Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 783
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Trzeba nadal wierzyc i mocno zaciskac kciuki.
Dzisaj Gonzales mial odwiedziny bardzo milych panstwa . Ulka opowiedzila o nim jak na spowiedzi:evil_lol:, bardzo by chcieli adoptowac Gonza ale musza to jeszcze przemyslec czy podołaja. Mja dom z ogrodem ale psiak by mieszkal w domu tak jak ich owczarek przez 14 lat. Maja zadzwonic do Ulki i w razie czego na poczatku przychodzic do niego w odwiedziny .;)
Ogladali program ,a potem jeszcze raz zobaczyli Gonza w internecie:lol:



zapowiada się cudownie!!!!
dom z grodem, mieszkanie w domu i ludzie, którzy chcą przed adopcją psa odwiedzać !!! Super!

Posted

Yesoo, zeby tylko nie zapeszyć tej adopcji, bo to naprawde wspaniali ludzie.
Macie ucalowania i lizanki od Gonzia :loveu:. Gonzio moze byc zadowolony bo wczoraj i dzisiaj moglam z nim wyjśc na spacerek, na wyznaczonym i odosobnionym terenie. Najpierw leżelismy w cieniu, pod drzewem i wykonuję mu masaz relaksacyjny, którego mnie nauczyły P.Lekarki. Żebyscie wiedzialy, jaki wtedy jest szczęśliwy:multi: Potem spacerowalismy długo i wracamy do boksu. Po spacerze, w boksie jeszcze raz musi mieć masaż, żeby sie rozluźnić i nie stresować tym, ze juz odchodzę. Jak wychodziłam Gonzuś leżał błogo rozciągniety i nawet nie zauwazyl, ze go opuszczam :evil_lol:.
Wszytkich Was całujemy mocno z Gozusiem i trzymajcie kciuki........

Posted

[quote name='Myszka_petite']Yesoo, zeby tylko nie zapeszyć tej adopcji, bo to naprawde wspaniali ludzie.
Macie ucalowania i lizanki od Gonzia :loveu:. Gonzio moze byc zadowolony bo wczoraj i dzisiaj moglam z nim wyjśc na spacerek, na wyznaczonym i odosobnionym terenie. Najpierw leżelismy w cieniu, pod drzewem i wykonuję mu masaz relaksacyjny, którego mnie nauczyły P.Lekarki. Żebyscie wiedzialy, jaki wtedy jest szczęśliwy:multi: Potem spacerowalismy długo i wracamy do boksu. Po spacerze, w boksie jeszcze raz musi mieć masaż, żeby sie rozluźnić i nie stresować tym, ze juz odchodzę. Jak wychodziłam Gonzuś leżał błogo rozciągniety i nawet nie zauwazyl, ze go opuszczam :evil_lol:.
Wszytkich Was całujemy mocno z Gozusiem i trzymajcie kciuki........
Uleńko:loveu: to niesamowite jak się Gonziem zajmujesz.
Ogromne całusy za to.
Czy wiadomo już coś na temat decyzji tej rodzinki.
Ogłoszenia robię z doskoku:
[FONT=Times New Roman]http://www.bono-polska.pl[/FONT]
[FONT=Times New Roman]http://kupiepsa.pl/[/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]

Posted

Gonzo byl dzisiaj znowu w programie ,a pani redaktor dolaczyla wypowiedzi pani ,ktora adoptowala odemnie z programu kundel bury i kocury ponad 2 lata temu Puszka z padaczka . Przyszli prawie na aukcje psiakow wiec red .podchwycila ze dobrze by bylo pokazc ludzi ktorzy adoptuja takie psiaki. :loveu:

Posted

Asior napisał(a):
Uli umarł psiak.... (*)
Miał 17 lat.... Ula bardzo to przeżywa....... :placz:


Uleńko:-( Twój psiak był szczęśliwy mając taką panią jak TY.
Wracaj do nas!!:shake:

Posted

Asior napisał(a):
Uli umarł psiak.... (*)
Miał 17 lat.... Ula bardzo to przeżywa....... :placz:


:shake:jak sie wpisywalam ,nie bylo tego postu widocznie wpisywalysmy rownoczesnie i dopiero rano sie dowiedzilam bo Ulka do mnie zadzwonila . bardzo jej wspolczuje ale wiem ,ze czekal na Ulke i umarl przy niej i mezu w spokoju. :-(

Posted

;)a teraz wiadomosc dotyczaca Gonza , wiec panstwo ktorzy byli w niedziele beda tak jak postanowili wczesniej na razie odwiedzac Gonza i sie z nim zaprzyjaźniac ,a to juz dobrze wrozy.
najgorsze jest tylko to ,ze Ulka na razie wyjezdza wiec nie wiem jak to bedzie .:shake:

Posted

wyjeżdża, na 3 tyg .... ale jutro jeszcze będzie w schronisku...
Niewiem jak będzie z odwiedzinami tych państwa, bo ponoć wetki nie pozwalają się koło niego nawet nam kręcić.. Tylko P. Ula ma pozwolenie...
Po tych spacerach Gonziak nie miał ataku, ale fakt, ze Ulcia siedzi z nim tam ponad dwie godz....

Co do Remika .... to właśnie ponoć czekał na nią.... umarł właściwie jej na rękach... spokojnie sobie usnął.. wszyscy zdążyli się z nim pożegnać..... nawet syn przyjechał....
Ulcia mówiła mi dziś, zę bardzo przeżywa.. ze wszystko jej go przypomina, ze ogląda się za nim... :-(
Dobrze, ze wyjeżdża... To najlepsze co moze teraz jej zrobić.... W innym miejscu nie bedzie jej tak wszystko przypominało o nim, a kiedy ten największy ból minie to wróci i na spokonie będzie w stanie o tym myśleć.....

Posted

Odezwał się ktoś do mnie na mail w sprawie adopcji Gonza .
Może dam Asiorku:loveu: kontakt na Ciebie?
Przepytasz?
Dwa domki dla Gonzia:loveu: Może się uda:roll:.

Posted

irenaka napisał(a):
Odezwał się ktoś do mnie na mail w sprawie adopcji Gonza .
Może dam Asiorku:loveu: kontakt na Ciebie?
Przepytasz?
Dwa domki dla Gonzia:loveu: Może się uda:roll:.


Aż boję się mieć nadzieję,ale...bardzo chciałabym! Bardzo,bardzo!:loveu::loveu::loveu:

Posted

DZIOŁSZKI DWIE SPRAWY

1. Przydało by się zerać na jakieś specjalistyczne szelki dla Gonzia.... w których było by lepiej Uli wyprowadzać go.. Bo na obroży to nie wygodnie bo on się kręci w kółko i często uderza głową w drzwi, drzewa itp.
Ulka (cebulka :D ) wypatrzyła na spacerze jakieś takie, pani miała też psa z padaczką... one są bardzo szerokie u dołu ( nie sam pasek, tylko gruby kawał materiału), tak, ze jak by coś to mnożna by psa dźwignąć do góry....
A u góry miały ponoć uchwyt do dźwigania psa....
Moze ktoś coś takiego widział.....???
Koszt dosć duży bo ok 100 zł.... :roll: Bo nasz Gonziak grubaśny strasznie...

No i druga sprawa, odnośnie jego grubości właśnie....
Wetki wyraziły zgodę na zakup karmu dla niego, specjalistycznej, na odchudzanie... Będzie odłożona dla niego i tylko on z niej będzie korzystał....
Gonziak okropnie przytuł w ciągu ostatnich miesięcy..... Jest potwornie gruby, co jak wadomo mu nie pomaga....
MUSIMY uzbierać na karmę odchudzajacą dla miśka....
POMOŻECIE???????

Posted

Nie możemy sie pozbierac po stracie naszego Misia, który po prawie 18 latach (za dwa tygodnie mielismy mu zrobić 18-kę) przeszedł na drugą strone tęczy. Nie moge o tym pisac bo mi łzy same lezą w oczy.
Nie mam na nic ochoty, a juz napewno nie na wyjazd.
Wyjeżdżam dzisiaj na kolonię, wracam 8 lipca.
Wczoraj byłam u Gonzusia, bylismy długo na spacerze, potem był tradycyjny masaż.
Zostawiam go w dobrych rękach, podczas mojej nieobecności - za zgodą lekarzy - Gonza będzie wyprowadzała Alicja, która jest prawie codziennie w schronisku.
Całuje Was wszystkich z Gozusiem i za wszystko dziekuję.

Posted

Uleńko! Każdy potrzebuje czasu na żałobę:-(.
Jeden mniej, drugi więcej. Dobrze, że mieliście czas na pożegnanie, Misio miał wszystkich w tym najważniejszym momencie:-(.

Posted

Asior napisał(a):
DZIOŁSZKI DWIE SPRAWY.......



Asiu:loveu: Na dobry początek daję 30,00.
Ula lub Ty zadecydujecie na co przeznaczycie tą kwotę.
Gdyby się nie udało kupić tych specjalnych szelek, to mogę dać zwykłe.
Tylko nie mam pojęcia ile Gonzo waży.
Na moją Dianę ( ok. 35kg) są OK, ale jeszcze można poszerzyć.

Posted

na razie nic nie chce pisać, ale w sobotę Gonzio będzie miał odwiedziny :loveu:
Państwo mieli wiele lat psa z padaczką :loveu:
Mieszkają wprawdzie w bloku, ale na parterze.. bardzo kochani ludzie :)
Ale na razie nie zapeszajmy...
Do tego do Ulki dziś napisała parka z krakowa, ze też są zainteresowani Gonziakiem.. Jednak to młodzi ludzie 19 i 20 lat... też mieszkają w bloku, ale nie jesteśmy z Ulką przekonane.. tak sobie pomyślałam, młodzi będą chcieli mieć dziecko i co wtedy?? Czy chory pies nie będzie im przeszkadzał???

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...