Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moja Pani -zrezygnowała:shake:,to sensowna i odpowiedzialna osoba,ma juz 2 piesy i małe dzieci i jak fajnie mówiła musiałaby ochraniac piesa przed dziećmi ale nie moich informacji sie pszestraszyła a tego co pisano na watku-dzikości i agresji:shake:????? Majka, a ja myśle ,ze Majka nie jest dzika-jest TYLKO lękliwa, WARZCIE SŁOWA ,KIEDY PISZECIE,JESTEM ZA ABSOLUTNA PRAWDA ALE NIE WYKRZYWIONĄ:angryy:: nigdy nikt nie złapie tak bezboleśnie dzikuna na smycz czy ręce jak to miała zrobic charly- to absurd wiem ,bo mam dzikusa-6 m-c trwało nim pozwoliła mi sie do siebie zblizyć, a o braniu na rece nie ma mowy do dzisiaj..
a to ze szczekała na psy błakając sie po ulicach to żaden dowód na agresję: co trzeba ustalic -KONIECZNIE CZY TO MOZE BYC CIAZA:crazyeye:W BOKSIE Z SUKAMI?????Biedne sliczne dziecko ,a pikało mi ze moze,moze Pani ...fajowa,no a drugi domek...:crazyeye:

  • Replies 503
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

drugi domek przerażony trochę tym jak teraz sucz wygląda bo wcale niepodobna :-o .. no i grubasek a szczerze to w tym domku trudno idzie o odchudzanie :oops: no i też MNIE trochę wystraszyło to co tutaj pisałyście że sie na bernardynkę rzuciła , i że taka "agresywna" trochę bo w domu mieszka starszy pies i on nie może być w stresie przecież !! tym bardziej że po chorubsku strasznym jest :shake: ...
ale cóż jak nie Majka to inne psisko ...

Posted

nie wiem co Wy widzicie na tym zdjęciu - niewiele na nim widać - na zdjęciach robionych z góry to nawet dog niemiecki będzie miał krótkie łapki :cool1: nie widać też czy jest gruba czy to jest futro :shake:

Posted

malawaszka napisał(a):
nie wiem co Wy widzicie na tym zdjęciu - niewiele na nim widać - na zdjęciach robionych z góry to nawet dog niemiecki będzie miał krótkie łapki :cool1: nie widać też czy jest gruba czy to jest futro :shake:


może to rzeczywiście kwestia niekorzystnego zdjęcia

Posted

deathgs napisał(a):
Zanim pojedzie w taką podróż do nowego domku może ktoś powinien pomacać jej brzuch :shake: Ktoś tu wyżej wspominał, że może być szczenna. No w razie co to tej nowej pani trzeba będzie pomóc w odchowaniu młodych i wydaniu do nowych domków byle by tylko maleństwo nie zostało zdyskwalifikowane przez to.


ale to by juz dosc dlugo byla w ciązy. bo ona taka gruba nie od wczoraj jest.

Posted

Joy106 napisał(a):
drugi domek przerażony trochę tym jak teraz sucz wygląda bo wcale niepodobna :-o .. no i grubasek a szczerze to w tym domku trudno idzie o odchudzanie :oops: no i też MNIE trochę wystraszyło to co tutaj pisałyście że sie na bernardynkę rzuciła , i że taka "agresywna" trochę bo w domu mieszka starszy pies i on nie może być w stresie przecież !! tym bardziej że po chorubsku strasznym jest :shake: ...
ale cóż jak nie Majka to inne psisko ...



Jej, no spasla się, bo ruchu nie mają. nie mają tam spacerów.

co do agresji: ona byla bardzo wystraszona, rzucala się. nie kazdy pies kiedy jest wystraszony rzuca się. Majka tak robiła. I dlatego napisałam to- bo trzeba się liczyc z tym, ze Majka nie będzie dla psow ktorych nie zna na dzien dobry mila i serdeczna. Domek musi to wiedziec, zeby potem nie bylo oddawania psa, jesli cos nie wyjdzie od razu.

Posted

mh..
domek zrezygnował, niestety.. ale innego psiaka bierze , czeka tylko na potwierdzenie ;)

Majka trzymaj się . :shake: dalej cię kochamy wszyscy no ale tak się złożyło.
gdybym nie miała tylu psów to bym już po nią jechała .. moja mama tak samo.

aha i domek nie zrezygnował z tego powodu że sucz gruba czy miała takim tam gorszy dzień. po prostu wtedy decyzję podejmowała jedna osoba, a córka mówi że muszą mieć większego psa i nie kudłatego , choć oferowałam im strzyżenie za darmo ode mnie ...

Posted

malawaszka napisał(a):
to jest własnie taki problem adopcji ze schroniska, w którym wolontariusze nie mają możliwości poznać bliżej psów tylko przez kraty :shake:


I to jest kurde totalnie bez sensu :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:

Posted

Charly napisał(a):
Jej, no spasla się, bo ruchu nie mają. nie mają tam spacerów.

co do agresji: ona byla bardzo wystraszona, rzucala się. nie kazdy pies kiedy jest wystraszony rzuca się. Majka tak robiła. I dlatego napisałam to- bo trzeba się liczyc z tym, ze Majka nie będzie dla psow ktorych nie zna na dzien dobry mila i serdeczna. Domek musi to wiedziec, zeby potem nie bylo oddawania psa, jesli cos nie wyjdzie od razu.



Ojej mój przygarnięty też na mnie raz zawarczał jak pierwszy raz dałam mu miskę i był przez kilka miesięcy jakby agresywny do dzieci ale okazało się, że nie jest tylko ma taką posturę ze stresu. Później był najbardziej łagodnym koleżeńskim psiakiem. Nie wolno sie tego bac. Psiunia pewnie jest grzeczna tylko jak każdy w nowych warunkach moze sie bac... niech domki nie rezygnuja boshe :crazyeye:

Posted

[quote name='deathgs']Ktoś tu wyżej wspominał, że może być szczenna. No w razie co to tej nowej pani trzeba będzie pomóc w odchowaniu młodych i wydaniu do nowych domków byle by tylko maleństwo nie zostało zdyskwalifikowane przez to.
Nie może być szczenna, od zawsze jest w boksie z sukami. Chyba, że została zaciążona celowo, co JEST MOŻLIWE! :angryy: Mimo to, wydaje mi się, że ona po prostu się roztyła i tyle.
[quote name='Joy106']drugi domek przerażony trochę tym jak teraz sucz wygląda bo wcale niepodobna :-o .. no i grubasek a szczerze to w tym domku trudno idzie o odchudzanie :oops: no i też MNIE trochę wystraszyło to co tutaj pisałyście że sie na bernardynkę rzuciła , i że taka "agresywna" trochę bo w domu mieszka starszy pies i on nie może być w stresie przecież !! tym bardziej że po chorubsku strasznym jest :shake: ...
ale cóż jak nie Majka to inne psisko ...
Jak to wcale niepodobna ? :roll: Taka sama .
A że grubasek, no grubasek i sierść ma grubą . Wystarczy żeby domek jej nie spasł i będzie dobrze. Więcej ruchu i tłuszczyk by zrzuciła.
Jaką bernardynkę..
Nie było żadnej bernardynki tylko maleńki piesek Charly..
Jestem pewna że rzuciła się na niego, bo się po prostu bała..
I o jakie chorubsko chodzi ? :roll:
[quote name=':: FiGa ::']Joy państwo rezygnują? :( Ojjj kurcze....
Były dwa wyjścia, teraz nie ma żadnego...

Czy nie można jakoś sprawdzić tej agresji do psów? Wyjść na jakiś spacerek z jakimś nieznanym jej psem?
To chyba nie w naszym schronisku.. :roll:
Ja jestem pewna że ona właśnie z innymi psami czułaby się lepiej, raźniej ..
Że jeśli całe życie się z nimi wychowywała, to szybciej przyzwyczaiłaby się do życia w domu..
Że byłoby jej raźniej . Nie zgadzam się ze zdaniem Charly, dot. tego, że jest agresywna, bo nie jest, ale podważyć jej zdania nie mogę, bo Majka naprawdę rzuciła się na Filipa..

Posted

Rybc!a napisał(a):
Nie zgadzam się ze zdaniem Charly, dot. tego, że jest agresywna, bo nie jest, ale podważyć jej zdania nie mogę, bo Majka naprawdę rzuciła się na Filipa..

Joko początkowo rzucała się z zębami na wszystkie psy. Robiła to ze strachu.
Dosłownie po kilku dniach zaprzyjaźniła się z moimi psiakami i weszła do stada. Przez dłuższy czas warczała na obce psy na spacerze.

Jeżeli Majka ma tak dominujący charakter jak moja Nika, to na pewno nie powinna trafić do domu z psami o silnym charakterze, bo będą kłopoty.

Posted

chodzi o choróbsko tego psa co jest w domu .. jak ten rottek odszedł za TM to ten pies przestał jeść, chodzić, miał biegunkę, guz na łapie mu urósł bardziej a on go drapał i lizał :-( , ale teraz już się polepszyło trochę.. i nie może stać się taka sytuacja , że będzie np przez tydzień nękany przez taką Majkę jeśli okaże się że ona go nie zaakceptuje po prostu na początku i będzie zdenerwowana ... bo nie było też możliwości aby psy się spotkały ze sobą przed adopcją , Puck i Elbląg to nie są sąsiadujące ze sobą miasta. dlatego teraz domek chce zaadoptować szczeniątko jakieś małe, nie wiem czy ma tu gdzieś wątek , ale jakieś znalezione i w dt.

jezu mi się chce płakać jak myślę że były dwa wyjścia i nie ma żadnego, że nikt jej w końcu nie wziął :-( ... ale ja nie mam decyzji co do adopcji jej.. i nie mogę jej zmienić ... ...

Posted

Natomiast do psów była bardzo agresywna. Pogryzła mojego malego Filipa. Rzucala się tez na olbrzymiego berndardyna. Miala wtedy ile? 4 miesiące? Juz z daleka na widok psów spinała się i rzucala otwarcie. Z podwiniętym ogonkiem oczywiscie, ale byla agresywna, tak, ze ludzie na mnie krzyczeli co to mam za psa...:roll:

CHARLY -to są Twoje słowa!!-jednoznacznie stwierdzilas .ze piesa-jest bArdzo agresywana-to bardzdo nieodpowiedzialne słowa-one odebrały jej dom: rozumiem,ze mogłas napisac,ze zdezorientowana i przerazona 4 -mc- sunia rzucała sie na piesy -co MOZE wskazywac na je predyspozycje ale może -i na moje długoletnie doświadczenie z piesami, a mam zawsze psy z ogromnymi problemami-być wynikiem sytuacji ,w jakiej sie znalazła-I TO BYŁOBY UCZCIWE...do cholery.:angryy:
Dzika nie mie moze być -zaden dziki pies nie spaceruje sobie po ulicach!!!i nie powala sie ot,tak złapać-Ryba to tez wie -pamieta gehenne łapania mioch dzikunek w schronie-( i co najsmieszniejsze nikt nie pisał o nich -dzikie-nawet Rybcia zapewniała,ze raczej nie- o co zreszta żadnych pretensji nie mam -chciałam uratowac im zycie -i jest o.k.)
A Majka spokojnie zabrana z ulicy -jest agresywani, dzika-rzuca zię na bernardyna ..kurcze...:angryy:
I tak wogóle to nie lubię ludzi,kórzy biora psa z najrózniejszych powodów, a nie ztego,który jest najistotniejszy -CHCĄ RATOWAC ,CHCA POMÓC-" moja " Pani chciala Majeczkę z tego powodu -dlatego tak mi żal tego domku...:-(
RYBCIA- proszę rozważ hotelik to jedyna szansa na jej uratowanie-poogłaszaj wątek ,( ja tez to robię)moze uzbieramy kasę -tam jestem pewna wszystko sprawdzimy -i okaze sie ,ze to cudny, mądry bardzo proludzki pieso-i ONA NADAL JEST ŚLICZNA-PO PROSTU WIĘCEJ ŚLICZNOŚCI W NIEJ...

Posted

Koss, przestań się wkurzać. Charly napisała o swoich spostrzeżeniach i nie należy jej za to winić. A, że domy się wycofały? Widocznie nie były przygotowane na jakiekolwiek trudności.
Tak naprawdę Rybc!a nie jest w stanie ocenić charakteru i zachowania psa. Ma z psami kontakt tylko przez kraty i to zwykle krótki. Już zwracałam Rybc!i uwagę na to, żeby nie pisała na wątku niesprawdzonych informacji o psie.
Joko i Nika, które wzięłam z elbląskiego schronu i były tam od szczeniaka do około roku sprawiały duże problemy. Z czasem to się unormowało. Nie jest idealnie, ale jest coraz lepiej. Lulu miała być psem "na kolanka do starszej pani", a jest super żywiołowym i wymagającym dużej ilości ruchu psiakiem. Tosia miała się zgadzać z innymi psami, a było wręcz przeciwnie.
Nawet z najtrudniejszym psem można sobie poradzić, ale trzeba mieć czas, ochotę i cierpliwość.
W przypadku Majki przydałby się DT. Szkoda mi suni, ale nie wezmę jej do siebie. Zwyczajnie nie czuję się na siłach, żeby brać kolejny tymczas... Zwłaszcza, że mam w bloku trzy swoje psy, jeden tymczas (druga tymczasowa sunia pojechała wczoraj do DS) i wyprowadzanie (dwa razy dziennie) psa mamy.
Dziwię się, że na tyle osób na dogo nie znajdzie się ktoś, kto zabierze Majkę do siebie na bezpłatny tymczas. Owszem można się zrzucić na karmę, leczenie, sterylkę i inne wydatki.
Wątpię, czy w hotelu nauczy się chociażby zachowania czystości... Inaczej jest w warunkach domowych, inaczej w hotelu.
Koss, a jak się miewają "dzikunki"? Z tego co pamiętam jedna jest u Ciebie, a drugiej znalazłaś dom.

Posted

[quote name='koss']Natomiast do psów była bardzo agresywna. Pogryzła mojego malego Filipa. Rzucala się tez na olbrzymiego berndardyna. Miala wtedy ile? 4 miesiące? Juz z daleka na widok psów spinała się i rzucala otwarcie. Z podwiniętym ogonkiem oczywiscie, ale byla agresywna, tak, ze ludzie na mnie krzyczeli co to mam za psa...:roll:

CHARLY -to są Twoje słowa!!-jednoznacznie stwierdzilas .ze piesa-jest bArdzo agresywana-to bardzdo nieodpowiedzialne słowa-one odebrały jej dom: rozumiem,ze mogłas napisac,ze zdezorientowana i przerazona 4 -mc- sunia rzucała sie na piesy -co MOZE wskazywac na je predyspozycje ale może -i na moje długoletnie doświadczenie z piesami, a mam zawsze psy z ogromnymi problemami-być wynikiem sytuacji ,w jakiej sie znalazła-I TO BYŁOBY UCZCIWE...do cholery.:angryy:
Dzika nie mie moze być -zaden dziki pies nie spaceruje sobie po ulicach!!!i nie powala sie ot,tak złapać-Ryba to tez wie -pamieta gehenne łapania mioch dzikunek w schronie-( i co najsmieszniejsze nikt nie pisał o nich -dzikie-nawet Rybcia zapewniała,ze raczej nie- o co zreszta żadnych pretensji nie mam -chciałam uratowac im zycie -i jest o.k.)
A Majka spokojnie zabrana z ulicy -jest agresywani, dzika-rzuca zię na bernardyna ..kurcze...:angryy:
I tak wogóle to nie lubię ludzi,kórzy biora psa z najrózniejszych powodów, a nie ztego,który jest najistotniejszy -CHCĄ RATOWAC ,CHCA POMÓC-" moja " Pani chciala Majeczkę z tego powodu -dlatego tak mi żal tego domku...:-(
RYBCIA- proszę rozważ hotelik to jedyna szansa na jej uratowanie-poogłaszaj wątek ,( ja tez to robię)moze uzbieramy kasę -tam jestem pewna wszystko sprawdzimy -i okaze sie ,ze to cudny, mądry bardzo proludzki pieso-i ONA NADAL JEST ŚLICZNA-PO PROSTU WIĘCEJ ŚLICZNOŚCI W NIEJ...

Powrórze raz jeszcze. Majka na ulicach starego miasta próbowala odnalesc ludzi, ktorzy ją porzucli. Byla to z pewnościa rodzina z dziecmi, bo do takich lgnęla. Natomiast na widok kazdego innego psa juz z daleka spinala się warczala- nie uciekala, nie odchodzila, tylko atakowała. I zgodzę się, ze byla przestraszona. Jednak atakowala tzn. bez jakiejkolwiek prowokacji, zainteresowania ze stronu innych psów, czy choc spojrzenia w jej kierunku..podbiegala do psow aby grozic i ugrysc.. Ugryzla mojego Filipa, oraz chciala ugryść duzego Bernardyna- który przechodzil w odleglosci kilku metrów, podbiegla do niego sama, ten pies nie reaguje na inne psy, nie zaczepia, grozila warczala i chciala dziabnąc. Bernardyn kręcil się w kólo, zeby się od niej odgonic.
Oczywiscie trzeba doliczyc ze zostala porzucona. wczesniej adoptowana ze schroniska.

Potem trzymalysmy ją na rękach. Jesli chodzi o ludzi byla wspaniała.

@ Rybcia- nie wiem co chcesz podważac. Nie bylo Ciebie przeciez. Znalazlam Majkę. Kiedy po Ciebie tzn. po TWoją mamę zadzwonilam w sprawie transportu bernardyn juz dawno poszedl. Filipa tez odnioslam do domu. Czekalam ja sama z Majką.

@ KOss: nigdzie nie napisałam ze jest dzika:roll:

Ostatnio pojechalam z dziewczyną z Marlborka po sunię ze schronu, z wątku Rybci i na jej prosbe. nIe znalam watku ani suni. poczytalam ze jest łagodną, kochaną sunią- i tak zachowywala się ...za kratami. Sunia nie dala się wyjąć z kojca, pogryzla pracownika. wyjęta nie chciala isc. Kładła sie i chciala grysc wszytko i wszytkich w poblizu. Sikala pod siebie.Zachowywala się zupelnie inaczej niz jeszcze w kojcu. tam faktycznie byla kochana, ufna ( przez kraty) podchodzila do krat i lizala rączki. Na zewnątrz zmienila się w przestraszoną mała "dzikuskę...."
Jej nowa pani chciala zrezygnowac.Tam na miejscu, poniewaz nie mogla w żadnym stopniu zapanować nad psem. Więc obiecalam ze pomoge jej doprowadzic malą do pociągu. Sunia mnie wtedy bardzo mocno pogryzla w ręce i w nogi ( mam po niej blizny), mimo kaganca nylonowego (te kagańce to ściema totalna) W domu uspokoila się. Jednak nie jest łatwą w prowadzeniu sunią( jest bardzo lękliwa i akceptuje tylko dziewczyne, nikogo poza tym.) i gdyby jej nowa pani nie byla taką wspaniała jaką jest- sunia powędrowala by z powrotem do schronu. Gdyby dziewczyna odbierala sunieczke sama, adopcja skonczyla by się juz tam w schronisku. Gdyby nie miala kaganca przy sobie- tez.

Nie kazdy dom jest gotowy do pracy z psem. Maja niech będzie niespodzianką w nowym domu- pozytywną. Nie na odwrót. A jesli dom rezygunje bo przytyla ( taka byla pierwsza reakcja) to nie rozumiem za czym taki zal.

Posted

Charly, daj spokój, nie tłumacz się...
Najlepiej napisać, że sunia jest miła, kochana, niekłopotliwa, malutka, grzeczna, słodka... A potem jak coś jest nie tak i zaczynają się kłopoty, jest zwrot z adopcji, to obwinia się ludzi, którzy adoptowali psa...

Trzeba informować i ostrzegać.

Posted

Posumowując Majeczka prawdopodobnie urodzila się w schronie lub zostala tam oddana wraz z bracmi i siostrami ( Rybcia wiesz cos na ten temat?)

Po czym zostla jako 3, 4 miesięczny szczeniak adoptowana przez jakiegos pana, ktory podobno bardzo się cieszyl, ze ją zaadoptował. Ten sam pan porzucił Majkę 3 dni pózniej gdzieś na Starym MIescie.

Majka szukala swojej rodziny, byla przestraszona i tak bardzo chciala "przylepic" się do kazdej napotkanej rodziny z dziecmi. Starała się. Była miła i kochana. Ale ludzie ją glaskali i odwracali się. Majka szla za nimi, za dziecmi...wtedy ludzie ją odganiali... Napotkane psy wywolywaly w niej lęk i agresję.

Teraz znów czeka w schronisku. schronisko to jej dom. Jest mlodziutka, nigdy nie była na zadnym spacerze, nigdy oprócz tej jednej nieudanej adopcji nie opuscila swojego malego kojca.Nigdy nikt jej niczego nie uczyl...I przyszly dom musi o tym wiedziec.

A gruba jest, bo to mloda pelna energi sunia. Zyje na malej powierzchni. Zajęcia nie ma. Wszytko co ma to pelna miska. Więc je. To caly sekret jej grubosci:roll:

Posted

Charly, daj spokój, nie tłumacz się...
Najlepiej napisać, że sunia jest miła, kochana, niekłopotliwa, malutka, grzeczna, słodka... A potem jak coś jest nie tak i zaczynają się kłopoty, jest zwrot z adopcji, to obwinia się ludzi, którzy adoptowali psa...

Trzeba informować i ostrzegać.
__________________
I z tym sie zgadzam absolutnie,więc jezeli do do mnie te słowa to nie :evil_lol:trafione-:oops:Pisalam juz wczesniej o tym samym ...no moze z lekka inaczej: WARZCIE SŁOWA ,KIEDY PISZECIE,JESTEM ZA ABSOLUTNA PRAWDA ALE NIE WYKRZYWIONĄ
Tak ,jedyne wyscie to D.T bądż-HOTELIK...moja dzikuska -tylko mnie uznaje -ale jescze nie na tyle,abym mogła wziąść ją na kolana...jeszcze długa droga przed nami...
rybcia -myśl o hoteliku.prosze....
charly- moja Pani nie zrezygnoawła zpowodu tuszy małej ( absurdalne) - nie bardzo wiem ,o czym piszesz-:crazyeye:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...