspólnego nie mają [chociaż moje suki też dostają wędzone kości z zoologicznego raz na czas, bo lubią :eviltong:], ale ja wcześniej o porcjach rosołowych pisałam ;) Quote
Asior Posted February 4, 2009 Author Posted February 4, 2009 facet mi napisał, zę jutro znów idzie do weta bo sunia nadal ma biegunkę i wymotuje.. krwi już tyle nie ma... no i sunia czały czas mimo tych "przypadłości" jest wesoła i ruchliwa Quote
lupak Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Tak na szybko-korpusy nie szkodzą. Moje całe życie dostają i jest OK, ale i tak wolą wołowinkę. Gnat wędzony- bardziej zabawa niż pożywienie. Łamie się w kawałki, nie drzazgi raniące, Osłabienia węchu nie zauważyłam. Wymioty po kościach - występują często, na drugi dzień o poranku. Są kawałki kości z pianą. Zaufany wet powiedział, że nic się nie dzieje, nawet dobrze bo czyści układ (rzeczywiście sporo sierści zwracają przy tej okazji). Gnat (ale ja wole kości cielęce-kulki) doskonale czyszczą zęby.Po takiej kości- zęby wyczyszczone, układ pokarmowy też (rzyganko) tylko to zatwardzenie :diabloti: dlatego daję po połowie kości i nie za często. A....o ile pamiętam sunia była w schronie ?? No to niech mi ktoś pokaże psa po schronie, który nie odreaguje biegunką . Jeden natychmiast, inny za jakiś czas, ale to nie uniknione. Asiu, czy oni mają mądrego weta, który chociaż widział przed młodą inne malamuty ?? Bo one niby psy jak każde, ale całkiem inne są, niestety niż cała reszta canisów :evil_lol: Quote
Asior Posted February 4, 2009 Author Posted February 4, 2009 Lupak, ale sunia już ponad miesiąc temu wróciła do Pana.. niewiem jakiego mają weta.. Facet napisał mi, ze był dzis z nią u weta i wet stwierdził, zę sunia ma infekcję gardła i powiększony migdał... Moze to coś w powietrzu bo mój pies ostatnio wymiotował tak intensywnie pianą, ze myślałam, ze to parwo ( miałam kontakt w programie) ale okazało się to ostrym zapaleniem krtani..... ponoć strasznie dużo zachorowań na to teraz... Quote
lupak Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Jest to możliwe. Obserwując moje burki stwierdzam, że najbardziej wrażliwą mają krtań właśnie. Poza tym mamy odwilż- lizanie, jedzenie takiego "odwilżającego" śniegu jest też przyczyną infekcji. Mój młodszy ciężko odchorował kiedyś taką odwilż. Trzymam kciuki za małą. Będzie dobrze :lol: Quote
jovana Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Pies też człowiek. Widocznie skoro tyle choróbsk dopada teraz ludzi (grypki i takie tam) to i psiaki mają pewnie teraz okres większej zachorowalności. Ale żeby od zapalenia gardła krew w kupie? Chyba bym na to nie wpadła. Quote
jovana Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 [quote name='bonsai_88'] Fakt, wędzonki z tym za dużo wspólnego nie mają [chociaż moje suki też dostają wędzone kości z zoologicznego raz na czas, bo lubią :eviltong:], ale ja wcześniej o porcjach rosołowych pisałam ;)[/quote] I wszystko ok ;) Kości wędzone z zoologicznego to "przysmak" :eviltong: a porcje rosołowe to "żarcie". Byle tylko zwierzakom służyło. A przy problemach z zatwardzeniem to może zwiększyć ilosć oleju do jedzonka i może będzie ok? Sorry za offa, bo to wątek Yeti a nie ożywieniu BARFEM Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.