magda z. Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 mój Bismarck też tak się gubił po jakimś czasie, ale ta zmiana jest taka, że ma sierści coraz więcej. Barbi teraz pewnie też będzie ładna i się świeciła z daleka:razz: Quote
ulvhedinn Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Barbi po prostu zmienia kreację na świąteczno-karnawałową :cool3: Quote
Nadziejka Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 magda z. napisał(a):mój Bismarck też tak się gubił po jakimś czasie, ale ta zmiana jest taka, że ma sierści coraz więcej. Barbi teraz pewnie też będzie ładna i się świeciła z daleka:razz: Moja sunia bardzo siersc gubila do polowy listopada , ale wyrosla jej taka puszysta siersc juz zimowa.Powitam Barbi dzis rano,witaj malenka:lol:jak dzis zdrowie panci Josi i psiaczkow? piekne zdjatka ach:loveu: Quote
JoSi Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Niestety znów dziąsło zaczerwienione, następny antybiotyk w pastylkach na 6 dni, taki jaki już kiedyś brała, celowane działanie prosto w obrębie paszczy. Następna wizyta w nowym roku. Barbisi trochę przybyło, waży 8.100 kg. Zakraplanie b.z. Gdy już kończę torturę, głaszczę i przepraszam, ona patrzy prosto w oczy jakby mówiła: - nie wiem co to znaczy "dla twojego dobra" ale już tego nie lubię". Zachowuje się nieprzewidywalnie, czasem ucieka przez dzień cały, czasem zupełnie nie. Mimo wszystko podchodzi do mnie chwilami machając ogonkiem. Tylko w pierwszy dzień zakraplania powarkiwała, miała bolesny nosek przy dotyku, teraz to przeszło. Nie ma też spuchniętej góry nosa w części mocniej skrzywionej, więc bardziej widać ten uroczy defekt. Ostatnie marwe włosy są prawie całkiem pokonane, nie wygląda jak wielbłąd na wiosnę, jednak ściemniał jej grzbiet i zrobiła się bardziej krótkowłosa. Gonzales, przepraszam, nie pisz "pani", jesteśmy tu, na Dogo, koleżankami, bez względu na wiek wszyscy młodzi duchem. Quote
Nadziejka Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 JoSi napisał(a):Niestety znów dziąsło zaczerwienione, następny antybiotyk w pastylkach na 6 dni, taki jaki już kiedyś brała, celowane działanie prosto w obrębie paszczy. Następna wizyta w nowym roku. Barbisi trochę przybyło, waży 8.100 kg. Zakraplanie b.z. Gdy już kończę torturę, głaszczę i przepraszam, ona patrzy prosto w oczy jakby mówiła: - nie wiem co to znaczy "dla twojego dobra" ale już tego nie lubię". Zachowuje się nieprzewidywalnie, czasem ucieka przez dzień cały, czasem zupełnie nie. Mimo wszystko podchodzi do mnie chwilami machając ogonkiem. Tylko w pierwszy dzień zakraplania powarkiwała, miała bolesny nosek przy dotyku, teraz to przeszło. Nie ma też spuchniętej góry nosa w części mocniej skrzywionej, więc bardziej widać ten uroczy defekt. Ostatnie marwe włosy są prawie całkiem pokonane, nie wygląda jak wielbłąd na wiosnę, jednak ściemniał jej grzbiet i zrobiła się bardziej krótkowłosa. Gonzales, przepraszam, nie pisz "pani", jesteśmy tu, na Dogo, koleżankami, bez względu na wiek wszyscy młodzi duchem. Barbisia jest naprawde urocza:loveu:podziwiam ciebie droga Josi,ze to wszystko tak pieknie sie uklada:lol:Ach , jak spokojnie sie wszystko da zrobic.Barbinia ufa cala soba!!I tylko patrzec , a bedzie niedlugo sama na spacerki zachecala:lol::loveu:Ja sie ciesze , ze jestesmy kolezankami,ale jeszcze zdradze wam, ze moja rodzina jestesce :multi: Mam synka:loveu:zwierzaczki:loveu:i teraz jeszcze Was:loveu:Barbiniu , ciotka gonzales cie tuli mocno. Quote
halcia Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 No to witaj w rodzinie! JoSi i Barbulce oraz reszcie domowników zycze duzo zdrowia,spokoju i wspaniałych Świąt.Barbulku,trzymaj sie dzielnie u weta a jeśli robi cos JoSi tez jej wybacz. Quote
Nadziejka Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 [quote name='halcia']No to witaj w rodzinie! JoSi i Barbulce oraz reszcie domowników zycze duzo zdrowia,spokoju i wspaniałych Świąt.Barbulku,trzymaj sie dzielnie u weta a jeśli robi cos JoSi tez jej wybacz. Witajcie zatem raz jeszcze:loveu:Jak Barbisia dzis ? Czy byla na spacerku? jak nosek? Caluje zatem ten nosek delikatnie z wieczora;):tree1:Przyjmijcie , prosze zyczenia CUDOWNYCH I SPOKOJNYCH SWIAT BOZEGO NARODZENIA:loveu::x-mas: NIECH SIE KAZDY SMUTEK W PIEKY SEN ZMIENIA:tree1:CUDNEGO SWIETA BOZEGO:loveu:cioteczki ,ja dzis skladam Wam male zyczenia.Wieksze pozwole sobie w tym dniu , na ktory co roku tak czekamy:lol: Quote
oktawia6 Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 to JoSi masz wcześniejsze zyczenia i Barbarella też;) Quote
AnnaB Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Wrzuta.pl - Hanna Banaszak - W Moim Magicznym Domu :) No i powiedz JoSi,czy to nie jest piosenka o Twoim "magicznym domu"? Nie znalazłam jej na YouTube więc jest bez teledysku,ale muszę Ci ją zadedykować-wraz z życzeniami świątecznymi,które jak widzę tutaj (i na wątku Frotki) już zaczynają do Ciebie nadchodzić.:tree1: Quote
oktawia6 Posted December 21, 2008 Posted December 21, 2008 JoSi ma magiczny dom jak i ja:evil_lol:-przyznaj się ! dobrze że Barbarella ma futerko całkiem przyzwoite to nie trzeba jej na dwór ubierac w takie zimno. Quote
sleepingbyday Posted December 21, 2008 Posted December 21, 2008 barbisiek jest piekna. przepiekna. to było (dla mnie) widoczne nawet na tych pierwszych, strasznych zdjęciach ze schronu. Quote
JoSi Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 [quote name='sleepingbyday']barbisiek jest piekna. przepiekna. to było (dla mnie) widoczne nawet na tych pierwszych, strasznych zdjęciach ze schronu. I jest cudownie łagodna, czego na zdjęciach nie widać. Daje z sobą robić wszystko jak już się ją złapie, darowuje człowiekowi każdą przykrość, która ją spotyka, doskonale wie, kiedy nic ze strony wrednej opiekunki nie grozi, podchodzi chcąc być mimo wszystko pogłaskana, najlepiej za uszkami i po gardle. Oby tylko wyzdrowiała, czego jej życzę z całego serca, bo końca narazie nie widać. Barbi wie o serdecznych życzeniach wszystkich, czytam jej i opowiadam o ślicznych przysłanych obrazkach, za co obie dziękujemy, ona mrużąc swoje piękne, skośne oczy. Przekazuję w swoim imieniu, Barbisi, Tusi, Ryfki, Frotki, Fafika, kocurów Maurycego, Hackera, Gabora, Filipa, koteczki Franeczki oraz króliczki Gryzeldy [SIZE="4"]ZDROWYCH, DOBRYCH, SPOKOJNYCH ŚWIĄT Quote
Panca Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 Joanno, zycze Tobie i wszystkim ludziom o wielkim sercu zdrowych,spokojnych Swiat i zalaczam kartke zaprojektowana prze mojego znajomego (wzruszyl mnie tym szalenie) Quote
JoSi Posted December 25, 2008 Posted December 25, 2008 W kolejny poranek zastałam Barbisię przytuloną na łóżku do pleców kota Maurycego. Jak nie zapomnę, wezmę aparat fot pod poduszkę. Woda utleniona wpływa do jednej dziurki noska i wylatuje drugą. Przyglądanie się z bliska nie wskazane, kichanie celowane w moje oczy. Antybiotyk wczoraj podany ostatni raz, Barbi jeszcze nie oddycha czysto nosem ale już tylko nim. Oby... Nie ucieka pod łóżko, wciska w kocyk i wie o nieuniknionym. Dzielnie znosi zabiegi. Wczoraj witała mnie po powrocie z Wigilii u brata bardzo entuzjastycznie, wspięła na kolana i tak stała dłuższą chwilę. Śmiesznie podskakuje na powitanie, dopiero się uczy. Kasztanowe włosy na plecach chyba odrastają, są lekko podkręcone. Quote
sleepingbyday Posted December 25, 2008 Posted December 25, 2008 czyli czuje, że się lepiej czuje po tych strasznych torturach? JoSi, światecznie cię ściskam i pozdrawiam, podrap barbinkę po tch kasztanowych włoskach ode mnie. Quote
halcia Posted December 25, 2008 Posted December 25, 2008 Też Was ściskam serdecznie i świątecznie.Wyczytałam złą wiadomość,nasz Kaleki Dziadzio z Orzech.nie żyje.Ktoś go zasrzelił.Straszne,miał cudowny dom jak Barbi u JoSi...... Quote
sleepingbyday Posted December 25, 2008 Posted December 25, 2008 halcia, jak to, co za historia z tym dziadkiem? Quote
izzie1983 Posted December 25, 2008 Posted December 25, 2008 [quote name='sleepingbyday']halcia, jak to, co za historia z tym dziadkiem? http://www.dogomania.pl/forum/f85/dziadunio-z-orzechowcow-ma-dom-117219/index85.html#post11485146 Quote
sleepingbyday Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 izzie, dzieki. bylam, widzialam i znów mi sie cisnienie podnosi.... Quote
JoSi Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Taki podobny w typie piesek do Barbi. Mam nadzieję, że nie cierpiał. Ten typ niech się smarzy w spokoju, tylko ja już w nic nie wierzę. Quote
halcia Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Ich życie b.podobne,całe spedzone w schronie,o głodzie,chłodzie,bez człowieka,zainteresowania,bez nadziei....aż nagle Wy,Dziadziowa i Ty JoSi.Ten cud dla Dziadzia mogł twać dłuzej,tym bardziej,ze ozywił sie,odzyskał radosc zycia,kochał i był kochany.Gość kary moze bezposrednio nie zazna,ale wierze,ze krzywda wyrządzona wróci do niego. Quote
JoSi Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 Barbisia kicha bardziej bo... ma cieczkę i nos trzyma często pod ogonem. Jest bardzo czysta, wylizuje się skrupulatnie nie pozostawiając plam. Frotka zwróciła moją uwagę na tą okoliczność wąchając Barbi. Ostatnio zastaję sunię w sypialni z głową na mojej poduszce. Muszę ją przenosić na drugą stronę łóżka gdzie ma miękkiego, dużego misia. Niestety też lubię poduszki a nie podkładanie własnej łapki pod głowę. Zakraplanie noska, ucieczki i polowania odbywają się jak zwykle, pod warunkiem nie łapania szelek małym palcem w ostatniej chwili. Skończyła się taka zabawa naciągnięciem ścięgna, zupełnie niegroźnego. Nareszcie Barbi jadła z ręki gotowane owoce z kompotu wigilijnego. Wcześniej nie mogła się zdobyć na pokonanie strachu, nie pomagało gotowane i surowe mięso, ciasto i wszystko inne, dopiero te owoce, którym się nie oparła, zdały egzamin. Nawet tak prostej czynności musiała się nauczyć, łapiąc najpierw pół dłoni zębami bardzo delikatnie, wycofując i wracając by sięgnąć już tylko po owoc. W głowie człowiekowi się nie mieści ile ta sunia musi zrozumieć w krótkim czasie, ogarnąć słowa, gesty, nakazy, zakazy, nowe układy w nowym stadzie, inne otoczenie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.