Kateczka Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 no to dobrze :)...w Kocim pazurze był rudzik...na którego był chętny domek...ale nawet nie zdążyłam powiedziec dziewczynom...bo mały odszedł :placz: nie mają moze jeszcze jakiegoś rudego:razz: Quote
andzia69 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 [quote name='Kateczka']no to dobrze :)...w Kocim pazurze był rudzik...na którego był chętny domek...ale nawet nie zdążyłam powiedziec dziewczynom...bo mały odszedł :placz: nie mają moze jeszcze jakiegoś rudego:razz: u Maji w Starachowicach i u nas w Kielcach są 2 rudaski i jeden biało rudy...gdyby coś:-( ale starsze... jeden nie ma roku, a drugi też ma parę mies... Rudolf Garfield Quote
izabelka_70 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Rudaska wzięła moja koleżanka;) dzisiaj byli u weta... odrobaczony a od jutra antybiotyk-ma koci katar:-( Quote
malawaszka Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 [URL="http://schronisko.psiaki.com.pl/?mod=adopcje&id=754"]www.schronisko.psiaki.com.pl[/URL] a ten pies jest tam nadal? a jeśli tak to czy jest wykastrowany? Quote
Linka Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Jest Waszko jest! robiłam mu ostatnio zdjęcia, bo jak zobaczyłam to od razu pomyślałam o Tobie! :evil_lol: wstawie w sobote, bo chwilowo nie mam do nich dostępu.. No i nie jest kastrowany prawdopodobnie.. W Swarzędzu rzadko kastruje się psy. Quote
malawaszka Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 to czekam na zdjęcia, a coś o nim wiecie? na pewno ma 3 lata i na pewno jest spokojny? sznup spokojny to sznup w depresji :placz: Quote
Linka Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Nie znam niestety żadnych szczegółów.. :shake: Czy spokojny.. obszczekał nas jak wszystkie wiec nawet jeśli w depresji to szczerze mowiac widziałam gorsze przypadki. Może chodzi o to, że jest raczej niekonfliktowy.. Mieszka z suczka wiec nie trzeba izolować go od innych psów, no i do ludzi też nie skacze.. Wygląda na takiego domowego psa, chociaż patrząc po tym co ma na szyi....... :shake: Quote
malawaszka Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 co ma na szyi? to wytarta sierść???? :crazyeye: Quote
Linka Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 wytarcie? chodziło mi raczej o łańcuch z mało subtelnym zapięciem ;) rotteczek.. przecudny :-( ciotki z fundacji już wiedzą. jednego już wyciągneły to i może temu się poszczęści? Quote
Ninka Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Przeszlosc psa i okolicznosci jego trafienia do Swarzedza zostaly opisane przez Gusie w pierwszym poscie. Sposob w jaki Gusia i Doddy wyciagaly psy ze Swarzedza, i to, ze w ogole je wyciagnely jest tylko i wylacznie moja zasluga. Quote
Saint Posted November 6, 2009 Author Posted November 6, 2009 Ninka napisał(a):Sposob w jaki Gusia i Doddy wyciagaly psy ze Swarzedza, i to, ze w ogole je wyciagnely jest tylko i wylacznie moja zasluga. Jesteś pewna, że to wyłącznie Twoja zasługa? :evil_lol: Quote
MonikaP Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Ninka napisał(a):Przeszlosc psa i okolicznosci jego trafienia do Swarzedza zostaly opisane przez Gusie w pierwszym poscie. Sposob w jaki Gusia i Doddy wyciagaly psy ze Swarzedza, i to, ze w ogole je wyciagnely jest tylko i wylacznie moja zasluga. Tak, już to znalazłam, jednak są to tylko okoliczności znalezienia Marleja, bo o jego przeszłości dalej nic nie wiadomo. Hm, co do sposobu wyciągnięcia psa ze schroniska, to wiesz, Nina, ja bym wolała siedzieć tam dwie godziny, ale dostać całą dokumentację, książeczkę zdrowia, podpisać umowę adopcyjną, porozmawiać z jego opiekunami.... Quote
Ninka Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Saint napisał(a):Jesteś pewna, że to wyłącznie Twoja zasługa? :evil_lol: Tak:eviltong: Quote
Neigh Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Ninka napisał(a):Przeszlosc psa i okolicznosci jego trafienia do Swarzedza zostaly opisane przez Gusie w pierwszym poscie. Sposob w jaki Gusia i Doddy wyciagaly psy ze Swarzedza, i to, ze w ogole je wyciagnely jest tylko i wylacznie moja zasluga. Ach ty bohaterko nasza dogomaniacka:lol: Wolisz Ninuś puchar czy medal?? Quote
Greven Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Ninka może i jest kontrowersyjna, ale dzięki jej działaniom - udolnym, czy nie - kilka psów ma szansę żyć. Kilka zdechło, a zdechłyby niewątpliwie wszystkie, bo do tego prowadzi nieleczone parwo. Saint Linka ... macie jakiś związek z tym schroniskiem, wiecie na bieżąco co tam się dzieje, wyraźnie sugerujecie, że posiadacie moc sprawczą w adopcjach, no i oczywiście podkreślacie, że nie chcecie "zaogniać" sytuacji... ... czy w związku z tym mnie, osobie niezorientowanej, niezaangażowanej, mieszkającej ćwierć Polski od Poznania, możecie wyjaśnić, dlaczego psy zdychały i zdychają nadal, a jedyną osobą, która w jakikolwiek sposób WYWALA je z tego... schronika? jest nieradząca sobie Ninka? Tylko pytam. Quote
Neigh Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Z tego miejsca gorąco i serdecznie chciałam podziękować Małej Czarnej. Dziś jednemu takiemu zaproponowałam żeby pojechał na autostradę i poudawał strusia. Mała Czarna dzięki za natchnienie:-) Quote
Ninka Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 MonikaP napisał(a):Tak, już to znalazłam, jednak są to tylko okoliczności znalezienia Marleja, bo o jego przeszłości dalej nic nie wiadomo. Hm, co do sposobu wyciągnięcia psa ze schroniska, to wiesz, Nina, ja bym wolała siedzieć tam dwie godziny, ale dostać całą dokumentację, książeczkę zdrowia, podpisać umowę adopcyjną, porozmawiać z jego opiekunami.... Chodzi o to, zze moglabys tam siedziec i dzien caly a niczego z w/w bys nie dostala, nie piszac juz o psie... Quote
Ninka Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Greven napisał(a):Ninka może i jest kontrowersyjna, ale dzięki jej działaniom - udolnym, czy nie - kilka psów ma szansę żyć. Kilka zdechło, a zdechłyby niewątpliwie wszystkie, bo do tego prowadzi nieleczone parwo. Saint Linka ... macie jakiś związek z tym schroniskiem, wiecie na bieżąco co tam się dzieje, wyraźnie sugerujecie, że posiadacie moc sprawczą w adopcjach, no i oczywiście podkreślacie, że nie chcecie "zaogniać" sytuacji... ... czy w związku z tym mnie, osobie niezorientowanej, niezaangażowanej, mieszkającej ćwierć Polski od Poznania, możecie wyjaśnić, dlaczego psy zdychały i zdychają nadal, a jedyną osobą, która w jakikolwiek sposób WYWALA je z tego... schronika? jest nieradząca sobie Ninka? Tylko pytam. Szczerze i ogromnie dziekuje Ci za ten post. Mozesz mnie nie znac, mozesz mnie nie lubic, ale tak, podzielam Twoja opinie... Nie radze sobie, bo sa to moje pierwsze kroki, ale robie co moge!!! Quote
Saint Posted November 6, 2009 Author Posted November 6, 2009 Nina - nie zdarzyło nam się jeszcze, żeby wydano nam psa bez umowy adopcyjnej i aktualnej książeczki zdrowia.. Greven - ależ oczywiście, że Ci odpowiem, dlaczego nie? Otóż nie każdy pies, który znalazł za naszym pośrednictwem dom ma swój wątek na DGM, w chwili wolnej, jeśli zamierzasz przeprowadzić jakąś statystykę, mogę sprawdzić konto na allegro, policzyć wszystkie ogłoszenia, które doczekały się szczęśliwych zakończeń. Na początku jeszcze pamiętałem kolejne liczby psów w DS. Z czasem jednak stwierdziłem, że chyba nie o to w tym wszystkim chodzi, aby 'pomagać na pokaz' ;) Takie psy jak np. Luis, Twix - miały swoje osobne wątki, zawsze możesz w nie spojrzeć. Natomiast stwierdzenie, że jedyną osobą, która wywala psy ze Swarzędza jest Nina, jest delikatnie mówiąc nieprawdziwe :evil_lol: Quote
Ninka Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Saint napisał(a):Nina - nie zdarzyło nam się jeszcze, żeby wydano nam psa bez umowy adopcyjnej i aktualnej książeczki zdrowia.. Greven - ależ oczywiście, że Ci odpowiem, dlaczego nie? Otóż nie każdy pies, który znalazł za naszym pośrednictwem dom ma swój wątek na DGM, w chwili wolnej, jeśli zamierzasz przeprowadzić jakąś statystykę, mogę sprawdzić konto na allegro, policzyć wszystkie ogłoszenia, które doczekały się szczęśliwych zakończeń. Na początku jeszcze pamiętałem kolejne liczby psów w DS. Z czasem jednak stwierdziłem, że chyba nie o to w tym wszystkim chodzi, aby 'pomagać na pokaz' ;) Takie psy jak np. Luis, Twix - miały swoje osobne wątki, zawsze możesz w nie spojrzeć. Natomiast stwierdzenie, że jedyną osobą, która wywala psy ze Swarzędza jest Nina, jest delikatnie mówiąc nieprawdziwe :evil_lol: Szczerze zycze powodzenia w wyciaganiu psow ze Swarzedza. Ciesze sie rowniez, ze psy ktore wyciagales mialy ksiazeczki zdrowia, i ze dostales mowe adopcyjna. Ze mna jest troche inaczej. Mi Ci ludzie ufaja. Wszystkie psy, jak trafiaja do DS podpisuja umowe. Odnosnie ksiazeczek-to fikcja, i mam nadzieje, ze o tym wiesz, bo inaczej tylko psy moga ucierpiec:-( Quote
Linka Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Ze mna jest troche inaczej. Mi Ci ludzie ufaja. Wszystkie psy, jak trafiaja do DS podpisuja umowe. widać, że jeszcze nie poznałaś charakteru tych ludzi.. To że się do Ciebie uśmiechają i są "życzliwi" jeszcze nic nie znaczy.. dla nas też byli. Na początku ;) Aczkolwiek z doświadczenia też wiem, że o tym trzeba przekonać się samemu, bo jak ktoś inny opowiada o atmosferze tam panującej, to nie do końca dociera ;) Nikt Ci tam nie ufa i mówią o tym otwarcie.. tylko że za Twoimi plecami, aczkolwiek kiedy usłyszysz to w twarz to tylko kwestia czasu ;) Quote
Saint Posted November 6, 2009 Author Posted November 6, 2009 Nino, kogo Ty próbujesz uczyć o tym, jak się psy wyciąga ze Swarzędza? ;) Gdzie Ty byłaś jak odkrywaliśmy książeczki ze szczepieniami wypisane in blanco? Hmmm? Tobie ufają? Jesteś tego pewna? Ja słyszałem zgoła inne opinie.. ;) Poza tym.. Czy to nie przypadkiem temat ONka, dla którego warto byłoby skupić się na szukaniu finansów, bo zdaje się, że ich potrzebuje? Quote
Ninka Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Przepraszam za offy na watku, ONka. Oczywiscie potrzebne sa PIENIADZE!!! Ja ich nie mam, ale zachecam wszystkich do pomocy!!! A odnosnie Swarzedza, poki co wyciagam stamtad psy. To dla mnie najwazniejsze. Quote
Ninka Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Saint napisał(a):Nino, kogo Ty próbujesz uczyć o tym, jak się psy wyciąga ze Swarzędza? ;) Gdzie Ty byłaś jak odkrywaliśmy książeczki ze szczepieniami wypisane in blanco? Hmmm? Tobie ufają? Jesteś tego pewna? Ja słyszałem zgoła inne opinie.. ;) Poza tym.. Czy to nie przypadkiem temat ONka, dla którego warto byłoby skupić się na szukaniu finansów, bo zdaje się, że ich potrzebuje? Odnosnie pustych ksiazeczek-to nie odkrycie, to rzeczywistosc. Quote
MonikaP Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Ninka napisał(a):Przepraszam za offy na watku, ONka. Oczywiscie potrzebne sa PIENIADZE!!! Ja ich nie mam, ale zachecam wszystkich do pomocy!!! A odnosnie Swarzedza, poki co wyciagam stamtad psy. To dla mnie najwazniejsze. Nina, jesteś impregnowana na doświadczenie...:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.