magdyska25 Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Karinka zostaje na zawsze w swoim DT (teraz lepiej pisać DS ;)) Łapka uratowana :) Dziękuję serdecznie za wszystkie wpłaty. Bez Was nie dałybyśmy rady!!! Dług w lecznicy zapłacony i teraz jesteśmy na bieżąco. Karinka obecnie jest u mnie na DT. Niestety Jej stan zdrowia (a raczej łapy)....tragiczny! Złamanie otwarte...grozi Jej amputacja... Są nikłe szanse ale zawsze jakieś są, więc musimy spróbować. Ja niestety nie mogę sfinansować całości kosztów jakie trzeba będzie pokryć... Dlatego bardzo proszę o JAKIEKOLWIEK JEDNORAZOWE WPŁATY oraz porozsyłanie wątku "do kogo się da". Jest szansa, nie możemy jej zmarnować... Chciałabym jeszcze Ją zobaczyć brykającą na 4 łapach... Nr konta i dane do przelewu podam na PV. Każda złotówka się liczy... WPŁATY::loveu: * 100 zł.- Ellig * 50 zł.- Marysia55 * 50 zł.- Akrum * 30 zł.- Jo37 * 30 zł.- TERESA BORCZ * 50 zł.- Aleksandra * 40 zł.- Migdalena * 10 zł.- Radek * 100 zł.- koleżanka * 20 zł.- Sylwija * 20 zł.- Kosu 32 * 120 zł.- Państwo Kręciołka * 30 zł.- Monika z Katowic * 50 zł.- bazarek * 30 zł.- Bambino * 10 zł.- Apsa * 72 zł.- bazarek Ick * 70 zł.- koleżanka Magda * 60 zł.- Pani Marta * 50 zł.- Pani Iwona * 30 zł.- Pani Ania * 50 zł.- ??? * 310 zł.- allegro 3x * 14 zł.- BEATACZL (książka) * 71 zł.- Morisowa (bazarek) ......................................................... Razem: 1467 zł. WYDATKI: * 320 zł.- za wizytę (EKG, morfologia, leki) * 25 zł.- zmiana opatrunku * 20 zł.- zmiana opatrunku * 20 zł.-zmiana opatrunku * 25 zł.- zmiana opatrunku * 90 zł.- EKG + transport * 25 zł.- opatrunek * 500 zł.- operacja * 37 zł.- opatrunek + puszka Purina VETERINARY DIETS CN. CONVALESCENCE * 44 zł.- opatrunek + 2 puszki * 108 zł.- opatrunek, wymaz, 4 puszki * 30 zł.- opatrunek * 56 zł.- opatrunek + Fortekor (14 tabletek) * 20 zł.- zmiana opatrunku * 20 zł.- zmiana opatrunku * 76 zł.- zmiana opatrunku + leki * 20 zł.- zmiana opatrunku * 50 zł.- 2* opatrunki * 60 zł.- prześwietlenie * 20 zł.- opatrunek * 20 zł.- opatrunek * 20 zł.- opatrunek * 20 zł.- opatrunek * 20 zł.-opatrunek * 60 zł.- prześwietlenie * 80 zł.- badanie serca ................................................................... Razem: 1786 zł. Na koncie Karinki pozostało: 0 zł. ................................................................................................... Długo zastanawiałam się nad założeniem suni wątku...Tyle bid czeka na swoją szansę...Szczęśliwe, uśmiechnięte, pogodne... Karinka niestety taka nie jest...to strzępek cierpień i nerwów... Trafiłyśmy na Nią przypadkowo...została umieszczona do "naszego" podopiecznego- Kubusia... Gdy się zbliżałyśmy od razu wskakiwała do budy... Nie dość że psychicznie to i fizycznie nie było dobrze...Na łapkach, grzbiecie, szyi brakowało Jej sierści...jakiś cholerny stan zapalny...:shake:. Byłyśmy załamane i w rozterce...kolejny pies pod naszą opieką i w dodatku potrzebujący socjalizacji... Pewnego razu spróbowałam...weszłam do klatki (oczywiście sunia zwiała do budy), odwróciła się tyłem i trzęsła ze strachu...Nie chciałam Jej dłużej męczyć, wyszłam bez Niej... Kolejny tydzień...Wyciągnęłam dwóch Jej kolegów, koleżanka wróciła się po Nią...wreszcie udało się!!! Nie wiedziała co Ją czeka, opierała się strasznie...Gdy znalazła się poza schroniskiem od razu dołączyła do swojego "stada"...Z Nimi czuje się bezpieczniej... Takie wyciąganie powtarzało się jeszcze kilka razy...aż pewnego dnia Karcia już nie uciekła...widać było że nasz widok Ją cieszy! Teraz to już wyciska się, macha ogonkiem, cieszy się z możliwości spaceru!!! Dodam tylko tyle że to jest nadal strzępek nerwów. Oczywiście nie ma mowy o podniesionej ręce, głosie...Gdy próbuje poprawić Jej smycz dosłownie zastyga... Ile złego musiała otrzymać od CZŁOWIEKA! ALE TYLKO CZŁOWIEK MOŻE JEJ POMÓC!!! Proszę...razem możemy więcej... Sunia jest średniej wielkości (sięga mniej więcej do kolana), taka szara myszka...Na moje oko może mieć ok.6-7 lat... Jest idealną kandydatką na drugiego psa!!! Po prostu z Nimi czuje się bezpieczniej! KARINKA chce wreszcie zaufać! chce wierzyć w dobro CZŁOWIEKA! Proszę WAS pomóżcie.... Nie jest dzika, nigdy nie wykazywała agresji do ludzi! Nawet paniczny strach nie doprowadził do "kłapnięcia" !!! ..................................................................................................... Zachęcam do wklejenia do podpisu banerka (może tym samym będzie większa oglądalność wątku i suni się poszczęści....). Quote
magdyska25 Posted September 30, 2008 Author Posted September 30, 2008 Oto właśnie Karinka: Zaczęła ufać...teraz nie możemy Jej zostawić.... Z kolegą-> Kubusiem: Quote
justynaz87 Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Nic dodać nic ująć. Karina robi postępy. Chce kontaktu z ludźmi, spacerów. Ma w sobie jakąś blokadę, która nie pozwala jej się do końca otworzyć. Do tego potrzeba zmiany otoczenia. Potrzebuje Domu, ludzi (najlepiej z psem), którzy uwolnią to biedne storzonko od ciągłego starchu i pozwolą zapomnieć o przeszłości (o której nikt z nas nic nie wie). Będzie na pewno wspaniałym przyjacielem jest niezwykle delikatna i łagodna. CUDNA :loveu:. Quote
magdyska25 Posted September 30, 2008 Author Posted September 30, 2008 Możemy tylko sobie wyobrazić jak została traktowana.... Na spacerze nadal robi "swoje potrzeby" dosłownie w biegu....tak też żebym tego nie widziała.....:shake:. Widać że ma ochotę na parówki....jednak ich nie bierze.....tzn. raz wzięła do pyszczka ale szybko wypluła i się skuliła.... Quote
justynaz87 Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Ja mocno trzymam za nią kciuki. I z tygodnia na tydzień widzę w niej poprawę. Na spacerze tez jest odważniejsza. Nie ogląda się cały czas za siebie ale też powącha trawkę, podejdzie do mnie jak bawię się z Kubą. Tylko czy te drobne postępy wystarczą by znalazła dom. Nie wiem jak bardzo będzie otwarta do obcej osoby. A ludzie raczej nie oczekują psa, który na ich widok zwieje do budy (chociaż później będzie to pewnie totalna przylepa). Potrzeba jej czasu i wyrozumiałości. Ja ją uwielbiam za ten szpiczasty nos :loveu: Quote
magdyska25 Posted October 2, 2008 Author Posted October 2, 2008 Salibinka dziękuję bardzo za banerek......Niestety kolejny zastój na wątku....:shake: Quote
justynaz87 Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 Tyle sierot jest na dogo, że taki przeciętniak nie ma dużych szans. Ani nie jest w tragicznym stanie, ani nie grozi jej śmierć głodowa i brak dachu nad głową (chociaż ten który ma teraz jest kiepski). Tylko nie bez znaczenia jest to, że resztę swojego życia spędzi tym motłochu nie zaznawszy prawdziwego domowego ciepła a to chyba cholernie okrutne, szczególnie dla tak delikatnego psa. Quote
justynaz87 Posted October 4, 2008 Posted October 4, 2008 Karinka prosi o uwagę, Dom - zmianę losu. Quote
magdyska25 Posted October 8, 2008 Author Posted October 8, 2008 I nikt nie jest zainteresowany Karinką? To naprawdę wyjątkowa suńka..... Quote
BasiaD Posted October 8, 2008 Posted October 8, 2008 Karinka wskakuj na górę, Ty też musisz trafić do swojego domku i zobaczyć, że na świecie nie wszyscy są źli... Quote
magdyska25 Posted October 17, 2008 Author Posted October 17, 2008 Karcia na prawdę jest super. Z tygodnia na tydzień coraz bardziej się otwiera. Chce iść bardzo na spacerek ale jeszcze na nim się stresuje...szczególnie jak przechodzimy przez schronisko a Ona bidulka chowa się pod moimi nogami... To miejsce Ją bardzo przeraża i nie chce aby dłużej w Nim siedziała....:roll:. W ostatnią niedzielę totalnie przepadłam ( i tak jest moją ulubienicą;)- mam do Niej wielki sentyment). [SIZE=2]Gdy zbliżałyśmy się do klatki Kuby, Borysa i Karinki oczywiście widziałyśmy wniebowzięte psiaki, skaczące po klatce i czekające na swoje 30-min. spacerki. Karinka podbiegła do siatki i gdy chciałam zapiąć smycz zaczęła mnie lizać po twarzy.....No i co......przepadłam.....:roll::loveu: Quote
justynaz87 Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 Karina nadal na spacerze jest nieśmiała ale w klatce rwie się do smyczy. Ostatnio przez chwilę wstąpił w nią wariat. Biegała w koło Magdy i zaczepiała do zabawy. Wspaniała jest możliwość obserwowania przemiany psa, który na początku był kłębkiem nerwów a teraz zaczyna zrzucać z siebie niepokój i strach. Do ostatecznej przemiany potrzeba regularnych kontaktów z człowiekiem i spokoju. W rezultacie można otrzymać wspaniałego oddanego przyjaciela na całe życie. Sunia jest cudna :loveu: tylko gdzie ten domek :-(. Nie pozwólmy by jej metamorfoza zatrzymała się na tym poziomie. Karina woła o pomoc i szansę... Quote
Olena84 Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 Najfajniesze w takich pieskach, jest chwila w której sie otwierają! Quote
magdyska25 Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 Rzeczywiście Karcia zaczyna się pomalutku otwierać. Jeszcze nerwowa na spacerach ale jak Justyna napisała- zaczepiała mnie do zabawy. Jest naprawdę cudowną sunią. Nowym właścicielą (jeśli takowi w ogóle się znajdą:roll:) gwarantuję wierną dziewczynkę, wielką satysfakcję i wiele wspaniałych dni, miesięcy, lat........ Quote
Soema Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 Biedna moja imienniczka :( wskakuj na górę, niech Cię szybko ktoś pokocha ! Quote
magdyska25 Posted October 30, 2008 Author Posted October 30, 2008 Oczęta Karci nadal wypatrują swojego właściciela.....:shake: Quote
magdyska25 Posted October 31, 2008 Author Posted October 31, 2008 Dzisiaj sunia była na spacerku.....postępy marne (w końcu widzimy się tylko raz na tydzień). Oczywiście rwie się na spacer i cieszy z naszego widoku (co moim zdaniem jest już dużym postępem) ale na spacerze tak samo nerwowa, szuka wsparcia u kolegów w boksie, boi się podniesionej ręki, gdy chce Jej poprawić obróżkę czy smycz bo się plącze..... Chodzi prawie cały czas przy nodze...strasznie boi się mężczyzn.....można się już domyśleć jakiej płci był Jej "właściciel", który doprowadził Ją do takiego stanu:angryy::angryy::angryy::mad::mad::mad: Quote
justynaz87 Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Podnoszę Karinę bo pies na prawdę wyjątkowy. Trudno jej się przebić przez morze nieszczęścia innych psów (każdy z nich zasługuje na szczęście i Dom a ona niczym szczególnym się nie wyróżnia). Zarówno na dogo jak i na Paluchu jest nie zauważalna a szkoda :-(. Ktoś mógłby zyskać wspaniałego przyjaciela. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.