Jump to content
Dogomania

"Śląski duet" mix spaniela, mix jamnika, ON-ka, dachowiec, pers, niufek i benka !


Recommended Posts

  • Replies 987
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Marcel już po. Uciekająca rzepka była chyba sprawą wrodzoną. Pan doktor powiększył rowek, w którym rzepka powinna pracować góra-dół. Oprócz tego do rzepki przyczepiona jest jakas plecionka (na stałe, wydaje mi się,że ona trzyma rzepkę na miejscu). Rowek zrobiony jest w chrząstce, która nie będzie już nie narośnie, dlatego warto będzie Marcelkowi podawać jakiś wspomagacz na stawy ,np. glukozaminę. Jaką itd. dowiem się jutro. Marcel ma na nóżce założony gipsowy opatrunek, wygląda bardzo biednie, będzie w tym musiał chodzić ok. tygodnia. Esza zrobiła parę zdjęć, to potem pewnie wstawi.
Przy okazji Marcel został wykastrowany. Jutro kocurek jedzie na kontrolę i pewnie dostanie przeciwbólowe.

Marcelka teraz na pewno bardzo boli noga i denerwuje gips, trzymajcie za niego kciuki!

Posted

Ania powiedziała, że Marcel po odzyskaniu przytomności chciał szaleć, wspinać się i musiała go pilnować. To chyba znaczy, że jakoś sobie z opatrunkiem radzi. Dostał przeciwbólowe, antybiotyk i antybiotyk do domu, do podania za 48 godzin. Oprócz tego wzięłam mu glukozaminę dla zwierząt, ma dostawać pół tabletki dziennie (na tę chrząstkę, której mu trochę ubyło). Teraz trzeba pilnować, żeby kupka była, żeby odleżyny się nie zrobiły (nie powinny ale mogą). Gdyby cokolwiek się działo złego - Marcel jedzie do weta (na szczęście wet ma czynne we wszystkie święta). Mam nadzieję, że wszystko będzie jak najlepiej i do weta wybierzemy się dopiero za 10 dni.

  • 4 weeks later...
Posted

Ahhh jak dawno mnie tutaj nie było - tyle na głowie, Ania tez milczy...
W zasadzie długo zabierałam się za napisanie postu, bo nie dość, że czasu brak, to jeszcze tak to wszystko zapuściłam, że sama nie wiem za co się chwycić...

Postaram sie po kolei, ale nie bijcie, jeśli chaotycznie będzie i już cos tutaj było pisane wcześniej.

Hmm... ehkm... po pierwsze.... no tak, chyba musze zaaktualizowac 1 stronę, i nie ma bata - wiele się działo w ostatnim czasie :) Tzn. dla nas wiele, a dla Was to pewnie nic istotnego :)



Po pierwsze pod naszą opiekę przybyły (pośrednio lub bezpośrednio) 2 psiaki - [SIZE="4"]owczarek Hager będący pilotowany przez nie w hotelu dla zwierząt



( S Z K I E L E T- jeszcze ŻYWY OWCZAREK NIEM (mix) POTRZ TRANSP NA 24/25 GLIWICE-KATOW - Dogomania Forum),

oraz[SIZE="4"] staronowinka Suzi będąca pod opieką Ani



(http://www.dogomania.pl/forum/f28/znaleziona-suka-umiera-potrzebne-wsparcie-bez-tego-umrze-127906/#post11497991).


[SIZE="4"]Kotek Marcel dzielnie walczy z łapką - już pozbył sie gipsu i opatrunku, teraz przechodzi domową rehabilitację wg. zaleceń lekarza weterynarii. Łapka niestety nadal jest niesprawna - kocurek podpiera się na niej, ćwiczy ja coraz bardziej, ale pewnie jeszcze troszkę potrwa zanim łapka wróci do normalnego stanu. Niestety telefon w jego sprawię się nie urywa - nikt nie dzwoni, nikt nie pisze, nikt nie chce dorosłego kota, a może WY cos macie na oku? Jakiś domek?


[SIZE="4"]Do domku pojechał jakiś czas temu Amor - niestety nie mieliście okazji poznać go tutaj na wątku, gdyż przez brak czasu nie było aktualizacji ;)
Amor był to niewielki, czarny psiak ze schroniska w Rudzie Śląskiej.




Sprawa staronowinki Suzi wygląda tak - znalazłam ją przypadkowo, myślałam, że to zaginiony pies mojej znajomej (niestety płeć nie taka), okazało się, ze sunia jest chora - szereg kosztownych badań, i diagnoza - poważna arytmia serca, stan zapalny jamy ustnej (cale korzenie zębów pod ropą), stan zapalny w uszach, kanały słuchowe zarośnięte polipami, guzy na płatach mlekowych, narośle w pochwie. Suka bardzo wyniszczona. Jednym słowem TRAGEDIA!

W sumie od czasu kiedy u nas jest (26.12) wydałyśmy na jej leczenie ponad 400 zł., a to niestety początek. Szacowany koszt leczenia suki oczywiście w zależności od poprawy stanu zdrowia, może wynosić nawet parę tys. złotych. biorąc pod uwagę ile teraz leków dostaje, a niestety w obecnym stanie sunia nadaje sie 'tylko pod nóż' - o ile uda sie serce doprowadzić do porządku.

Niestety weci nie powiedzieli dokładnie ile co będzie kosztować, no ale można soie łatwo policzyć zabiegi jakie powinny być wykonane:
- 'renowacja' szczęki- po zębach górnych zostały tylko korzenie, pod ropą, tylko do usuwania, dolne może da się jeszcze uratować...
- powiększanie kanałów słuchowych i wycięcie polipów- cokolwiek by to nie oznaczało, ma byc wykonane wraz z ząbkami...
- wycięcie guzów na płatach mlekowych
- sterylizacja z usunięciem narośli w organach rozdrodczych


To same zabiegi o jakich poinformował nas wet, a co jeszcze wyskoczy - dobre pytanie... Narazie samo serce i jego leczenie kosztuje krocie, szczególnie, ze tymczasowo musiałyśmy zmienić lecznicy i już nie ma 'po znajomości' - no cóż... Wszystko na wątku Suzi.




Hager jest raczej w dość dobrej sytuacji finansowej, mam nadzieję, ze uda się go sprowadzić na akcję w SCC i znaleźć mu domek... Mam nadzieję, ze i jemu sie poszczęści tak jak Dżekusiowi :loveu:

A właśnie, a co do[SIZE="4"] Dżekusia, to pamiętacie, ze zostało z jego pieniążków 122,27 zł.?

Miały być odłożone na szkolenie, ale Magda z Krzyśkiem dają sobie z nim doskonale rade- Dżek lepiej trafić nie mógł, ja jestem spokojna, dlatego pytam ponownie, co zrobić z ta kasą? Tak jak było przeznaczyć na budowę kojca, która narazie stoi w miejscu, bo ziemia zamarznięta - niestety właściciel posesji przestał tolerować zwierzaki w mieszkaniu, stad tez przedłużył Ani umowę tylko na pół roku, czyli... do wakacji, do tego czasu musi być postawiony kojec, albo zamknięty DT. Mam nadzieje, że do tego czasu troszkę sie u nas rozluźni i uda sie niektóre osoby ( w postaci właściciela posesji) udobruchać...


Co jeszcze…hmmm…

Z oficjalno-nieoficjalnych wiadomości [SIZE="4"]Aszka już raczej na 98% zostaje u Ani na swoje dożywocie


A ze sfery mojej – u mnie oficjalnie zamykam DT, rodzice zastrajkowali – jeszcze jeden tymczasowicz, a niestety wyląduje z nim na dworze… No cóż, zajmę się jak zwykle formalnościami. Gdzie było przegięci? Przy Hagerze – ta tapeta i ściana tynkowa rozwalona w wyremontowanym pokoju… Myślę, ze jeszcze ich udobrucham, ale pewnie ni szybko…

Taaa…. biorę się za aktualizowanie rozliczeń, zapuściłam to, mam dylemat tylko co zrobić z Hagerem, może tutaj nie zaśmiecać wątku jego rozliczeniami, on ma swój? Usuwam tez rozliczenie Aszki, które i tak od dawna (1 grudnia) jest zamknięte.





Dzięki uprzejmości JOMY powstaje nowy bazarek, powstaje bo troszkę tego jest do wystawienia, a ja ledwo napisałam ostatnią próbną maturę staram się to wszystko ogarnąć. Napewno na dniach powstanie więcej bazarków, głównie z powodu Suzi.

Tutaj link, aleee Ciii... to jeszcze prototyp...

http://www.dogomania.pl/forum/f99/w-przygotowaniu-129173/


Bardzo pomaga nam Justyna85 za co serdecznie dziękujemy :)


Kto może pomoc w wystawianiu bazarków?

Mam wrażenie, że jeszcze o czymś zapomniałam... hmmm... tylko o czym ;/



Pozdrawiam
Batoniś xD


PS. [SIZE="3"]Juz wiem o czym zapomniałam - koce! potrzebujemy kocy, legowisk, czegokolwiek - Dolly zeżarła wszystko w co mozna było się wgryźć, w tym materac córeczki Ani

Posted

[SIZE="7"]

PILNE!!!





[SIZE="5"]
W dniu 17.01.2009 r. w Bytomiu w okolicy Rynku
ZAGINEŁA SUCZKA RASY
SHIH – TZU


Fifi ma 6 – miesięcy i jest najlepszym przyjacielem naszej córki.
Prosimy o kontakt osobę, która przygarnęła pieska
pod nr tel. 793-412-101

Dla uczciwego znalazcy czeka nagroda!!!!!!!!!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...