Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='koss']Link do Majeczki:
http://allegro.pl/item489357033_blag...e_dziecko.html
Będzie wyróżnione dopiero po niedzieli, ........
Allegro zrobiła i opłaciła tomcug:loveu:-jest moim aniołem od piesów:lol:

rybcia -pisałom o tym ...juz pare dni temu-to tomcug jest z Wrocławia,i na moje prośby zrobila jej allegro -szkoda,że zapomnialaś!( nie wiedziałam ,ze mała ma juz ..)
A czy naprawdę przemyślałas swoja odpowiedz-mój poprzedni pies,tez zostawał przez 8 g. w ogródku tak przez 3-4 pierwsze lata) -miał tam nawet swoją antydeszczową bude pod schodami -permanetnie mi niszczył wszysto w domu,i zył z nami 14 lat uwielbiany przez nas i uwielbiajacy ...nas. MOIM ZDANIEM BARDZO POCHOPNA DECYZJA -SZKODA, ZE MAJKA OD ........... W TYM OBOZIE BEZ SPACERÓW,OPIEKI ,PORZĄDNEGO ŻAREŁKA - NIE MOGŁA SAMA POWIEDZIEC -CO WYBIERA.Wielka szkoda,Rybcia moze powinnas jednak b. starannie przepytac Panią ,poprosic sprawdzenie domu, a potem ( miłoby było)wyrazic swoje obawy, a nie obwieścic decyzję - i pozwolic je przedyskutować-myslałam,ze taka jest kolej rzeczy, ale na pewno sie mylę ( jestem stara i z ubiegłego wieku) i uruchomię lawinę złośliwosci i krytyki....Nie mam pewności ,czy Pani to własnie ta osoba,ale warto było chociaz spóbowac.A w sprawie transportu sama wiesz,ze wszystko mozna zorganizowac-a ja na pewno bym pomogła.RYBA -nie jesteś włascicielem Majeczki -miałas byc jej Aniołem Strózem...:shake:
FIGA -200%racji, zwazywszy na fakt,ze to obóz karny a nie azyl!!

  • Replies 503
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:: FiGa :: napisał(a):


8h samotności, ciepły kąt i żarełko, a wieczorami mizianko i miłość właściciela jest moim zdaniem lepsze niż jakiekolwiek schronisko.


Oczywiście, że tak . Z tym, że kiedyś sunia z mojego schroniska trafiła do domu, w którym tylko 2 godziny miała być sama w ogrodzie . Pani wyszła na cmentarz . Sunia nie była aż tak wymagająca uwagi jak Maja, też była wystraszona, ale nie była w schronie od zawsze . Niestety uciekła . Mimo akcji, ulotek, plakatów, oferowania bardzo wysokiej nagrody nie znalazła się :-( . A z Mają mogłoby być jeszcze ciężej . Ona naprawdę nie zna innego życia, poza tym co ma teraz: mały betonowy boks, psy .

Posted

Wybacz, że się wtrącę, ale właśnie dlatego, że nie zna innego życia, mieszkanie w ogrodzie nie było by dla niej niczym strasznym. Chciałabyś kanapowego psa wysłać do ogrodu "bo wie jak się zachować"? Sama zastanawiałam się nad adopcją Majki, ale ponieważ mam już psa, który jest "taki sobie" do innych psów i dlatego, że pracuję, jak większość ludzi, a Majka nie jest nauczona bycia w domu, ta kandydatura odpadła...
Niestety, albo trafi do kogoś, kto nie pracuje i będzie mógł jej poświęcić 100% czasu (a na to szanse są niestety nikłe), albo do kogoś kto pracuje i wtedy to, że np. nie zachowuje czystości w domu może skończyć się powrotem do schronu albo jeszcze gorzej. A w ogrodzie ten problem odpada... Zastanów się nad tym...

Posted

gameta napisał(a):
Wybacz, że się wtrącę, ale właśnie dlatego, że nie zna innego życia, mieszkanie w ogrodzie nie było by dla niej niczym strasznym. Chciałabyś kanapowego psa wysłać do ogrodu "bo wie jak się zachować"? Sama zastanawiałam się nad adopcją Majki, ale ponieważ mam już psa, który jest "taki sobie" do innych psów i dlatego, że pracuję, jak większość ludzi, a Majka nie jest nauczona bycia w domu, ta kandydatura odpadła...
Niestety, albo trafi do kogoś, kto nie pracuje i będzie mógł jej poświęcić 100% czasu (a na to szanse są niestety nikłe), albo do kogoś kto pracuje i wtedy to, że np. nie zachowuje czystości w domu może skończyć się powrotem do schronu albo jeszcze gorzej. A w ogrodzie ten problem odpada... Zastanów się nad tym...


Ja już raz popełniłam błąd wydając dość strachliwą sunię do takiego domu . Wyżej opisałam ten przypadek . Majka potrzebuje człowieka, chociaż na początku . By z nią być, pracować , pokazywać jak należy się zachowywać . Ona z tego ogrodu zwiałaby przy pierwszej okazji .
Nie uważam, by w ogrodzie, gdzie byłaby całkiem sama, grzecznie czekała na powrót Pani .

Posted

Przykro mi, ale nie takiego domu szukam dla Majki. Ja szukam domu, właśnie najlepiej w bloku, gdzie chociaż na początku byłaby non stop z człowiekiem , gdzie miałaby czas by mu zaufać i przyzwyczaić się do niego, by wychodził z nią na spacery, na smyczy - uczył tego i przyswajał do gwaru ulicy : samochodów, obcych ludzi .
Takiego domu szukam .

Posted

A nie myślałaś w takim razie o jakimś DT który by socjalizował ? Ona tam zginie - za poł roku, rok już nie będzie słodkim szczeniorem, zniknie ta radość życia...
Ona jest cuuuudna i na prawdę muszę się bić z rozsądkiem, żeby jej nie brać :placz:

Posted

Oczywiście, że o tym myślałam. To byłoby najrozsądniejsze wyjście z sytuacji . DT naprawdę uratowałby los tej suni . Nauczona życia na pewno szybciej znalazłabym dom, a przede wszystkim łatwiej .

Posted

W porządku ryba -poczekamy jeszcze z pół roku...kiedy z Majeczki zrobi sie Majka-(TO SIE JUZ ZACZYNA),kiedy schron wypaczy jej charakter -bo zawsze tak sie dzieje,kiedy załapie skórne choroby-grzyby, biegunkę a robale zrobią swoje i wreszcie kiedy jej szanse na adopcje znacznie zmaleją. Ogród to b. dobra alternatywa dla włascicieli psa, który przychodzi z azylu-wiem to po sobie,dlaczego zakładasz,ze ogród przekresla spacery i to wszystko o czym piszesz-to nielogiczne,mnie mój malenki ogródek przy dzikuskach uratowal nieomal zycie- nie wiem, co bym zrobiła bez niego. ROZMAWIAŁAS o tym z tą kobietą,????? Piszesz,o suni,która uciekła z ogrodu,a napisz ile piesów wraca do azylu, bo sika w domu - u nas sporo takich przypadków-i zawsze: " gdybym miala ogródek..."
Nie pisałam do tej pory ( bo i po co ) ale teraz w skrócie:.moje dzikuski-miały wszystko:grzyby,bakteryjne zapalenie skóry,robale,ze hej,chore uszy ;( to rezultat ELBLASKIEGO "AZYLU") Dosia do dziś jest absolutnie dzika-i nie ma mowy o wyjsciu z nią w poblize samochodów-zgon murowany-własnie las i plaza to jedyne miejsce ,gdzie czuje sie szczesliwa-nie załatwi sie na wieczornym spacerze-bo się boi-osiedla,zrobi to w ogródku lub ...domu tak jest po dzień dzisiejszy. A w domu jest zawsze moja mama -pracuję nad nia ja, zasiegalam porad dogoterapeutów- nic tego nie zmienia. RYBA -powinnaś sie zastanowic ,przemyśleć-dopuscic do siebie myśl,ze nie musisz miec 100% racji-tu chodzi o psa,jego życie, a nie kto ma wiecej do powiedzenia.
Powtarzam,moze Pani wcale nie była odpowiednia-ale na Boga-sprawdzaj to dokładnie,dawaj szanse Majce i jej Państwu in spe. A o DT- nigdy dotad nie wspomnałas- z prostej przyczyny -nie ma takiego..casus Kropki,której nie można było załatwić tymczasu na 4 dni!!!a co mówic o bezterminowym...:shake:

Posted

A wiadomo że Maja potrzebuje aż takiej socjalizacji? Że jest strachliwa i całkiem dzika? Chyba nie wiadomo bo przecież nie wychodzi i skąd to można wiedzieć? Przecież nie każdy pies po schronie taki jest. Róznie reagują, różnie znoszą. Bez sprawdzenia się nie uda.
Nie znam Majeczki ale może to zbyt pochopna decyzja? Może warto było chociaż spróbować porozmawiać, zrobić wizytę przedadopcyjną?

Posted

Weszka, wiem jakie są psy, które od urodzenia są w schronisku ( lub od szczeniaka ) .
One w schronisku są rezolutne, zabawowe, pewne, a po wyjściu z boksu zrobiłyby wszystko, by zapaść się pod ziemię . Forumowa hop! zaadoptowała od nas dwie takie suczki, koss również . Wydałam już kilkanaście takich przypadków i wiem, że z każdym jest bardzo, bardzo trudno.

Posted

Ja też wiem jakie są psy, które nie znają innego życia niż psy i kojec i wiem z własnego doświadczenia że dla takiego psa mieszkanie i miasto niekoniecznie jest najlepszym wyjściem. Więc może dom z ogrodem nie jest złym wyjściem. Pod warunkiem że oczywiscie ludzie są odpowiedni bo to oni są najważniejsi. Jeśli ta osoba nie wydawała się właśnie taką to ok tylko nie chciałabym żebyś podejmowała zbyt pochopne i nieprzemyślane decyzje. Wszyscy chcemy dla Majki jak najlepiej.

Posted

[quote name='Rybc!a']Zgłosiła się do mnie wczoraj chętna na adopcję Maji pani, ale..
1 ) na którymś z Allegro wyczytała, że Maja jest z Wrocławia- przeraziła ją odległość ,
2 ) pracuje 8-10 godzin dziennie i na początku Maja zostawałaby w ogrodzie ( buda ) .
Mi się to nie podoba, odesłałam Panią do wrocławskiego schroniska. Myślę, że to odpowiedzialna osoba, ale z Mają trzeba będzie pracować, pracować i jeszcze raz pracować , a nie zostawiać na 10 godzin dziennie samiusieńką w ogrodzie. Podejrzewam, że po prostu by uciekła, a przecież na łańcuch też się nie zgodzę .

No cóż, czekamy dalej .
Moim zdaniem odpada... Żaden pies świeżo zaadoptowany ze schroniska nie powinien być pozostawiony sam sobie. Rybc!a podjęłaś słuszną decyzję.

Osobiście nigdy nie zostawiłabym swojego psa samego w ogrodzie... Bałabym się o niego... Dlatego tego typu rozwiązanie jest dla mnie niedopuszczalne.

Na pewno lepiej byłoby, gdyby Maja trafiła do domu z ogrodem. Jednak najważniejsze jest to, kto chce zaadoptować psa...

Posted

Ja tez-tylko warto napisac wyraznie ...ile( ja 40 :oops:zł m-c)
DZIEWCZYNY TO DOBRY POMYSŁ: ZADBANA I SPRAWDONA MAJECZKA- A JESZCZE DO TEGO WTRRYMOWANA BĘDZIE GWIAZDĄ:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...