pinkmoon Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Z tego co wiem, cała akcja jest przeniesiona na jutro... Quote
Rudzia-Bianca Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 pinkmoon napisał(a):Z tego co wiem, cała akcja jest przeniesiona na jutro... No więc trzymam przez dwa dni :lol: Quote
Murka Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Wyjazd jest dzisiaj w nocy ;) Rudzia powinna być na miejscu jutro ok. południa. Quote
Rudzia-Bianca Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Murka napisał(a):Wyjazd jest dzisiaj w nocy ;) Rudzia powinna być na miejscu jutro ok. południa. To szerokiej drogi życzymy, uważajcie na siebie i czekamy niecierpliwie na relację :lol: Quote
Rybka_39 Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Bardzo się cieszę, że transport jednak jest i że Rudzia wreszcie osiądzie na swoich włościach:multi: Quote
anciaahk Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Mocno zaciskamy kciuki za Rudkę. To będzie dla niej niesamowity stres. Trzymaj się Rudko i bądź dzielna, jedziesz do swojego DOMKU :). Quote
Od-Nowa Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 trzymam kciuki za dziewuszkę!! to już tak niewiele do domuuuu a potem już tylko miód do końca świata :lol: Quote
bila1 Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 :loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi: Quote
Murka Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Rudzia właśnie wyjechała. Podaliśmy jej na drogę sedalin. Mam nadzieję, że jakoś przetrwa podróż i pierwsze chwile w nowym miejscu. Starałam się jej wytłumaczyć, że jedzie do domku i że teraz będzie już tylko lepiej... Biedne przerażone oczka... tak bardzo chciałabym kiedyś zobaczyć w nich radość. Wierzę, że to mozliwe, bo już czasem nie było w nich lęku ;) Powodzenia Rudzinko, ciocia Murcia będzie tęsknić... Quote
Od-Nowa Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 oby bezpiecznie dotarli na miejsce :lol: Mureczko, zrobiłaś dla niej co tylko mogłaś. nawet jak tej radości w oczkach jeszcze nie było - to w środku na pewno. Miłość nowodomkowych na pewno dotrze i do oczek. Mam nadzieję,że wszystko się pięknie ułoży. Rudka to ostatni z psów "od erki z zakładu". minął rok od tamtego okropnego wypadku... Ileż było emocji z Berą śmierć Dingusia Udana adopcja Lenki i Toli i cały tłum ludzi co pomógł i pomagał cały ten rok! Oby to był najlepszy finał tej sprawy!! ;) Quote
Rudzia-Bianca Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Rudeńko bądź szcześliwa w nowym domciu skarbie . Mureczko dziękuję za to jak sie Rudzią opiekowałaś , a oczyska na pewno niedługo będzie miała suńka szczęśliwe, troszkę domowego ciepełka i miłości i będzie brykać jak moja Biana :loveu: Ech szkoda tylko ze Gdynia tak daleko . Bezpiecznej drogi :thumbs::bye: Quote
anciaahk Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Właśnie najbardziej bałam się o Rudkę, jej przerażenie. Rudko bądź szczęśliwa. Dojechali? Quote
Fiks Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Około 12 będą w Starogardzie Gdańskim. Stamtąd z Pańcią Rudej, Rudą i Guciem jedziemy do Gdyni ;) Quote
kaskadaffik Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Oby wszystko zakończyło się szczęśliwie i każdy znalazł się w Swoim domku bezpiecznie:p Quote
Rudzia-Bianca Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Cały czas trzymamy kciukole :loveu: Quote
izzie1983 Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Ja też czekam. Pewnie właśnie mijają jej pierwsze momenty w nowym domku :loveu: Quote
Murka Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Rudzia już w rękach DS. Podróż zniosła bardzo dobrze, była bardzo spokojna (klatka z Rudzią przykryta była kocem). TZ przekazał sunię osobiście i poinstruował co i jak. Dobrze, że pojechal, bo pańcia Rudzi przygotowała dla niej szeleczki takie najzwyklejsze zapinane z góry... najłatwiejsze do ściągnięcia. Daliśmy z Rudzią zaciskowy łańcuszek-kolczatkę, z której nie ma szansy się wywinąć, TZ prosił, aby na tym sprzęcie wyprowadzać Rudzię na początku aż się trochę oswoi ze zmianami. Quote
Od-Nowa Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 no ale jak pierwsza reakcja Rudzi na tych Państwa i Państwa na Rudzię??? Quote
Rudzia-Bianca Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Murka napisał(a):Rudzia już w rękach DS. Podróż zniosła bardzo dobrze, była bardzo spokojna (klatka z Rudzią przykryta była kocem). TZ przekazał sunię osobiście i poinstruował co i jak. Dobrze, że pojechal, bo pańcia Rudzi przygotowała dla niej szeleczki takie najzwyklejsze zapinane z góry... najłatwiejsze do ściągnięcia. Daliśmy z Rudzią zaciskowy łańcuszek-kolczatkę, z której nie ma szansy się wywinąć, TZ prosił, aby na tym sprzęcie wyprowadzać Rudzię na początku aż się trochę oswoi ze zmianami. Uf uf uf , no to szczęścia maleńka . :loveu: Niby się ciesze , bardzo się ciesze , ba szaleję z radości ale jednak smutno mi trochę że jednak nie udało się żeby Rudzinka z Bianeczką w jednym łóżku spały :oops: Quote
anciaahk Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Kciuki nadal zaciskamy i czekamy na reakcję Rudki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.