Ulaa Posted September 21, 2008 Author Posted September 21, 2008 EVA2406 napisał(a):Też jestem zdania, że to najwyższa pora na składkę. Najpierw przede wszystkim na leczenie. Ulaa podaj na pw nr. konta. A czy macie dobrego weta na ewentualną operację? Bo to starszy pies i trzeba wcześniej zrobić badania i narkozę podać wziewną. Pierwsze diagnozy zrobimy w naszej lecznicy. Weci są na tyle w porządku, że jeśli sami nie widzą możliwości jak najlepszego leczenia, odsyłają do specjalistów. Także - jeśli trzeba - Koszałek będzie wożony do najlepszych wetów. Tak jak każdy pies fundacyjny, który wymaga leczenia specjalistycznego. Na razie wstrzymajcie się proszę z wpłatami, chociaż wiem, że bardzo chcecie pomóc Koszałkowi :loveu: ale nie wiadomo co będzie robione i ile będzie to kosztować. Jeśli w jakiś sposób chcecie pomóc Koszałkowi ( i mnie przy okazji :oops:) to bardzo ale to bardzo proszę o pomoc w ogłaszaniu 2 pozostałych moich tymczasów: Bigla http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118848 i Snopika http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=86511 . To młode żywe pieski, ładne, zdrowe i wykastrowane. Powinny już iść do swoich domków... Koszałek nie będzie miał stresu w domu. Quote
tomcug Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Ula, jeśli w sobotę nie będę miała wyjazdu to poogłaszam Ci psiaki. Proszę tylko, napisz mi to, co najważniejsze o każdym, kontakt, tak, żebym nie musiała szukać po wątku. Nie mam czasu ostatnio w ogóle, ale chętnie poogłaszam. :lol: Quote
Weronikaa Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 tomcug napisał(a):Tak, teraz przelejemy obiecane pieniążki, tylko prosimy o pw. Czyli nie na Koszałka tylko na Snopika lub Bigelka tak ?? Bo ja też chętnie dam, ale nie wiem czy ta Koszałka czy na tymczasy Uli. Quote
Ulaa Posted September 21, 2008 Author Posted September 21, 2008 Mam wrażenie, że Koszałek nie jest u mnie szczęśliwy :-( Chodzi po domu i popiskuje, albo "zawiesza się". Kiedy wypuszczam go do ogródka, pochodzi chwilę, a potem staje gdzieś i.... wyje. Czasem wyje też w domu, nawet kiedy leży obok mnie. Potwornym, przerażającym ochrypniętym głosem, niepodobnym do psa. Kiedy pierwszy raz to usłyszałam, przeszły mi dreszcze. To głos jakiegoś potwora albo dzikiego zwierzęcia. Nie podobny w niczym do psiego głosu... Koszałek za czymś (za kimś) tęskni. ... i ma złamane serce :placz: Widać, że czasami przypominają mu się różne sytuacje, słowa. Ma nawyki. Jeszcze o nich pamięta i chyba to powoduje tęsknotę... On był kiedyś szczęśliwym pieskiem, pamięta o tym, że było mu dobrze w życiu... A może tęskni za Mufinką, Kremówką i Misiem? Byli przecież ze sobą zżyci... Mimo wszystko Koszałek próbuje sobie jakoś radzić. Poznał rozkład domu i ogródka, zorientował się których psów lepiej unikać, a które nic mu nie zrobią (w Soni się nawet podkochuje :cool3:). A tak się Koszałek śmieje: (rozjaśnijcie obraz na monitorze, bo nie świeciłam światła w pokoju) http://www.youtube.com/watch?v=viJICH_SGqc Dzisiaj odrobaczyłam go Pratelem. Quote
j3nny Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 na filmie nie wygląda na nieszczęśliwego... nawet jeżeli przywykł do życia na wolności, to zimy by tam nie przetrwał:( Quote
EVA2406 Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Też myślę, że on się przyzwyczai. A jest to jednak najlepsze rozwiązanie z możliwych. Zimy na dworze ten psiak nie przeżyłby. Quote
Ulaa Posted September 21, 2008 Author Posted September 21, 2008 Wiem do czego służy łóżko :cool3: Koszałek jest bardzo sprawny. Łóżko jest dość wysokie i nie każdy mały piesek od razu umie na nie wskoczyć, zanim nie wypracuje metody. Koszałkowi od razu się udało, lekko i z gracją :p Przepraszam, że tak Was zasypuje fotkami i opowieściami, odciągając od wątków psów w większej potrzebie... ale Koszałek jest niezwykłym stworzonkiem... ma w sobie magię i bardzo chciałabym się z Wami podzielić tym widokiem, bo też kochacie Koszałka i Wam się należy :) :loveu: Quote
togaa Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Ależ Ula..!!!!!!!!!! To miód na nasze serca !!:multi: Wszystkie pamietamy ta ruderę która ostatnio była jego domem!! A że wyje...??? No cóż..Koszałek tęskni za poprzednim życiem.Jakiekolwiek by ono nie było....I za cieczkową panną pewnie też...;) Myśle że b. szybko zrozumie że nie ma czego żałować...!!! Quote
EVA2406 Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Też tak myślę, że Koszałek doceni to łóżeczko i ciepło rąk człowieka, który uratował mu życie. Quote
tomcug Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Koszałku, trzymam kciuki za dzisiejszą wizytę u weta. ;) Quote
IKA & SONIA Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Nawet tak nie pisz, że Koszałek jest nieszczęsliwy!!! W tej chwili przebywa w świetnych warunkach, ma opiekę, komfort i przede wszystkim ciepełko:loveu:. Teraz tylko jeszcze zeby ze zdrówkiem Koszałkowym sie wyjaśniło! Trzymam za Ciebie kciuki Koszałeczku!!!! Quote
Ulaa Posted September 22, 2008 Author Posted September 22, 2008 Wizyta przełożona na jutro rano, dzisiaj nie ma p. Lucynki już. Quote
Weronikaa Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Śliczny ten Koszałek :loveu: A mordusie ma taką fajną, króciótką :cool3: Też sądzę, że się przyzwyczai. Trzeba czasu :loveu: Prześliczny, napatrzeć się nie mogę :evil_lol: Quote
Jo37 Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Dobrze ,że nie marznie . Taka okropna pogoda. Quote
Ulaa Posted September 22, 2008 Author Posted September 22, 2008 Donoszę, że Koszał został zaakceptowany przez całe stado, włącznie z nadpobudliwymi chłopaczkami i kotami :D W odwecie włamał im się do misek i okazało się, że jak chce to potrafi zjeść suchą karmę (kocią :evil_lol:). Także u Koszałcia wszystko ok, a jutro jedzie do weta i będzie go bolało napewno badanie :-( No ale cóż. Za to... Jest kolejny staruszek :placz: Od 2 - 3 miesięcy koczuje pod klatką na jednym z osiedli... Widziałyśmy go z Ada-jeje, już raz był zgłoszony, ale wyglądało, jakby grupa psów czekała na sukę z cieczką. Staruszek jest biały, drobniejszy od Koszałka, ma utłuczoną łapkę przednią, trzyma ją w górze i bardzo się boi, nie da do siebie podejść... Jest z nim mały kudłaty jak golden kremowy piesek bez ogonka, raczej szczeniak (chce się bawić). Dobiło mnie to, kiedy kobitka powiedziała, że one tam już tyle czasu siedzą... Bo ludzie je dokarmiają... Cieczka więc odpada! Oj, ciężka ta jesień i bogata w biedne dziadeczki :placz: Quote
Weronikaa Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 No pięknie...:shake::-( To koszmar jakiś jest ! :placz: Hopnę Koszałka jeszcze na dobranoc :loveu: Quote
Kam Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Któryś już raz oglądam zdjęcia Koszałka na kanapie...jak to dobrze Ulaa, że znalazłaś się na jego drodze...wierzę, że gdzieś czeka na niego własny dom Quote
EVA2406 Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Koszałek jest śliczny i kocyk ma taki sam jak ja mam ;). Ulaa wrzuć zdjęcia tych dwóch psiaków, jak uda się zrobić, może ktoś się zakocha. Kciuku za jutrzejszą wizytę u weta. Quote
tomcug Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Ja też mam podobny kocyk, kupiłam na dogo :eviltong:. A za Koszałka trzymamy bardzo mocno. Quote
Ulaa Posted September 23, 2008 Author Posted September 23, 2008 tomcug napisał(a):Ja też mam podobny kocyk, kupiłam na dogo :eviltong:. A za Koszałka trzymamy bardzo mocno. EVA2406 napisał(a):Koszałek jest śliczny i kocyk ma taki sam jak ja mam ;). Mam jeszcze 2 takie kocyki :D Psiaki je uwielbiają. Dzisiaj wystawię bazarek gdzie, będzie do kupienia właśnie taki kocyk (tylko czarny z brązowymi łapkami) oraz cudowne mięciutkie posłanko z takim wzorem, dla małego pieska lub kotka :) Jedno i drugie NOWE. Kam napisał(a):Któryś już raz oglądam zdjęcia Koszałka na kanapie...jak to dobrze Ulaa, że znalazłaś się na jego drodze...wierzę, że gdzieś czeka na niego własny dom A ja mam nadzieję, że nie :oops:;) Wszak staruszków masa czeka, a wśród nich Koszałek jest tylko jeden :loveu: tomcug napisał(a):Dzień dobry! Bardzo dobry! Koszałek nie piszczy i nie wyje dzisiaj :multi: A wczoraj Koszał oglądał z nami film :D Najpierw siedział przez tv i gapił się, a potem wskoczył i wcisnął się koło mnie na kanapie, co chwila zagazowując swoim wspaniałym oddechem. Normalnie myślałam, że odpłynę po jego chuchach :roll: Quote
Ruth Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 Czyli Koszałek zostaje u Ciebie do wyleczenia? I przy okazji - hop na pierwszą. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.