kosu32 Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Przesłałam drobną wpłatę. Mam nadzieję że Karinka szybko dojdzie do siebie pod tak troskliwą opieką. Quote
magdyska25 Posted February 24, 2010 Author Posted February 24, 2010 Niestety suchego nie chce jeść (dostałam taką próbkę karmy), zmieszałam Jej potem z mięsem- troszkę mięsa zjadła, sucha nie ruszona... Karcia w lecznicy jest bardzo grzeczna, dzielna z Niej dziewczyna, wszystko znosi ze stoickim spokojem. Niestety martwica postępuje.....wczoraj już było więcej niż w poniedziałek... Jestem dobrej myśli! Teraz cierpi, mam nadzieję, że nie na marne... Wczoraj za opatrunek wyniosło 30 zł. i wzięłam 2 puszki, czyli 44 zł. Quote
Lulka Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 magdyska25 napisał(a):Niestety suchego nie chce jeść (dostałam taką próbkę karmy), zmieszałam Jej potem z mięsem- troszkę mięsa zjadła, sucha nie ruszona... Karcia w lecznicy jest bardzo grzeczna, dzielna z Niej dziewczyna, wszystko znosi ze stoickim spokojem. Niestety martwica postępuje.....wczoraj już było więcej niż w poniedziałek... Jestem dobrej myśli! Teraz cierpi, mam nadzieję, że nie na marne... Wczoraj za opatrunek wyniosło 30 zł. i wzięłam 2 puszki, czyli 44 zł. na martwice dobre sa wlasnie te opatrunki ze srebrem Quote
morisowa Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 oj, magdyska , rozpieściłaś ją - w schronie jadła takie wióry a teraz na dobrą suchą nosem kręci? A może namoczoną by jadła? Quote
feliksik Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Lulka napisał(a):na martwice dobre sa wlasnie te opatrunki ze srebrem a doszły już te opatrunki od Pani Teresy - może spróbować? Quote
Bambino Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Wiesz magdysko, gdyby były pieniądze, to niech nawet je ptasie mleczko. Ale 245 tygodniowo na jedzenie, to nikt nie wytrzyma, a już szczególnie ty. Dlatego wszyscy radzą, jak zrobić żeby było dobrze i taniej. Moja wypłata już na koncie, więc coś na pewno wyślę. Quote
Lulka Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 zglodnieje to zje ;-) morisowa dobrze mowi, zeby namoczyc jej te karme, albo mozna polac troche omeganem, wcinaja wtedy jak glupie ;-) Quote
TERESA BORCZ Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 bardzo się niepokoję tymi plastrami, napiszcie czy doszły. to skandal aby tak dlugo szedł priorytet. może leży w skrzynce? Quote
magdyska25 Posted February 25, 2010 Author Posted February 25, 2010 Teresko, wczoraj wieczorem zdążyłam odebrać je z poczty (oczywiście listonosz wsadził w skrzynkę powiadomienie)- nie wiem dlaczego nie samej przesyłki, przecież spokojnie zmieściłaby się w skrzynkę no ale cóż ważne że już je mam. Następna wizyta jutro (dzisiaj dostałam 2 strzykawki z antybiotykami- mam sama zrobić Jej zastrzyki). Jutro wezmę opatrunki do weterynarza. Wczoraj również były wyniki wymazu (robiony w czasie operacji)- oprócz bakterii są również grzyby...więc to pogarsza sytuację. Za ok. 2 tyg. będzie wiadomo co dalej robimy. Jeśli będzie dobrze- wkładamy w gips. Doszły do mnie wpłaty od: * Kosu 32- 20 zł. * Państwa Kręciołka- 120 zł. Dziękuję!!! Wczorajsze rozliczenie: 50 zł.-wymaz 30 zł.- zmiana opatrunku 28 zł.- puszki Co do "rozpieszczania Jej". Dziewczyny to tak nie jest. U mnie nie ma rozpieszczania pod względem jedzenia. Moje psy dostają Brita Senior i chwalą sobie. Karina na samym początku też nie wybrzydzała ale apetyt pogorszył się po operacji. Dlatego teraz muszę kombinować a nie będę Jej "przetrzymywać" bo właśnie o to chodzi, żeby jadła. Quote
feliksik Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 przepraszam za off, ale Cygan przeżył horror i nadal domku nie widać - siedzi w schronie od roku, żadne reportarze, artukuły nie działają na ludzi, a pies potrzebuje DS, przez to co przeżył: Bo wpadł pod samochód, bo miał noge złamaną- własciciel usiłował zatłuc psa na śmierć http://www.dogomania.pl/threads/130415-Bo-wpadA-pod-samochA-d-bo-miaA-noge-zA-amanAE-wA-asciciel-usiA-owaA-zatA-uc-psa-na-A-mierAE Quote
justynaz87 Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Faktycznie Karinie do szczęścia jeszcze grzybów potrzeba... A jak z Karą, trochę lepiej je. Wiadomo, że parę dni po operacji można porozpieszczać - żeby nabierać siły trzeba jeść, z czegoś te kości się muszą odbudować (w sensie zrosnąć) a organizm musi mieć siły do walki z bakteriami i grzybem. Ehh... Jeden pies a tyle przypadłości i cierpienia. Trzymajcie się z Kariną. Musi być z każdym dniem lepiej! Quote
Akrum Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Biedactwo... ale wierzę, że przy tak dobrej opiece będzie dobrze :) Quote
magdyska25 Posted February 25, 2010 Author Posted February 25, 2010 Na szczęście apetyt wrócił :) A już zaczęłam się martwić. Tzn. je ale jedzenie, które podaje Jej moja mama... Ja chyba jestem tylko od spacerów i podawania leków, więc mam u Niej "na minusie". Dzisiaj czuje się już wyjątkowo dobrze. Wstaje, chce chodzić, apetyt dopisuje, znowu zaczyna interesować się światem i cwaniara wskakuje na łóżko "gdy nie widzę". Quote
Ellig Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 magdyska25 napisał(a):Na szczęście apetyt wrócił :) A już zaczęłam się martwić. Tzn. je ale jedzenie, które podaje Jej moja mama... Ja chyba jestem tylko od spacerów i podawania leków, więc mam u Niej "na minusie". Dzisiaj czuje się już wyjątkowo dobrze. Wstaje, chce chodzić, apetyt dopisuje, znowu zaczyna interesować się światem i cwaniara wskakuje na łóżko "gdy nie widzę". Same dobre wiesci, ciesze sie bardzo:) Quote
marysia55 Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 faktycznie, coraz lepiej. Karinka, ty sie bierz za życie. Wiesz jakie one jest fajne, gdy sie ma swojego ludzia koło siebie,a w dodatku ten ludź cie kocha. Quote
morisowa Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Dobrze, że Karinka czuje się lepiej. Quote
2010 Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 I mnie to bardzo cieszy,że Karinka czuje się lepiej ..Trzymam nadal mocno kciuki.. Bazarek na Karinkę się zakończył i otrzyma ona też jakiś grosik z tego bazarku.. Quote
Akrum Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 fajowo, że Karinka już coraz lepiej i że apetyt ma :) Quote
magdyska25 Posted February 28, 2010 Author Posted February 28, 2010 Dzisiaj znowu byłyśmy na imielinie na wizycie. Mam mieszane uczucia. Plus jest taki że martwica odpada i pod spodem pojawia się ładna skóra (a nie jak się baliśmy kości) ale żeby nie było tak kolorowo również zbiera się ropa...dużo ropy. Trzeba będzie jeszcze poczekać. Następna wizyta we wtorek. Co do samopoczucia- bez zmian. Już poznaje domowników i nieśmiało zaczyna się cieszyć na nasz widok. Quote
TERESA BORCZ Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Stosujecie plasterki ? Pomaga coś to sreberko? Może jeszcze podesłać? No i ten propolis koniecznie. To wielki lek. Trzymam kciuki. Quote
magdyska25 Posted March 3, 2010 Author Posted March 3, 2010 Na razie pozbywamy się martwicy oraz walczymy z bakteriami i grzybami bo tak kość się nie będzie zrastać i wszystko pójdzie na marne... Tu nie chodzi już o rany (bo takowej nie ma- wszystko zostało zaszyte). Ja już się pogubiłam w rozliczeniach...tyle już jestem "na minusie".... Dotarła do mnie wpłata od: Monika z Katowic- 30 zł. Dziękuję! Karinka pokazuje "pazurki"....mam nadzieję, że incydent który zaszedł był pierwszym i ostatnim wybrykiem...inaczej będziemy musiały kombinować.. Quote
Lulka Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 wysłałam dzis 50 zł 40 zł z bazarku ick od AniB i 10 zł od Livki ;-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.