Jump to content
Dogomania

"Śląski duet" mix spaniela, mix jamnika, ON-ka, dachowiec, pers, niufek i benka !


Recommended Posts

  • Replies 987
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Właśnie sprawdzałam rozkłady pkp i nie ma za bardzo możliwości takiego przewozu. Po pierwsze trzeba by jechać z przesiadką z odstępem czasowym między jednym a drugim pociągiem 5 min. To za duże ryzyko, mogłoby być opóźnienie i klapa. A powrót (zakładając wyjazd o 6 rano) byłby po 1 w nocy. Ja odpadam, rodzice mnie nie puszczą:shake:

Mogłabym przewieźć np do Poznania, bo tam jest bezpośredni pociąg. Może uda się znaleźć kogoś kto przewiezie z Poznania do Gorzowa?

I na gadu dostałam wiadomość ze to w okolicach nowego roku. Tak?

Posted

Tak, tak - nowy rok. Zgłosiły sę 2 osoby do transportu psiaka w połowie stycznia, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Na pieska czeka juz leowisko z baldachimem, oczywiscie wizytę przedadopcyjna przeprowadziła nasza dogomaniaczka ;)

Posted

Marcelek wrócił z konsultacji weterynaryjnej, pewna dobra duszyczka :loveu:przyjechała po niego i wzięła go razem z innymi kotami do weta (w imieniu Marcelka bardzo dziękuje)
kociak jest osowiały, miał robione z każdej strony łapki RTG i został dokładnie "obmacany", próbowano nastawić mu rzepkę na swoje miejsce jednak nastawiana rzepka wraca spowrotem na swoje teraźniejsze miejsce :shake:
są 2 wyjścia :
1) albo przeprowadzić zabieg teraz
2) poczekać jeszcze trochę z zabiegiem (ok 2 mies jak nie więcej) i powtórnie zrobić RTG, dlatego że Marcelek jest młody, nadal rośnie... Jeśli zostanie zoperowany w tej chwili istnieje ryzyko ponownego zerwania sztucznego stawu pod wpływem wzrostu kości

Jak dla mnie sensowniejsza i bardziej pewna jest 2 opcja, lepiej z zabiegiem poczekać jeszcze troche niż operować kota 2x przez co kociak 2 razy tyle wycierpi oraz koszty drugiego zabiegu trzeba będzie z czegoś pokryć... :roll:
na chwile obecną RTG, wizyta, próba nastawienia rzepki na swoje miejsce wyniosły w kosztach 40 zł. BoUnTy prosze cie o zapłate z Marcelkowej skarpety która jest u ciebie...

dobra duszyczka jak wróci do domu pewnie sie tu odezwie z własną wypowiedzią i mnie dopełni zarazem moją ;)

Jeszcze raz dziękuje za ofiarowaną pomoc w transporcie i zaangażowanie w sprawe Marcelka :kociak::Rose:

Posted

To chyba o mnie chodzi :evil_lol:

Muszę dopisać i sprostować
Marcelek nie miał nastawianej rzepki Rzepka na skutek złapania przesunęła się na zewnątrz i tam sobie teraz siedzi, kiedy wet próbował ją wsadzić na miejsce to momentalnie wracała (to dowodzi, że rzepka sobie znalazła tam miejsce). Dodatkowo kość udowa jest wygięta (zamiast być prosta jest w kształcie litery S) ale to nie będzie mu przeszkadzać w przyszłości w chodzeniu. Marcelkowi trzeba będzie rzepkę przyczepić sztucznym ścięgnem we właściwe miejsce.
Tak jak Ania pisała - kociak rośnie, kości będą się wydłużać - dlatego warto poczekać z operacją, by na skutek wzrostu ścięgno się nie urwało.
Marcelek oszczędza łapkę i zanikają w niej mięśnie ale kociak jest młody i to minie. Niestety kociak musi szukać bardzo dobrego domku, nie można wykluczyć, że po kilku latach ścięgno urwie się znowu i będzie trzeba powtórzyć operację.
Poza tym kocio jest zdrowy i baaardzo kochany.

Jutro będę znała szczegóły dotyczące operacji (kiedy, za ile itd.), bo wet musi na spokojnie pooglądać zdjęcia.

Przy okazji esza zrobiła kociowi parę zdjęć, wstawi je jutro.
Marcelek był u wetów, którzy uratowali naszego Pazurka, tak więc myślę, że wszystko skończy się dobrze.

Posted

Wet dzisiaj do mnie nie zadzwonił (pewnie zapomniał, bo ma mnóstwo spraw na głowie),a ja dopiero wróciłam i też do niego nie zadzwoniłam
Jutro na pewno się z nim skontaktuję, lepiej wiedzieć dokładnie na czym stoimy i co kiedy z tym marcelkowym udzikiem będzie robione.

A teraz fotki przystojniaka:


Badanie łapki





Po badaniu a przed podaniem narkozy

Posted

Byłam dzisiaj u weta. Marcelek będzie operowany w czwartek, wet przemyślał sprawę i stwierdził, że nie ma na o czekać. Zrobi w kości jakiś rowek, przyczepi rzepkę, żeby siedziała na miejscu i powinno być ok.
Przy okazji Marcel będzie też kastrowany.
Koszt wszystkiego to ok.190zł, więc nienajgorzej.

Posted

czyli mamy 2 operacje w tym tygodniu ! jutro na zabieg idzie DOLLY, kciuki potrzebne :mad: poniżej pozwolę sobie wstawić jej dzisiejsze fotki z kąpieli i po ogoleniu pyszczka, tak znów zarosła że zaczęły jej oczka na nowo ropieć musiałam znów ją obciąć naokoło oczu i dookoła mordki bo jedząc lub pijąc zbierała wszystko na brodę :shake:

od tej strony widać ten większy tłuszczak na miednicy, drugi ładnie zmalał :cool3:



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...