Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

halcia napisał(a):
Biedna,sport zamiast jedzenia:evil_lol:


No, mi tez by sie przydalo... :roll: Jade do Polski za miesiac i mnie rodzinka nie pozna, bo sie tak zpaslam... :oops: A mialam takie ambitne plany na schudniecie przed wyjazdem... :razz:

Posted

Sabina02 napisał(a):
No, mi tez by sie przydalo... :roll: Jade do Polski za miesiac i mnie rodzinka nie pozna, bo sie tak zpaslam... :oops: A mialam takie ambitne plany na schudniecie przed wyjazdem... :razz:


Skąd my to znamy, hehehe!

Posted

Sabina02 napisał(a):
No, mi tez by sie przydalo... :roll: Jade do Polski za miesiac i mnie rodzinka nie pozna, bo sie tak zpaslam... :oops: A mialam takie ambitne plany na schudniecie przed wyjazdem... :razz:


Bo ja odpadlam, jak pierwszego dnia weszlam do jakiegos 'dajnera' w NY.
Dwie panie dostaly - kazda po glebokim wielkim talerzu makaronu z sosem, a do tego CHLEB. To mi wystarczylo, ale po pewnym czasie wjechal polmisek, zeby, POLMIS frytek!!! and cola ofkors.

I potem gdziekolwiek zamawialm jedzenie, dostawalam porcje dla trojga, zjadalam za dwoje z lakomstwa, a czesc dla trzeciego szla do kosza, co mnie doprowadzalo do szalu. Po tygodniu bez owocow i warzyw czulam sie koszmarnie, na szczescie wrocilam bez 2 kg, ale tylko dlatego, ze przez dwa tygodnie chodzilam bez przerwy, do poznej nocy.

Moja mikroskopijna kolezanka wrocila po dwoch latach z 12 kg nadbagazu...

it's crazy :roll:

Posted

No to widzę, że trzeba Ciocię Sabinkę częściej do Polski zapraszac ;). Nasze żarcie jakby nie było, takie tuczące nie jest, choc oczywiście jeśli ktoś się rozkocha w schabowych i pierogach ... :diabloti:

Sabinko-napisz kochana kiedy planujesz byc u Mureczki. Wiem, że pewnie nie okreslisz się co do dnia, bo to za ciężko juz teraz, ale może tak choc w przybliżeniu, to może ta bym tez wykombinowała, by pojawic się w hoteliku ;)?

Posted

[quote name='Reno2001']No to widzę, że trzeba Ciocię Sabinkę częściej do Polski zapraszac ;). Nasze żarcie jakby nie było, takie tuczące nie jest, choc oczywiście jeśli ktoś się rozkocha w schabowych i pierogach ... :diabloti:

Sabinko-napisz kochana kiedy planujesz byc u Mureczki. Wiem, że pewnie nie okreslisz się co do dnia, bo to za ciężko juz teraz, ale może tak choc w przybliżeniu, to może ta bym tez wykombinowała, by pojawic się w hoteliku ;)?

W pierogach to jestem rozkochana na maxa :loveu:, ale schabowego nie jem, bo jestem wege (choc nikt mi nie wierzy, bo mam troche cialka, a wszyscy mysla ze jak wege to musi byc chuda :evil_lol:).

Chcialabym pojechac do Mureczki tak ok. 10 lipca. Jak pisalam wczesniej, w Polsce jestem tylko na wakacjach i zatrzymuje sie u babci i nie chce naduzywac jej dobroci siedziac jej "na karku" z psem przez 3 tygodnie. Gdy Kasia byla jeszcze w schronisku, to mialam ja zabrac koncem czerwca, bo chcialam ja jak najszybciej zabrac ze schroniska, nawet narazajac sie babci... ale gdy Kasia jest juz u Murki, to mam nadzieje ze moge poczekac do tego 10 lipca...

Bardzo chcialabym sie z Wami spotkac. Oprocz wizyty u Murki, zamierzam tez odwiedzic schronisko w Mielcu... wiec moze sie tez tam spotkamy na jakims zlocie, a potem u Murki... Co Wy na to? Ja bede w Polsce od 27 czerwca do 18 lipca...

Posted

Pokombinujemy coś na pewno :loveu:. Ja 18.07 wyjeżdżam na zgrupowanie psiarzy, czyli to i tak po Twoim wyjeździe. Tak więc w sumie nie ma dla mnie problemu z terminem na spotkanko ;).

Posted

Ja na 1000% pojadę tylko w jedno miejsce. Mam po prostu za daleko, aby odwiedzic i Mielec i Janów :roll:. Ponieważ Mielec jest na mojej trasie w czerwcu ;) to chyba na spotkanko wybrałabym tym razem hotelik Murków.

Posted

fona napisał(a):
Bo ja odpadlam, jak pierwszego dnia weszlam do jakiegos 'dajnera' w NY.
Dwie panie dostaly - kazda po glebokim wielkim talerzu makaronu z sosem, a do tego CHLEB. To mi wystarczylo, ale po pewnym czasie wjechal polmisek, zeby, POLMIS frytek!!! and cola ofkors.


Tak, spagetti z przystawka w postaci chleba to w USA standard. :razz: :roll:

Posted

Ło rety, ciotki mi szykują nalot :crazyeye: :lol:
Kochane, przywieźcie ze sobą packi na muchy, bo u nas latem inwazja (sąsiąd ma obory tuż przy płocie) :evil_lol:

Sabinko, a gdzie się zatrzymujesz u babci? jakie miasto?

Posted

Reno2001 napisał(a):
Sabinko, jak dolecisz do Polski na spokojnie ułóż sobie plan działania i daj nam znac. Ja będę brała po prostu poprawkę na okolice 10.07. ;)


Dobrze, tak zrobie... ;)

Posted

Murka napisał(a):
Ło rety, ciotki mi szykują nalot :crazyeye: :lol:
Kochane, przywieźcie ze sobą packi na muchy, bo u nas latem inwazja (sąsiąd ma obory tuż przy płocie) :evil_lol:

Sabinko, a gdzie się zatrzymujesz u babci? jakie miasto?


Z muchami sobie poradzimy... Ja mam co roku w lecie inwazje komarow, bo mieszkam niedaleko rzeki, wiec dla mnie muchy to maly pryszcz... :evil_lol:

Zatrzymuje sie w moim ukochanym rodzinnym miescie Nowy Sącz. :loveu:

Posted

Biegamy, biegamy. Tzn. Kasia biega i mnie ciągnie :eviltong:
I wydzielany Kasi jedzonko, bo prawda taka, że Kasia wsuwa każdą ilość... A u nas jak miska pusta to trzeba napełnić, co by piesek nie był głodny :oops:

Posted

Murka napisał(a):
Biegamy, biegamy. Tzn. Kasia biega i mnie ciągnie :eviltong:
I wydzielany Kasi jedzonko, bo prawda taka, że Kasia wsuwa każdą ilość... A u nas jak miska pusta to trzeba napełnić, co by piesek nie był głodny :oops:


No, no, no :nono:. Kasia to ma linię trzymac, więc racjonowanie jedzonka jak najbardziej mile widziane ;).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...