j3nny Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 odezwal sie ktos w sprawie Snopika, ale jak okazalo sie, ze nie jest juz szczeniakiem (jest tam takie jedno zdjecie), tylko wiekszy tak jak na pozostalych zdjeciach, to juz od tej pory cisza:angryy: Quote
Mikadominika1 Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Na reszcie można wejść na forum, a ja już wczoraj ze zniecierpliwienia dzwoniłam do Uli :evil_lol: Quote
Weronikaa Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 U nikogo nie działało Dogo :roll: Dziewczyny, Koszałek jest 'w kwiecie wieku' :evil_lol::D Quote
Mikadominika1 Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Najpierw pomyślałam że to mąż zmajstrował coś mi na komputerze żebym tak często nie wchodziła na dogo :oops: :shake: dlatego dzwoniłam żeby dowiedzieć się czy awaria na całej linii czy tylko u mnie :oops: Quote
tomcug Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Koszałku, co słychać? Jak prostata u naszego staruszka? Quote
Weronia Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Gdzie się teraz znajduje staruszek Koszałek??? jest na dt? bo nie znalazłam inf w 1 poście.. Quote
EVA2406 Posted October 8, 2008 Posted October 8, 2008 Koszałku śliczny, jak się masz? Jesteś grzeczny w domku? Quote
Ulaa Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 EVA2406 napisał(a):Seniorkowe ;) witaminki wysłane. Tylko czy Koszałek nie obrazi się za tego " seniorka" ? :evil_lol: Dziękujemy!! Za seniorka to on się nie obrazi, on wogóle się za nic nie obraża - oprócz jednej rzeczy: jak wyjdzie za bramkę i próbuje się oddalić w sobie znanym kierunku (bo uciekaniem tego nie można nazwać), a ja mu zastąpię drogę i nie pozwolę :nono:. Wtedy Koszałek się gniewa. Bo przecież on dałby sobie sam radę :roll: fona napisał(a):Stówka dla Koszałka wysłana. Od Doroty :0 Dziękuję w imieniu Koszałcia!! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Niespodziewajka :p tomcug napisał(a):Koszałku, co słychać? Jak prostata u naszego staruszka? Różnie, ale to chyba zależy od pogody? Ilości ruchu? (jak jest ciepło, to więcej jest na polu). Generalnie duużo lepiej niż na początku: nie piszczy, nie wyje, raczej bez większego trudu siada i kładzie się. Z załatwianiem jeszcze nie jest tak dobrze, jak być powinno, ale przynajmniej zaczął pić, więc nerki także się poprawiły. Weronia napisał(a):Gdzie się teraz znajduje staruszek Koszałek??? jest na dt? bo nie znalazłam inf w 1 poście.. ten zaszczyt padł na moje łóżko :loveu: a raczej pada co wieczór. EVA2406 napisał(a):Koszałku śliczny, jak się masz? Jesteś grzeczny w domku? Bardzo grzeczny :) i stróżujący! jak jest ciepło i mu lepiej, to potrafi przelecieć wzdłuż ogrodzenia i oszczekać np rowerzystę :evil_lol: Za pierwszym razem myślałam, że sąsiedzi kupili sobie rottweilera, albo jakąś inną bestię z grubym głosem! A to nasz malutki Koszałek ma takie tonacje :D Dziękuję, że o nim pamiętacie. W ten weekend Koszałka zostawiam pod opieką domowników, bo jadę do szkoły. I - tfu tfu - chyba w przyszłym tygodniu będzie już operacja, z narkozą wziewną. Ale jeszcze zobaczymy, w jakiej Koszałek będzie formie. Na razie jest ok, ale bywają dni, że cały czas śpi, nie rusza się, i nie chce jeść ani nawet się nie załatwia. Trudno go wybudzić, a jak się uda to, nie kontaktuje i nie poznaje. Boję się, czy to nie cukrzycowe. No ale krew pokaże. Quote
tomcug Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Kochany dziadzio. Taki bezproblemowy, wdzięczny psiak... Troszkę się niepokoję w związku z operacją, ale to konieczne. Trzymam kciuki. Quote
EVA2406 Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Ulaa, mam nadzieję, że to co tam powrzucałam przyda się ;). Mój, nieżyjący już, Toffunio jak był już bardzo leciwym pieskiem też miał takie coś, że zasypiał i jak się go budziło to nie wiedział przez dłuższą chwilę o co chodzi. A cukru nigdy nie miał wysokiego. Jeśli jednak ten stan u Koszałka jest następstwem cukrzycy to ostrożnie z tą operacją. Ulaa, a masz gdzie nocować? ;) Quote
Ulaa Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 Tak, rodzinka mnie przygarnie. Dzięki Eva raz jeszcze :) Mam nadzieję, że jest tak jak mówisz i Koszałek po prostu sobie wypoczywa po dziadziowemu. Nigdy nie miałam takiego staruszka, więc nie wiem jak one się zachowują na co dzień. W każdym bądź razie, niepokoi mnie to, bo normalnie Koszałek jest wielkim żarłoczkiem :cool3: Domaga się swojej miseczki, podskakuje, tańczy i śmieje się. Więc kiedy nie interesuje go jedzonko, nie jest sobą z pewnością :shake: Quote
tomcug Posted October 11, 2008 Posted October 11, 2008 Koszałku, dzień dobry przed pracą. :lol: Quote
Ada-jeje Posted October 11, 2008 Posted October 11, 2008 W imieniu Koszalka dziekujemy Iwnie M. za wplate 100 zl. :loveu: Quote
Ulaa Posted October 12, 2008 Author Posted October 12, 2008 Koszałek był oczywiście bardzo grzeczny kiedy mnie nie było :) i chyba się stęsknił :loveu: Ładnie się błyszczy :multi: Mama mówiła, że go "nie było". Za to Snopików było za dziesięciu :eviltong: Quote
Ulaa Posted October 12, 2008 Author Posted October 12, 2008 A, zapomniałam napisac, że Koszałek radzi sobie w grupie. Nie daje się przepychac ani przeganiac, broni swojej miseczki nawet przed Abrą, która jest szefową stada i rzadko kiedy ktoś jej się stawia. Myślała, że może bezkarnie okraśc Koszałka :roll: A on się postawił. I bardzo dobrze, bo jakby mu wyjadła, to znów by miała atak alergii. Śmiesznie to wyglądało, dwie stare dziadygi w kłótni :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.