iwa77 Posted November 8, 2008 Author Posted November 8, 2008 To może i łapeczka wkrótce wydobrzeje ! Tak się cieszę , że z Antosiem lepiej . Kasiu dziękuję :loveu::loveu::loveu: Quote
Reksiu21 Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Co u Antosie slychac? Kiedy jedzie? Kasiu, ty przeciez za tydzien jedziesz, co wtedy? Quote
ulvhedinn Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 Właśnie... czy ktos mógłby się zaopiekować niekłopotliwym, spokojnym, kochanym staruszkiem...? Bo jeśli ja go będę musiała "przejąc" to na bank padnę :placz: 7 pies, w dodatku już Piku i Krę trzeba znosić ze schodów, a mieszkam na 3 piętrze... :placz: Quote
kikou Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 spokojnie.... moja Mama zaopiekuje się nim do czasu jego wyjazdu do xxx52... Antek już coraz lepiej chodzi więc da jakoś rade... tylko w przypadku gdyby coś nagłego, nie daj Boże, się stało będę Was prosić o pomoc.. bo Mama starsz kobietka, nie da rady w razie problemu zatargać go do weta.... Quote
sleepingbyday Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 tyle tutaj nas kibicuje, na pewno znajdzie się ktos z okolic, kto nie kibicuje tylko postami, ale pomoże w razie co... Quote
kikou Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 Antoś po wyjeździe Nevia znowu uspokoił się (bo Neviusia podgryzal nawet i bardzo do niego piszczał i szczekał...) znowu słychać go tylko jak pochrapuje...albo chrząka jak na dziadka przystało... opuchlizna niemal zeszła z łapki..ale dzisiaj jakaś taka różowa jakby plamka, jakby ranka sie pojawiła... nie wyglada to groźnie ale jakoś do wczoraj tego nie było... czy sobie tak lizał ta spuchnieta łapę, że aż dostał taką zmianę.... no nic obserwujemy...i łykamy te wszystkie dziadkowe tablety... Ale Antoś to bardzo smutny albo może obojętny piesek...niemal wcale nie macha ogonkiem, mimo że ma się zdecydowanie lepiej, jest trzeźwy, zorientowany, ma dobry apetyt ale nie cieszy sie ani na spacer, ani na drapanie (owszem nadstawia główke), ani na jedzonko nie macha ogonkiem.. Quote
iwa77 Posted November 10, 2008 Author Posted November 10, 2008 Może biedny dziadeczek tak długo się błąkał , zaznawał samych krzywd, że po prostu zapomniał jak to jest - ciszyć się z czegokolwiek .....:-( Wierzę w to , że z czasem odzyska radość . Quote
ulvhedinn Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 Karmel tez na poczatku był smutny i zgaszony... I Brutus, dłuugo.... a Majce dojście do siebie na tyle, zeby się zacząć cieszyć zajęło dobre 3 miesiące, albo więcej. Czasem tak jest że niektóre psy dłużej odreagowują wszystko, co je spotkało- a może boją się cieszyć, lub nie wierzą w trwałość zmian na lepsze? Antoś też na pewno jeszcze będzie wesołym staruszkiem ;) Quote
iwa77 Posted November 11, 2008 Author Posted November 11, 2008 Antosiu zamachaj choć raz ogonkiem do cioci Kasi ! Quote
kikou Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 ...z machaniem ogonkiem cięzka sprawa... ale Antek już sam wchodzi po schodach pod góre(z wieloma przystankami ale daje rade)... w dół jakoś mu jeszcze nie idzie... był kiedyś na pewno karmiony domowym jedzeniem, bo dzisiaj triumfalnie wywlekł z trawy kromke chleba i większą jej część odrazu połknął...udało mi sie tylko kawałeczek wyciągnąć z paszczy.... Quote
sleepingbyday Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 dziadek ma prawo chodzić tak sobie. ale tli się w nim zycie, to najważniejsze Quote
iwa77 Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 Czy wiadomo już wstępnie kiedy dziadziuś mógłby jechać ? Quote
Reksiu21 Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 :pNo wlasnie, na kiedy bedzie pakowac walizki? Quote
xxxx52 Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Tydzien przed planowanym wyjazdemuprzedze,gdyz jest to transport grzecznosciowy ,nie ode mnie zalezy.mam zapytanie jak z chora nozka u Antosia i szczepieniem p/wsciekliznie.To b.wazne Quote
sleepingbyday Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 jeśli to chodzi o mojego kolegę, to pamietajcie, że on nie jeżdzi z poznania do wro i z powrotem regularnie. często, jak się da, ale nieregularnie. np w weekend i okolicach 22 listopada będzie na szkoleniu w łodzi, wpadnie do mnie do wawy i w niedzielę 23go jedzie do poznania. Quote
ecci Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 o jaki transport konkretnie chodzi??? W jakie miejsce? Quote
ecci Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 to dlaczego wyżej jest mowa wrocław -Poznań??? Quote
kikou Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 wczoraj bylismy znowu na kontroli... ta wtorkowa plamka na lapce przeobrazila sie w ropnie.. wiec niestety Antek dostal antybiotyk na kolejne 3 tygodnie, recepty na dwie masci i cos w sprayu ale ogolnie jest w niezlej kondycji, na pewno lepiej z sercem bo juz sie tak nie meczy po dwoch krokach tylko dziarsko drepcze na spacerkach, apetyt ma dobry....tylko ta łapeczka tak sie paprze... Quote
iwa77 Posted November 14, 2008 Author Posted November 14, 2008 Kasiu czy dobrze rozumiem , że na te maści i to coś w spray 'u dostałaś tylko recepty , nie dostałaś tych leków fizycznie w schronie , tak ? Bo jeżeli tak to może potrzeba wspomóc Cię finansowo , bo to wszystko przecież kosztuje ! Biedny ten nasz dziadziunio jak z jednym lepiej to drugie się przyplątuje ! Quote
iwa77 Posted November 15, 2008 Author Posted November 15, 2008 Hop hop Kasiu , Antosiu ! gdzie jesteście ? Quote
kikou Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 weekend troche "gorący"...nie było czasu żeby usiąść do komputera... Antek ma sie przyzwoicie, łapka dalej rozpaprana ale smarujemy sie, Antoś troche zliże (ale pytalam lekarza-nawet jak troche zliże nie zaszkodzi mu) troche sie wchlonie... jeszcze nie wygląda ładnie ale nie jest gorzej... ogólnie ma sie dobrze, już przyjechała Mama specjalnie żeby sie nim zająć...ostatnio byli aż 40 minut na "zapoznawczym" spacerze, Antek jest znacznie silniejszy... jeśli chodzi o leki to owszem dostaliśmy antybiotyk, przeciwzapalne i jedne na serce ze schroniska ale już na wątrobe, inne nasercowe i mazidła na łapke to już musieliśmy sobie dokupić... jakoś tam damy rade.. jedynie poprosze o zwrot za wyrobienie paszportu... bo wszystko razem to sie sporo wydatkow nazbierało... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.