Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzisiaj Mikuś przespał całą nockę na posłanku :-o ani razu nie musiałam Go podnosić z ziemi. Koło 7:30 poszłam zerknąć jak się śpioch ma. Ale leżał jeszcze dopiero obudził się jak Go pogłaskałam. Wyprowadziłam Go na polko i powolutku powolutku spacerował... Dzisiaj pogoda daje się we znaki więc Mikuś dzisiaj wolniej niż wczoraj sobie chodził. Nie zamierzałam Go męczyć więc zaraz jak zrobił siku poszłam po jedzonko i zaprowadziłam Go do 'Jego pokoju' :evil_lol: Pojadło chłopczysko i pomimo,że chyba śpiący nie był zabardzo ułożyłam Go na Jego łóżeczku i przykryłam łapki,bo mokre były.
Leżał. Za chwile polecę zobaczyć czy śpi czy odpoczywa ;-)
Kilka zdjęć Mikusiowi dzisiaj w plenerze zrobiłam,ale wrzuce je jak trochę aparat podładuję :mad: Chociaż dzisiaj Miki nie był zbyt chętny do fotografowania się :evil_lol: tuptał za mną i chciał capnąć zębskami aparat :eviltong:

Posted

A pewnie....!!!:lol:

Ostatni raz jak go widziałam, to przykrytego dwoma kołdrami w schroniskowym boksie przez Budryska i bubu...
Myślałam wtedy ,że on w tej klatce tak zostanie do rana i ...umrze..
Bo cały był w dreszczach i wogóle...
Ale stało sie inaczej....
Dziewczyny zywieckie...jesteście niesamowite...!!!

Posted

Klaudus__ napisał(a):
Miki dzisiaj troszkę mnie i Bubu nastraszył... Ale byliśmy w Lecznicy i pani Wetka Nas uspokoiła :eviltong: Teraz szkodnik śpi smacznie sobie :loveu:

a co się działo?

Posted

Głaskając Go wyczułam w tylnej części po lewej stronie taką 'bułę' wielkości zaciśniętej pięści... Dotykanie tego bólu nie sprawiało Mikiemu... Ale sam fakt,że rano tego nie było a po południu jest strasznie mnie dręczył... Napisałam więc do Bubu,ale i Ona nie potrafiła tego wyjaśnić. Zapakowałam więc Mikulca do auta i do Lecznicy ! Po drodze już miałam najczarniejsze myśli... Ale Pani Ewa pooglądała Go starannie [po czym Mik wysiusiał się w Lecznicy :evil_lol:] i stwierdziła,że to albo nadwrężony mięsień,albo coś się tam zbiera... Dostał antybiotyk i za 5 dni mamy się spowrotem stawić... Wtedy,albo będzie ok,albo Mikego ogolą w miejscu opuchlizy i sprawdzą co to takiego :]
Ale już śpi - jest bezpieczny i spokojny ;-)

Posted

O Matko...!
Ale emocje !!!!
Oby był to fałszywy alarm!

A z tym siusianiem,to rezydujacy w lecznicy Dropsik tez tak ma...!

Tyle zapachów,to trzeba zasikac;)

Posted

Nocny obchód zaczęłam;)..Wiesz Klauduś...jak Miki jest u Ciebie, to własciwie mnie nic nie jest w stanie przerazić..mam dziwny spokój i pewność, że przy Tobie Mikusiowi nic ale to NIC złego się nie stanie:lol:Oczywiście zaniepokoił mnie fakt zgrubienia..bo biedny Mikuś znów ma mało dla Niego przyjemne wizyty i narażony jest przez to na stres..to..smuci- nie powiem, że nie..ale z drugiej strony...nie umiem nawet wpadać w panikę w takiej sytuacji, bo wiem, że zaraz "staniesz na rzęsach", "poruszysz niebo i ziemię" i wszystko będzie dobrze:lol:O los Mikusia jestem spokojna, ale uwielbiam Go odwiedzać, bo uwielbiam czytać o wspaniałym sercu Człowieka..o wspaniałym Aniele o imieniu (czy może tylko nicku)- Klauduś..uwierz mi..nie mialam bladego pojęcia, że na świecie istnieją tacy ludzie jak Ty, czy inne wspaniałe cioteczki..uzależniam się od Was, bo działacie na mnie jak narkotyk (po nim podobno tez sie robi dobrze:eviltong:)..Dobranoc wszystkim..ps.jeszcze tak mi leży na sercu Psinka na wątku "niezwykły pies"...(nie tylko oczywiście Ona, wiele innych Psiaczków też, ale przez nią spać spokojnie nie mogę, w dodatku jakby wątek umierał..a wtedy to już zupełnie nie będę wiedziała co zrobić:-()..Aj..znowu się "rozgadałam:eviltong:"..a miało być "dobranoc, do juterka:lol:" i oczywiście milutkich senkow wszystkim życzę:lol:

Posted

Gonia... Dziękuję za tyle miłych słów,ale nic we mnie nadzwyczajnego nie ma... Masa ludzi [nawet rodzina] nie rozumieją mojej miłości do czworonogów... No ale to ich problem nie mój. Mi wystarczają merdające ogonki i wdzięczne oczęta...

Miki dzisiaj 'wołał' że chce koooope kilka minut po 8:00 pobiegłam a dół wypuściłam Go na polko [zostawiając drzwi otwarte] i poszłam po jedzonko dla Mikiego. Jak wróciłam na dół to Miki leżał na podłodze w garażu oczekując na posiłek :eviltong: Bo dzisiaj u Nas strasznie pada deszcz i wieje... I zwyczajnie nie chciało Mu się moczyć doooopska na polu.Walnął kooopsko i z zadkiem do ciepłego :evil_lol: Zjadł całe śniadanko i zaprowadziłam Go na Jego posłanko i położyłam spać. Śpiący jeszcze nie był leżał i mył sobie łapeczki czyścioch jeden. Niech odpoczywa - nie musi Mu dupsko marznąć na polku jaknie ma na to ochoty ;)

Posted

A ja jakoś nie wyobrazam sobie Mikusia u kogoś innego...wiem wiem...tylko na mnie nie krzyczcie...jestem po prostu szczera i myślę, że nidzie tak nie będzie miał jak u Kladuś..:loveu:no ale mam świadomość, że rzeczywistość może być inna a ja się mogę mylić..:razz:( i tak sie nie myle;););))..:eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...