Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rudzia właśnie wyjechała.
Podaliśmy jej na drogę sedalin.
Mam nadzieję, że jakoś przetrwa podróż i pierwsze chwile w nowym miejscu. Starałam się jej wytłumaczyć, że jedzie do domku i że teraz będzie już tylko lepiej... Biedne przerażone oczka... tak bardzo chciałabym kiedyś zobaczyć w nich radość. Wierzę, że to mozliwe, bo już czasem nie było w nich lęku ;)

Powodzenia Rudzinko, ciocia Murcia będzie tęsknić...

Posted

oby bezpiecznie dotarli na miejsce :lol:
Mureczko, zrobiłaś dla niej co tylko mogłaś. nawet jak tej radości w oczkach jeszcze nie było - to w środku na pewno.
Miłość nowodomkowych na pewno dotrze i do oczek.
Mam nadzieję,że wszystko się pięknie ułoży.
Rudka to ostatni z psów "od erki z zakładu". minął rok od tamtego okropnego wypadku...
Ileż było emocji z Berą
śmierć Dingusia
Udana adopcja Lenki i Toli
i cały tłum ludzi co pomógł
i pomagał cały ten rok!
Oby to był najlepszy finał tej sprawy!!
;)

Posted

Rudeńko bądź szcześliwa w nowym domciu skarbie .
Mureczko dziękuję za to jak sie Rudzią opiekowałaś , a oczyska na pewno niedługo będzie miała suńka szczęśliwe, troszkę domowego ciepełka i miłości i będzie brykać jak moja Biana :loveu:

Ech szkoda tylko ze Gdynia tak daleko .


Bezpiecznej drogi :thumbs::bye:

Posted

Rudzia już w rękach DS. Podróż zniosła bardzo dobrze, była bardzo spokojna (klatka z Rudzią przykryta była kocem). TZ przekazał sunię osobiście i poinstruował co i jak. Dobrze, że pojechal, bo pańcia Rudzi przygotowała dla niej szeleczki takie najzwyklejsze zapinane z góry... najłatwiejsze do ściągnięcia.
Daliśmy z Rudzią zaciskowy łańcuszek-kolczatkę, z której nie ma szansy się wywinąć, TZ prosił, aby na tym sprzęcie wyprowadzać Rudzię na początku aż się trochę oswoi ze zmianami.

Posted

Murka napisał(a):
Rudzia już w rękach DS. Podróż zniosła bardzo dobrze, była bardzo spokojna (klatka z Rudzią przykryta była kocem). TZ przekazał sunię osobiście i poinstruował co i jak. Dobrze, że pojechal, bo pańcia Rudzi przygotowała dla niej szeleczki takie najzwyklejsze zapinane z góry... najłatwiejsze do ściągnięcia.
Daliśmy z Rudzią zaciskowy łańcuszek-kolczatkę, z której nie ma szansy się wywinąć, TZ prosił, aby na tym sprzęcie wyprowadzać Rudzię na początku aż się trochę oswoi ze zmianami.




Uf uf uf , no to szczęścia maleńka . :loveu:

Niby się ciesze , bardzo się ciesze , ba szaleję z radości ale jednak smutno mi trochę że jednak nie udało się żeby Rudzinka z Bianeczką w jednym łóżku spały :oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...