Litiel Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 :grins::megagrin::lol!: snuszkak napisał(a):a mnie sie bardzo Twój avatar podoba :loveu: Quote
marta23t Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 avatarek super:evil_lol: no dobrze mięśnie, mięśnie;):evil_lol: może z tłuszczykiem pomyliłam bo jestem w szoku jak on super wygląda:crazyeye: nie poznaje naszego Gringulca:eviltong: Quote
Litiel Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Oooo....padamy z nóg, aleśmy się dziś wychaszczyli oboje :p Gringo leciał oczywiście pierwszy (jak każdy przewodnik :evil_lol:) ale jak wracaliśmy to już przy nodze bo nie miał siły. Opadła nas w drodze powrotnej zgraja mikrusów o połowę mniejszych od niego, na czele z jamnikiem. Gringo, bida, myślał, że chcą się z nim bawić dlatego nawet nie szczeknął a one dalej do niego z zębami (cwane, bo Gringo na smyczy :razz:). Oczywiście, cioteczka Litiel towarzystwo niezwykle dyplomatycznie :razz: przekonała do rozejścia się (:-x). A Gringo dalej myślal, że one tak z sympatii :roll: Quote
Yana Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Litiel napisał(a):Oooo....padamy z nóg, aleśmy się dziś wychaszczyli oboje :p Gringo leciał oczywiście pierwszy (jak każdy przewodnik :evil_lol:) ale jak wracaliśmy to już przy nodze bo nie miał siły. Opadła nas w drodze powrotnej zgraja mikrusów o połowę mniejszych od niego, na czele z jamnikiem. Gringo, bida, myślał, że chcą się z nim bawić dlatego nawet nie szczeknął a one dalej do niego z zębami (cwane, bo Gringo na smyczy :razz:). Oczywiście, cioteczka Litiel towarzystwo niezwykle dyplomatycznie :razz: przekonała do rozejścia się (:-x). A Gringo dalej myślal, że one tak z sympatii :roll: chłopak pacyfista jest i tyle :evil_lol: Quote
snuszak Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Yana napisał(a):chłopak pacyfista jest i tyle :evil_lol: i bardzo dobrze :multi: Quote
Litiel Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Ma, z przeproszeniem, sraczkę :shake: Oczywiście uważał, że jest mądrzejszy od nas i wbrew zakazowi wybrał się na "polowanie". "Upolował" pół starego kebaba, czy inne świństwo no i teraz ma za swoje :diabloti: zemścił się ten kebab. A teraz leży mi pod krzesłem i sadzi takie bąki, że aż w oczy szczypią :ices_bla: I dalej się zachowuje jak rozpuszczony 5-latek: Ciotka, bo ja chcę. - Gringo zostaw! Ale ja CHCĘ!!! :mad: - Gringo ZOSTAW! Ale ja chcę TERAZ!!! - Tamtego nie wolno! Choć tutaj, porzucam Ci patyczek Ooooo!!! Patyczek, patyczek, PATYCZEK, PATYCZEK, PATY... :sweetCyb: - Gringo spokój, nie na głowę! CIOTKA RZUCAJ TEN PATYCZEK! - GRINGO SPOKÓJ! Siad RZUCAJ MÓWIĘ!!! (histeryczne szczekanie) - :turn-l: (pies ze złości aż usiadł) - Brawo Gringo, bardzo dobrze :calus: (rzut) Przynieś! (pies przynosi, dostaje nagrodę) Oooo! Chrupki, chrupki, chrupki! :sweetCyb: - Chcesz się bawić! Rzucić? Siad. (pies 2-3 razy słucha...ale później...) Ciotka chyba żartujesz z tym siadaniem? -Siad, to w nagrodę rzucę... W nagrodę to ja się z tobą bawię! -Gringo siad! A daj chrupka? - Siad! Ale chrupka! - Gringo zostaw! Siad! Nie! - To ja się nie bawię (odwracam się i idę, a Gringo mnie za buty próbuje) Ciotka, GDZIE???? Oddaj patyk!! - Gringo FE! Ale PATYK!!! - RZUCĘ jak usiądziesz spokojnie...Siad! NIE!!! Ja CHCĘ TERAZ, bez siadania. CIOOOOTKA!!! DAWAJ PATYYYYK!!! - Gringo.... DAWAJ, mówię!!!! Aaaaaa....ja chcę patyk, i chrupki, i patyk i chrupki,ja chce teraz :placz: (histeria przed półką z zabawkami) -Gringo... :turn-l: ucichło na chwilę... - Gringo wróć! Ooooo, Ciotka, sarenka, idziemy polować!!! - Gringo nie wolno! STRESZCZAJ się!!! Bo ona ucieka!!! - Gringo!!!! :chaos: i lecę za nim.... Nic dodać, nic ująć :p Quote
supergoga Posted May 15, 2009 Author Posted May 15, 2009 Historyjka rewelacja - dla czytających rzecz jasna. Dla aktorów - chyba średnio. Gringo nie odpuszcza, ale widze że i Ty nie - ja caly czas mam nadzieję, że któregoś dnia nastąpi przełom, gdy Gringo zrozumie, że jednak to nie metoda, że wyciszy emocje. Strasznie ktoś zniszczył tego psa - bo nie była taki na samym początku gry trafił do nas. Stąd myśle, że musi się ten stan zmienić. Oby jak najprędzej. Zrozumie, że takie szczęście, jak TY - już mu się nie trafi. Quote
Litiel Posted May 15, 2009 Posted May 15, 2009 Wiesz Gosiu, może nie za bardzo od niego wymagano, bo jak już ktoś się nim zajmował to chciał żeby psu było jak najlepiej, więc on tylko dostawał, dostawał, dostawał, i nie musiał nic w zamian robić. Co wcale mnie nie dziwi. Wiadomo, od biednej sierotki w schronisku trudno czegoś wymagać, idzie się tam po to coby go wygłaskać, wydrapać i ogólnie żeby mu było jak najlepiej. A w hoteliku przecież brak czasu na stawianie wymagań i też człowiek by chciał psa wymiziać jak najwięcej. Sama bym tak robiła. Ta opisana przeze mnie sytuacja to nie jest codzienność. Generalnie Gringo już sie bardzo wyciszył, nawet jesli się nie słucha albo buntuje to nie okazuje przy tym agresji tylko czysty sprzeciw. No i nie urządza już takich ataków terrorystycznych w domu. Tylko czasem na dworze, jak już jest bardzo rozbawiony. Mnie to może nie tyle bawi co śmieszy ale nigdy nie denerwuje. To oczywiste co on robi. Jemu sie wydaje, że jak ja juz tak świetnie sie bawie rzucając mu ten patyk i chwaląc go za to, że pewnie nie zwróce uwagi na to jak po kroczku bedzie podkopywać mój autorytet. Może w imię dobrej zabawy mu odpuszczę i zacznę się bawić według jego pomysłu. A ja zakładam ręke na rekę, patrze na niego i zaczynam sie śmiać. A ten sie powścieka po czym sam mi przynosi żeby mu jednak porzucać :evil_lol: Natomiast wkurzam sie naprawdę kiedy czasem startuje z zębami żeby mi coś wyrwać z ręki albo dla zabawy. Wtedy nie ma przebacz... :angryy: Jednocześnie mogę mu dowolnie wkładać do paszczy palce, oglądać zęby, wyciągać z gardła śmieci, które próbuje wcinać. No i kiedy na wołanie sie odwraca, patrzy na mnie po czym leci dalej...:stormy-sad: On sie nie doprasza nachalnie żeby go wypuścić, biegunka mu zwolniła ale pomimo mojego sprawdzania zdarzyło mu się nad ranem i wydusił mi taka bezę na linoleum. Trudno, nie jego wina, wzruszyłam ramionami i sprzątałam a ten siedział obok, bida taka, uszki klapniete, zerkał spod brwi, przygarbiony i tak delikatnie ruszał ogonkiem...no tak przepraszającą postawę przybrał...bardzo komunikatywny pies :p Quote
Yana Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 oj, Gringo masz byc grzeczny :razz: i bez porannych niespodzianek :cool3: Quote
Litiel Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Wczoraj zabrałam sierściucha na działke żeby się wyganiał i poznał z psami-mikrusami od Ciotki Klotki. Po pół godzinie Gringo zrobił histerię, że coś mu sie w łapkę stało :crazyeye: Jak histeria to histeria - zapakowałam psa do samochodu i dawaj do weta....Jakiś owad go ugryzł...:eviltong: Przynajmniej taka jest diagnoza na dzisiaj. No i pies już po godzinie chodził normalnie...Ale ile bylo krzyku! Dobrze, ze tylko tyle... Quote
Yana Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Litiel napisał(a):Wczoraj zabrałam sierściucha na działke żeby się wyganiał i poznał z psami-mikrusami od Ciotki Klotki. Po pół godzinie Gringo zrobił histerię, że coś mu sie w łapkę stało :crazyeye: Jak histeria to histeria - zapakowałam psa do samochodu i dawaj do weta....Jakiś owad go ugryzł...:eviltong: Przynajmniej taka jest diagnoza na dzisiaj. No i pies już po godzinie chodził normalnie...Ale ile bylo krzyku! Dobrze, ze tylko tyle... no jak bolało to musiał się poskarżyć i Pańcię o pomoc prosić :evil_lol: Quote
Litiel Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 Przez cały tydzień jeździmy popołudniami na działkę. Głównie dlatego, że stacjonują na niej moi Rodzice, na tzw. wywczasie. Gringo na ubaw po pachy, uczy się nie zaczepiać i innych psów i nie włazić tam gdzie go nie chcą. Dzielnie pomagał mi kopać doły pod sosny. Gdzieś już pisałam o nim jako o samobieżnym spulchniaczu to mogę dołożyć funkcję koparki :evil_lol: No i niezwykle wytrwale bronił mnie przed Kosiarą. Zwłaszcza jak na chwilę przestawała warczeć i się poruszać, Gringo uznawał, że zasnęła i dawaj na nią :diabloti: Ale posłuchał upomnień i potem już tylko łaził za mną kontrolując czy przypadkiem Kosiara nie atakuje :cool3: No i do kilku dni NARESZCIE ma poprawne kupska, choć widzę, że trawienie jeszce mu sie do końca nie wyregulowało. Wet powiedział, że to może być połączone ze spadkiem odporności, która u Gringo wystąpiła na skutek bardzo dużego stresu. Wiadomo - przeprowadzka, inna dieta, nowe życie w nowym miejscu i zupełnie nowe reguły, które poznał i musiał zaakceptować. Akurat jego organizm zareagował w ten sposób. Ponoć to tak jak u ludzi - wiele osób z nerwów wymiotuje albo ma biegunkę. Na szczeście Gringo wszelkie tabletki i kapsułki wcina jak ciasteczka i jeszcze się cieszy. Tylko nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego producenci wszelkich lekarstw dla zwierząt z uporem maniaka pakują je do pojemników z atomizerem albo sprayów :angryy: Przecież zwierzaki sie tego boją! Moje konie się bały, moje szczury sie bały, królik i kot też. Gringo oczywiście nie jest wyjątkiem :roll: Quote
agusiazet Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Ja też mam psa histeryka, który na jakikolwiek ból reaguje niewspółmiernie do objawów:( To strasznie męczące, bo byle głupotka prowadzi do histerii. Mój się drze, wyrywa, płacze, nawet czasami kłapie zębami. Wprawdzie z wiekiem mu to się wycisza, ale ostatni przy pobieraniu krwi (na poprawność pracy wątroby i nerek, trzeba jej troszkę), płakał jak małe dziecko, aż się serce krajało. A jest już starszym psem i różnie może być z choróbskami, co odpukać w niemalowane. A Gringulec niech żyje 100 lat z taką wspaniałą Panią!!!! Quote
Litiel Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 Witam Cioteczki Nie mam pewności jak długo mój domowy komputer jeszcze pociągnie (ostatnio było ciężko), więc wybaczcie ewentualne przerwy raportach. Gringo ma się coraz lepiej. Co prawda wczoraj na mnie nawarczał, bo dałam mu kość a potem podeszłam do jego leżanki ale traktuję to jako objaw jego niepewności i niewiedzy a nie złej woli. Przez ostatnie dwa tygodnie szalał na działce i dużo sie nauczył (np. nie zaczepiać i nie ganiać się wzdłuż siatki z sąsiadką wilczurką), brał udział w rodzinnym grillu (ale nie jako danie główne :evil_lol:) Zdecydowanie bardziej od kosiarki podoba mu się szpadel i to bez wzgl. na to czy akurat kopie czy stoi oparty o scianę. Gringo z nadzieja w oczach szczekaniem próbował wciagnąć go do zabawy ale... szpadel (jak to szpadel) głupi jak szpadel i z Gringo bawić sie nie chciał. A najbardziej podoba mu się piłeczka tenisowa, którą zresztą sam sobie wybrał szperając w skrzynce z rzeczami Wielkiego Brata. Piłeczka jest nawet bardziej pociągająca niż inne psy, o czym (ku własnej uciesze) przekonałam sie wczoraj. Również wczoraj Gringo wybawił się ze swym kolegą Reksiem (i sam tę zabawę przerwał, bo się zmeczył i jeszce przyszedł na zawołanie!!! :crazyeye:), nie dostał w pysk od sąsiadki małej kundelki, bo był zaskakująco uprzejmy i delikatny, no i najważniejsze: poznał wielkiego, bardzo przyjaznego AST-a i nie doszło do rozlewu krwi!!! Wręcz przeciwnie, reakcje dobrze wróżą na przyszłość. Z rozkoszą sie patrzy kiedy Gringo, zawsze pierwszy i pewny siebie, taki zadziorny i włażący wszystkim na głowę, nagle opuszcza ogonek i chowa się za moimi nogami. A powód tej nagłej zmiany mniemania o samym sobie może być taki, że kilka dni temu Gringo zlekceważył sygnały ostrzegawcze od jamnika o połowę mniejszego niż Iśka od walko1 więc tamten się wkurzył i mu zdrowo natrzaskał. Ubaw miałam niesamowity. Oczywiscie pieski się nie pogryzły, bo Ciotka jednak na straży stoi i nie ingeruje dopóki szanse są wyrównane, ale Gringo był niezwykle zaskoczony i już nie jest taki wystrzelony do wszystkich psów naokoło. Poza tym od kota-weterana II Wojny Światowej - też już zarobił za ganianie. Cóż, jak mówią - jak sie nie potłucys to sie nie naucys - a zbytnie niańczenie psa też mu na dobre nie wychodzi. Quote
Yana Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 miód na serce takie informacje :loveu: czekamy na kolejne... to powiadasz ciotka, że jamnior Gringulcowi natrzaskał...:evil_lol: Quote
supergoga Posted June 3, 2009 Author Posted June 3, 2009 Powiem jedno - brzych nas wszystkich rozbolał - i to będzie mój komentarz!!!:evil_lol: Quote
Litiel Posted June 11, 2009 Posted June 11, 2009 http://img32.imageshack.us/img32/2583/gringonabrzegu.jpg http://img198.imageshack.us/img198/7482/gringowtrawie.jpg Quote
Litiel Posted June 11, 2009 Posted June 11, 2009 Gringo kładzie się przy ścianie albo przy jakimś sprzęcie i odwraca w jego stronę blokując sobie wszystkie cztery łapki. Tak mu się śpi najwygodniej :evil_lol: http://img198.imageshack.us/img198/1023/gringospi.jpg I na placu zabaw z Reksiem http://img196.imageshack.us/img196/3008/zreksiem.jpg Quote
supergoga Posted June 11, 2009 Author Posted June 11, 2009 No proszę jaki toewarzyski Gringolec w zabawie z psiakiem. A ogólnie jak Wam się układa? Quote
Litiel Posted June 13, 2009 Posted June 13, 2009 A dzięki, ostatnio nawet całkiem, całkiem nieźle. Gringo jakiś taki jakby bardziej skonsolidowany. Niestety ciśnie mi się na usta tylko takie określenie. Wcześniej był taki jakby go ktoś wystrzelił na wszystkie strony. A teraz sie ustalił. Po tym jak sie przekonał, że nie wszystkie pieski dają sobie wejśc na głowę to wiedzę, że waha sie zanim do któregoś podejdzie. I łatwiej odwrócić jego uwagę i go odwołać. Poza tym uczy się siadać zanim mu rzucę zabawke i całkiem dobrze reaguje na komendę szukaj...zaczyna być lepszy ode mnie. W dalszym ciągu zostaje sam o różnych porach i na różne okresy czasu, i jak ostatnio wróciłam do domu po 4 godzinach to nawet jeszcze śladu łap na stole nie było i szafki na buty nie zdołał przesunąć coby się dostać do drzwi. To z dzisiejszego spacerku http://img269.imageshack.us/img269/3430/nadrodze.jpg http://img195.imageshack.us/img195/892/nadrodze2.jpg http://img4.imageshack.us/img4/3297/nadrodze3.jpg Quote
snuszak Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 a pychol to mu się taki slodki zrobił :loveu::loveu: Litiel ciekawe masz Ty zycie z tym naszym Gringolcem :eviltong: Quote
Litiel Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Eeeee...momentami bym wolala zeby bylo nudniej ;) Chociaz i tak jest o wiele spokojniej niz przypuszczalam ze moze byc. Wiec nie ma co narzekac, a Gringo ostatnio tak spokojny ze sie zastanawiam czy go co nie boli :confused: Quote
Litiel Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 Nixon to nowy kumpel Gringo :loveu: Właściwie to chyba powinnam mieć serce w gardle kiedy oni się bawią ale Nixon to chyba najbardziej pokojowy AST w Polsce. Gringo go zagonił :evil_lol: Biedny Nixon leciał za nim i piszczał :diabloti: A Gringo nic nie jest, po prostu sukcesywnie się relaksuje. Wkrótce zacznie zostawać w domu sam regularnie. Więc to będzie próba generalna http://img36.imageshack.us/img36/7623/gringonixon.jpg http://img188.imageshack.us/img188/8816/gringonixon2.jpg Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.