majuska Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Dzisiejsza noc była straszna, Poldziu kaszlał okropnie, zdziwieni byliśmy bo reszta gromady już dawno zdrowa...:shake: Poleciałam rano do weta, podejrzewa, że to nie ten wirus, bo on już zostałby zaleczony tylko może to być najprawdopodobniej, niewydolność krążenia....Mam Poldunia cały czas na oku, ogólnie wesoły jest i ma apetyt, ale kaszel męczy, dostał 2 zastrzyki i tabletkę, teraz trochę się kaszel uspokoił, jutro z rana znów lecimy do weta... trzymajcie ciotki kciuki za Poldzia, szkoda dziadziulka:-( Zrobimy sobie po południowy relaksujacy spacerek i zobaczymy....na razie Poldziu leżakuje ze mna w kuchni:roll: Quote
Becia66 Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 niewydolnośc krążenia....:shake:...poważna sprawa..... Poldi dziadku nie rób cyrku i przestań kasłać....:mad: Quote
epe Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 O Matko jedyna! Poldziu:-( A on bierze leki na serducho? Bo taki kaszel często od słabego serduszka bywa:-( Ale leki naprawdę pomagają -jego "brat-bliźniak" Mikuś na lekach ciągnie i odpukać ma się dobrze;) Quote
majuska Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Zobaczymy, takie podejrzenia to dopiero dziś po raz pierwszy poszły... kaszel naprawdę paskudny i męczący:shake: Wet jest w porządku, myśle , że poradzi Poldziowi jaknajlepiej, ale zaciśnięte kciuki potrzebne!! Quote
Kudłata Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Zdrowiej Polduś. Może to jednak "tylko" jakiś przejściowy wirus. Quote
figa33 Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 mój Rudolf co pól roku choruje właśnie z takimi objawami, czasem jeden antybiotyk nie wystarcza i kaszel jest okropny , zwłaszcza rano , kaszel często zostaje najdłużej w infekcji , przykładam mu ucho do piersi i słucham czy przestaje świstać czy nie:razz: , jak nie słychać to wiem ,że jesteśmy na dobrej drodze. A potem po miesiącu szczepionka Pneumodog i jak twierdzi wet może na rok wystarczy ( wystarczyło na pól:razz:). Ale mogą to też być objawy ze strony serca , niestety. Zdrowiej Leosiu! Quote
majuska Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Na spacerku Leoś bardzo wesoły, ale parę razy ataku kaszlu dostał:shake: Kolację wtrynił bez problemu....zobaczymy, jak nam noc minie.... dziadek mnie trochę wkurza bo ogólnie to śpi na dywaniku, ale potrafi się też czasem walnąć i zasnąć na zimnych płytkach, nie wiem co mam wtedy robić, bo szkoda dziadzia budzić ale z kolei te płytki to tez niedobrze, a jego jak sie obudzi to wcale nie znaczy, że pójdzie spać na coś miękkie i ciepłe, robi to na co ma aktualnie ochote a nie to na co bym go namawiała:shake: Kocyków w całym mieszkaniu nie porozścielam...:shake: Quote
epe Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Majuska! Mój też taki kudłaty i jak go coś "najdzie",to właśnie idzie spać na kafelki!:evil_lol: Przecież to tylko kafelki w domu,a nie beton na dworze! Ponadto może psy też mają klimakterium w starszym wieku i nagle robi im się gorąco?:evil_lol: Quote
majuska Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Aaaaaaj...wiesz jak to se człowiek do głowy wszystko dobiera...:shake: Rozmawiałam jeszcze z wetem o tej padaczce, twierdzi , że dawki leku są na tyle małe , że nic mu nie będzie, a po pół roku jak nie będzie ataku spróbujemy odstawić, to już chyba niedługo...bardzo możliwe , że padaczka sie zrobiła postresowo, jak widzę zmiany w Poldim to zgadza mi sie ta teoria, na poczatku to było klębowisko nerwów, a teraz ...sami wiecie;) Przepaść!! Quote
clo Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 majusko kochana trzymam kciuki za was:))leos napewno wyzdrowieje! Quote
majuska Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 No i wykrakałam:shake:....dziś nad ranem padaczka zaatakowała, już było tak pięknie i musiała się przypomnieć i to akurat zaraz po tym jak rozmawiałam z wetem:shake: Poldziu miał atak , a potem bida chodziła oszołomiona przez jakiś czas, jak troche doszedł do siebie to wyszliśmy na spacer na powietrze, ale bardzo spokojniutko dreptał...żadnych biegów nie było:shake: kaszel nadal jest, w nocy raczej nie kaslał, ale tuż po ataku rano zaczęła się seria....niebawem lecimy do weta...bardzo się Poldziem zmartwiłam. Quote
Becia66 Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 matko jedyna.... Poldi - trzymaj sie chłopie.....:shake: Quote
majuska Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 mamy worek leków....wet mówi, że będzie dobrze i ja też tak myślę, Poldziu bardzo dzielny był...jeżeli chodzi o padaczkę, to niestety ataki mogą występować nawet jak bierze leki, byle to było rzadko, więc póki co nie martwimy się i trzymamy kciuki, aby się to nie powtórzyło.... Na razie Poldziu będzie łykać Augmentin, Furosemid, Lotensin i Luminal na padaczkę:shake: We wtorek idziemy na kontrolę. Quote
figa33 Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 czyli jednak też z sercem problemy....:shake: Quote
epe Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Niestety większość starszych psów ma problemy z sercem -ale od czego są leki?:loveu: Quote
rita60 Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Witaj malenki,to ja ciocia Rita:lol:zdrowka ci zycze i bede do ciebie zagladac Leopoldzie:razz: Quote
majuska Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Noc minęła nam spokojnie, Polduś twardo spał i długo ...Na spacerku był bardzo wesolutki i żywy, pobiegał sobie jak zwykle, śniadanko zjedzone, tabletki zażyte, ale kaszel niestety wciąż go męczy , jest odrobinkę słabszy ale wciąż dokucza...:shake: Quote
majuska Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Chyba lepiej, popołudnie praktycznie bez kaszlu..... Oto dzisiejszy wieczorny Polduś: Quote
rita60 Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Witaj sliczny,ciesze sie,ze u ciebie juz lepiej ze zdrowkiem:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.